Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 13 maja 2009

Liczba wpisów: 12

nortus
 
Kłamstwo (o stoczniach) żyje wiecznie ...

...trzeba je tylko powtarzać. Politycy PiS robią wiele, żeby ta zasada zaczęła obowiązywać w Polsce wg PiS.


Prezes PiS Jarosław Kaczyński: - Inne kraje mogą wspierać stocznie, wspierać inne dziedziny przemy-słu, już nie mówię o bankach, a my nie możemy.

I prezes zapowiedział,że europosłowie jego partii z taką nierównością w traktowaniu nowych i starych
państw UE będą walczyć.


Tyle tylko, że takiej nierówności nie ma.

Rzecznik Komisji Europejskiej podkreśla, że od dawna nie wydała ona ani jednego zezwolenia na porównywalną do polskiej pomoc publiczną dla ja-kiejkolwiek stoczni w Europie. Nie licząc dwóch mikroskopijnych (175 i 840 tys. euro) dla dwóch stoczni niemieckich.

Przypomnijmy,że w Polsce pomoc dla stoczni wynio-sła nominalnie 12 mld zł, z czego Komisja część nakazała zwrócić (np. prywatnym wierzycielom).

Dziś Komisja godzi się na pomoc tylko dla tych zakładów,które w tarapaty wpadły po 1 lipca 2008r,
czyli po wybuchu kryzysu. A to nie jest przypadek
polskich stoczni!

W 2008 r. Bruksela uznała, że pomoc dla greckiej stoczni Hellenic Shipyard jest nielegalna, i nakazała jej zwrot. Podobnie było w 2004 r. w przypadku potężnej niegdyś stoczni Iznar w Hiszpanii. Zakłady upadły.

Owszem, w latach 90. Komisja zgodziła się na dużą pomoc publiczną dla stoczni niemieckich. Ale uczciwość nakazywałaby powiedzieć o warunkach.

W zamian za 3 mld euro dwie niemieckie stocznie zostały zamknięte,a produkcja statków zredukowana o 40 proc. Pozostałe zakłady przestawiły się
na produkcję nowoczesnych statków.

Pomoc udzielona polskim stoczniom została prze-jedzona. Za publiczne pieniądze podtrzymywano nierentowne zakłady.

Nie jest też prawdą, jakoby Komisja zezwalała na ratowanie banków, firm motoryzacyjnych i innych gałęzi przemysłu w Europie Zachodniej, a Polsce
mówiła "nie".

KE nieraz godziła się na gigantycz-ną pomoc w Polsce:
=0,5 mld euro dla kopalń,
=50 mln euro dla fabryki Sharpa,
=200 mln euro dla zakładów elektronicznych w Kobierzycach...

A 11 lutego br. - dziesiątki milionów euro dla ośmiu lotnisk. Nie jest wreszcie prawdą, że Komisja potrafiła ostro grać tylko wobec Polski.
Bruksela zabroniła udzielania pomocy np. British Telecom, prowadzi śledztwo w sprawie ulg podat-kowych dla holenderskich koncernów ceramicznych.

Żeby się tego dowiedzieć, wystarczy wejść do rejestru pomocy państwowej w UE na stronach Komisji Europejskiej. Specjalnie dla spin doktorów PiS podaję adres internetowy:

