Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 3 kwietnia 2009

Liczba wpisów: 11

nortus
 
  • awatar Katerinaz: Tak masz racje wiosna jestm juz u nas na calego.Nie pozwolimy jej tak szybko odejść. Pozdrawiam
  • awatar Expresja: no chyba! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

W państwowej firmie zarobił milion w 17 dni
Jak zarobić milion w... 17 dni  

1,15 miliona złotych w kilkanaście dni - by tyle zarobić, nie trzeba ani napaść na bank, ani podpisać kontraktu z klubem sportowym. Wystarczy być prezesem państwowej firmy. Były szef KGHM, który przewodził spółce przez 17 dni, właśnie tyle zainkasował.


Krzysztof Skóra, były prezes miedziowej spółki, zainkasował w zeszłym roku aż 1,15 miliona złotych wynagrodzenia -w tym 600 tysięcy odprawy -a pracował tylko do 17 stycznia 2008.

Jego zastępcy pracowali dłużej,ale dostali mniej. Mirosław Krutin dostał 590 tysięcy za pracę do kwietnia 2008, a inni członkowie zarządu, czyli
Maciej Tybura i Herbert Wirth, zarobili w zeszłym roku odpowiednio 442 tysięcy i 461 tysięcy zł - ujawnia "Puls Biznesu".


Żeby było po równo,to w KGHM nie mogą też narzekać
związkowcy.Szefowie trzech organizacji broniących pracowników dostali od 182 do 249 tysięcy złotych.
Za samo zasiadanie w radzie nadzorczej dostają od 86 do 89 tysięcy,reszta to pieniądze za kierowanie
związkami.

W tym roku jednak koncernu może nie być stać na tak rekordowe wypłaty - według oficjalnych prognoz ma zarobić jedynie 488 milionów złotych.
 

nortus
 
Nowa usługa Alior SPEED pozwoli ci bezpłatnie przelać pieniądze do Polski


Czy wiesz,że można przelewać pieniądze z zagranicy
do Polski bez opłat?

Jak? Dzięki systemowi Alior SPEED, nowej usłudze wprowadzonej przez Alior Bank. Wystarczy posiadać kartę kredytową w dowolnym banku na świecie,
umożliwiającą dokonywanie płatności w Internecie, a odbiorca przelewu powinien mieć konto złotowe w Alior Banku.

Banki prześcigają się w pomysłach na pozyskiwanie nowych Klientów.Z coraz większym zainteresowaniem spoglądają na Polaków czasowo lub stale przebywa-jących za granicą.

Polacy za granicą

Z punktu widzenia banków Polacy, mieszkający i uzyskujący dochody poza granicami kraju, stanowią bardzo atrakcyjną grupę Klientów. W szczególności
w ostatnich latach, kiedy skala wyjazdów w celach zarobkowych zaczęła gwałtownie rosnąć. Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej do pracy za granicą wyjechało ponad 2 miliony osób. Zdecydowana większość (około 70%)osiadła w trzech krajach:Wielkiej Brytanii,Irlandii oraz Niemczech.

Statystyczny emigrant to osoba poniżej 35 roku życia, ma przynajmniej średnie wykształcenie i osiąga dochody rzędu 20-40 tys. EUR rocznie.

Analizy NBP wykazują, że od 2004 do 2007 r. do Polski wpłynęło ponad 62 miliardy PLN, w tym w 2007 r. wysokość transferów osiągnęła poziom 17 miliardów PLN.

Powyższe dane, szczegółowo analizowane przez departamenty bankowości zagranicznej,spowodowały, że banki stworzyły ofertę wychodzącą naprzeciw
oczekiwaniom emigrantów.

Alior SPEED

Innowacyjne rozwiązanie z myślą o osobach, pracu-jących za granicą, które regularnie przesyłają gotówkę do Polski, przygotował Alior Bank, nowy graczna rynku usług finansowych w Polsce. Większość emigrantów posiada różne zobowiązania w Polsce, część z nich spłaca kredyty hipoteczne, reguluje płatności bądź wspiera finansowo swoich bliskich. Korzystając z systemu Alior SPEED mogą szybko i bez dodatkowych komplikacji wpłacić pieniądze na rachunek swój lub swoich bliskich w Alior Banku.

Jak to działa?

