Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 18 marca 2009

Liczba wpisów: 10

nortus
 

"Silna Polska zbuduje silną Europę,a nie odwrotnie

Według niej Tusk postawił jednak na Europę i jadąc na zachód kłania się w pas.

- Jarosław Kaczyński z uwagi na wzrost nie musiał się kłaniać, tylko stał prosto" -

powiedziała Rokita.

---

Co by się działo gdyby te słowa wypowiedział pos. Palikot? Jakby go opluwali, wyszydzali, obrzucali błotem że się z karła nabija. Ale jak mówi Barbie-Nelly to jest OK.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Ludzie kim Wy jesteście i gdzie wy żyjecie ?IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl wpis na forum GW
Gość: Obcy 21.11.07, 21:01 Odpowiedz

Od około miesiąca jestem czasowym mieszkańcem Szczecina z tytułu obowiązków zawodowych. Miasto zaniedbane i brzydkie jak cholera. Lepkie od brudu. Robić nie ma co bo knajpy marne, towarzystwo to jacyś kretyni lub oprychy z pod
ciemnej gwiazdy. Imprez jakichś z wyjątkiem ciekawych jazzowych to nie ma wcale.Tak czytam te posty na forum i nie mogę się nadziwić chamstwu i
głupocie,problemy poruszane to jakieś wyimagino-wane deliryczne pomysły. Ale ktoś to pisze , podejrzewam, że to jakieś odbicie tych bywalców pubów z szczątkowymi móżdżkami. Zresztą poziom rozwoju mieszkańców odzwierciedla fakt,że ktoś wybrał na Prezydenta miasta tego Jurczyka co obśmiała cała Polska.
Tu na tym forum produkują się jacyś idioci , bo ani dowcipni ani logiczni,ciągłe ubliżanie, takie obrzucanie się nieczystościami jak małpy w ZOO, w efekcie nieśmieszne. Ja myślę ,ze Ci wszyscy wartościowi ludzie to powyjeżdżali bo spotykałem świetnych ludzi ze Szczecina, zarówno zawodowo jak i towarzysko.
Wiem,że nie wszędzie jest Poznań czy Wrocław ale aby miasto wojewódzkie było taką śmierdzącą dziurą bez perspektyw to straszne. Ale perspek-tywy wyznacza poziom mieszkańców i to tłumaczy wszystko

===po steku pomyj wylanych na niego uzupełnił informacje o sobie===

Przyjechałem z Warszawy, ale to nie ma znaczenia, bo prawdę mówiąc to Warszawa jest taką megawiochą ze względu na napływ również nieciekawych ludzi. Ja myślałem,że miasto portowe/w dobrym znaczeniu/
żywe, blisko granicy, Berlin o rzut kamieniem, kiedyś najpiękniejsze dziewczyny w Polsce, finalistki Miss Polonia to był Szczecin i Województwo, przecież Szczecin jeszcze niedawno dyktował różne trendy.
I co z tego zostało ? No chyba widzicie sami. I lokalny patriotyzm w formie negacji oczywistych faktów niewiele tu pomoże. Przecież czytam gazety i widzę ile tu słowotoku i gadulstwa , licytacja w sferze werbalnej bez diagnozy. I takie widoczne pragnienie aby komuś nic nie wyszło bo jest z innej grupy. To znaczy ludzie nie jakoś kiepsko się utożsamiają z miastem jakby na straty je
spisali. To mam na myśli.
A ty kiełbaska z tymi wędliniarskimi aforyzmami to taka inteligencja w niedokonanym pierwszym pokoleniu chyba jesteś, ale pracuj nad sobą bo to
chwalebne.