ec.europa.eu/competition/state_aid/register/

Konrad Niklewicz www.wyborcza.pl 2009-05-12

---
A ja dodam od siebie jeszcze,że nie można porówny-wać pomocy dla banków obecnie z pomocą jakie dostały stocznie (i które - tak jak szczecińska rozpieprzyły ją na pensje i podwyżki zamiast na zmiany w produkcji, ale to dzięki związkom właśnie
które nie pozwalały nawet pijaków zwolnić bo on nie ma pieniędzy na życie bo je przepił i pijany przyszedł do pracy).
Dlaczego nie można porównywać obecnej pomocy dla banków i polskich stoczni (poza formalnymi zasadami, czyli datami).
Bnaki są nerwem gospodarki, gdy upadną banki to grozi upadek całemu krajowi - vide Islandia i co tam się działo i dzieje. Upadek stoczni to jedynie upadek kilkunastu dużych kooperantów i kilkudziesięciu malutkich zakładów - czytaj najczęściej pracowików stoczni tylko aby ominąć prawo pracujących jako firmy a nie jako pracownicy
Co nie zmienia faktu krzywdy i kłopotów dla pracowników. Ale to "tylko" kilka tysięcy ludzi a nie np. kilku milionów ludzi jeżeli padną banki. TO jest podstawowa różnica.
Nie wiem jak stocznie gdańskie, ale szczecińska powinna upaść dawno temu. Skończyły się czasy (i to od 1990r) gdy wszyscy mamy dokładać do firmy  aby tylko coś robił, nie ważne za ile.
Tylko pluto na poprzednie zarządy i co się okazało, że sąd uniewinnił poprzedni zarząd od doprowadzenia firmy do upadłości, co tak bardzo pasowało związkom i PIS. I reakcja PiSu już znana" to nie jest polski sąd i sędzia.
Cóż, widać prawo w tym kraju znają tylko Jarosław K. i Zbigniew Z.

I radzę poszukać sobie na ww linku o poczytać tam a znajdziecie wiele ciekawostek. Prawdziwych.
  • awatar gość: Pragne oświecić troszkę autora tego artykuliku, który nie zgłębił niestety tematu: <br/>tu cytuję: <br/>"Najczęściej przywoływanym przykładem taryfy ulgowej stosowanej przez Komisję Europejską są stocznie wschodnioniemieckie. Kilka tych zakładów stało się w latach 90. częścią grupy Bremer Vulkan zatrudniającej ok. 23 tys. osób. Głównym jej udziałowcem było miasto Brema, które udzielało grupie pożyczek obrotowych. <br/>Na początku lat 90. BV realizował śmiały plan ekspansji, kupując spółki różnych branż, np. producentów obrabiarek i elektroniki, a także kolejne wschodnioniemieckie stocznie, mimo że przemysł stoczniowy już odczuwał negatywne skutki rosnącej konkurencji na Dalekim Wschodzie. Zarząd firmy bez trudu uzyskał zgodę na centralne zarządzanie pieniędzmi z subsydiów na rekonstrukcję stoczni byłej NRD. Dzięki temu do BV trafiło na preferencyjnych zasadach (umożliwiających szybką restrukturyzację) 586 mln USD, przyznanych tym zakładom w 1992 r. przez Komisję Europejską - podaje
  • awatar gość: cz2 <br/>Bomba wybuchła cztery lata później, kiedy Bruksela zażądała zwrotu pokaźnej części tej kwoty 415 mln USD, dowodząc, że nie trafiła do zakładów w byłej NRD, lecz przeznaczono ją na operacje firmy w zachodnich Niemczech. Stoczniowa grupa była już wówczas w tarapatach. Strategia zakupów nierentownych spółek się nie sprawdziła. Pod koniec 1995 r. straty BV sięgały 540 mln USD, dług wobec banków blisko 1 mld USD. Jedynym wyjściem było ogłoszenie upadłości. W sierpniu 1997 r. Bremer Vulkan przestał istnieć. <br/> <br/>Trzy wschodnioniemieckie stocznie przejęła w zarząd państwowa agencja do zadań związanych ze zjednoczeniem Niemiec. Dopiero wówczas Komisja Europejska zgodziła się, by dwie spośród nich: Schiffswerft i Volkswerft, dostały kolejną pomoc publiczną w łącznej wysokości 728 mln marek. Uratowało je to przed bankructwem. <br/> <br/>Z kolei historia hiszpańskiej grupy Izar pokazuje, że nawet z wieloletnich zatargów z Komisją Europejską można wyjść na prostą, choć nie be
  • awatar gość: <br/>Z kolei historia hiszpańskiej grupy Izar pokazuje, że nawet z wieloletnich zatargów z Komisją Europejską można wyjść na prostą, choć nie bez wyrzeczeń. W 1995 i 1997 r. Komisja Europejska udzieliła hiszpańskim stoczniom, należącym wówczas do holdingów administrowanych przez państwowe agencje restrukturyzacji, wyjątkowej zgody na skorzystanie z pomocy publicznej w postaci ulg podatkowych wartych łącznie 1,9 mld euro. Pod warunkiem że będzie ona jednorazowa, a zakłady odzyskają rentowność do końca 1998 r. Hiszpania złamała jednak tę zasadę, zasilając stocznie kolejnymi subsydiami, które nie przyniosły spodziewanych efektów. <br/> <br/>Na mocy decyzji Brukseli z 1999 r. Hiszpania musiała zwrócić 111 mln euro. Nie pomogło odwołanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ani rozsądna skądinąd argumentacja o konieczności wspierania europejskiego przemysłu stoczniowego wobec zagrożenia dalekowschodnią konkurencją. <br/> <br/>Obie niemieckie stocznie są obecnie PRYWATNE. <br/>Vo
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
Gigantyczny mandat za jazdę po pijanemu

