Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 19 marca 2009

Liczba wpisów: 12

nortus
 
Pierwszy człowiek z pendrivem w palcu

Fiński programista ukrył sobie w palcu dłoni dysk przenośny o pamięci 2 GB,który można podłączyć przez port USB - pisze BBC.

Jerry Jalapa stracił część palca lewej ręki w wypadku motocyklowym w biegłym roku. Gdy lekarz przygotowywał dla niego protezę, zażartował, że
jako informatyk powinien sobie do protezy dołą-czyć przenośną pamięć.

Jalapa podchwycił pomysł i poprosił o dołączenie płytki z pamięcią 2 GB.
Malutki dysk ukryty jest pod paznokciem gumowej protezy. Programista może w każdej chwili zdjąć protezę i podłączyć ją do komputera.

Na razie Jalapa "wrzucił sobie do palca" kilka programów, ale bez trudu może nosić tam filmy, zdjęcia czy ulubione piosenki w mp3.

"Myślę teraz o nowej protezie, w której mógłbym zamieścić identyfikator  RFID" - napisał programista na swoim blogu.

==
Praktyczne: USB pod paznokciem, kamera w sztucznym oku, głośniki w obciętym uchu, zasilanie w obciętym członku a bateria w tyłku.
Człowiek przyszłości - jak ulał.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Mandat za przekroczenie prędkości o 1 km/h

Dziennik "Polska" informuje, że Senat prawdopodo-bnie zaostrzy przepisy dotyczące przestrzegania prędkości. Ma też ograniczyć immunitet dla
parlamentarzystów, sędziów oraz dyplomatów.

Głosowanie już dzisiaj, a według ustaleń gazety, restrykcyjne prawo zostanie przyjęte. Zgodnie z propozycją, mandat w wysokości 50 złotych zapłaci ten kierowca, który przekroczy prędkość nawet o jeden kilometr na godzinę.

Senator Marek Trzciński z Komisji Gospodarki Narodowej przekonuje, że nie można karać dopiero po przekroczeniu dozwolonej prędkości o 10 km, jak to proponował Sejm. - To tak, jakbyśmy podnieśli dopuszczalną prędkość o te 10 km na godz

Niektóre mandaty będą niższe

Senatorowie obniżyli jednocześnie pułap niektó-rych mandatów. Na przykład za jazdę szybszą od dozwolonej o 30 kilometrów szofer zapłaci już nie 400, jak chciał Sejm, a 300 złotych.

Immunitetem się już nie wykręcą?

Nowych przepisów bać się mogą parlamentarzyści, sędziowie i dyplomaci.
Senatorowie nie chcą pozwolić, by piraci drogowi z immunitetem wykręcali się od odpowiedzialności za łamanie przepisów drogowych. Jeżeli tylko zostaną złapani na zbyt szybkiej jeździe lub innym wykroczeniu, dostaną mandat.

Ustawa ma wejść w życie w połowie roku, gdy zakończy się budowa centrum automatycznego zarządzania fotoradarami. Kary za prędkość będzie naliczał komputer na podstawie zdjęć, z których sam odczyta dane rejestracyjne pojazdu. Wezwanie do zapłaty automatycznie wyśle właścicielom samochodów.
Centrum będzie działało przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego.

===
Dlaczego?
Już wyjaśniam:
1/ jak można karać za przekroczenie szybkości o 1 km/h (rozumiem że chodzi o 51 km/h zamiast 50 km)
skoro liczniki samochodowe nie mają takiej dokładności pomiaru. W większości państw Europy uznaje się tolerancję do 5 km - chociaż w Norwegii można załapać się na mandat,zwłaszcza w tunelach, za jazdę 53 km/h zamiast 50 km/h.

2/ tolerancja 10 km/h jestfaktycznie przesadzone bo to oznacza, że jeździmy w mieście 60-tką.

