Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 25 marca 2009

Liczba wpisów: 10

nortus
 




Good Morning.



Sun rises and ...
Seabirds twitter.
Warm waves glitter.
Palm fronds flitter.
Sand crabs skitter.
Good morning, beach.  



by Gephart Donna




 

nortus
 
Mała Zosia siedziała w ogrodzie zasypując dołek, kiedy przez siatkę zajrzał sąsiad. Zainteresował się, co porabia dziewczynka.
- Co tam robisz, Zosiu?
- Moja złota rybka właśnie umarła - odpowiada smutna Zosia. - Właśnie ją grzebię.
- To bardzo duża dziura jak na złotą rybkę, nie uważasz? - dziwi się sąsiad.
- To dlatego, że rybka jest wewnątrz twojego durnego kota.



W samolocie lecącym z Warszawy do Poznania stewardesa mówi do pasażerów:
- Mam dla państwa dwie wiadomości. Jedna jest zła, a druga dobra.
- Jaka jest ta zła? - pytają pasażerowie.
- Na pokładzie mamy uzbrojonych porywaczy.
- A ta dobra?
- Chcą lecieć na francuską Riwierę!



Na lekcji religii katechetka pyta uczennicę:
- Kim chciałabyś być?
- Krawcową, bo bardzo lubię szyć krótkie spódniczki.
- A ty, Małgosiu?
- Zakonnicą.
- Zakonnicą? Dlaczego?
- Bo ja lubię szyć długie sukienki!



Dwóch pijaków wraca z imprezy. Jeden mówi:
- Jasiu, choć, napijemy się piwka.
- Eee, dziś już piliśmy piwko.
- No to może winka?
- Eee, winko też już było...
- No to wódeczki sobie gulniemy...
- Eee, wódki też mam już dość.
Idą dalej, mijają CPN a tam napis: "Promocja - paliwo rakietowe 1 zł/litr"
- Jasiu, tego jeszcze nie piliśmy.
- Jasne, trzeba spróbować.
Chłopaki wypili po 5 litrów i rozeszli się do domów.
Nazajutrz jeden dzwoni do drugiego:
- Jasiu, byłeś w kiblu?
- Nie, a co?
- Nic, dzwonię z Nowego Jorku...



Turysta zwiedzający indiańską wioskę w rezerwacie pyta starego Indianina:
- Czy jeśli zostawię tu na chwilę swój plecak, mogę być o niego spokojny?
- Oczywiście, przecież poza panem nie ma tu żadnego białego człowieka.
 

nortus
 


Kiedy rum zaszumi w głowie,
Cały świat nabiera treści,
Wtedy chętnie słucha człowiek
Morskich opowieści.

Hej, ha! Kolejkę nalej!
Hej, ha! Kielichy wznieśmy!
To zrobi doskonale
Morskim opowieściom.

Pływał raz marynarz, który
Żywił się wyłącznie pieprzem,
Sypał pieprz do konfitury
I do zupy mlecznej.

Łajba to jest morski statek,
Sztorm to wiatr, co dmucha z gestem,
Cierpi kraj na niedostatek
Morskich opowieści.

Kto chce, to niechaj słucha,
Kto nie chce, niech nie słucha,
Jak balsam są dla ucha
Morskie opowieści.

Kto chce, to niechaj wierzy,
Kto nie chce, niech nie wierzy,
Nam na tym nie zależy,
Więc wypijmy jeszcze.




Baksztagiem pruł nasz "I'm Alone", hen, od Meksyku bram,
A Jankes, w dziób kopany, po piętach deptał nam.
Tysiące beczek rumu od lockerów aż po dno,
I nawet kabla luzu, choćbyś robił nie wiem co. Ref.
Sam Neptun śpiewał szanty, po cichu sprzyjał nam,
Więc bił rekordy "I'm Alone", choć groził wciąż Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
"Niech diabli porwą Coast Guard" - tak mawiał każdy z nas.

A dawniej szkuner "I'm Alone", hen, po łowiskach gnał,
Lecz w końcu ryb zabrakło i głód w oczy zajrzał nam.
Za burtę poszły sieci, bo tak krzyczał kobiet tłum,
Jankesi mają ginu dość, postawmy więc na rum. Ref...

