Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 10 marca 2009

Liczba wpisów: 6

nortus
 

Ostatnio w świecie dużo się dywaguje na dwa podstawowe tematy:
-eutanazja i związany z tym testament życia człowieka dorosłego
-aborcja.
Oba tematy trudne począwszy od punktu widzenia wiary, etyki i uczuć.

To co piszę to jest moje zdanie, moja opinia i przemyślenia.

Nie miałem wpływu na to kiedy, gdzie i w jakiej rodzinie się urodziłem.
Ja trafiłem dobrze, cudowni kochający rodzice, nie najgorszy kraj i kultura. Szkoda, tylko że taki dziwny język mi się przytrafił (ha ha ha).
Jednak o tym kiedy odejdę ja chcę decydować a nie ktoś za mnie.

Dlatego jest zwolennikiem "testamentu życia", w którym określę sam czy w sytuacji w jakiej była np. Włoszka - od 17 lat istniejąca jako roślina, bo ona nie żyła już od 17 lat. Gdyby nie rozwój techniki to 17 lat pochowaliby ją.I nie ma żadnej szansy że taka sytuacja się zmieni. Podobnie w sytuacji teoretycznej, że może za 10, 20 lat świat
znajdzie lekarstwo na jakąś chorobę. To jaka to pociecha,jeżeli np.będę miał 70 lat i będę wegeta-tywną roślinką że za 20 lat medycyna potrafi to coś wyleczyć? Wtedy będę miał 90 lat więc i tak umrę, ze starości! Księża tak się oburzają,że nie poruszać tematu śp.Jana Pawła II. A dlaczego nie? Gdyby traktować wszystkich jedna-kowo to lekarz powinien Go zawieź do szpitala,podłączyć rurki i żyłby jeszcze kilka tygodni, może miesięcy a nawet lat.
Dlaczego Jemu umożliwiono uniknąć nieziemskich cierpień dla samej, czystej ideologii. Medycyna już teraz mogła Go nie wyleczyć ale podleczyć i mógł wegetować jeszcze latami. Podobnie jak sztucznie utrzymywano Breżniewa, bo nie wiedzieli kto ma przejąć po nim władzę więc go na siłę utrzymywano rurkami i maszynami przy życiu.
NIE, w takiej sytuacji ja żądam zaprzestania uciążliwej terapii. Czyli odłączyć rurki i pozwoli spokojnie umrzeć. I nie tylko chodzi o mój egoizm (jak pewnie niektórzy zaraz obrzucą) ale również żeby ułatwić rodzinie i lekarzom. Każdy z nas musi umrzeć. I jeszcze jedno: skoro wierzymy że w niebie jest tak cudownie, raj i błogość to dlaczego rozpaczamy gdy umiera
ktoś bliski? Dlaczego nie rozumiemy muzułmanów, którzy się cieszą, że ktoś ukochany, kto od nas odchodzi idzie do raju, do szczęścia. I cieszą się, nie rozpaczają jak chrześcijanie. Przecież idziemy do lepszego świata.

I drugi temat: aborcja. Uważam, ze powinno być trochę rozszerzone to prawo.
I podstawowa sprawa decyzję może podjąć wyłącznie kobieta, przyszła matka. I nikt poza nią. Żaden ksiądz, ciotka, sąsiadka, dziennikarz. Nikt inny tylko kobieta.
Nie uważam, że należy aż tak zliberalizować jak jest w niektórych państwach czy jak było w NRD. Tym bardziej, że aborcji w Polsce dokonuje się w
nieludzkich warunkach naprawdę dużo nielegalnie. Są sytuacje kiedy nie ma innego wyjścia, choćby ciąża wynikająca z gwałtu ojca swojego. Prasa podawała bardzo wiele różnych sytuacji jakie miały miejsce w Polsce i na świecie.Czy nawet przypadek 9-latki z Brazylii(chyba).To gwałciciel musi być objęty ekskomuniką a nie dziecko zgwałcone, któremu ciąża zagraża życiu.
Wspominałem kiedyś śp. Agatę siatkarkę. Uważam, że zrobiła źle odmawiając leczenia siebie aby tylko urodzić dziecko. Ona zmarła. I to jest takie
kryształowe postępowanie?  Nie, matka została w ten sposób zamordowana - używając słownictwa słynnych obrońców życia nienarodzonego(bo jak już się urodzi to może zdechnąć,żadnego z obrońców już nic nie obchodzi - polecam felieton prof. Środy w następnym wpisie.Do przemyślenia głębo-kiego. Ale nie na zasadzie, że jak Środa napisała to jest złe a jak powie ksiądz to mądre i dobre. Czas zacząć samodzielnie myśleć!). A wracając do Agaty: gdyby usunęła tą ciążę, tak to dziecko by się nie urodziło ale ona by żyła i za jakiś czas
urodziłaby kolejne dziecko a może kilka. A w ostateczności mogłaby adoptować dziecko i dać komuś radość życia i miłości. Księża tak namawiają o adopcję, więc mogłaby to zrobić. Wybrała tak, nie inaczej. Przy tej całej presji
trudno dziwić.