3/ dyplomatów zagranicznych mogą pocałować w ....
naszych posłów, sędziów itp. oczywiście należy znieść immunitet.

4/ obniżanie mandatu za jazdę ponad 30 km/h to już nawet debil by nie wymyslił. Za taką jazdę, szczególnie w mieście, mandat powinien wynosić kilka tysięcy zł. Wtedy dopiero zaczną kierowcy myśleć. 300 zł to on na piwo wydaje. To tak jak weszły mandaty za zajmowanie "kopert" - mandacik 500 zł. W Szczecinie złapali dziennikarze faceta, który właśnie dostał taką niespodziankę i co facet na to: "pani a co to jest 500zł, więcej mnie kosztuje jeśli nie złożę dokumentu w urzędzie skarbowym a nie będę szukał miejsca gdzieś". A na pytanie czy nie myśli, że jakiemuś inwalidzie zajął miejsce - odpowiedział: Paaani, te kilka sekund, nic mu się nie stanie"
  • awatar gość: nie czytałam dalej - ale tutuł jest swietny..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Źli szefowie banków w Europie

Szef NBP na liście najgorszych prezesów

Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek znalazł się na czwartym miejscu listy najgorszych szefów banków centralnych w Europie.

Gorsi od niego są tylko prezesi z Islandii, Łotwy i Ukrainy, czyli państw, które spustoszył kryzys gospodarczy.

Ranking największego szwedzkiego dziennika"Dagens Nyheter" otwiera David Oddeson - do niedawna szef islandzkiego banku centralnego i były premier.

Drugie miejsce zajmuje Ilmars Rimsevics - szef centralnego banku Łotwy, a trzecie Wołodymyr S. Stelmach kierujący Narodowym Bankiem Ukrainy.

Na czwartym miejscu znalazł się szef NBP - Sławomir Skrzypek.
Zdaniem redakcji zawdzięcza swe wysokie miejsce niefortunnym komentarzom, które zaskakują lokalny rynek finansowy.

W rankingu występują jeszcze szefowie banków Bułgarii, Białorusi i Rosji.
===
Hip, hip, hurrrrrrra.
 

nortus
 

Prawomocny wyrok austriackiego sądu

Dożywocie dla potwora z Amstetten

Austriacki sąd jednogłośnie uznał Josefa Fritzla winnym sześciu zarzucanych mu czynów, w tym morderstwa syna. Wyrok na 73-letniego potwora z Amstetten, który przez 24 lata więził i gwałcił w piwnicy własną córkę, mógł być tylko jeden: Fritzl resztę życia spędzi w szpitalu psychiat-rycznym. Jeśli terapia okaże się skuteczna, zbrodniarz po 15 latach będzie mógł odzyskać wolność.


Decyzja sądu jest prawomocna;oskarżony zaakcepto-wał wymiar kary. Adwokat Fritzla Rudolph Mayer skarżył się później, że jego klient postępował
niezgodnie z założoną linią obrony. "Nie konsul-tował ze mną ani zaakceptowania wyroku, ani przyznania się do winy" - mówił dziennikarzom tuż
po wydaniu wyroku.

Potwór z Amstetten poznał swój los już czwartego dnia po rozpoczęciu austriackiego procesu stulecia
Rano w sądzie w Sankt Poelten rozpoczęły się
ostatnie mowy obrońcy i oskarżyciela. "To było morderstwo przez zaniechanie i jako takie wymaga najwyższej kary" - zażądał prokurator w mowie końcowej.
Najwyższym możliwym wyrokiem zgodnie z austriackim
kodeksem karnym jest dożywocie. "Żałuję z całego serca. Niestety, nie mogę teraz niczego zmienić" -odpowiedział mu Fritzl.


W skruchę ojca nie uwierzyła córka Elisabeth, którą ten więził w piwnicy przez 24 lata. W specjalnym oświadczeniu dla sądu, odczytanym dzisiaj przez jej prawnika, kobieta stwierdziła otwarcie: "Josef Fritzl musi zapłacić za
swoje winy".