===
wyjaśnienie:kiełbasa i typ podobne nazwy to ksywki jednego z najbardziej zajadłych komentatorów, plującym g... i wyzwiskami na każdego co chce coś zrobić dla miasta, kto ma inne zdanie niż on. Jest kilka osób plujących na wszystkich i na wszystko, ale w zasadzie oni piszą najwięcej. Wszystko źle, oni wiedzą wszystko najlepiej. Orły po prostu.
Chcesz zobaczyć chamstwo i q...two to proponuję poczytać forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70 forum szczecińskie GW. Tyle bluzgów chyba nigdzie nie znajdziesz, na każdy temat, nie ważne o czymś ktoś napisze, te geniusze zrównają wszystko. Ale taka właśnie jest mentalność szczecinian, ale rodowitych szczecinian, których ojcowie jak tu przyjechali okupować ziemie to niszczyli spłuczki w kiblach - bo w niemieckich domach było wc w każdym budynku a oni nie wiedzieli do czego to służy. Więc rwali i niszczyli. Szczera prawda. Niestety.
  • awatar gość: nie poznales prawdziwego piekna szczecina ;] w Poznaniu takie same chamstwe..wiem bo sie przeprowadzilam ze szczecina do poznania.. cos ci sie nie podoba to sie wyprowadz albo nie komentuj
  • awatar malg: Prosze Pana , chyba bedzie lepiej jak nie bedzie Pan dołowal wszystkich dookoła. Skoro przyjechał Pan do Sz-cina to prosze swoje dobre doswiadczenia ze swiata przelac na nasz grunt. My jestesmy otwarci na nowosci, to że nie jest idealnie to nie tylko nasza wina ale rowniez ludzi naplywajacych z róznych stron , którzy tutaj chca robic kariery. Czego oczekiwał Pan od miasta ? Ma Pan prace - to prosze to docenic . Kultura w miescie jest dostepna w bardzo szerokim zaresie. Prosze spróbowac wystartowac w wyborach , moze Panu sie uda ta trudna sztuka rządzenia . pozdrawiam
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @malg: Owszem przyjechałem tu kiedyś. Ale z przykrością stwierdzam, że to była najgorsza decyzja w moim życiu. To że mam pracę to żadna łaska. Proszę podać mi adresy: basenu, hali widowiskowej, przyzwoitej opery, teatru (Pleciugę wybudowali teraz Niemcy!), sklepów, muzeum, filharmonii, niedziurawych dróg i wiele innych pytań. Szczecin ma możliwości ale dupnych mieszkańców, którym wszystko przeszkadza. Droga-nie, spalarnia-nie,fabryka-nie,kino-nie,nowe osiedla-nie, wieżowce-nie ... to jedyna odpowiedź szczecinian na cokolwiek co ktoś chce tu wybudować i zrobić. Dlaczego fabryki powstają w Goleniowie, Policach, Stargardzie, Kobylance ale nie w Szczecinie? Zastanów się!
Pokaż wszystkie (15) ›
 

nortus
 

Ile zarabiamy zdaniem prezydenta Kaczyńskiego

Czy prezydent Lech Kaczyński wie, ile zarabiają Polacy?

We wtorek w Piotrkowie Trybunalskim cała sala pękała ze śmiechu,kiedy prezydent był zdumiony, że ludzie mało zarabiają.

Prezydent Lech Kaczyński w Piotrkowie Trybunalskim
Podczas spotkaniu młoda dziewczyna zadała Lechowi Kaczyńskiemu pytanie, jak mają żyć zwykli ludzie, którzy zarabiają 900 zł i muszą za to utrzymać
rodzinę.

Prezydent był zdziwiony kwotą. Zauważył, że przecież średnia krajowa wynosi 3,2tys.zł brutto.

Wtedy piotrkowianie buchnęli śmiechem. -
Ten śmiech świadczy o tym, że Polska jest bardzo zróżnicowana - mówił prezydent dodając, że np. w Orlenie nikt by się nie śmiał ze średniej
krajowej, bo tam przeciętnie zarabiają 8 tys. zł. Nie licząc zarządu. - W Warszawie takiego śmiechu też by nie było, bo wiele osób zarabia więcej niż
średnia krajowa - mówił.

W czasie konferencji prasowej raz jeszcze wrócił do śmiechu na sali. - Ten śmiech na sali to była jedna z najcenniejszych rzeczy, które dały mi nie
tyle poznać, co odczuć, obecną rzeczywistość - powiedział.

===
I ten człowieczek śmie się nazywać prezydentem? Jak nie wie jak żyją obywatele - jego pracodawcy?
Co robią te tłumy doradców jego? On ma wiedzę o kraju jak Gierek kiedyś. Czy on wie, że za jego premię (50.000 zł) ludzie żyliby przez 4 lata?
(licząc że zarabiają 1000 zł miesięcznie).
  • awatar Expresja: krasnal - duchowo i cieleśnie
  • awatar Anette: niestety, sobie premie przyznają a większośc ludzi żyje na granicy ubóstwa
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Takiego kandydata na pewno nie ma cała Europa. Twórca hasła "nie będzie niczego" będzie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego!