Gdy stawialiśmy żagle, to Coast Guard wpadał w trans,
Ta banda bubków w baliach nie miała żadnych szans.
Pułapkę zastawili gnoje, choć tak dobrze szło,
Posłali dzielny "I'm Alone" z ładunkiem aż na dno. Ref...

Niejeden w Nowej Szkocji szkuner taki spotkał los,
A wszystko przez cholerny głód i wiecznie pusty trzos.
Choć jeden z nich - nasz "I'm Alone" - swe miejsce w pieśni ma
I pewnie Neptun lubi go, i w kości na nim gra. Ref.
I nawet śpiewa szanty, po cichu sprzyja nam,
Choć leży na dnie "I'm Alone" i śmieje się Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
"Niech diabli porwą Coast Guard" - tak mawiał każdy z nas.

A ci co pokład "I'm Alone" kochali jak swój dom,
Nie dla nich blaski sławy i nie dla nich w niebie tron.
Niech mają choć ten cichy klang, ten jeden marny dzwon,
Niech każdy do nich woła: "Hej, smugglers z "I'm Alone"!" Ref.
Niech Neptun śpiewa szanty, po cichu sprzyja nam,
Rekordy bije "I'm Alone" i zamknie się Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
"Niech Smuggler pije tylko rum!" - tak mawia każdy z nas
 

nortus
 

Sześć wynalazków, które wyzwoliły kobiety

Pewna watykańska gazeta ogłosiła, że kobiety swoją emancypację zawdzięczają zmywarce do naczyń.
Jak widać, próżno szukać zasług u Germaine Greer czy Virginii Woolf. Jeśli sądzisz, że pigułka antykoncepcyjna czy prawo do pracy i równych zarobków są dla kobiet ważniejsze, to według
"l'Osservatore Romano", mylisz się.

"l'Osservatore Romano" to nieoficjalny dziennik Watykanu.Z okazji minionego Dnia Kobiet zamieścił on artykuł, w którym za najbardziej znaczący wynalazek dla kobiecego wyzwolenia uznał.... zmywarkę do naczyń.

Artykuł na dodatek napisała kobieta, w dalszej jego części wdając się w szczegółową historię
owego niezbędnego każdej kobiecie wynalazku.

Kościół katolicki nigdy nie oddawał pigułce jej zasług za znaczący wpływ na kobiecie życie płciowe.Dodatkowo "l'Osservatore Romano" oskarżał już wcześniej pigułkę antykoncepcyjną o zanieczy-szczanie środowiska i pewien wkład w męską nie-płodność, więc zmywarka rzeczywiście wydaje się tu
wynalazkiem bezpiecznym i mało kontrowersyjnym. Dla niektórych.

Po tych rewelacjach, dziennik "Daily Mail" poprosił swoje współpracowniczki,aby stworzyły listę innych wynalazków, które według nich, rzeczywiście przyczyniły się do poprawienia jakości kobiecego życia w znaczący sposób.

Oto jakie sprzęty nominowały kobiety:

ZAMRAŻARKA - Mary Berry (Celebirty Chef)
Pozwoliła kobietom na zaoszczędzenie czasu spędzanego po powrocie do domu na staniu przy kuchence. Szybki ruch: otwarcie zamrażarki, otwarcie mikrofali lub piecyka i obiad gotowy. W tygodniu, kiedy nie ma czasu na prawdziwe
gotowanie, można odmrażać zrobione w niedzielę schaby albo choćby wyjmować co rano bułki na śniadanie, które po rozmrożeniu są całkiem jak z piekarni.
I dzięki temu mamy 10 minut snu więcej co rano.

AUTO Z AUTOMATYCZNĄ SKRZYNIĄ BIEGU - Anna Pasternak (pisarka)
Anna porównała wymianę auta z ręcznym przełącza-niem biegów na takie z automatycznym do rewolucji
jaką w kobiecym życiu wywołały rajstopy zamiast
opadających pończoch. Na dodatek dużo łatwiej teraz jeździć do pracy w szpilkach.