Następnie ośmioosobowa ława przysięgłych udała się na naradę, w trakcie której miała zdecydować o winie Fritzla. Przysięgli zostali przez sędziów
wyposażeni w spis pytań i kwestii, które musieli rozważyć przy podejmowaniu decyzji. Obrady trwały trzy godziny. Po ich zakończeniu okazało się, że
przysięgli nie mieli najmniejszych wątpliwości. Josef Fritzl został uznany za winnego wszystkich sześciu zarzucanych mu czynów, w tym najpoważ-
niejszych: morderstwa i zmuszenia do niewolnictwa.

===
Szokujące, wyrok zapadł czwartego dnia procesu! U nas byłoby to minimum 5 lat, a potem kolejne na odwołania i kasacje. Może wysłać tam naszych sędziów żeby zobaczyli jak się pracuje w sądzie?
 

nortus
 

Chyba pierwszy raz w życiu powiem: POPIERAM WAS !

==

Prawie wszystko jasne, pozostaje pytanie jak to nazwać? Zamrożenie sondaży? Zabetonowanie poparcia? A może po prostu - potęga miłości? Fakt jest faktem - stoi jak stało.

Po kilkunastu miesiącach rządzenia, z kryzysem na karku i kilkoma aferami na koncie,Platforma nie tylko nadal wygrywa w rankingach popularności i sondażach, ale dalej nokautuje rywali.

Platforma Obywatelska nie tylko nadal wygrywa w rankingach popularności i sondażach, ale dalej nokautuje rywali. I nic nie jest w stanie tego zmienić.

Nie zdziwiłbym się gdyby politykom Prawa i Sprawiedliwości po głowach chodziła myśl o zbiorowym porzuceniu polityki.

Oto bowiem wydali od stycznia (jak nieoficjalnie donoszą media) około 7 milionów złotych na kampanię wizerunkową, oto przeprowadzili wielki i w sumie udany Kongres w Nowej Hucie, oto wreszcie nawet przeprosili publicznie za niektóre zachowania z przeszłości - a słupki ani drgnęły.

Sondaż Wirtualnej Polski pokazuje wyraźnie, że nic nie zmieniło się także w grupie internautów: PO może dziś liczyć w niej na 53 procent głosów, PiS zaledwie na 12 procent. Ledwie żyje także lewica.

===
Tekst Michała Karnowskiego dla Dziennik.pl - można tam przeczytać cały komentarz. A dodam, że jest to proPISowski dziennikarz.

W każdym razie popieram: PiSgnomusy wara od polityki, do roboty darmozjady!
  • awatar gość: Nortusie - same tytuły mówią wszystko, to sie nazywa trafienie w 10. Super, nie trzeba dalej czytac wszystko wiadomo
  • awatar Nortus & Potworna spółka: dzięki za uznanie, ale - parafrazując jednego nawiedzonego - warto czytać. :)
  • awatar gość: absolutnie tak !!!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

“Co mam za to kupić? Waciki?”



Ostatnia płyta Britney Spears nosi tytuł "Circus" Wokalistka postanowiła być konsekwentna i zafun-dowała nam niezły cyrk.
Kolejny raz... O co chodzi?

Zanim ujawnimy szczegóły - odpowiedzcie sobie na pytanie: "Co można kupić za 3 miliony dolarów?"

Samolot? Luksusowy jacht? Willę zlokalizowaną w centrum miasta? Jesteśmy pewni, że udałoby się Wam spełnić kilka marzeń. Britney jest jednak wybredna.

Okazuje się, że taka kasa to dla niej stanowczo za mało. Britney odrzuciła bowiem honorarium w wysokości 3 milionów dolarów za wydanie autobio-grafii.Gwiazda uważa, że historia jej życia jest warta znacznie więcej pieniędzy

Tuż przed rozpoczęciem trasy koncertowej Circus piosenkarka spotkała się w swojej kalifornijskiej rezydencji z przedstawicielami kilku dużych
wydawnictw.