Krzysztof Kononowicz startuje na europosła. Będzie wstyd na całą Europę? - zobacz wideo

"Znowu będzie wielki wstyd na całą Polskę. Adam Czeczetkowicz wystawia Kononowicza na europosła" - napisał na forum portalu poranny.pl ~oburzony~. I wkleił link do filmiku, na którym Andrzej Czeczetkowicz przedstawia Krzysztofa Kononowicza jako kandydata do europarlamentu.

Kononowicza wystawiło Podlasie XXI wieku. Białostoczanin ze Starosielc będzie kandydował jednak z listy Związku Słowiańskiego (obydwa ugrupowania zawarły porozumienie).

Będą startować na europosła,do Unii Europejskiej (...) Chciałbym,żeby pieniążki z Unii Europejskiej
wpływali do Białegostoku, i do Warszawy i nie tylko, i do całej Polski, bo Polska musi być bogata, uczciwa, godna i rzetelna - tak mówi w filmiku Kononowicz.



Krzysztof Kononowicz (ur. 21 stycznia 1963 w Kętrzynie) – mieszkaniec Białegostoku, który kandydował na prezydenta Białegostoku oraz do Rady Miejskiej Białegostoku z okręgu wyborczego numer 4 w wyborach samorządowych w roku 2006, startując z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców Podlasie XXI wieku. Z wykształcenia kierowca-mechanik.

W wyborach na prezydenta Białegostoku w 2006 r. uzyskał 1676 głosów (1,89%), co dało mu szóstą pozycję. Rzecznikiem Kononowicza w trakcie wyborów był Adam Czeczetkowicz, działacz związany ze środowiskami nacjonalistycznymi.



Ale będą JAJAJAJAJAJAJAJAJAJAJAJA JAJA !!!!!
  • awatar chupacambra: Nie, nie NIE!! Błagam!! To już lepiej niech ta Jola Rutowicz startuje..Chociaż jak pójdą we dwoje - 'dream team' po prostu :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Jolka plus Kononowicz i do tego ta od kurwików w oczach = idealny parlament :)
  • awatar Anette: znowu medialny cyrk :/
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Hiszpański operator telefoniczny Telefonica poinformował, iż zaoferuje swym bezrobotnym klientom - których jest pół miliona - obniżenie płaconych przez nich rachunków o połowę.

Obowiązująca przez cały bieżący rok redukcja dotyczyć będzie opłat z tytułu użytkowania zarówno telefonów stacjonarnych,jak i komórkowych
zarejestrowanych co najmniej pół roku wcześniej. W wymiarze kwotowym obniżka może maksymalnie sięgnąć 20 euro na każdego klienta.

Wskaźnik bezrobocia wynosił w Hiszpanii w lutym około 15% - czyli więcej niż w jakimkolwiek innym państwie Unii Europejskiej. W liczbach bezwzględ-nych oznacza to blisko 3,5 mln osób pozbawionych pracy.

Posunięcie to nie służy zdobyciu nowych klientów, ale stanowi pomoc dla tych, którzy mają problemy - oświadczył prezes Telefoniki Guillermo Ansaldo.

Redukcje, zaoferowane nie tylko bezrobotnym, ale również nowo tworzonym małym i średnim firmom, mogą kosztować hiszpańskiego operatora do 100 mln
euro- twierdzą analitycy. Ich zdaniem, Telefonica chce przy okazji osłabić rynkową pozycję swych tańszych konkurentów.
 

nortus
 

Z kolekcji ofiarowanej Polsce przez polskiego emigranta zniknęły bezcenne archiwalia, m.in. unikatowa korespondencja Ignacego Paderewskiego z Józefem Piłsudskim i Wojciechem Korfantym, alarmuje "Rzeczpospolita".

Gazeta opisuje smutne losy eksponatów, jakie od 1968 r. zbierał mieszkający w USA Stanley Naj. Kosztowały go 96 tys. dolarów. Ich wartość historyczna była jeszcze większa. W 1988 r. kolekcjoner -za pośrednictwem polskiego konsulatu
w Chicago- zaczął przekazywać swoje zbiory Polsce.

Eksponaty i bibliotekę miało przejąć Towarzystwo Polonia (poprzednik Wspólnoty Polskiej). Uznano je za tak cenne,że opierając się na nich zamie-
rzano ufundować ośrodek dokumentacji wychodźstwa polskiego w Pułtusku.

Ponieważ pomieszczenia ośrodka nie były jeszcze gotowe,fragment zbioru przechowywano na podwórzu, przykryty plandeką. Ustalono, że dokumenty doty-czące rządu londyńskiego zostały spalone przez jednego z pracowników Domu Polonii.