Dlatego ja mówię TAK.

TAK dla eutanazji

TAK dla testamentu życia

TAK dla przemyślenia prawa aborcyjnego.

Podkreślam, że szanuję życie ludzkie i te wszystkie sytuacje, które doprowadzają do jego skrócenia nie mogą być zachcianką, kaprysem, żartem czy jakimś wyłudzeniem. Od tego są prawnicy, od tego przykłady prawne innych
państw, gdzie nie ma nadużyć (bo często to jest argument, że może ktoś nadużyć prawa. W taki sposób myślenia to trzeba zlikwidować samochody, bo ktoś może chcieć kogoś rozmyślnie zabić).
Dodam jeszcze, że ja osobiście, w mojej rodzinie nie spotkałem się z konaniem kogoś bliskiego. Ale widziałem co się stało z rodziną sąsiada,który kilka lat umierał śmiercią głodową na raka krtani i żołądka. Widziałem również co cierpiała rodzina koleżanki z pracy, gdy jej matka wyjąc i cierpiąc
błagała sama o śmierć - a była to stara kobieta przebywająca w kościele całe dni wcześniej, zanosząca prawie całą emeryturę na tacę. I jak prosiła o śmierć. Nie chcę mówić jak cierpiała rodzina umierającej.

W drugim wpisanie dodam teorię i praktykę w innych krajach. Nie znaczy to,że mamy małpować wszystko ale jest to również materiał do przemyśleń i doświadczeń.

W 1995 papież Jan Paweł II w swojej encyklice
"Evangelium Vitae" ponownie odrzucił eutanazję bezpośrednią, lecz oddzielił od niej decyzję o rezygnacji z "uporczywej terapii" ("pewne zabiegi medyczne, które przestały być adekwatne do realnej sytuacji chorego, ponieważ nie są już współmierne do rezultatów, jakich można by oczekiwać, lub też są zbyt uciążliwe dla samego
chorego i dla jego rodziny"). Taką decyzję o zaprzestaniu terapii, papież wyraźnie oddzielił od eutanazji i samobójstwa.
Mówiąc o prawie do eutanazji to oczywiście w tym sensie - zaprzestania uporczywej terapii, przyno-szącej jedynie ból i cierpienie (morfina itp narkotyki działają tylko do czasu), gdy nie ma szansy dla chorego na powrót do zdrowia.

Eutanazja a testament życia

W cywilizacji zachodniej przyjmuje się, że każdy ma prawo decydować o tym, czy i jak będzie leczony. Pacjent może nie zgodzić się na zabieg medyczny czy terapię, nawet doprowadzając się tym do śmierci. Choćby nie godząc się na obcięcie zaatakowanej gangreną nogi. Czy np. świadkowie Jehowi zabraniący choćby transfuzji,przeszczepów. Podobnie Mormoni.

Jeśli pacjent jest nieprzytomny, jego wolę można by odczytać z testamentu życia. Ustanowienie testamentu zarekomendował premierowi cały skład tzw. zespołu Gowina powołany przez premiera do opracowania rekomendacji, jak rozwiązać w polskim prawie rozmaite problemy bioetyczne.

I jeszcze jedno: nikt nikogo nie zmusza do sporządzenia testamentu życia.
Sporządzi go ten, który tak uważa. Chodzi oto żeby szanować później jego wolę, ostatnią wolę.