Ostatecznie bohaterka biografii odrzuciła propozycje złożone jej przez wydawnictwa: HarperCollins, Random House i Little Brown, ponieważ jej oczekiwania były znacznie wyższe.

Jak donosi magazyn "Us Weekly", gwiazda liczy na to, że znajdzie się wydawca, który będzie gotowy zapłacić za możliwość publikacji jej wspomnień...
kwotę bliższą 8 milionom dolarów. Ważne, że dziewczyna się ceni.

Przynajmniej zna swoją wartość, ale czy Waszym zdaniem ta kwota nie jest zbyt wygórowana?

W autobiografii oczywiście nie zabraknie wspomnień
z klubu "Myszki Miki", pierwszego pocałunku z kolegą z klubu Justinem Timberlake'm, małżeństwa z Kevinem Federline'm, a także opowieści pełnych seksu oraz narkotykowych wizji.Pojawi się również wątek majtek, których nie było i taśmy wideo z
pikantnymi harcami. Nie mamy wątpliwości, że Britney swoimi historiami mogłaby obdzielić kilka biografii.

(Funkyboy, Wirtualna Polska, WENN)
  • awatar Expresja: ale my to wszystko już znamy...
  • awatar happygirl: Jeszcze trochę poczeka i dostanie tą kasę, to raczej nie koniec jej wybryków. Biedna dziewczyna, sława nieco zniszczyła jej psychikę.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Książka telefoniczna z numerami, ale bez nazwisk

Absurdalny przepis zrodził absurdalną książkę telefoniczną.

W najnowszym wydaniu spisu abonentów czeka nas niespodzianka. Całe strony zadrukowane są
numerami telefonów komórkowych, do których nie przypisane zostało imię i nazwisko osoby używającej tego numeru - informuje radio RMF FM.

Na przykład pod hasłem "Urząd Marszałkowski w Krakowie" znajdziemy ponad 200 numerów telefonów komórkowych i tyle samo stacjonarnych. Ale o ile przy stacjonarnych mamy nazwę wydziału, to w przypadku komórki nie ma żadnej informacji o użytkowniku.

Możemy więc, losowo wybierając komórkę, dodzwonić się do marszałka albo dyrektora, a przy odrobinie szczęścia do sekretarki alko księgowej.



Brak słów żeby cokolwiek powiedzieć.
Takich książek jak na fotkach już nie zobaczymy?
  • awatar antybohaterka: Dlaczego tak jest,że im "wyżej" tym"głupiej"? Przepis na karierę: Zgłupieć;/
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: dobry pomysł :)
  • awatar antybohaterka: @nortus skandynawski: a potem juz by było łatwo...Studio Głupoty - I Ty mozesz być kaerierowiczem, szkoły,kursy, preparaty, herbaty na głupote haha:D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Nastolatce odmówiono obsługi w polskim sklepie w East Yorkshire, ponieważ jest Angielką.

Siedemnastolatka Kaley Leighton wybrała się do "Polskiego Sklepu" w miejscowości Goole, aby kupić coś do picia. Najpierw zapytano ją,czy jest Angielką następnie, po potwierdzeniu otrzymała rozkaz wyjścia - pisze Emito.net.

Sklep otwarto miesiąc temu. Nastolatka, która jest studentką opieki społecznej zdrowia w college'u Sixth Form złożyła oficjalną skargę w
lokalnym urzędzie. Sprzedawca został oskarżony o rasizm.