Ocalała część kolekcji trafiła teraz do Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

Sławomir Radoń, szef Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych jest zdania, że losami kolekcji Naja powinna się zająć prokuratura.

===
brak słów. Po co mam wojna? Sami niszczymy.
 

nortus
 

Nawet najwięksi przeciwnicy PiS muszą przyznać, że projekt ustawy,który pisowcy złożyli w Sejmie, jest rewolucyjny, a jej uchwalenie przyniesie
zmiany głębokie i trwałe. Idzie o zmuszenie osób prywatnych,więc właścicieli domów jednorodzinnych
i wielorodzinnych,a także właścicieli budynków komercyjnych, do wywieszania flagi narodowej w święta państwowe.

A najśmieszniejsze, że będzie pięknie i wzniośle, choć rodzi się wredne podejrzenie, że ten projekt
PiS to jakiś spisek rozłamowców wymierzony przeciwko braciom Kaczyńskim.
Przecież to oni dwa lata temu mimo święta państwowego nie wywiesili flagi na rodzinnym domu. Może ktoś chce ich teraz ośmieszyć?

===
Idea wzniosła, ale na rozkaz. Dlaczego Polacy nie wywieszają flagi narodowej? Może nie czują takiej potrzeby. Pięknie wygląda to w Ameryce czy Skandynawii gdzie wiszą flagi lub barwy narodowe.
Ale my się w ogóle nie szanujemy, więc i tak podchodzimy pewnie do flagi.
Ale nie na rozkaz, na siłę nic się nie uzyska.
Już dzisiaj administracje muszą wywieszać flagi na święta państwowe - i jak to wygląda? W Szczecinie - żałośnie. Więcej flag wisiało na euro niż w święta. Nawet spółdzielnie mieszkaniowe i administracje miejskich domów mają to gdzieś. Na domkach to w ogóle rzadkość.

Miłość na rozkaz - ciekawe.
 

nortus
 
Dziwny strój żony prezydenta na spotkaniu z papieżem 17 - 18 marca 2009 r. Benedykt XVI rozmawia z prezydentem Kamerunu Paulem Biyu i jego żoną Chantal.
  • awatar gość: Swietna , urocza kobieta - piekna
  • awatar vivrenka: Ładna kobitka swoją drogą. może ta "czapka-kapelusz" coś oznacza? masz krzyżyki...
  • awatar gość: swoje brwi ma wygolone a te misternie namalowane aby podreslić efekt pieknych oczu - udało sie ! Ona była tam królowaą dnia a nie zaproszony Majestat
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Kiedy dowiedziałam się, że Jan Rokita chce od Lufthansy 300 tys. euro, przerwałam milczenie.

Upłynął miesiąc od udziału dr Wiesławy K. w zagra-nicznej konferencji naukowej,jej powrotu 10 lutego
z Monachium do Krakowa samolotem Lufthansy, rejs LH3336, który planowo miał wystartować o godzinie 21.25.Po prawie dwugodzinnym oczekiwaniu na pasie startowym, gdy wreszcie wyprowadzono z samolotu pasażera,z którym pilot nie chciał lecieć, pod-
szedł do niej funkcjonariusz niemieckiej straży granicznej i zapytał po angielsku,czy nie chcia-
łaby podać swojego adresu i być świadkiem incy-dentu,do jakiego doszło na pokładzie tego boeinga 737. Odmówiła, choć bardzo dobrze widziała, co się działo.

Potem,już przy wysiadaniu na lotnisku w Krakowie, a było to ok. 1.30 w nocy,podeszła do niej stewar-desa i zapytała, czy przypadkiem nie zmieniła zdania i czy zgodzi się być świadkiem.Nie zgo-dziła się po raz drugi. Po raz trzeci odmówiła, gdy następnego dnia zatelefonował do niej dzien-nikarz radia RMF i poprosił o zrelacjonowanie tego,co się działo,bo "przecież wiemy,że była Pani w tym samolocie, którym miał lecieć Rokita.

Ani w domu,ani na uczelni dr K. nie opowiedziała, co było w samolocie, choć bała się, że ktoś roz-pozna ją po głosie,bo słuchając relacji radiowych i telewizyjnych, w tle wrzasków wzywającego na pomoc rodaków Rokity, można usłyszeć jej głos:
"Niech pan wysiądzie". Nie chciała przyznać się, że była w tym samolocie, bo dla niej to nie była żadna sensacja,ale coś tak żenującego, że chciała o tym jak najszybciej zapomnieć. Nie chciała też
szkodzić politykowi, który i tak musi mocno przeżywać odsunięcie go na boczny tor.