Eutanazja a uporczywa terapia

Większość ludzi - szczególnie po śmierci Jana Pawła II - moralnie dopuszcza zaprzestanie uporczywej terapii. Według roboczej definicji jest to rezygnacja z nadzwyczajnych środków podtrzymujących życie w sytuacji, gdy wydłuża to jedynie fazę umierania chorego.
Co nie jest oczywiście tematem prostym i łatwym.

W następnym wpisie zamieszczę teorię i stan prawny w innych państwach świata.
  • awatar malg: Ja też powiem "tak " ale tylko po 92 roku życia.
  • awatar Expresja: Ale wykład :) Trochę czasu na to poświęciłeś... Co do zaprzestania uporczywej terapii - sama nie chciałabym konać latami podłączona do piszczącego cholerstwa :( Jestem przeciw aborcji - no chyba, że w sytuacji podobnej do opisanej przez Ciebie dziewczynki. Nie zgodzę się z Tobą, że decyzja o usunięciu ciąży należy do kobiety, bo to jest morderstwo! Do niej należy ZAPOBIEGANIE niechcianej ciąży, także do jej partnera. Skoro już zaszła - może oddać potomka do adopcji. Zabicie własnego dziecka przez matkę może tłumaczyć tylko niepoczytalność. Nad testamentem się zastanowię ;)
  • awatar nortus: @Expresja: jak napisałem nie jestem za aborcją na życzenie ani eutanazją na życzenie bo mam kaprys. Są sytuacje, w których to jest najlepsze wyjście. O aborcji może zdecydować tylko kobieta, której to dotyczy. Nie Ty, nie ja ani nie stare baby pod kościołem. Nikt nie może jej zmusić do tego ani tego zabronić.To jest złe, ale to jest jej zdrowie, życie i sumienie.W pewnych sytuacjach nie ma wyjścia.Dlatego piszę, że ostateczną decyzję podejmuje przyszła matka. Tak jak zrobiła to śp. Agata. Tutaj trochę się nie zrozumieliśmy.Chodzi mi cały czas oto, że nawet gdy są wszystkie przesłanki do usunięcia ciąży to kobieta podejmuje decyzję sama! We własnym sercu,umyśle,sumieniu. Otoczenie nie może za nią decydować, ma jej pomóc.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Eutanazja: Teoria. I jak jest gdzie indziej?

Eutanazja (lub euthanazja, od gr.  euthanasia -"dobra śmierć")-zadanie śmierci osobie nieuleczal-nie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień. Eutanazja jest pojęciem przede wszystkim z dziedziny etyki (zwłaszcza bioetyki) i prawa.

Podział
Eutanazja jest dzielona na bierną określaną jako ortotanazja i czynną jako zabójstwo z litości. Eutanazją również mylnie bywała nazywana ekstermi-nacją osób niepełnosprawnych przez nazistów podczas II wojny światowej.

Dopuszczalność eutanazji jest trudnym zagadnieniem
etycznym. Ma ona zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Konflikt racji bierze się z różnych
systemów wartości, jakimi kierują się obie strony sporu.
Przeciwnicy eutanazji uważają życie za święty dar od Boga (głównie przeciwnicy eutanazji czynnej) albo uznają je za najwyższą wartość. Zwolennicy natomiast twierdzą, iż ważniejsze są uszanowanie woli chorego, uchronienie go od cierpień oraz
jego prawo do zachowania godności w rozumieniu, jakie on przyjmuje.


Uregulowania prawne na świecie

mapa: Eutanazja na świecie, zielony- eutanazja jest legalna, jasnozielony- planowana legalizacja i pomarańczowy- eutanazja była dawniej legalna.
Eutanazja jest obecnie zalegalizowana w Holandii (2002), Belgii,Luksemburgu(w tym chorych dzieci), Albanii, Japonii i amerykańskich stanach Texas i
Oregon, a do niedawna także w australijskim Terytorium Północnym (Sąd australijski orzekł, że ta kwestia należy do spraw wyłącznie federalnych i
uchylił legalność eutanazji).

Szczególna forma dozwolonej eutanazji występuje w Szwajcarii, gdzie można przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć
samodzielnie.

W pozostałych krajach eutanazja jest niedozwolona i karana jak zwykłe zabójstwo lub w sposób łagodniejszy.