NAWILŻANE CHUSTECZKI - Maeve Haran (pisarka)
Niewiarygodne, co można osiągnąć za pomocą zwykłych, nasączanych chusteczek w ciągu kilku minut, deklaruje Haran. Nauczona przez swoją matkę, że niemal cały dom można wyczyścić na szybko Kleenexami przed wizytą niespodziewanych
gości, teraz puszcza ten patent w świat.Dziecięce łapki na meblach,kocie ślady na blacie, takim chusteczkom podobno żaden bród się nie oprze.

CHARDONNAY - Jenny Eclair (artystka komediowa)
Według niej, wiele jest rzeczy, które zmieniły kobiece życie na lepsze,jednak mało które uczyniły
je tak przyjemnym jak Chardonnay. Znane również
jako Aubaine, Beaunois, Melon Blanc czy Pinot, wino zrobiło karierę jako napój kobiet pracujących
które po całym dniu mogą zrelaksować się z kieli-szkiem wina na kanapie jak mężczyźni robią to od lat ze szklaneczką brandy. Symbolicznie wyznacza ono status kobiety wykształconej,robiącej karierę
która ma prawo do relaksu po pracy zamiast kolejnego etatu w domu.
"Gdyby kobietom odmówiono Chardonnay" - twierdzi Eclair - "seks zniknąłby z małżeńskich sypialni, a statystyki rozwodowe skoczyłyby znacznie do góry".

JEDNORAZOWE PIELUSZKI - Adele Parks (nowelistka)
Jeszcze nasze mamy pamiętają czasy tetrowych pieluch gotowanych w kotłach.
Choć pewna gospodyni domowa, Marion Donovan, zirytowana wiecznym praniem wymyśliła je w 1946r, do Polski dotarły one całe lata świetlne później.
Teraz pod ręką w każdym markecie, stanowią jeden z cudownych wynalazków współczesnej matki.


REGULATOR ŚWIATŁA (tzw. ściemniacz) - Kathy Lette (nowelistka)
"Żaden inny wynalazek nie pobudził tak bardzo naszego życia płciowego,nawet pigułka" - twierdzi Kathy Lette. Owszem, tabletki dały nam szansę na
urozmaicone życie erotyczne,niezależnie od momentu
cyklu,jednak to ściemniacz wyzwolił nas naprawdę. W przyciemnionym, odrealnionym świetle można pozwolić sobie na zrzucenie ubrań w ultraszybkim tempie,nie martwiąc się rozstępami czy cellulitem
Miłość,jak widać,może być ślepa,ale bez przesady.
Pisarka podaje też przyciemnienie świateł jako sposób na uniknięcie sprzątania przed pojawieniem się gości na proszonej kolacji - wtedy i tak
nie zauważą grubej warstwy kurzu na meblach.

Każda z nas ma swoją prywatną listę wynalazków, które zrewolucjonizowały życie kobiety. Może to być skalpel chirurga, farba do włosów, wysokie obcasy czy pilot do telewizora.Dla jeszcze innych będzie to prawo do kupowania pigułki wczesnopo-ronnej, znieczulenie zewnątrzoponowe podczas porodu czy zasada parytetu w Sejmie, w pracy i wszędzie indziej. Z tymi ostatnimi rzeczami w Polsce wciąż mamy problem, podobnie zresztą jak ze zmywarką w każdym domu - niestety.
  • awatar gość: Zawsze wiedziałam że Watykan to stado tłumoków... Niech tylko przestaną swoje myśli na świat wysyłać, bo czasem nic tylko się złapać za głowę...
  • awatar gość: Zacznę od najbardziej rażącej w tym wpisie sprawy, a jest nią...auto z automatem. Przecież to profanacja samochodu! A jak trudno kobiecinie jeździć w szpilkach, to niech jedzie autobusem, albo zamówi taksówkę. Co do zmywarki zaś, to rozpowszechnienie tego wynalazku nie znaczy, że hasło "baby do garów" traci aktualność...zmieni się tylko sposób zmywania naczyń ;) A u mnie w domu nie ma zmywarki. Proponowałem mamie, że jej z ojcem kupimy, ale nie chciała. :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Gebhardt: a mama nie wolała widzieć przy zlewie swoich mężczyzn przypadkiem? Ale zapomniano jeszcze o karcie kredytowej - to już pełna emancypacja. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

a tu słońce i śnieg. I nie wiadomo czego jest więcej. Biały puch zaczyna znikać wreszcie.