Przypuszczała, że Rokita wszystko przemyśli, przeprosi za swoje zachowanie i będzie po sprawie.

Tak jednak się nie stało i gdy kilka dni temu dr K. przeczytała w "Gazecie Krakowskiej", że Jan Rokita chce żądać od Lufthansy 300 tys. euro
odszkodowania, wytoczyć proces nie tylko tym liniom lotniczym, ale i władzom niemieckim, bo został potraktowany jak na Białorusi, to zmieniła zdanie i przyznała się,że siedziała w 11. rzędzie tego samolotu. Rokitowie byli w 9.

Nelly Rokita przy oknie, jej mąż w środku, miejsce przy przejściu było wolne.

Dr K. nie wie,kiedy Rokitowie wsiedli do samolotu
Nie było ich w sali odlotów,gdzie wszyscy czekali na opóźniony start. Do samolotu szła "rękawem" na samym końcu i też ich nie widziała. Dopiero gdy wszyscy byli już na swoich miejscach, zauważyła kobietę w wielkim czerwonym kapeluszu i w białych
rękawiczkach, która przeszła przez cały samolot i wdała się w rozmowę po niemiecku ze stewardesą, pokazując na mężczyznę w czarnym kapeluszu siedzą-cego w klasie biznes.Wtedy poznała,że to Rokitowie

Nie znam niemieckiego,ale nietrudno było zrozumieć
że chciała uzyskać zezwolenie na zajęcie przez nich miejsc w klasie biznes,na co stewardesa nie zgodziła się, bo mieli kupione bilety w klasie ekonomicznej. Nelly Rokita to zrozumiała i usiadła
przy oknie w 9. rzędzie, a Rokita pozostał tam, gdzie siedział. Po chwili stewardesa podeszła do niego i poprosiła go o przejście na swoje miejsce,
co on zrobił z gestem oburzenia, nie zabierając
jednak ze sobą płaszczy.

Niemiecka stewardesa zabrała płaszcze z foteli w klasie biznes, zwinęła je w rulon i włożyła do pierwszego wolnego schowka w klasie ekonomicznej, gdyż nad fotelami Rokitów wszystkie schowki były zajęte.

Gdy zatrzaskiwała klapę tego schowka, nagle ze swego miejsca poderwał, się Rokita i krzycząc:
"What do you do?", odepchnął ją, wyjął płaszcze i
przeniósł je do bliższego schowka, mówiąc: "Co za chamstwo!". To nie było uderzenie, ale wyraźne popchnięcie.Do tego stewardesa najwyraźniej mogła
poczuć się urażona słowami: "Kim pani jest?". Osobiście przypuszczam,że Rokita chciał powiedzieć
"What are you doing?", czyli "Co pani robi?", ale
nie znając angielskiego, powiedział co innego. Nie jestem też przekonana, czy ta stewardesa nie znała trochę polskiego i nie zrozumiała, co to jest chamstwo.

Potem nastąpiło to, co już było wielokrotnie opisywane. Stewardesa poinformowała o incydencie pilota i po chwili przez mikrofon pilot poprosił,
aby awanturujący się pasażer opuścił pokład samolotu, bo drzwi są otwarte.

Gdy na ten apel nie było żadnej reakcji, stewar-desa podeszła do Rokitów i wiedząc, że Nelly Rokita mówi po niemiecku, tłumaczyła jej, że Jan Rokita musi opuścić pokład,bo samolot nie odleci. Gdy nie było żadnej reakcji na kolejną prośbę o dobrowolne wyjście z samolotu, stewardesa udała się ponownie do kabiny pilota. Po ok. 10 minutach weszli na pokład dwaj potężnie zbudowani funkcjona
riusze niemieckiej straży granicznej,z przypiętymi
czarnymi pałami, i skierowali się wprost do fotela, na którym siedział Rokita. Ale on znowu odmówił wyjścia.

