Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 27 lutego 2009

Liczba wpisów: 14

nortus
 

Ostatnio dowiedziałem się jaka niespodzianka spotkała znajomego mieszkającego w Norwegii.

Okazuje się, że tam (i podejrzewam że również w Szwecji)alarmy w samochody i zdalne otwieranie/zamykanie drzwi może być tylko ciche. To znaczy, że przy otwieraniu/zamykaniu samochodu nie może wydobywać się żaden dźwięk. Dopuszcza się migotanie świateł, ale to dopuszcza się.

Dziwne? Dla nas tak ale okazuje się,że oni wyszli z bardzo praktycznej strony: nie musi całe osiedle wiedzieć, że w nocy wróciłeś do domu.

I tak szczerze mówiąc to się nie dziwię. Sam wiem ile słychać gdy sąsiedzi wracają do domu. Nawet w dzień słychać te piski, a co dopiero w nocy. To znaczy w nocy nie słyszę bo śpię, ale ja mam bardzo mocny sen. Do tego stopnia, że w czasie studiów, gdy spałem w akademiku w Gdańsku nastąpiła awaria i woda zalała nasz pokój i dwa piętra niżej, chłopaki ratowali co się da, próbowali mnie obudzić a skończyło się na tym, że musieli łóżko odsuwać razem ze mną śpiącym. Za cholerę nie mogli mnie obudzić. Złodziej mógłby mnie wynieść razem z telewizorem i łóżkiem.
  • awatar TheBoss: Widzisz tam też jest troszkę inna kultura. Jak byłem w Amsterdamie i parkowałem samochód wzdłuż dość często uczęszczanej ulicy zauważyłem, że wszystkie samochody są: 1. otwarte 2. są w nich radia 3. czasem były otwarte szyby i nikt nic nie dotyka. Zrobiłem swój eksperyment i zostawiłem samochód na 4 godziny otwarty siedząc w kawiarni niedaleko (czyt. mając go na oku). Spostrzeżenie: nikt nie zwrócił na niego uwagi;). Co do Norwegii to słyszałem od znajomego, że tam na odludziach jak ludzie wychodzą z domu i zostawiają go pustego to opierają szczotkę na drzwiach. Podobno oznacza to, że można wejść do domu, napić się kawy/herbaty pod warunkiem, że się po sobie posprząta. Ile w tym prawdy nie wiem;), ale realizacja takiego pomysłu u nas w kraju raczej niemożliwa.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @TheBoss: o zwyczaju ze szczątku nie spotkałem się, ale też nie byłem na odludziu. Wiem, że domy zostawiają a raczej zostawiali, otwarte. Gdy masowo zaczęli przyjeżdżać Polacy i Litwini (oni nie rozróżniają tych nacji, jak język szeleści to znaczy że Polak) zaczęli zamykać domy na klucz. Ale w drzwiach wejściowych do domów (po naszemu willi) drzwi są całe przeszklone a nie obijane blachą w Pl.
  • awatar gość: "zagubiony chłopiec " to spermopijawka
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Wpis wysłany sms'em
Nortus & Potworna spółka: Ciekawe jak to dziala. Zobaczymy. Idzie wiosna, bloto i kaluze, rzeki na jezdniach i fontann spod kol samochodow. Pozdrowienia
 

nortus
 

dlaczego tym PISdzielcom wszystko przeszkadza?

Rozumiem, że stracili władzę i kasę.
Ale do q..wy nędzy im przeszkadza wszystko.
Najnowsze:
Brzechwa nie może być patronem, wcześniej Tuwim nie mógł być i Konopnicka = Gdańsk
Gołe cycki na plaży nudystów = Świnoujście
Regaty Tall Ships Races 2013 = Szczecin
Koncert Placido Domingo = Łódź
...

Wiem, że tak jak w Rumuni wszystko było imienia Ceausescu tak w Polsce wszystkie szkoły, przedszkola, biblioteki, teatry i filharmonie, dyskoteki i puby, szpitale i cmentarze, wielkie fabryki, mosty i tamy
powinny być nazwane imienia Kaczyńskich i Ziobry (ostatni wierny został? Jeszcze go nie utopili jak Dorna i Gosiewka?) ?
  • awatar eddy55555: hahahahahahahahah pasuje jemu ten styl!!! wygląda jak prawdziwy rasta ćpun
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

i tylko dla niej. No ewentualnie może przeczytać to Xantia i Xerxes.

A pozostali proszę żeby przed przeczytaniem wiadomości załączonej zamknęli oczka i młotkiem uderzyli w ekranik.

PS dziękuję za dochowanie tajemnicy
 

nortus
 
W samolotach Ryanair pojawią się babcie klozetowe?