  • awatar - - -: Lesiowa to typowy szczur lądowy-nawet lekkie kołysanie sprawia, że zielenieje na twarzy, a szkoda, bo patrząc na te żaglowce, chętnie wskoczyłaby na pokład
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Włoski sąd skazał tunezyjskiego pilota na 10 lat więzienia za to, że podczas awarii samolotu zamiast próbować ratować spadającą maszynę... modlił się.

"Pobożny" pilot został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci 16 osób - podaje BBC.

Do katastrofy samolotu lecącego z Bari we Włoszech na tunezyjską wyspę Dżerbę doszło w sierpniu 2005 roku. Kilkanaście kilometrów od północnego wybrzeża Sycylii maszyna wpadła do morza.Z 39 osób obecnych na pokładzie uratowały się 23. Przyczyną katastrofy okazała się awaria wskaźników poziomu paliwa, w wyniku której podczas lotu zabrakło paliwa.

Włoski sędzia stwierdził, że pilot wpadł w panikę i zamiast rozpocząć procedury awaryjne zaczął się głośno modlić. Dlatego skazał mężczyznę za
nieumyślne spowodowanie śmierci 16 osób na 10 lat więzienia.

Prawnik z jednej z ofiar katastrofy powiedział, że jest to bez bezprecedensowy wyrok w bezprece-densowej sprawie. - Nigdy wcześniej w historii lotnictwa nie było takiej sytuacji - dodał.

==
brak słów
 

nortus
 
Przez 10 lat myślał, że mieszka z żoną

Pewien mężczyzna w Australii przez lata uzależ-niony od marihuany przez 10vlat wierzył, że jest żonaty - czytamy w "Syndey Morning Herald''.

Byłvprzekonany, że nie pamięta ślubu, bo był pod wpływem narkotyków.

Para mieszkała ze sobą raczej z rozsądku i wygody niż z wielkiej miłości.Po latach w ich związku zaczęło się coraz bardziej psuć. Przez cały czas sądził, że mieszka ze swoją ślubną. Tuż przed rozstaniem kobieta podsunęła partnerowi dokumenty do podpisania. On był przekonany, że są to papiery
rozwodowe.

Gdy 38-letni mężczyzna chciał się związać z kimś innym, nie mógł znaleźć dowodu małżeństwa. Wtedy wyszło na jaw, że ślubu nie było. Dokumenty, które
podpisał w czasie rozstania były w rzeczywistości związane z mieszkaniem, które razem wynajmowali.

W tej chwili oboje prowadzą już własne życie.
  • awatar kizimizi: jakie prawidłowo ?! toż to skandal o tej porze! przecież to jeszcze środek nocy:P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Aptekarze, pomimo możliwości poprawienia błędnej recepty, nie informują o tym pacjentów.

Niejednokrotnie zamiast tego wolą odmówić jej realizacji w obawie przed utratą refundacji z Narodowego Funduszu zdrowia - informuje
"Gazeta Prawna".

W wypadku niewłaściwego wypełnienia recepty przez lekarza, mogą pojawić się problemy z wykupieniem leku. Jednak niektóre błędy na receptach mogą zostać poprawione przez samego aptekarza.

Istnieje między innymi możliwość poprawienia na podstawie dowodu osobistego numeru PESEL pacjenta,
czy wypisanie kodu uprawniającego niektóre grupy pacjentów do nie płacenia za leki. Jeśli poprawki są autoryzowane podpisem aptekarza recepta nie jest podważana przez NFZ.

Jak wynika z kontroli NFZ do najczęstszych błędów jakich dopuszczają się lekarze to brak pełnych danych pacjenta i niewyraźne pieczątki. Jak podaje
gazeta zdarza się też złe wypisywanie nazwy leku lub jego dawki. Zazwyczaj w takich wypadkach lekarze tłumaczą się pośpiechem.