O przelewaniu środków z kart na rachunki bankowe do tej pory można było poczytać w zagranicznej prasie. Rozwiązanie jest bardzo proste i przyjazne
dla użytkownika, a ponadto nie wiąże się z żadnymi kosztami - w przeciwieństwie do przelewów międzybankowych. Dodatkową zaletą jest to, że
nie trzeba zakładać specjalnego, nowego rachunku bankowego, tym samym unikając dodatkowych kosztów.

Alior SPEED pozwala w maksymalnie 3 dni, w łatwy sposób, przesłać środki z każdego zakątka świata - wystarczy mieć kartę przystosowaną do płacenia w
Internecie oraz, oczywiście, dostęp do Internetu.

Jak to zrobić?

Wystarczy wypełnić krótki formularz na stronie
www.speed.aliorbank.pl/speed/, podać swoje dane kontaktowe, dane osoby, do której pla-nujemy przesłać pieniądze,oraz numer jej złotowe-go konta w Alior Banku. Usługa obejmuje najważ-niejsze waluty, w których Polacy pobierają pensje zagranicą, czyli funt brytyjski, euro oraz dolar.
Oczywiście można dokonać przelewu także w innych walutach, jednak wówczas wiąże się to z podwójnym przewalutowaniem - najpierw na euro, a później na
złotówki.Jednorazowo można przesłać 1000jednostek danej waluty, na przykład 1000 $ lub 1000 euro.

Jakie korzyści oferuje Alior SPEED?

Po pierwsze, Alior Bank nie pobiera prowizji za wpłatę środków na rachunek.
Po drugie, osoby, które zdecydują się zostać Klientami Alior Banku i otworzą rachunek wraz z kartą płatniczą, będą mogły korzystać z możliwości
bezprowizyjnej wypłaty środków z bankomatów na całym świecie. W ten sposób nie tylko mogą korzystnie lokować swoje oszczędności w polskim banku, ale również mieć dostęp do tych środków z zagranicy.

Czy to jest bezpieczne?

Bezpieczeństwo transakcji zapewniają rozwiązania informatyczne na najwyższym poziomie. Połączenie między komputerem użytkownika a systemem banku
zaszyfrowane jest 256-bitowym kluczem SSL. Jednocześnie zastosowane technologie zostały dobrane tak, aby zapewnić nie tylko wysoki poziom
bezpieczeństwa, ale też łatwość obsługi. Logowanie do systemu chronione jest hasłem masko-wanym, natomiast każda transakcja jest autory-zowana osobnym kodem.
===
Trzeba sprawdzić. Zależy jakie opłaty bank będzie pobierał w Polsce za prowadzenie konta i karty.
 

nortus
 

Król Norwegii jest Polakiem?

Historycy z Wielkiej Brytanii, Polski i Norwegii zgodnie potwierdzają, że norweska królowa Maud, babcia obecnie panującego monarchy,była w połowie Polką. Tragiczna i romantyczna historia sprzed półtora wieku wreszcie ujrzała światło dzienne.

28 marca w Pałacu Królewskim w Oslo odbyło się spotkanie króla Haralda V z naukowcami z Wielkiej Brytanii, Polski i Norwegii. Historycy z trzech
instytutów zaprezentowali norweskiemu monarsze wyniki dwuletniej pracy. Choć spotkanie miało charakter nieoficjalny, zadecydowano, że nadszedł czas, by dać naukowcom zielone światło do opublikowania wyników badań.

Profesor Maciej Maligłówka z Zakładu Historii Krajów Skandynawskich Instytutu Historii i Archiwistyki UMK w Toruniu, który był obecny na
spotkaniu,nie kryje podekscytowania, mogąc opowie-dzieć, o odkryciu, którego dokonano na początku 2007 roku w Wielkiej Brytanii.

- Przyznam, że początkowo aż nie mogłem uwierzyć w autentyczność odnalezionych dokumentów.Odkrycie o takiej wadze jest dane historykowi raz w życiu. Dziś nie mam żadnych wątpliwości, że norwescy
monarchowie od czasów królowej Maud mają w sobie polską krew.

