Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 14 marca 2009

Liczba wpisów: 2

nortus
 

Pogrzeb, ślub, chrzciny - ile za co w kościele
Tygodnik Powszedni

Pogrzeb kosztuje nawet 2 tysiące. Ślub - 300 - 400 zł. Tygodnik Powszedni
sprawdził ile trzeba zapłacić za usługi Kościoła.


"Tygodnik Powszechny" sprawdził, ile w praktyce kosztują różne usługi religijne, które w teorii mają być darmowe.Ale nie są.Są za to półoficjalne cenniki, których Kościół się wypiera.

Podobno krocie kosztuje pogrzeb: nawet 2 tysiące. Najgorzej jest po wsiach, bo tam ślub, pogrzeb, chrzciny to imprezy o charakterze prestiżowym. Należy się pokazać, by uniknąć opłotkowego sądu: dziadostwo.

Gregorianka, czyli cykl 30 pośmiertnych mszy za duszę jest to wydatek rzędu 800-1000 zł.

Najgłośniej jest wokół ofiar z okazji ślubów. Na każdym forum internetowym dotyczącym ślubu uparcie powtarza się pytanie: jaki jest cennik?

Kinga Nowakowska prowadzi firmę organizującą uroczystości ślubne i często słyszy to pytanie. - W Krakowie pary dają zwykle 300-400 zł za sam ślub, 50 zł dla kościelnego, 120-150 zł dla organisty,choć są też drożsi.Do tego "co łaska" za spisanie protokołu, zwykle 50 zł. I drugie tyle "co łaska" za zapowiedzi, które mogą być w innej parafii - mówi.

W najpopularniejszych wśród nowożeńców świątyniach
usłyszy się czasem, jak ksiądz pyta parę, ot w żartach, czy wiedzą, że to drogi kościół. - W takich przypadkach doradzamy zwykle tyle samo: 300-400 zł - mówi Nowakowska.

Inni księża podkreślają, że jeśli stać kogoś na wesele, to stać i na ofiarę.

Na stronie internetowej gdańskich dominikanów czytamy: "Od pary biorącej ślub w naszym kościele pobieramy opłatę 500 zł. Opłata jest stała. Zawiera wynagrodzenie organisty. Nie ma żadnych dodatkowych opłat. Jeśli suma ta jest dla Was zbyt wysoka, nie bójcie się o tym powiedzieć".

W pobliskiej wsi z XVI-wiecznym modrzewiowym kościołem parafianie opowiadają, jak to nowy proboszcz stwierdził, że plebania wymaga remontu, i wziął kredyt. Potem poinformował, że co niedziela będzie wyczytywał kolejne numery domów, których mieszkańcy mają dawać na tacę po 50-100 zł.Ludzie się zbuntowali, a wtedy ksiądz zagroził im informowaniem z ambony, kto ile dał.

W tamtych przypadkach mogło zabraknąć owej wrażliwości. Ale historia pani B. pokazuje, jak niejasne zasady mogą prowadzić do poważniejszych nadużyć.
Chodzi o jeden z najważniejszych polskich cmentarzy. Pani B. chciała pochować ojca tam, gdzie leży reszta rodziny. Przed pogrzebem proboszcz i zarazem dyrektor cmentarza o statusie parafialnego, polecił jej w ciągu trzech dni przynieść 16 tys. zł w gotówce.

Na 3573,80 zł kobieta dostała fakturę za "usługi pogrzebowe i pokrewne". Na pozostałe 12,5 tys. zł - odręcznie wypisane pokwitowanie z pieczęcią parafii o treści: "dzierżawa wieczysta (tu numer działki),ofiara 12,5 tys. zł".Ma jeszcze zaświad-czenie dzierżawy z adnotacją, że opłata została dokonana w całości. Bez podanej sumy.

- Po pogrzebie postanowiłam wrócić i poprosić proboszcza o fakturę na tę sumę, myślałam o odliczeniu jej od podatku - opowiada pani B. - Usłyszałam, że mogę dostać fakturę, ale wtedy... muszę dopłacić 22 proc.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: dodam tylko, że oczywiście wszystko zależy od człowieka. Gdy kilka lat temu ksiądz w parafii koleżanki z pracy zaśpiewał kwotę za ślub to gdy "w żartach" poskarżyła się biskupowi to ten wyprawił dla niej ślub w katedrze w maksymalnie pięknej scenerii i nie wziął ani grosza. Gdy chowaliśmy śp. Mamę ksiądz nie powiedział ile trzeba dać. Na pytanie brata, że się po prostu nie orientujemy jakie są koszty i ile należy dać usłyszeliśmy "co łaska" i proszę wrzucić do puszki. Mimo kilku pytań nie powiedział ile mamy dać. Ale to rzadkość. To było w Koszalinie. W Szczecinie za pogrzeb znajomej rodzina zapłaciła w sumie około 2000 zł plus przywieź/wywieź księdza. Ksiądz powiedział w rozmowie, że jego nie interesuje że ktoś nie ma samochodu, są taksówki !
  • awatar kalafonia: No to się już nie dziwię, dlaczego moi dziadkowie odkładają na swój pogrzeb...
  • awatar gość: Teraz juz wiem , dlaczego kościołowi zalezy na kazdej'duszyczce" chodzącej poswiecie.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Tak, tak.

To już 5 miesięcy minęło.

Ważyłam 103 gramy a dzisiaj już 2.400 gram.

Ostatnio sama zdobyłam sufit. I było mi tam super.



A dzisiaj zostałam złapana jak walczyłam z kosmitami. Ehhhh, te ludziska.
Pokaż wszystkie (3) ›