W Holandii prawo zezwala na eutanazję tylko wówczas, jeżeli spełnione są łącznie następujące warunki:

a.. cierpienie pacjenta jest nie do zniesienia, przy czym nie ma szans na polepszenie się kondycji chorego
b.. żądanie przez pacjenta eutanazji musi być dobrowolne i powinno utrzymywać się przez z góry określony czas, nie może być spełnione, jeżeli
osoba jest pod wpływem narkotyków, cierpi na zaburzenia psychiczne lub pozostaje pod wpływem innych osób
c.. pacjent musi mieć pełną świadomość swojego stanu zdrowia, rokowań i przysługujących mu praw
d.. konieczna jest konsultacja z co najmniej jednym niezależnym lekarzem,który musi potwierdzić stan zdrowia pacjenta i przesłanki, o których mowa powyżej
e.. eutanazja musi być dokonana w medycznie odpowiedni sposób przez lekarza lub pacjenta w obecności lekarza
f.. pacjent musi mieć co najmniej 12 lat (pacjenci w wieku od 12 do 16 lat muszą otrzymać zgodę rodziców).

Ustawodawstwo holenderskie uznaje ważność pisemnego oświadczenia woli pacjenta. Oświadczenie takie może być użyte, kiedy pacjent znajdzie się w śpiączce lub w innym stanie, który uniemożliwia wyrażenie zgody na eutanazję.

Eutanazja w Luksemburgu
W Luksemburgu 20 lutego 2008 roku parlament Luksemburga przyjął większością 30 z 59 możliwych głosów ustawę legalizującą skracanie życia osobom ciężko chorym na żądanie. Aby wejść w życie musi być ona przyjęta jeszcze w drugim czytaniu. Ustawa została silnie skrytykowana przez Kościół katolicki (mający duży wpływ na społeczeństwo luksemburskie), większą część środowisk
medycznych i rządzącą Partię Chrześcijansko-Społeczną. Zgodnie z projektem decyzję o eutanazji może podjąć wyłącznie pacjent pod warunkiem że jest ciężko i nieuleczalnie chory. Decyzję o eutanazji można będzie podjąć m.in.
spisując testament.


Eutanazja w Belgii
W Belgii parlament Belgii przyjął ustawę legali-zującą eutanazję we wrześniu 2002r. Ustawodawstwo ustanowiło skomplikowany system ubiegania się o
eutanazję, co jest często krytykowane jako biurokracja śmierci.


Eutanazja w Albanii
Albania była pierwszym krajem Europy który zale-galizował eutanazję - miało to miejsce w 1999r na mocy poprawki do ustawy o prawach osób nieuleczal-nie chorych. Legalizuje ona każda formę czynnej eutanazji za zgodą pacjenta. Eutanazja bierna jest dopuszczalna po otrzymaniu zgody trzech
członków rodziny osoby chorej. Albańskie ustawo-dawstwo w dziedzinie eutanazji jest krytykowana przez Kościół katolicki i część środowisk
pro-life.



Norwegia
Stowarzyszenie "Prawo do godnej śmierci" działą od 1977 r. Opracowuje ono zasady dla legalizacji
eutanazji dla nieuleczalnie chorych w końcowym etapie, będących z wielkim cierpieniem i mających zapewnioną możliwość uzyskania pomocy do końca życia.Istnieją plany wprowadzenia eutanazji w Norwegii w ciągu 3-5 lat. A prawdopodobnie w ślad pójdzie i Szwecja, gdyż te kraje wzajemnie
dostosowywują swoje przepisy.


Uregulowania prawne w Polsce
Eutanazja czynna w Polsce jest zabroniona; traktuje się ją jak rodzaj zabójstwa karanego w łagodniejszy sposób. Osoba jej dokonująca jest obecnie zagrożona karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Wyjątkowo sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Warunkiem łagodniejszej odpowiedzialności jest, aby pokrzywdzony zażądał pozbawienia go życia, zaś dokonujący eutanazji -
działał pod wpływem współczucia dla niego. Przepis art. 150 kodeksu karnego, który określa przestępstwo zabójstwa eutanatycznego nie wymaga natomiast wprost, aby osoba żądająca go była śmiertelne chora, jednak wymóg taki wprowadza orzecznictwo. Specyficznym typem przestępstwa związanego z szeroko pojętą eutanazją jest pomoc do samobójstwa (art. 151 kodeksu karnego), który
obejmuje także tzw. eutanatyczną pomoc do samobójstwa, czyli ułatwienie osobie śmiertelnie chorej zamachu samobójczego.