- Moja mama i ja zawsze lubiłyśmy próbować nowych rzeczy. Pomyślałam więc,że mogę wejść i spróbować napoju, jakiego jeszcze nie piłam do tej pory.
Podczas,gdy rozglądałam się po półkach z napojami
mężczyzna pracujący w sklepie podszedł i zapytał czy jestem Angielką.Kiedy odpowiedziałam twier-dząco, powiedział dwa razy: "Wynocha z mojego sklepu". Wypowiedział to bardzo agresywnie. Nie wiedziałam, co zrobić, ponieważ byłam sama a on był dużym mężczyzną. Powiedziałam "okay" i wyszłam - relacjonuje młoda Angielka. - Czułam się zła, przygnębiona i zażenowana. Nie mogłam uwierzyć,co się stało - dodała.


Rzecznik East Riding Council powiedział:Pracownicy
Policji Humberside i urzędu miasta pracują nad sprawą razem,aby prześledzić wszelkie zagadnienia
które pojawiły się w związku z owym wydarzeniem.
 

nortus
 
Nietypowe sposoby na wykurzenie intruza

O miejsce na parkingu walcz... jajami

Dobre miejsce parkingowe w miejskiej dżungli jest na wagę złota. Dlatego walka między kierowcami staje się coraz bardziej zażarta. Dobrze, jeśli
kończy się na słownych potyczkach. W Goleniowie
(zachodniopomorskie) w ruch poszły kurze jaja.


Od trzech dni kierowcy parkujący na jednym z goleniowskich parkingów zanim wyjadą do pracy, muszą wyczyścić samochody z warstwy rozbitych jaj.

Właściciele aut podejrzewają, że w ten sposób
jeden z mieszkańców pobliskiego bloku chce ich zniechęcić do parkowania w tym miejscu.


Tego typu przypadków w całym kraju jest znacznie więcej. Pewien mieszkaniec Warszawy, wyjeżdżając sprzed domu, każdego dnia wytęża muskuły, aby na swoim miejscu parkingowym ustawić... śmietnik.
"Przynajmniej nikt nie zajmie mi miejsca" - mówi.

Emerytowany nauczyciel z Pomorza jest jeszcze bardziej przebiegły. "Wożę w bagażniku plastikową tabliczkę z napisem >Nie parkować - tylko dla kierownictwa<. Zawsze korzystam z niej na wakacjach, kiedy zależy mi, aby nikt nie zajął mi zdobytego miejsca" - chwali się.

Znasz inne sposoby na zdobycie i zachowanie miejsca na parkingu?
Udokumentowałeś nietypową sytuację na parkingu, robiąc zdjęcie lub film?
Przyłapałeś bezczelnego kierowcę,który zaparkował
łamiąc wszelkie przepisy?

Wyślij mejla na adres: spoleczenstwo@dziennik.pl. Najzabawniejsze historie i zdjęcia opublikujemy.

ha ha ha ha - płakać czy śmiać się?
  • awatar Anette: u mnie na parkingu pod drzewami zawsze jest miejsce. Ptaki robią swoje :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anette: tak je wytrenowałaś? :) Miłego dnia słonecznego. Tu aż praży
  • awatar Anette: @nortus skandynawski: specjalna odmiana. Obsrańce mokotowskie, trenują na turystach w parku Łazienkowskiem
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
Anna Mucha: Polska leży gównami! (uzupełniłem)

Takie słowa w ustach młodej aktorki, która zapo-wiedziała, że po raz kolejny wyjedzie do Stanów Zjednoczonych pokazują prawdziwy powód jej emigracji.
Anna Mucha, która przekonuje, że chce w USA podjąć studia aktorskie, w rzeczywistości po prostu nie może znieść zalegających wszędzie psich kup. I wypowiedziała im wojnę.


Na swoim blogu Mucha niemal poetycko opowiada o swoich wrażeniach związanych ze zbliżającą się wielkimi krokami wiosną.