Mandat w wysokości 700 tysięcy koron norweskich, czyli ponad 100 tys. dolarów, zasądził za jazdę po pijanemu sąd w Norwegii. Kierowca przyznał się
do winy.

W październiku ubiegłego roku policja w Kristian-sand zatrzymała 49-letniego mężczyznę. Badania wykazały, że miał we krwi 1,88 promila alkoholu, podczas gdy dopuszczalna w Norwegii przy prowa-dzeniu samochodu zawartość to 0,2 promila.

Norweskie sądy przyznają mandaty za jazdę pod wpływem alkoholu na podstawie szacunków dochodu i wartości majątku oskarżonego. Skazany we wtorek kierowca ma ponad 751 tys. koron (117 tys. USD) dochodu i majątek wyceniany na 228 mln koron (36,6 mln dolarów). Na ponad dwa lata stracił też prawo jazdy.

---
W zeszłym roku sąd ograniczył mandat kierowcy do 1 miliona koron, bo zgodnie z wyliczeniami powinien być dużo większy.
Przekładając to na warunki polskie: zarabiający średnią krajową powinien zapłacić mandat 30.000 zł i odpowiednio więcej jeśli zarabia kilka średnich.
Czyli roczne dochody. A ci co niby nie pracują powinni płacić wg średniej stawki.
Może wtedy zaczęliby myśleć.
W Norwegii też jeżdżą po kieliszku, jak wszędzie, ale bez takiej brawury i debilizmu.O czym świadczą
statystyki zabitych. A dodam, że w Norwegii można legalnie pędzić bimber na swoich hytte.
Co to dopiero byłoby w Polsce?
 

nortus
 

ustawę przyjęło zgromadzenie narodowe

Francja odetnie piratów od sieci

Najpierw ostrzeżenie e-mailem, potem zwykłym listem.A jak to nie skłoni do przerwania ściągania
pirackich filmów czy muzyki,odcięcie od internetu nawet na rok. Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło kontrowersyjne prawo, które ma ukrócić piractwo.

Kontrowersyjna ustawa trafi teraz do Senatu. Najprawdopodobniej ją przyjmie, a wtedy cała nadzieja francuskich internautów w Parlamencie Europejskim.
Wbrew pozorom uratować ich może regulacja, przeciw
której ostro protestowano także we Francji. Nowe europejskie prawo komunikacyjne zakazuje bowiem
odcinania od internetu bez wcześniejszego wyroku sądowego. A takie jest założenie ustawy, która przeszła właśnie przez francuskie Zgromadzenie
Narodowe.

W tym wypadku cała procedura jest czysto admini-stracyjna. Już od tej jesieni internauci, niele-galnie ściągający pliki z sieci dostaną ostrzeże-nie od francuskiego urzędu walczącego z piractwem
Przyjdzie e-mailem. Jeśli je zignorują, dostaną list.A jak go zignorują,zostaną ukarani zawiesze-niem dostępu do sieci nawet na rok. W dodatku cały czas będą musieli nadal płacić abonament za dostęp do internetu.

Ustawę Hadopi, nazywaną tak od skrótowej nazwy urzędu walczącego z piractwem raz udało się zablo-kować.Miesiąc temu na sali nieobecnych było wielu posłów partii rządzącej i socjaliści odrzucili kontrowersyjne prawo. Tym razem prawica licznie stawiła się na sali obrad. Ustawa przeszła w stosunku głosów 296:233.