Romans ukrywany przez dziesięciolecia

14 stycznia 2007 roku darczyńca, który pragnął zachować anonimowość, przekazał do biblioteki angielskiego Institute of Historical Research (IHR) dokumenty pochodzące z połowy XIX wieku. Wśród nich był pokaźny zbiór listów, zapiski sekretarza króla Edwarda VII oraz kilka dokumen-tów opatrzonych klauzulą tajności.Gdy Brytyjczycy zorientowali się, z jakiej wagi świadectwami historycznymi mają do czynienia, skontaktowali się z historykami z Polski oraz Norwegii. Od maja 2007r prace badawcze były prowadzone jednocześnie przez trzy niezależne grupy naukowców.

Od razu skontaktowaliśmy się z kolegami z Poznania
oraz Gdańska i utworzyliśmy grupę roboczą - opowiada profesor Maligłówka. - Prowadziliśmy
coś w rodzaju śledztwa,kontaktując się z instytu-tami historycznymi w całej Europie. Wyniki były dużym zaskoczeniem.Romanse na dworach królewskich były rzeczą bardzo powszechną, w tym sensie historia pochodzenia królowej Maud nie jest ogromnym zaskoczeniem. Genealogia europejskich rodów królewskich kryje wiele wstydliwych tajemnic
które nigdy nie ujrzą światła dziennego.

Niezwykłe było to, że w tym przypadku zachowała się tak bogata dokumentacja, z którą mogliśmy pracować. Komuś zależało na tym, by w swoim czasie prawda wyszła na jaw.

Królowa Norwegii Maud, babcia obecnie panującego króla Haralda V, oficjalnie była córką brytyj-skiego króla Edwarda VII i jego żony, duńskiej księżniczki Aleksandry. Ślub odbył się w 1863 r, 6 lat później na świat przyszła Maud. W 1896 Maud poślubiła Carla Glucksburga, późniejszego króla Norwegii znanego pod imieniem Haakona VII. Na królową koronowano ją w katedrze Nidaros w 1906r.

Z listów napisanych ręką brytyjskiego króla Edwarda VII wynika, iż Maud nie była dzieckiem księżniczki Aleksandry, a polskiej szlachcianki Konstancji Gajdamowiczówny. Konstancja i przyszły król brytyjski poznali się na dworze w Paryżu w 1860r. W tym czasie młody książę odbywał podróż po Europie.
Znany z hulaszczego trybu życia Edward był co prawda pod kontrolą angielskich guwernerów, ale z listów wyraźnie wynika, że nie przeszkodziło
mu to w nawiązaniu bliskich stosunków z piękną szlachcianką. W liście z 1861r nazywa ją "umiło-waną przyjaciółką swojego serca" i dziękuje za
"uratowanie duszy" podczas spotkania w Paryżu. Para nie zaprzestała gorącej korespondencji nawet po ślubie monarchy z księżniczką Aleksandrą. Żona
Edwarda była co prawda piękna i mieniła się wysokim urodzeniem, ale nie rozbudziła zmysłów męża.Edward pisał do Konstancji,że darzy królową
"pewną tkliwością", jednak jego serce bije tylko dla Polki.

Tragiczne losy polskiej szlachcianki

Jak wynika z dokumentów, Konstancja i Edward spotkali się czterokrotnie w latach 1861-1864. Dwukrotnie spotkanie zaaranżowano w Paryżu, raz w Wiedniu i raz w Londynie.Po Powstaniu Styczniowym ród Gajdamowiczów na Litwie dotknęły represje. Ich majątek został skonfiskowany, a rodzice i brat Konstancji, Teodor, zostali zesłani na Sybir. Konstancji i jej siostrze Marii udało się uciec do Rzymu, skąd obie kobiety zabrali do Anglii wysłannicy króla Edwarda. Zamieszkały we dworku w pobliżu Londynu, gdzie Konstancję często odwiedzał król Edward. Po represjach, jakie dotknęły jej rodzinę, Gajdamowiczówna bardzo podupadła na zdrowiu.

Na początku 1869 roku Konstancja zaszła w ciążę. Jak wynika z jej 4 zachowanych listów do Edwarda z tego okresu,była pewna,że nie przeżyje porodu
Błagała monarchę, by zaopiekował się godnie ich potomkiem w razie jej śmierci.

To było bardzo wzruszające - mówi profesor. Czytając intymne i pełne rozpaczy błagania Konsta-ncji, miałem łzy w oczach. Jestem pewny, że ta historia zostanie kiedyś zekranizowana.