===
Bo prościej wysłać chorego do lekarza, nawet jeśli jest on kilka kilometrów niż samemu pomyśleć.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @"Heretyczka;)": jeżeli NFZ twierdzi, że można to oni chyba wiedzą. Nie sądzisz?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @"Heretyczka;)": to powiedz mi dlaczego spotkałem się z taką sytuacją (kobieta przede mną miała czeski błąd w peselu i przeszło poprawione) ?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @"Heretyczka;)": dodam, że Gazeta Prawna jak do tej pory zawsze podawała wiarygodne informacje i nawet w sądach jej opinie są szanowane.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Kiedy siedem lat temu przyjechał do Anglii, nie znał angielskiego i pracował jako sprzątacz.

Teraz 37-letni Jarosław Kisielewski ma prężną firmę, która nie nadąża z realizacją zleceń. A wszystko dzięki wygranemu turniejowi w telewizji. Polak pokonał tam brytyjskich budowlańców.

"To prawda, jestem rozpoznawalny. Za każdym razem jak wchodzę do sklepu budowlanego, sprzedawcy wołają: <O, to Bobski, nasza gwiazda, jak fajnie, że skopałeś tyłek Anglikowi> - śmieje się 37-letni emigrant, który wystąpił w brytyjskim reality show "Bobski the Builder".

Program wyemitowany przez telewizję Channel 4 zelektryzował publiczność na Wyspach. Idea była prosta: dwie ekipy - polska i angielska, mają zrobić przybudówkę. Polskę reprezentuje Jarosław Kisielewski, który w kraju był m.in. sprzedawcą czekoladek i agentem ubezpieczeniowym, a za kielnię chwycił dopiero na Wyspach.

Jego anglosaski konkurent,Terry, jest budowniczym od kilku pokoleń.

Efekt: Polak, którego na cześć ukochanej przez Brytyjczyków kreskówki nazwano Bobskim, kończy projekt na czas i sporo poniżej kosztów. Z kolei Brytyjczyk, który w programie ciągle narzeka na robotników z zagranicy, oddaje swój projekt w niechlujnym stanie i kilka tygodni po terminie.

Brytyjska publiczność pokochała skromnego budowlańca z Polski. Zaraz po programie w jego firmie rozdzwoniły się telefony ze zleceniami.
"Ten program to był los na loterii" - przyznaje Kisielewski. Wcześniej nie było mu łatwo zdobyć
klientów, a teraz prawie nie nadąża z realizacją projektów. Jego londyńska firma zatrudnia już ponad dziesięciu fachowców, a niektóre projekty opiewają na sumy ponad 150 tys. funtów.

"Piszą do mnie i dzwonią ludzie z całego świata. Ostatnio dostałem nawet zlecenie z Long Island w Ameryce, a wcześniej z Egiptu. Nie mogłem ich
przyjąć, bo nie zamierzam ruszać się z Londynu" - opowiada Polak, który w Anglii mieszka z żoną i córką.

Na Wyspach zaczynał, piorąc dywany i sprzątając w firmie u znajomego Polaka.

Sam nauczył się angielskiego i założył swoje własne przedsiębiorstwo. Budowlankę - jak mówi - ma we krwi. Jego ojciec jest inżynierem.

"Zawsze byłem człowiekiem przebojowym i lubiłem robić koło siebie dużo szumu" - wspomina."W kraju pracowałem jako przedstawiciel firmy produkującej słodycze i agent ubezpieczeniowy. Ale nasz kraj nie wspiera ludzi przedsiębiorczych. To dlatego już siedem lat jestem na Wyspach" - opowiada.

Kisielewski nie planuje na razie wracać do Polski. "Może za kilkanaście lat. Z brytyjską emeryturą w kieszeni będę sobie mógł trochę pojeździć po świecie" - mówi.
===
Braaaaawo !  Więcej takich !
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

z1 = 606

z2 = 022

stan na dzisiaj.

Zmienne zmieniają się codziennie, zwłaszcza z1. Nawet co godzinę = zawsze w górę, z 1 wyjątkiem.