===
Nie ma usprawiedliwienia dla kradzieży. Czy ty chcesz pracować za darmo? Pewnie nie, to dlaczego innych chcesz pozbawiać zarabiania?
Jeżeli mnie na coś nie stać to trudno, odczekam i kupię za jakiś czas, ale nie kradnę.
Pomijam, że osoby wierzące mają dekalog zakazanych
rzeczy i jest tam,chyba jeszcze, "7 nie kradnij" ?
  • awatar Afro-Ditta (Panna Dorotka): ja się z tym zgadzam. nie zgadzam się jedynie z internetem na pakiety :) Z drugiej strony jednak. Płyty w Polsce są stanowczo za drogie. Masę z tej ceny można by było uciąć.
  • awatar Wizzu: Agree... chociaż w obecnej postaci to prawo daje władzy ogromne pole do nadużyć (chociażby monitorowanie całej działalności sieci swoich rodaków pod pretekstem, że ktoś może piracić). Ale i tak lepsze to niż nic.
  • awatar Wizzu: @Afro-Ditta (Panna Dorotka): Hmm... na szczęście można obejść system- płyty przez eBay, albo jak pojadę na wakacje do rodzinki- wychodzi mnie 2 płyty i jeden singiel w cenie jednej cd w polsce. O grach czy filmach nie ma co wspominać :/
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Tym obrazom Kościół mówi(ł) głośno: Nie!

Oto filmy na kościelnym indeksie

W piątek do kin wchodzą "Anioły i demony" na podstawie kontrowersyjnej książki Dana Browna. W oprotestowanym przez Watykan filmie papież...
adoptuje dziecko!To nie pierwszy film krytykowany przez Kościół. Oto lista dziesięciu innych, które znalazły się na cenzurowanym.

Realizatorzy wchodzących na nasze ekrany "Aniołów i demonów" podpadli Watykanowi wcześniejszym"Kodem
da Vinci". Utrzymywanie, że Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, a poślubił Marię Magdalenę i miał z nią dziecko, wzburzyła nie tylko środowis-kami kościelnymi, ale i światem polityki.

Składano pozwy o obrazę uczuć religijnych, wstrzy-mywano projekcję obrazu (nie tylko w Polsce, ale i m.in. na Białorusi). We Włoszech doszło do
rytualnego spalenia na stosie książki Browna, w oparciu o którą film powstał, a na festiwalu w Cannes, gdzie w 2006 "Kod" miał premierę, twórców
zwyczajnie wygwizdano.

Spiskowej teorii dziejów i przedstawianiu Kościoła
w niekorzystnym świetle hołdują również "Anioły i Demony", uderzając w papieża, który okazuje się
być mężczyzną adoptującym dziecko. "Tu chodzi tylko o kasę" - powiedział DZIENNIKOWI biskup Tadeusz Pieronek o wykorzystywaniu wizerunku Kościoła na potrzeby komercyjnych produkcji.

Nie lepiej oceniany był cykl filmów o adepcie sztuk magicznych z Hogwartu, "Harrym Potterze". Sztuczki, czary-mary, wróżbici, siły nieczyste, a w to wszystko wplątane najbardziej niewinni - dzieci. Bestellery J.K. Rowling oraz ich kinowe ekranizacje nie podobały się wspólnotom religijnym
które oskarżały młodego czarodzieja o propagowa-nie okultyzmu.

Brytyjski "Ksiądz" z 1994 roku z założenia nie mógł mieć dobrej prasy.
Homoseksualista w sutannie? Seksualne ciągoty księży na ekranie? Kinowa Sodoma i Gomora, która nie powinna ujrzeć światła dziennego.

"Ostatnie kuszenie Chrystusa" Martina Scorsese. Obraźliwy od początku do końca. Jezus walczący z pokusami,strachem,depresją,zwątpieniem, niechęcią i pożądaniem, a do tego odmawiający złożenia ofiary na krzyżu. Plus heroiczny zdrajca Judasz i tchórzliwy Piotr. Takiej wersji Nowego Testamentu
Kościół powiedział stanowcze "nie!".

"Skandalista Larry Flint" Milosa Formana. Bardziej obrazoburczy niż sam film okazał się jego plakat z motywem sylwetki nagiej kobiety, na której ukrzyżowano Woody'ego Harrelsona. Metodą
"dopraw symbolikę religijną pieprzną erotyką i pokaż ją na plakacie" przy promocji filmu posłużył
się ostatnio Chan-wook Park, ukazując światu perwersyjne oblicze "Pragnienia".