Już niedługo skorzystanie z toalety w samolotach Ryanair może być drogim luksusem. Prezes linii Michael O'Leary chce, by pasażerowie ze słabym
pęcherzem płacili około 5 złotych za wizytę w toalecie. Jak twierdzi szef Ryanaira, jego celem jest "dalsze obniżanie kosztów podróży".

Czy niedługo w samolotach Ryanair będziemy robić zrzutki na pilota? Niedawno prezes tej linii Michael O'Leary zapowiedział rychłe zakończenie odpraw na lotnisku przez obsługę linii. Teraz sami będziemy nadawali bagaż. Nowy pomysł to wprowadzenie opłaty za skorzystanie z toalety.

Projekt wcale nie jest nowy, a jego powrót wywołał kryzys. Oficjalnie chodzi oczywiście o "dalsze obniżanie kosztów podróży". Według O'Leary'ego jedna wizyta w toalecie będzie kosztować podróżnego około funta, czyli mniej
więcej 5 złotych. Czy na pokładzie zobaczymy dobrze  znane "babcie klozetowe"?. Raczej nie, bo według prezesa prawdopodobnie najtańszych linii
lotniczych na świecie przy drzwiach do toalet najpewniej zawisną na monety.

A co jeśli ktoś leci bez gotówki? "Nie sądzę, by kiedykolwiek w historii ktoś wszedł na pokład samolotu Ryanair nie mając przy sobie funta" -
odpowiedział O'Leary.
==
Genialne. To samo powinno zrobić PKP.
  • awatar gość: oza miejsce siedzące powinnismy płacic. a i owszem... cofajmy sie do sredniowiecza!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Oto największy telewizor świata

Oto telewizor, który bije wszelkie rekordy. Nie dość, że, jako pierwszy na świecie ma 108 cali, to jeszcze pobiera aż 1100 watów i kosztuje... aż sto tysięcy dolarów. Aquos LB-1085 od Sharpa już w przyszłym tygodniu trafi do sprzedaży w Japonii

2,5 metra długości, 1,5 wysokości i aż 95 kilo żywej wagi. Ten telewizor to prawdziwy potwór. I jak prawdziwa bestia, musi "pożreć" odpowiednią ilość prądu - LB-1085 zużywa aż 1180 watów.

Rozdzielczość to 1920x1080 FullHD.Panel wyświetla 7,6 miliona kolorów, jego jasność to 400cd/m2, dynamiczny kontrast 1,200:1, a kąty widzenia to 176 stopni.

Niestety, największy telewizor na świecie, musi być najdroższy. Kosztuje aż 110 tysięcy dolarów, czyli ponad trzysta tysięcy złotych.

==
Takie powinni w szpitalach montować.
  • awatar tapety: te niewidzialne tapety to jakiś błąd, niestety nic nie poradze poza usuwaniem na bierząco błędnych wpisów.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @tapety: współczuję
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

W Norwegii czeka praca na specjalistów

Pomimo kryzysu finansowego w Norwegii wciąż potrzebni są inżynierzy,specjaliści od spraw zdrowia i informatyki, jednak niewiele osób jest tego świadomych - wynika z najnowszych badań, o czym informuje dziennik "Aftenposten".


Powodem jest niedostateczna kampania informacyjna prowadzona za granicą i międzynarodowa konkurencja
twierdzi w swoim raporcie Dyrektoriat ds.Imigracji

"Potrzebujemy ekspertów od informatyki i pracowni-ków służby zdrowia, ale wiele krajów walczy o specjalistów akurat w tych dziedzinach" - mówią
pracownicy UDI. Istotną kwestia jest też to, że potencjalni pracownicy zza granicy często nie wiedzą o tak dużej ilości wolnych miejsc pracy w
Norwegii. Norwegia nie jest dobrze znanym i rozreklamowanym rynkiem pracy - mówi kierująca projektem Marit Viggen.

Norweskie przedsiębiorstwa są nieobecne na zagra-nicznych uczelniach, gdzie inne kraje aktywnie szukają przyszłych pracowników. Na Uniwersytecie
Moskiewskim, gdzie można studiować przedmioty związane m.in. z wydobyciem ropy i gazu, a które sponsorowane są przez Statoil, ani Statoil właśnie, ani żadna inna norweska firma nie werbuje studentów - dodaje.

Zaznacza też, że trudno jest obecnie znaleźć informacje o możliwościach pracy w Norwegii, nawet przez Internet. Podkreśla jednak, że mimo to
Norwegia jest bardzo atrakcyjnym krajem jeśli chodzi o podjęcie pracy ze względu na wysokie płace, dobre warunki mieszkaniowe, regularne godziny pracy, możliwości rozwoju, bezpieczeństwo socjalne i osobiste.