Edward VII dotrzymał obietnicy danej Konstancji, że zaopiekuje się ich dzieckiem. Oficjalnie jako datę urodzin Maud podaje się 26 listopada. W
rzeczywistości przyszła norweska królowa urodziła się 22 listopada.Jej przyjście na świat Konstancja
przypłaciła życiem. Nie wiadomo, w jaki sposób
brytyjski monarcha przekonał królową Aleksandrę, by uznała dziecko za swoje.

Właśnie nad tym aspektem historii skrupulatnie pracowali nasi brytyjscy koledzya.Opinie do tej pory są podzielone, ale za najbardziej prawdopo-dobną wersję uznaliśmy tezę przedstawioną przez
profesora Malcoma Graniera z londyńskiego uniwer-sytetu. Aleksandra również miała romans, jej związek z Edwardem był naznaczony emocjonalnym chłodem.
Wiadomo, że kilkukrotnie poroniła, po narodzinach trzeciego dziecka miała duże problemy ze zdrowiem
Prawdopodobnie Edward zagroził, że jeśli nie uzna
dziecka oficjalnie za swoje, zostanie oskarżona o zdradę, co w przypadku królowej oznaczało również zdradę stanu. Potwierdza to list Aleksandry do
jej siostry Dagmary,który udostępnili nam koledzy z Archiwum Moskiewskiego (Dagmara była carycą Rosji).

Portret babki w norweskim pałacu

Do norweskiego monarchy naukowcy zwrócili się dopiero, gdy odkryli większość białych plam w historii i potwierdzili autentyczność dokumentów. Profesor Maligłówka był zdumiony, jak życzliwe przyjęcie spotkało naukowców ze strony Haralda V.

W rozmowie z nami Jego Królewska Mość stwierdził, że nie ma żadnego wpływu na życie swoich przodków
ale ma wpływ na teraźniejszość. Zadeklarował, że
podczas święta narodowego 17 maja w jego tradycyj-nym stroju pojawią się polskie akcenty. Wkrótce zamierza odwiedzić kraj swojej prababki.

Specjalnie na nasze spotkanie nauczył się wymawiać zwroty "dzień dobry" oraz "na zdrowie". Wyraził zainteresowanie, czy udało się nam odnaleźć żyjących przedstawicieli jego polskiej rodziny.

Poszukiwania żyjących potomków Gajdamowiczów okazały się niełatwe. Ślad zaginął po Marii, siostrze Konstancji. Historycy angielscy uważają, że Edward VII zapewnił jej anonimowość i ukrył w którymś z dworków. Zdaniem dr Georga Sandingama z Cambridge, to właśnie potomek Marii Gajdamowicz mógł przekazać cenne dokumenty bibliotece Institute of Historical Research.

5 lat temu do Instytutu Historii na Uniwersytecie Gdańskim zgłosił się mężczyzna w średnim wieku, który twierdził, że podczas zwiedzania Pałacu
Królewskiego w Oslo na jednym z portretów zobaczył
osobę łudząco podobną do swojej babki. Na dowód przyniósł zdjęcia rodzinne oraz zdjęcie portretu
wykonane telefonem komórkowym.Pracownicy instytutu
nie potraktowali jego doniesień poważnie. Obecnie proszą każdego, kto może posiadać informacje na
temat związków swoich przodków z norweskim rodem królewskim, o kontakt z dr Marzeną Mętniak z Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego.
===
Kolejny tron należy do nas?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: Witam, chcialam zaprosic Ciebie serdecznie na nasze forum RPG, na ktorym mozesz sie wcielic w kogokolwiek chcesz! Mam nadzieje ze zajrzysz i zarejestrujesz sie, pozdrawiam cieplutko & przepraszam za spam, paryskierpg.secrets-stories.net/forum.htm
  • awatar I'm a dreamer: he he fajowe
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: ten pan chyba spodziewa się bliźniąt :d
  • awatar I'm a dreamer: ostatnia fajna
  • awatar Anette: ciekawy pomysł na most :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Ibisz kontra Jacyków -
któremu operacje plastyczne pomogły bardziej?


Wydało się, że Krzysztof Ibisz zrobił sobie operację. Tomasz Jacyków otwarcie się do tego przyznał. Który z panów wygląda teraz lepiej?

Dwa dni temu donieśliśmy, że Krzysztof Ibisz poddał się operacji plastycznej i zlikwidował swoje wory pod oczami. Dzięki temu prezenter pozbył się także zmarszczek i ma teraz młodsze spojrzenie.