"Dogma" Prześmiewca Kevin Smith zesłał w swoim filmie na ziemię dwóch niegrzecznych aniołów, Matta Damona i Bena Afflecka. Anielskim banitom,
którym marzył się powrót za bramy nieba,na przesz-kodzie miała stanąć niezbyt gorliwa katoliczka, Bethany. Jeśli dodamy do tego dwójkę wyluzowanych
proroków, trzynastego czarnoskórego apostoła, nadgorliwego demona,niebiańską piękność,specyficz-ne, czasami mało wyrafinowane poczucie humoru,
a wszystko to suto zakrapiane niezbyt wybrednym słownictwem jasne się staje, że taka "Dogma" nie mogła wzbudzić zachwytów Kościoła.

"Żywot Briana" Monty Python i jego latająca trupa uważali, że świętości nie ma, a kpić wolno ze wszystkiego. Jak się okazało, wolno, choć niekoniecznie z błogosławieństwem Kościoła. Kiedy film zadebiutował w 1979r w Wielkiej Brytanii, tamtejsze środowiska kościelne oskarżyły go o bluźnierstwo.

"Siostry Magdalenki" z irlandzkiego zakonu o zaostrzonym rygorze, przyjmujące pod swój dach zepsute dziewczęta celem zawrócenia ich z drogi
zła i grzechu fizycznymi i psychicznymi upokorze-niami. Za mocno, zbyt przesadnie, kłamliwie. Jednak Kościół prawdziwie rozjuszyła przyznana
filmowi w 2002 r nagroda weneckiego Złotego Lwa. Decyzję jury uznano za prowokacyjnie antyklerykal-ną i antykatolicką,a "L'Osservatore Romano" okreś-liło ją nawet jako "wściekłą i pełną nienawiści".

Kilka zwiastunów dla przypomnienia:





 

nortus
 
"Najmniej lojalni wobec Polski" - europosłowie z LPR


Urszula Krupa, Witold Tomczak i Maciej Giertych, którzy do europarlamentu weszli z listy LPR, byli w głosowaniach najmniej "lojalni wobec Polski" -
tak uznali autorzy raportu, podsumowującego kadencję Parlamentu Europejskiego.

W ostatnich pięciu latach posłom LPR najczęściej zdarzało się głosować inaczej niż większość pols-kich eurodeputowanych - głosi raport przygotowany
przez Wolny Uniwersytet w Brukseli i London School of Economics na podstawie oficjalnych statystyk Parlamentu Europejskiego.

W przypadku tej trójki zgodność ich głosowań ze stanowiskiem większości polskiej delegacji sięga zaledwie 50-59%. Posłowie Platformy Obywatelskiej
przodują natomiast w zestawieniu: w ok. 90% przy-padków głosowali tak jak większość z 54 polskich eurodeputowanych; tuż za nimi są eurodeputowani PiS.

Dla autorów zestawienia świadczy to o dużym stopniu "lojalności" posłów wobec swojego kraju.


W dalszej kolejności opublikowanego na miesiąc przed wyborami europejskimi zestawienia na stronie
www.votewatch.eu są posłowie Partii Demokratycz-nej i lewicy.

Można tam również sprawdzić, jak często posłowie głosowali zgodnie ze stanowiskiem frakcji politycznej, w której zasiadają w PE. Także w tym
przypadku posłowie Tomczak i Krupa okazują się outsiderami: wraz z Bernardem Wojciechowskim mają najniższy wskaźnik lojalności wobec swojej frakcji

Tylko w 60-66% głosowań podnosili rękę tak samo, jak większość eurodeputowanych ich frakcji Niepod-ległość i Demokracja.

W krótkiej karierze eurodeputowanego spośród wszystkich polskich posłów najbardziej lojalny wobec swojej frakcji był Krzysztof Hołowczyc z PO,
zasiadający w chadeckiej EPP, który głosował tak jak większość aż w 98%.

Jednak to właśnie ten kierowca rajdowy, który trafił do PE w grudniu 2007r.,bije rekord absencji
- i to nie tylko w polskiej delegacji, ale wśród
wszystkich 777 eurodeputowanych ujętych w rankingu

Od wejścia do PE Hołowczyc opuścił aż dwie trzecie dni posiedzeń plenarnych.

