Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 9 lutego 2009

Liczba wpisów: 4

nortus
 
No i proszę. Kto by pomyślał. Ja i blog? 300 dni?

To nieprawdopodobne.
A ile się w tym czasie zmieniło - nie na lepsze.

Przepraszam Was Drodzy Blogowicze za to, że tyle czasu zawracam Wam .... głowę i nudzę.

Zaczęło się od zainteresowania Norwegią oraz Skandynawią. Przecież to tak blisko a tak daleko zarazem.

Z ciekawością przeczytałem wiele Waszych wpisów, posłuchałem świetnej muzyki i zobaczyłem bardzo fajnych i pięknych zdjęć i grafik.

Dziękuję Wam za wyrozumiałość i przepraszam za nudziarstwo.

Wielkie miauuuuuuuuu i Jeg ønsker deg hell
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Norwegowie będą odbierać Polakom zasiłki

Norweski urząd pracy odbierze zasiłki dla bezrobotnych Polakom


Norweski urząd pracy zapowiedział, że pozbawi sporą grupę obywateli polskich prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Zażąda też zwrotu dotychczas wypłaconych im pieniędzy.

Polacy, którzy pracowali legalnie w Norwegii i utracili pracę otrzymują zasiłki dla bezrobotnych na takich samych prawach jak obywatele norwescy. W Norwegii są to niewielkie pieniądze, natomiast w Polsce, gdzie ceny i koszty utrzymania według norweskich wyliczeń są o ponad 40% niższe,pozwa-lają na dostatnie życie. Dlatego część naszych rodaków wraca do kraju otrzymując nadal na konta bankowe norweskie zasiłki.

Zgodnie z prawem, zasiłki mogą być wypłacane nie tylko bezrobotnym,ale i takim, które równocześnie poszukują w Norwegii pracy. Mają one co 14 dni
zgłaszać się osobiście, telefonicznie lub pocztą elektroniczną do urzędu pracy potwierdzając ten fakt.

Norwegowie zarządzili kontrolę około tysiąca obcokrajowców pozostających na zasiłku. Dzięki zastosowaniu odpowiednich programów stwierdzili bez kłopotu, że duża część z nich, w tym również Polacy,telefonuje lub wysyła pocztę elektroniczną z zagranicy.

===
Długo im zajęło odkrycie tego. A Polacy się śmiali w nos że Norwedzy tacy głupi.
 

nortus
 

Jeszcze kilka dni (30 stycznia) temu miałem 28 subskrybentów. Teraz ich 9. A gdzie podziała się reszta?

O kilku osobach wiem, że nie zrezygnowali. Oczywiście mogli się wypisać ale wszyscy w jednym czasie?
 

nortus
 

Brytyjskie MSW (Home Office) potwierdziło, że pracuje nad stworzeniem bazy danych, w której będzie przechowywało informacje o podróżach lotniczych 250milionów ludzi rocznie,wjeżdżających
do Wielkiej Brytanii i wyjeżdżających z tego kraju - donosi tygodnik "Sunday Times".


Dane będą przechowywane w bazie pod Manchesterem przez 10 lat. Ośrodek ma być gotowy w 95% do końca 2010 r.Stanowi element specjalnego programu (tzw.e-borders),którego celem jest zarejestro-wanie każdego, kto wjeżdża do Wielkiej Brytanii lub wyjeżdża z kraju do 2014 r.

Baza będzie zatrudniać 300 policjantów, funkcjona-riuszy służb specjalnych i urzędników imigracyj-nych. Dalszych 300 techników będzie porównywało zapiski z bazy danych z czarnymi listami policyjnymi i innymi listami osób poszukiwanych.

W proponowanej bazie znajdą się dane, które już teraz trzeba podawać przy dokonywaniu rejestracji lotu przez internet: imię i nazwisko, nr telefonu
kontaktowego, cel podróży, adres, datę lotu, nr karty płatniczej itd.

Rząd twierdzi, że projekt, realizowany już od pewnego czasu, przyczyni się do skuteczniejszego zwalczania przestępczości zorganizowanej,nielegal-nej imigracji i terroryzmu.Jednak posłowie partii opozycyjnych i część opinii publicznej sądzą, iż jest to kolejny krok ku totalnej inwigilacji.

- Niektóre sposoby wykorzystania danych nie budzą zastrzeżeń w walce z przestępczością i terroryzmem
ale problemem są inne cele,do których baza danych potencjalnie może zostać wykorzystana - cytuje
"Sunday Times" niewymienionego z nazwiska przedstawiciela służby imigracyjnej.

Wskazał on, że baza danych umożliwi ustalenie nie tylko gdzie, kto i jak często jeździ za granicę, ale także z kim. Dla urzędu podatkowego może być
źródłem informacji np.o tym,jak długo Brytyjczyk, który dla celów podatkowych mieszka w innym kraju, przebywał w Wielkiej Brytanii.

Komisja ds.konstytucyjnych Izby Lordów opowiedzia-ła się ostatnio za ograniczeniem i poddaniem regulacji rozrastających się systematycznie
prerogatyw rządu w zakresie inwigilacji obywateli
uznając, iż ingerencja państwa w prywatne życie obywateli i gromadzenie danych elektronicznych o
nich zagraża prywatności i demokracji.

Wielka Brytania jest światowym liderem, jeśli chodzi o liczbę próbek DNA przechowywanych w specjalnej bazie danych (ponad 7% ogółu ludności wobec 0,5% w przypadku USA) oraz pod względem liczby kamer zainstalowanych w miejscach publicznych.



A na razie rząd angielski wprowadza już dowody osobiste,zawierające o wiele więcej danych niż polskie dowodziki. Wprowadza je ponownie ponieważ po zakończeniu II wojny światowej karty ID zostały zniesione bo naruszały demokrację o wolność - a teraz już nie naruszają.