Dziś na łamach "Faktu" Ibisza poparł Tomasz Jacyków, który stwierdził, że telewizyjnym osobowościom wręcz nie wypada wyglądać źle.

Krzyś ma perfekcyjną budowę młodego,wysportowanego
chłopaka. Dlatego głupio by było, gdyby biegał z pomarszczonym ryjem (...) Jego decyzja jest po
prostu super i kropka - powiedział stanowczo Jacyków
Tomek nie ukrywa, że sam niejednokrotnie poprawiał urodę wstrzykując sobie botoks i nie zamierza tego ukrywać.

Znam kobiety, które zrobiły sobie cycki, ale wciąż twierdzą, że im same urosły. Przyznaję, że to sprawa bardzo indywidualna, ale operacje plas-tyczne już dawno stały się światowym standardem
- tłumaczy stylista

Krzysztof Ibisz czy Tomasz Jacyków - który dzięki operacjom wygląda lepiej?

Porównajcie zdjęcia.
  • awatar Paryżanka: Ibisz po rozwodzie z piekną Anną musiał coś z sobą zrobić . Wybrał radykalny pogram : bedę łaaaaadniejszy ! Wolno mu, każdemu wolno robic to co daje mu szczęscie.
  • awatar chupacambra: Obaj paskudnie i operacje, a nawet zmiana płci -nie pomogą. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Czy picie kawy szkodzi?

Bezpieczna dawka kawy:
od zera do sześciu filiżanek dziennie

Kiedy czyta się kolejne doniesienia na temat wpływu kawy na zdrowie człowieka, można zgłupieć. Czy wierzyć w dobroczynne, czy szkodliwe
właściwości napoju?


Do ogólnie przyjętych faktów należy to, że zawarta w kawie kofeina stymuluje serce i ośrodkowy układ nerwowy, a także - okresowo - podwyższa ciśnienie krwi. Dlatego osobom z nadciśnieniem zaleca się spożywanie minimalnych
ilości napoju.

Często można usłyszeć, że kawa zwiększa ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej, ale bezpośredniego związku nie stwierdzono-wyciąga się taki wniosek ze stwierdzenia, że popularny napój zwiększa ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Mówi się też, że nadmierne spożycie kawy powoduje nerwowość, przyspieszone bicie serca i drżenie rąk. Na wszelki wypadek odradza się jej picie kobietom w ciąży i osobom z wrzodami żołądka.

Ale istnieją również doniesienia o tym, że kawa bardzo dobrze wpływa na wątrobę, zapobiega np. powstawaniu kamieni żółciowych. Że może eliminować
ból głowy i zmniejszać ból mięśni po wysiłku. Że w kawie jest wysoki poziom antyoksydantów, które odgrywają w organizmie bardzo korzystną rolę, m.in.chronią przed rakiem. Wreszcie, że zawiera dużo rozpuszczonego włókna pokarmowego, dzięki czemu przyspiesza metabolizm i pomaga zapobiegać
cukrzycy.

Chyba najbardziej znaną korzyścią płynącą ze spożywania kawy jest oczywiście poprawa koncen-tracji i stymulacja organizmu. Drugą stroną medalu może być bezsenność i nadmierne pobudzenie
- kofeina jest na tyle silnym stymulantem, że istnieją limity Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego dotyczące dopuszczalnych ilości u sportowców!

Jeśli chodzi o dawkę kofeiny, która według specjalistów byłaby bezpieczna dla każdego, to waha się ona od zera do sześciu filiżanek dziennie. Ciężko zresztą o jednolitą definicję filiżanki - może zawierać od kilkudziesięciu
do ponad 250 miligramów kofeiny, jednak zazwyczaj podawana bezpieczna dzienna dawka to nieprzekra-czająca 300 mg substancji.

Według zwolenników kawy, jej zła prasa bierze się w dużej mierze stąd, że w badaniach często nie brano pod uwagę innych czynników, np. ogólnie
niezdrowego trybu życia ankietowanych osób. W zależności od organizmu,kawa może działać silniej lub słabiej. Niektórzy uważają, że jeśli ktoś nie ma problemu z zasypianiem, to znaczy, że nie pije zbyt dużo kawy. To może skrajny pogląd, ale wydaje się, że jeśli ktoś chce dbać o zdrowie to
ważniejszy jest ruch i zbilansowana dieta, niż eliminowanie kawy.