W PE są eurodeputowani o stuprocentowej frekwencji

Nie ma ich jednak w polskiej delegacji, gdzie najpilniejszymi posłami byli Zdzisław Chmielewski
i Zbigniew Zaleski z PO oraz Urszula Krupa, która do PE w nowej kadencji startuje z listy PiS. Cała trójka ma frekwencję 98,99%.

Michał Kot dla dziennik.pl
  • awatar Drołek Jeż: Ja tam straciłem zaufanie do wszystkich polityków, nie mam pojęcia na kogo głosować i raczej tak już zostanie.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: to oddaj chociaż pusty, nieważny głos. Skreśl wszystkich ale nie oddawaj moherom i PISowi walkowerem miejsca.
  • awatar Drołek Jeż: Może. Spoko, nawet jakby mnie w końcu jaka siła wewnętrzna do głosowania zaciągnęła, na listy pisu bym co najwyżej splunął, ale na PO, lewice czy co tam jeszcze zostało, też zbytniej ochoty nie mam, wszyscy już chyba idiotów z nas zrobili :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
W Stavanger w okresie czerwiec - sierpień br. komunikacja będzie testować stosowanie nowych, dłuższych autobusów miejskich.

Normalne przegubowce mają 18 m długości i zabiera-ją 104 pasażerów. Te nowe mają 24 m długości i zabierają 180 pasażerów.

Oczywiście dłuższy autobus stwarza większe zagro-żenie w ruchu drogowym oraz fakt, że przystanki
dostosowane są do autobusów o długości 15-20 m.
  • awatar krzyslav: O tych "jamnikach" czytalem jeszcze za komuny w Mlodym Techniku. Wtedy nie przeszly bodaj we Francji. Czyzby Skandynawowie byli az tak pazerni zeby wrocic do tego pomyslu? Chodzi o oszczednosci na JEDNYM etacie kierowcy.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: oszczędność oszczędnościami, ale tam nie ma kto pracować. Polacy w Kolumbusie stanowią przeszło 60% kierowców i ponad 50% pomocniczych pracowników. A tam nie jeździ się jak bydło w Polsce: wsiadasz przednimi drzwiami, pokazujesz bilet lub kupujesz u kierowcy i idziesz na tył. Wysiada się środkowymi i tylnymi drzwiami. Inny świat. A pasażerów coraz więcej i jakoś trzeba ich przewieź.
  • awatar krzyslav: @nortus: Jestem fanem motoryzacji i szukam pracy ale nawet gdybym mial wymagane uprawnienia nie odwazylbym sie "powozic" takim monstrum. Pomysl - to jak miedzykontynentalny samolot komunikacyjuny 180 osob w blaszanym pudle na 24 m dlugim.! A kierowca jako tako wie co sie dzieje z pierwszymi 10ma metrami - wsiadlbys do tego, szczegolnie w szczycie? W airbusie jest choc drugi pilot. Z ostatnich 20 lat polowe spedzilem w tym "innym swiecie", dzieki za objasnienie, ale umiem korzystac z autobusu a co wiecej wiem jak to to dziala ;-). Wybacz - to nie zlosliwosc ale we Wroclawiu gdzie mieszkam juz dawno nie jezdzi sie jak bydlo.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Wstyd w kościele - dzieci miały oddać swoje pieniądze


- Skandal, wstyd! - mówią rodzice dzieci komunijnych. Proboszcz Władysław Pawlik zapewnia, że nie ma żadnego przymusu.

Chodzi o ofiarę, którą maluchy miały dać z pieniędzy  podarowanych przez rodzinę - informuje "Gazeta Lubuska".


Komunijny maluch otrzymał od księdza kopertę ze swoimi danymi i instrukcję, że ma tam włożyć część pieniędzy, które dostał od bliskich.
- Zdębiałam. Co to za zwyczaje? - mówiła jedna z matek.

Rodzice przyznają, że to dla nich skandal. Tłumaczą, że przecież i tak by dali pieniądze na ofiarę.