Chwycili go za ramiona i próbowali wyciągnąć, ale Rokita tak kurczowo trzymał się fotela i zaczął krzyczeć, piszczeć, wzywać na pomoc. Jeszcze
nigdy w życiu nie słyszałam mężczyzny tak krzyczą-cego. To był jeden wielki pisk, wzywanie rodaków, Jezusa i nie wiadomo kogo jeszcze na pomoc. Mimo
próśb nie tylko z mojej strony, ale i innych pasażerów, Rokita nie chciał wyjść. Niemieccy pogranicznicy poszli po posiłki. Wrócili w towa-rzystwie dwóch policjantów w żółtych odblaskowych kamizelkach. Przynieśli też kajdanki.Gdy już czwórka niemieckich funkcjonariuszy weszła na pokład samolotu, jeden z Polaków siedzący dwa rzędy przed Rokitami i znający język niemiecki zaczął im tłumaczyć, że Rokita to polski polityk, co na nich nie zrobiło żadnego wrażenia. Ci sami funkcjonariusze straży granicznej,którzy poprzed-
nio nie potrafili wyciągnął Rokity z fotela, tym razem w towarzystwie policjantów zastosowali chwyt za głowę, sprawnie wyciągnęli go z fotela i
przy akompaniamencie wołania na cały samolot o pomoc, "bo Niemcy mnie biją", założyli mu kajdanki.

Gdy Rokitę wyprowadzano, ludzie zaczęli klaskać. Wszyscy już byli tą sytuacją bardzo zmęczeni. Nie dość, że odlot już był opóźniony,to jeszcze przez Rokitę musieliśmy tak długo stać na lotnisku. Nie wiem, kto zaczął pierwszy klaskać, ale chyba jednak Niemcy, a Polacy zaraz do nich dołączyli.
Poza tym było w naszym samolocie kilku Azjatów, którzy nie bardzo wiedzieli, co się dzieje, ale też klaskali, bo chcieli wreszcie lecieć.

Dr Wiesława K. opowiedziała tę historię, ale nie chce ujawniać nazwiska, gdyż jest jej ogromnie wstyd za to, co się zdarzyło w tym samolocie.

Tu nie ma znaczenia,czy Rokita uderzył stewardesę
czy ją tylko pchnął, tu chodzi o poziom naszej klasy politycznej. Jeżeli kogoś stać tylko na
klasę ekonomiczną, to nie może podróżować w klasie biznes. Jeżeli ktoś nie zna angielskiego i swoją wypowiedzią obraża stewardesę, to tylko do siebie może mieć pretensje.Jeżeli ktoś nie reagu-je na wielokrotne prośby o opuszczenie samolotu, o co proszą go pilot,stewardesa,współpasażerowie,
pogranicznicy i policjanci,nie może być zdziwiony
że funkcjonariusze z lotniska wykonują swoje obowiązki. Dlatego mam taki niesmak po tym locie i nikomu nie chciałam tego opowiadać. Liczyłam jednak na szczyptę pokory, a zamiast tego przeczy-tałam, że sprawca chce być ofiarą.
===
Fakt, że czegoś takiego się po Rokicie nie spodziewałem. Czy uważał, że każdy na świecie ma go znać? A poza tym to BYŁY poseł i polityk i nie miał paszportu dyplomatycznego. Tylko w Polsce wszyscy się kłaniają w pas przed posłem, kierowni-kiem, prezydentem miasta czy urzędasem. Na zachód od Odry wszyscy są równi. Jeśli prezydent kraju przekroczy prawo drogowe też płaci mandaty.Ale nie w Polsce. Nawet prezes PiSu nie zapłacił mandatu, nie mówiąc już o Kurskim.
  • awatar doll_divine: Pierwsze słyszę. Ale tak bywa kiedy nie ogląa się tv ani nie słucha radia. Ale obciach.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @niewierna_ja: do tej pory media inaczej to okazywały. Nie spodziewałem się po Janku takiego zachowania, bo że cham to wiadomo ale aż taki?
  • awatar doll_divine: @nortus skandynawski: mnie tam nic nie zdziwi jeżeli chodzi o ludzi a jeżeli chodzi o naszych przedstawicieli politycznych to już wogóle wogóle. :( to jest takie irytujące i strasznie smutne.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Cóż, można tak jak na filmie poniżej.



Ale moje koty nie są takie cwane, na szczęście.
Ale coś podobnego wyczyniają:

Silka - wchodziła na mnie w łóżku, kładła mi się na klatce piersiowej i zaczynała mruczeć. Jeśli usilnie nie chciałem się obudzić to kładła mi łapkę ma ustach. Jeśli nadal nie pomagało to kładła się obok i czekała aż wstanę.

Xylia - ma inny patent. Przechodzi koło odkrytych części ciała spod kołdry i ociera się swoim futerkiem o rękę albo nos. To takie uczucie jak czasami kogoś się drażni delikatnie piórkiem. Dziwne i miłe uczucie zarazem.



Na dzisiaj koniec. Papaski i miauuuuuki
Pokaż wszystkie (6) ›