Eutanazja w doktrynach religijnych

Judaizm
Żydowskie prawo odrzuca wszelkie środki, które zmierzają do skrócenia ludzkiego życia. Mimo to dyskutuje się nad pewnymi wyjątkami, np.: gdy
ludzie są nieuleczalnie chorzy i dzięki eutanazji można by uniknąć nadmiernych cierpień. Midrasz nawiązuje do historii króla Saula, który rzucił się na swój miecz, aby uniknąć tortur. Średniowieczne autorytety debatowały nad kwestią, czy dozwolona jest modlitwa o szybką śmierć
nieuleczalnie chorego. Modlitwę taką ocenia się zasadniczo pozytywnie, ale zakazuje się bezpośredniej pomocy w umieraniu.

Współczesne autorytety rabinackie zezwalają na podawanie środków uśmierzających ból, chociaż w znacznym stopniu skracają one życie śmiertelnie choremu. Zakazują jednak iniekcji czy podawania środków, które przyspieszają śmierć. Tak samo odrzucają medyczne interwencje, które sztucznie przedłużają życie.


Chrześcijaństwo
Etyka katolicka stanowczo odrzuca eutanazję bezpośrednią (m.in. w KKK 2277 czytamy: "Eutanazja
bezpośrednia, niezależnie od motywów i środków polega na położeniu kresu życiu osób upośledzo-nych, chorych lub umierających. Jest ona moralnie niedopuszczalna.").

W 1995 papież Jan Paweł II w swojej encyklice
"Evangelium Vitae" ponownie odrzucił eutanazję bezpośrednią, lecz oddzielił od niej decyzję o rezygnacji z "uporczywej terapii" ("pewne zabiegi medyczne, które przestały być adekwatne do realnej sytuacji chorego, ponieważ nie są już współmierne do rezultatów, jakich można by oczekiwać, lub też są zbyt uciążliwe dla samego
chorego i dla jego rodziny"). Taką DECYZJĘ O ZAPRZESTANIU  UCIĄŻLIWEJ TERAPII, PAPIEŻ WYRAŹNIE ODDZIELIŁ OD EUTANAZJI I SAMOBÓJSTWA.

Analogiczne rozważania podejmuje się w ramach etyki prawosławnej i protestanckiej.


Islam
Na Pierwszej Międzynarodowej Konferencji Medycyny Muzułmańskiej (Kuwejt, 1981) zostały potępione samobójstwo i eutanazja. Zgromadzenie to
opowiedziało się także za rezygnacją z METOD SZTUCZNEGO PRZEDŁUŻANIA ŻYCIA.


Buddyzm
Buddyzm nie aprobuje eutanazji ze względu na swą naukę o karmanie ani też z punktu widzenia psychologii. Zły karman, który warunkuje cierpienia człowieka (chorego), powinien tak długo trwać, dopóki się nie wyczerpie i nie przestanie wpływać na kolejne narodziny. Jeśli się przerwie cierpienie, zacznie się ono na nowo w kolejnym wcieleniu, aż do wyczerpania. Jeśli się
jednak zniesie cierpienie jako rezultat złego, negatywnego karmana, można się ponownie odrodzić w lepszej egzystencji.

Buddyjska psychologia wychodzi z faktu, że także śmierć zadana ze współczucia przepełniona jest nienawiścią i negatywnymi uczuciami do cierpień pacjenta. Nawet jeśli pierwotnym motywem jest uśmierzenie chwilowego cierpienia, dobra intencja przeobraża się w momencie decyzji w działanie nacechowane odrazą. Chociaż lekarz sądzi, że uśmierca z litości, to jednak w rzeczywistości działa z odrazy do cierpienia. Tym samym wzbudza
on dla siebie i dla swego pacjenta negatywną energię karmiczną.

Lekarze buddyjscy dyskutują również na temat dokładnego momentu śmierci, tj. kiedy można wyłączyć aparaturę, która jedynie sztucznie przedłuża życie, gdy tymczasem jest ona potrzebna innym pacjentom. Bardzo ważne jest w tym
kontekście pojęcie prany (prana - tchnienie życia). Pojawia się ono już w upaniszadach i oznacza "siłę życiową" człowieka, tkwiącą w sercu. Gdy zaniknie, lekarzowi wolno zaniechać swych wysiłków.