Anna Małkowska Skandynawia.pl
  • awatar Drołek Jeż: Ooo, może przyda im się masażysta? ;)
  • awatar jula112: wiesz co mam rodzine w norwegii i po prostu ten kraj jest hmh jakby to okreslic?odporny na swiatowe kryzysy.maja oszczednosci,poza tym to maly kraj
  • awatar Afro-Ditta (Panna Dorotka): no a ja informatyk..może się załapię :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Pierwsze w kraju Muzeum Dobranocek otwarto dla zwiedzających w Rzeszowie.

Znalazły się w nim oryginalne lalki grające w bajkach oraz przedmioty z wizerunkami bohaterów dobranocek. Cała kolekcja liczy ponad dwa tysiące
eksponatów.

Choć nie było to oficjalne otwarcie, w piątek do muzeum przybyła duża grupa zwiedzających, głównie dzieci ze szkół podstawowych. Nie brakło jednak także i dorosłych, którzy z sentymentem wspominali
ulubionych bohaterów telewizyjnych dobranocek.

Oficjalne otwarcie muzeum zaplanowano na koniec marca. Wówczas to zostanie zaprezentowany 13-minutowy film "Len".- Kadry tego filmu namalowano na płótnie -poinformował twórca i dyrektor muzeum Wojciech Jama. - Jest to animacja malarska. Mówiąc prościej, jest to film namalowany.

Gości Muzeum Dobranocek wita licząca ponad metr wysokości, pluszowa maskotka Krecika, bohatera popularnej bajki z dawnej Czechosłowacji. Ponadto w 16 przeszklonych gablotach znalazła się kolekcja pamiątek i przedmiotów tematycznie związanych z dobranockami, które prezentowano w telewizji polskiej od lat 60. do 80. ubiegłego wieku.

Wśród zaprezentowanych przedmiotów znalazły się oryginalne figurki lalek "grających" w filmach, m.in. lalki Misia Uszatka dwa króliczki, pies Kruczek i zajączek z tej samej bajki; w innej gablocie są lalki-unikaty z filmu o Misiu Colargolu. Pokazano także folie z kadrami filmów animowanych, np. Reksia.

Na wystawie znalazły się też zabawki,przytulanki, puzzle,klocki,figurki,bombki nachoinkę,książeczki,
kalendarze,czasopisma poświęcone ulubionym bohate-
rom dobranocek,takich jak "Jacek i Agatka","Żwirek
i Muchomorek","Gąska Balbinka","Bolek i Lolek",
"Piaskowy dziadek","Zaczarowany ołówek","Krecik",
"Kiwaczek" czy "Pszczółka Maja".

Zgromadzono również przedmioty codziennego użytku z wizerunkami bohaterów,jak np. talerze i kubki ceramiczne, zegary, lampki nocne, skarbonki,
termometry, opakowania po gumach do żucia i batonikach, a także po kosmetykach, czasem nawet z zawartością (mydła, szampony, olejki, kremy).
Ciekawostką wystawy jest plakat z Japonii z Misiem
Uszatkiem,czy ręcznie robiony proporczyk z Reksiem

Zwiedzający muzeum w tle słyszą puszczaną ze starego adaptera bajkę o Gąsce Balbince czy "Jacka
i Agatkę".

Placówka zamierza zapraszać gości, m.in. Wandę Chotomską czy Adama Kiliana,twórców"Jacka iAgatki"

Prezentowane z muzeum eksponaty pochodzą z prywat-nej kolekcji Wojciecha Jamy, które w styczniu 2007 roku przekazano miastu.
===
Będę musiał pojechać do Rzeszowa. Kto dziś pamięta te bajki? I ja wszystkich nie pamiętam a niektóre tylko z opowiadań brata (starszy 18 lat)
 

nortus
 

Poczta Polska podnosi ceny

Od pierwszego kwietnia, średnio o 6 procent zdrożeją usługi Poczty Polskiej.

Rzecznik Poczty Zbigniew Baranowski poinformował IAR, że więcej zapłacimy za przesyłki listów i paczek.

Za wysłanie zwykłego listu zapłacimy 1 zł 55 gr, czyli o 10 groszy więcej.Wzrośnie również koszt wysłania paczek - w najlżejszych kategoriach
cena wzrośnie o złotówkę. Od kwietnia wysłanie paczki o wadze do jednego kilograma będzie kosztowało 9 złotych i 50 groszy. Z kolei za wysłanie listu priorytetowego zapłacimy mniej, bo 1 złoty 95 groszy zamiast dotychczasowych
2 złotych i 10 groszy. Podwyżki cen usług Poczta Polska tłumaczy wyższymi kosztami, które są ponoszone podczas realizacji zadań spółki. Nowy cennik został już zaakceptowany przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.