Marta Żylicz

Autorka jest absolwentką biotechnologii na UW i studiów tłumaczeniowych na Uniwersytecie Jagiellońskim
  • awatar gość: nie ważne ile, byle duuuużo
  • awatar szonnya86: w ogóle nie pije i dobrze mi z tym ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Sonćek Ponćek: żałuj. Nie wiesz co dobre. ha ha ha :d
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Gdy problem leży w głowie
Z psychologiem Justyną Domanowską-Kaczmarek* rozmawia Dorota Frontczak

Otyłość może być rodzajem pancerza - pod spodem jest coś tak kruchego,że musi być obudowane 30 kg tłuszczu. Dla wielu osób otyłość jest też alibi dla życiowych porażek.


Dorota Frontczak: Po co ludzie, którzy chcą schudnąć, przychodzą do psychologa?

Justyna Domanowska-Kaczmarek: Pierwsza grupa to ci, którzy chcieliby się odchudzić, ale nie bardzo wiedzą, jak się do tego zabrać. Druga to
recydywiści, którzy próbowali się wiele razy odchudzać. Bezskutecznie.
Okazuje się często, że u nich przyczyna nadwagi leży głębiej, z nimi trzeba pracować dłużej. Z pierwszą grupą zaś praca jest dość prosta i krótka.

Dotyczy głównie motywacji.

Bardzo ważne jest na początku uświadomić sobie, jakie będą zyski, a jakie straty związane z utratą wagi.

Są jakieś straty?

Pewnie! Osoby, które zaczynają się odchudzać, najczęściej myślą, że to będzie rach-ciach, za trzy, cztery tygodnie będą szczupłe i szczęśliwe. Nie zastanawiają się, z czego przyjdzie im zrezygnować. I to na całe życie,jeśli chcą wymarzoną wagę utrzymać. Ktoś lubi pić dużo piwa i prowadzi bujne życie towarzyskie. Nie da się tego robić na diecie.Warto mieć tego świadomość,
bo po pierwszym tygodniu euforii właśnie to będzie sabotować ich dietę. Urodziny koleżanki? Święta? Urlop? Używając przenośni: jak się trasę
pozna wcześniej, można przed zakrętem zwolnić i z niego nie wypaść.

Choć nie zawsze domniemane straty są prawdziwe. Miałam pacjentkę, która miała małe dzieci i zabierała się do pracy, dopiero jak położyła je spać.
Przerażało ją, że zje posiłek o 18 i będzie głodować do 2 w nocy.
Powiedziała o tym dietetyczce i ustaliły, że o 21 może zjeść lekki posiłek.
Bo chodzi o to, żeby nie spać z pełnym brzuchem, a nie o to,żeby ostatni posiłek zjeść o mitycznej 18.

Bywa też, że osoba patrzy na kartkę, gdzie w dwóch kolumnach wypisała zyski i straty, i mówi: Nie, odchudzanie mi się nie opłaca.
  • awatar Paryzanka: Panowie , kupujcie swoim kobietom lustra. Brak zwykłego zwiercidła prowadzi do niezwykłych wynaturzeń.
  • awatar gość: Wolałabym umrzeć z głodu niż z przeżarcia. Naprawdę - przy śmierci z głodu ludzie współczują, zaczynamy już rozumieć że anorexia to choroba i tak traktujemy tych ludzi, jako przegranych w walce z chorobą. A osobę otyłą? Chamstwo, ordynarność, pogarda, niechęć, obrzydzenie. Sama to do siebie czuję i nie widzę powodu by patrzeć na siebie inaczej. Ale nie mam wystarczająco silnej woli żeby się odchudzić jak dziewczyna na fotce nr 1. Może kiedyś, jak dostanę porządnego kopa w dupę od życia to się za siebie wezmę. Albo będę miała pieniądze, to wspomogę się odsysaniem i operacjami. Byleby nie wyglądać jak ktoś na ostatnim zdjęciu.
  • awatar gość: @Thelema: podobno odsysanie jest bolesne i trwa kilka miesiecy
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


K o l o r o w y c h    s n ó w   k o t k i
  • awatar Katerinaz: Dobranoc,słodkich i kolorowych snów
  • awatar Anette: Buziaki :*
  • awatar gość: witaj juz czas
Pokaż wszystkie (3) ›