Hinduizm
Eutanazja jest postrzegana jako śmierć z wyboru i aprobowana jako ucieczka od przywiązania do własnego "ja",które cierpi(np.z powodu starości); daje możliwość uwolnienia się od niewygodnej formy życia i przejścia do następnego życia (reinkarnacja). Ci, którzy podejmują decyzję samobójczą,jak i ci, dokonują eutanazji, winni się uwolnić od złych zamierzeń,namiętności i egoizmu.
 

nortus
 

M. Środa dla WP: kto broni życia?

W niedzielę 8 marca w Warszawie i w kilku miastach Polski odbyły się Manify.

Dawniej w popularny "Dzień kobiet" obywatelki uśmiechały się i przyjmowały kwiaty, dziś domagają się równości i respektowania swoich praw, w tym prawa do aborcji. Manify mają coraz więcej swoich zwolenników, a ich przebieg jest
z reguły dynamiczny i radosny. Wystarczy jednak kilku wyrostków, którzy dla hecy, popularności i zamanifestowania posłuszeństwa "politycznej centrali" ukażą się z hasłami gdzieś na horyzoncie, by media przedstawiły ich jako
ważny głos w debacie o prawach kobiet.

Wyrostki trzymają transparenty z hasłami w obronie życia. Nie każdego życia wszelako, tylko tego, którego jeszcze nie ma. Wyrostki nie pracują jako woluntariusze w domach dziecka, ani w hospicjach; los niemowlaków, samotnych
i chorych dzieci raczej ich nie interesuje. Nigdy nie aktywizują się tam,gdzie rzeczywiście mogliby życiu pomóc, lub wyrazić słuszne oburzenie dla
pogardy wobec niego, czyli tam, gdzie promuje się zabijanie, przykryte pod płaszczykiem "racji stanu","interesu ekonomicznego","pracowniczego"

Oto w piątek (6.03) strajkowała na ulicach Warszawy "zbrojeniówka". Jej przedstawiciele protestowali przeciwko zwolnieniom pracowników i stagnacji przemysłu zbrojeniowego. Na zdjęciach, które obiegły wszystkie stacje telewizyjne widać było silnych, rozbawionych mężczyzn podpalających opony. W tle szedł komentarz dotyczący zapaści firm zbrojeniowych. Ich eksperci dowodzili, że rząd Polski od dwóch lat nie podpisał żadnych kontraktów na sprzedaż uzbrojenia. Materiał filmowy, który ilustrował rozpacz i słuszne
racje protestujących ukazywał karabiny, pociski, nowoczesne machiny zabijające.

Telewizyjny news o przemyśle, którego celem jest zabijanie narodzonych już, żywych ludzi, nie był nigdzie zaopatrzony komentarzem obrońców życia. Nie widać było ani posła Gowina, który jest tak wrażliwy na wartość życia, że nie może spać z powodu krzyku mordowanych zarodków, ani wielkiego
kościelnego działacza Terlikowskiego, którego biografia naznaczona jest aktami obrony niewinnych płodów; nie było też widać żywiołowych jak zawsze manifestacji Młodzieży Wszechpolskiej (lub innej narodowej młodzieży),którą do aktyw-ności pobudzają głównie feministki, broniące praw kobiet, a nie zbrojeniówka broniąca praw do zysków z zabijania.

Jak można bronić życia nienarodzonych będąc absolutnie indyferentnym wobec zabijania żyjących? Jak można krytykować kobiety domagające się prawa do aborcji i wspierać przemysł służący zabijaniu? Zwłaszcza w czasach,gdy nie służy ono "obronie ojczyzny", zwycięstwu "naszych" czy zachowaniu narodowej substancji?

Może my feministki, jesteśmy jakieś ślepe i nierozumne, ale proszę o rozumny wykład "obrońcy życia", by tę antynomie mi wyjaśnił, bo póki co ciemność widzę raczej i wielkie zaślepienie. Ideologiczne.