"Wiosna...Myślicie, że w Warszawie wiosna pachnie fiołkami? Że pachnie nowalijkami?! A gówno! Nie jest to nawet zapach spalin, wbrew temu co śpiewa
T-Love. Po tym jak spłyną śniegi, przy pierwszych oznakach wiosny nadchodzą one - forpoczta warszawskiej wiosny - "przebiśniegi", czyli brązowe placki psich kup, które roznoszone są na całe połaci chodnikowych ścieżek".

Gówna są wszędzie. Dosłownie wszędzie. Nie ma chodnika w Warszawie, nie ma skwerku, nie ma placyku, gdzie nie byłoby psich gówien. Rzadkie lub bardziej zwarte,mieszane, rasowe, stare i nowe rozmazane lub dumnie czekające na pierwszego roznosiciela", połyskujące w słońcu lub mieniące się lekką zielenią. Wszechobecne GÓWNA. Kupy, gówienka, dwójeczki, stolce, kał,odchody, klocki, kaka, bezy, bobki, psie precelki, ekskrementy. Dajcie mi jeszcze dwie minuty - wymyślę kolejne fantazyjne nazwy na te brązowe placki" - pisze Anna. I sięga do historii.

"Polska leży gównem.Była drewniana,była murowana, była nawet szklana.Dziś jest obsrana i obszczana.

To wasz psi obowiązek - sprzątanie po swoich
pupilach. To nie słoma, drodzy Państwo - lecz gówno nam z butów wystaje!" - oburza się aktorka.

Słusznie?

==
Zobaczcie wyniki sondy? Gdzie jest te 83% ?
To chyba psy odpowiadały.
 

nortus
 

W 2008 r. czytanie książek zadeklarowało zaledwie 38 proc. badanych Polaków.

To najniższy wskaźnik czytelnictwa zanotowany w historii systematycznie prowadzonych obserwacji, tj. od 1992 r.


Coraz mniej osób czyta, za to coraz więcej chce pisać książki i je wydawać.

38% Polaków objętych badaniem przeprowadzonym przez Bibliotekę Narodową w listopadzie zeszłego roku zadeklarowało, że w ciągu roku sięgnęło
po choć jedną książkę. 62% Polaków nie miało więc przez rok kontaktu z żadną książką.

Tendencja spadkowa w polskim czytelnictwie obser-wowana była od lat.Spadek ten przebiegał stopniowo
początkowo (lata1994-2004)polegał na zmniejszaniu
się intensywności czytania (deklarowanej liczbie książek,po które sięgnęli ankietowani), następnie
- ogólnej liczby czytelników (z 58% w 2004 r. do 50% w 2006 r. i 38% w 2008 r.).

Z ostatniego badania wynika, że w latach 2006-2008 wskaźnik czytelnictwa zmniejszył się we wszystkich kategoriach społeczeństwa, z wyjątkiem
mieszkańców największych, ponad 500- tysięcznych miast, gdzie odsetek czytelników nawet nieznacznie wzrósł (z 54% w 2006 do 57% w 2008).


Badano także,po jakie książki sięgają czytelnicy. W 2008r.,ci, którzy zadeklarowali, że mieli kontakt z przynajmniej jedną książką, wybierali
przede wszystkim popularne powieści:
obyczajowo-romansowe (18%) i sensacyjno-kryminalne
(15%) oraz książki encyklopedyczno-poradnikowe (14%). Ogólnie więcej amatorów znajdowała litera-tura piękna (65%) niż niebeletrystyka (46%).
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Taka sobie baba: jak Polacy czytają to widać na wielu blogach piszących "wogule" :)
  • awatar antybohaterka: Filologiczny skandal! Racja,że czytanie eliminuje błędy. Można powiedzieć,że wytwarza się jakaś elita czytających i nie-. Czytających więcej niż 1 książka na rok;/ Brak czasu zbiera czytelnicze żniwa...
  • awatar Anette: niestety smutne ale prawdziwe
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Ale zostawiam coś do przemyślenia na temat odwiecznej polskości Szczecina.