Dwie kobiety potwierdziły też , że jeszcze przed uroczystością wszystkie dzieci dodatkowo składały się "na kościół" po 40 zł.
  • awatar unattainable4u: dobre :) nie smialam sie tak od wielu tygodni ;P w kazdym wojewodztwie sa takie HITy
  • awatar moda i uroda inaczej: moze w ogóle wszystkie prezenty dziecko powinno oddać na kościół, wszyscy ci księża będą się smalić w piekle.
  • awatar moda i uroda inaczej: w dodatku to w moim województwie :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
Siatkówka na piasku na Pulpit Rock Preikestolen

Organizator Beach Volleyball World Championship, imprezy, która odbywa się w Stavanger w dniach 25 czerwca do 5 Lipca,wymyślili sobie mecz pokazowy  na szczycie Ambona Rock - Preikestolen.


Boisko będzie mieć międzynarodowy wymiar 8 x 16 stóp i zabezpieczone na 5 metrów ogrodzenie.

Aby odbył się tam mecz trzeba przetransportować 75 ton piasku do Ambona Rock. Piasek będzie transportowany do Lysefjord łodzią a na górę  przez helikopter. Będzie potrzebne 100 lotów śmigłowca z piaskiem.

Według Aftenbladet, impreza będzie kosztować przekraczających milion dolarów.

Mecz na pulpicie skalnym 604 m nad fiordem? Ciekawy pomysł.

Więcej o Preikestolen znajdziesz poniżej:

nortus.pinger.pl/t/Preikestolen
  • awatar liv: hehehe, byłam na koncercie Kaizers Orchstra na preikestolen w zimie i szlag mnie trafiał, ale w siatkę nie odważyłabym się tam grać *gg*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 





Teatr cieni to rozrywka znana od setek lat, dzisiaj jednak nieco zapomniana i zaniedbana.

Kiedyś bawiła nawet królów, teraz bywa raczej igraszką dla dzieciaków. Jak pokazuje poniższy filmik - całkiem niesłusznie, bo przy pomocy
własnych dłoni i mocnej lampki można zaserwować widzom naprawdę wspaniały spektakl
 

nortus
 

Gdy patrzymy na akrobatów, czasem aż zapiera nam dech. Ich wyczyny przyprawiają nas nieraz o dreszcz przerażenia, gdy wyginają swoje stawy w
nienaturalny sposób.

Breakdance ma w sobie wiele elementów akrobatycz-nych, jednak panowie, którzy pokazują swoje umiejętności w tym filmiku, zrobili ze swojego tańca absolutny majstersztyk gimanstyczno-dance'owy.


 

nortus
 

No i mały dylemat wyszedł:

wynieść się do N, gdzie mnie kochają a nie chcą ?
czy do S, gdzie mnie nie kochają a chcą?

Oto jest dylemat mały.
  • awatar Zła.Kobieta.: Ja bym pojechała do Norwegii. Jest niesamowitym państwem.
  • awatar wesola: Popieram Norwegia w 100% zakochałam się w tym państwie
  • awatar geekon: Też wybrałbym Norwegię.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

2,5 roczne dziecko prowadziło samochód w miejscowości Zielonka w powiecie bydgoskim.

Dziewczynka siedziała na kolanach pijanego ojca. Sprawą zajmie się prokuratura.

Pijany ojciec i 2,5roczny kierowca zostali zatrzy-mani wczoraj ok. godz. 18.30 na drodze w powiecie bydgoskim.

Uwagę policjantów z bydgoskiej drogówki zwróciło volvo S40,za kierownicą którego siedziało malut-kie dziecko. Kiedy zatrzymali auto okazało się, że dziewczynka siedzi na kolanach pijanego ojca.

Po kontroli okazało się, że 40-letni mężczyzna w
wydychanym powietrzu ma 1,6 promila alkoholu.

2,5-latka została odwieziona do matki, jej tata trafił do aresztu. Po nocy spędzonej za kratkami usłyszał zarzut kierowania samochodem po pijanemu

Grozi mu za to do 2 lat pozbawienia wolności. O tym, czy odpowie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia zdecyduje prokuratura.

--
Zdolne dziecko.  D o b r a n o c
  • awatar antybohaterka: Nieżle,jaka zdolna dziewuszka :) Doobraanooc :)
  • awatar ru19: Dobranoc Notrusie::))
  • awatar Expresja: dziecko zdolne - za to ojciec niezdolny do myślenia :P
Pokaż wszystkie (5) ›