Magdalena Środa specjalnie dla Wirtualnej Polski

Proponuję dokładnie przemyśleć tekst.
  • awatar TheBoss: Przemysł zbrojeniowy - nie ukrywajmy, to pewna polityka. Nie trudno się domyślić, że USA nie miałoby swojego statusy, gdyby nie Irak, Afganistan czy Afryka. Wystarczy zauważyć jak działa na ludzi zwrot "rakieta dalekiego zasięgu". Budowa "tarczy" - każdy chce, rakiet - też, a po co? no właśnie, po co? To jest pewne bezpieczeństwo kraju, kontynentu. W przypadku bycia potęgą militarną jest się również potęgą gospodarczą - taka prawda niestety.
  • awatar nortus: Oczywiście zbrojeniówka to jest wielka kasa, postęp techniki, nauki, medycyny itd. Tylko ile trzeba mieć hipokryzji, że po trupach walczy się o każde życie a za chwilę wysyła się młodych ale dorosłych, często wykształconych ludzi na rzeź. To tak jak kilkanaście lat temu wyszło, że Watykan inwestuje w prezerwatywy, tabletki poronne, zbrojenia (Banco Ambroziano - bank Watykanu patrzył na zyski, że Papież głoszący miłość, zakaz śmierci i aborcji miał kasę na wyjazdy i dostatnie życie - podobno teraz inwestuje inaczej ale nie ujawnia w co inwestuje. A wiadomo co przynosi największe zyski poza narkotykami).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Byłem wczoraj  znajomych na kawie i zgadaliśmy się na temat zwierzaków.

Kiedyś jej znajomi mieli buldoga. Starszy, bardzo wolny pies. Wyjeżdżali na urlop i poprosili ją o opiekę nad nim przez 2 tygodnie.

No i kobita wzięła sobie kłopot na głowę, bo
"zapomnieli" powiedzieć o kilka wadach pieska.

Poszła na spacer do pobliskiego parku. Aby dojść tam trzeba przejść od niej jedną ulicę, po której jeżdżą tramwaje. Zawsze było wszystko dobrze, ale kiedyś trafiło się że na przystanku stał akurat tramwaj. I piesek hyc i wskoczył do tramwaju. I pojechał sobie. Babka narobiła krzyku, biegła za tramwajem i machała rękoma i darła się w niebogło-sy. Tramwajarz zauważył że coś się dzieje no to zatrzymał pojazd. Ta wpadła do środka i na siłę wyrwała psa z wagonu.
Okazało się że piesek uwielbiał podróżowanie tramwajami po mieście. Zapomnieli uprzedzić.

Innym razem, ten powolny piesek wyszedł na spacer, jak każdego dnia. Pech chciał, że gdzieś zauważył wędrującego kota.Jak się na niego rzucił,
pogonił po osiedlu, wpadł w jakąś małą dziurę przez którą kot się ratował i dorwał kota.
Złapał za kark, dwa razy machnął - zakręcił kotem w powietrzu, położył i odszedł wracając do opiekunki. Kot miał przetrącony kark. Jak na filmach.  O tym też zapomnieli uprzedzić.

To było kilkanaście lat temu, kiedy nikt nie zwracał uwagi na prowadzeniu psów na smyczy czy w kagańcu. Pies był bardzo grzeczny, zawsze szedł koło nogi opiekuna, nigdy nie robił żadnych niespodzianek. A tu proszę - fajne dwie przygody.

I weź tu psa do opieki na kilka dni.
  • awatar gość: jakby jej powiedzieli, to by go nie wzięła, a chodziło tylko o to aby miec problem z głowy . Myśleć ma nie ten co daje, tylko ten co bierze.
  • awatar D.J.SHAKIN BOY: Życzę miłego tygodnia ..Pozdrawiam serdecznie..
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @D.J.SHAKIN BOY: dzięki i wzajemnie. A od jutra mam balangi codziennie :):)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
A jak myślicie? Ciekawe czy oni mają prawo stałego pobytu czy muszą je wiecznie odnawiać?

cz.1
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
zozolka
 
Nortus & Potworna spółka > ♥ cyber ziutka ♥: Witaj. Już Ci wyjaśniam. Zablokowałem Twój blog ponieważ jestem "trochę" starszy od Ciebie i niezbyt mnie interesują młodzieńcze pasje, miłości, myśli czy żarty. Ale widzę, że jesteś "kociara" jak ja więc jeżeli masz ochotę zajrzeć do mnie to proszę bardzo. Zablokowałem blogi o butach, pazurach, kieckach, krwawych mordach, simach itp - które używały tylko dużych zdjęć zamiast miniatur i seriami po 10 naraz. Pozdrawiam
Pokaż wszystkie (2) ›