===
Strajkującym leniom podniesiono pensje no to logiczne, że my zapłacimy więcej za ich łaskę.
  • awatar Afro-Ditta (Panna Dorotka): czemu leniom? znam troche prac elistonosza i uwier zmi to jest ciezki kawal hcleba..lenia to sie w biurach szybciej :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: że to jest ciężka praca listonosza to wiem/domyślam się. Ale jak widzę pracę mojego listonosza to jak mi kiedyś wpadnie w ręce to nie wiem co mu zrobię. Będzie miał gorzej niżby spotkał bulteriera. Wiem, uogólniam. Ale nie zmienia to oceny pracy. Podobnie jak to, że w ramach poprawy jakości pracy zamknęli urzędy pocztowe w soboty a na wioskach listonosz teraz jeździ już tylko 1 x w tygodniu (dotychczas 4 x).
  • awatar antybohaterka: Skandal! Szuje! Do mnie pzyszledł list niegdyś zapraszający na studia, wraz z terminami zjazdów, kedy? Po pierwszym zjezdzie, yeahh. Szedl 10 dni,oczywiste iśc sobie 100 km...A inan sprawa z mojej miejscowosci kilka ulic dalej - liscik szedl 8 dni :O Poczta Polska - mój wróg! Grrr!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Samochody będą ostrzegały pasażerów przed wypadkiem

Japoński koncern samochodowy Toyota opracował pierwszy w świecie system bezpieczeństwa, który nie tylko ostrzega przed możliwym zderzeniem czołowym, ale także przygotowuje do niego kierowcę i pasażerów jeśli wypadek staje się
nieuchronny.

Produkcja samochodów z tą techniczną innowacją Toyota zamierza rozpocząć "w najbliższej przysz-łości" - podała służba prasowa tego wielkiego japońskiego producenta aut.

Specjaliści koncernu zbudowali radar milimetro-wego zakresu o dużym zasięgu, który jest w stanie wykrywać znajdujące się obok pojazdu ruchome i
nieruchome obiekty. W miarę tego, jak prawdopodo-bieństwo zderzenia z nimi wzrasta, system podejmuje różne działania,w szczególności ostrzega
kierowcę przed niebezpieczeństwem,zwiększa czułość
pedału hamulca i mocniej przywiera pasażerów do siedzeń przy pomocy pasów bezpieczeństwa.

Konstruktorzy są szczególnie dumni z unikalnych foteli, które reagują na sygnały rozmieszczonych w samochodzie czujników. Tuż przed wypadkiem fotele automatycznie ustawia się w pozycji, w której pasy i poduszki bezpieczeństwa stają się najbardziej efektywne.

Toyota podkreśla, że przed stworzeniem nowego systemu przeanalizowano statystyki policyjne, z których wynika, że właśnie czołowe zderzenia
częściej niż inne wypadki kończą się śmiercią ludzi.

===
A dopiero co Volvo się chwaliło,że skonstruowali  karoserię, która nie zabije człowieka a tu proszę, znowu Japończyki wyprzedzają.
 

nortus
 
Gwałt na zlecenie - szokująca historia z Gdańska


Policjanci z Gdańska zatrzymali trzech mężczyzn, którzy w czerwcu 2008 r brutalnie zgwałcili kobietę. Okazało się, że było to przestępstwo na
zlecenie. Policjanci dotarli już do 36-latka, który był zleceniodawcą gwałtu - poinformowała Wirtualną Polskę podkom. Joanna Kowalik-Kosińska z
Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Do brutalnego gwałtu doszło w czerwcu ubiegłego roku. Do jednego z domów w Kościerzynie (woj. pomorskie) wtargnęło trzech zamaskowanych mężczyzn.
Przebywającą w domu kobietę skrępowali, wiążąc jej ręce i nogi.Następnie brutalnie ją zgwałcili, po czym obcięli jej włosy. Przed wyjściem zabrali
torebkę z dokumentami, telefonami komórkowymi oraz aparat fotograficzny.

Policjantów, którzy prowadzili sprawę zaniepokoił fakt, że sprawcy doskonale orientowali się w rozkładzie pomieszczeń domu. Wszystko wskazywało na to, że napastnicy zostali szczegółowo poinfor-mowani, dlatego policjanci zaczęli szukać sprawcy wśród osób, które znały kobietę i bywały u niej w domu.

17 lutego policjanci zatrzymali 35-letniego Grzegorza S. jednego z mężczyzn biorących udział w tym przestępstwie. Dzień później został on aresztowany przez Sąd Rejonowy w Kościerzynie na trzy miesiące.

W czwartek zatrzymano kolejnych trzech sprawców, a wśród nich zleceniodawcę gwałtu. 36-letniemu Wojciechowi P.,przedstawiono zarzut podżegania do gwałtu ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do 15 lat więzienia. Przed południem Sąd Rejonowy w Kościerzynie podjął decyzję o jego aresztowaniu.

31-letni Piotr G. i 46-letni Janusz W. z Gdyni odpowiedzą za dokonanie rozboju i gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.
==
?????????????
 

nortus
 

Lewica: Więcej sklepów monopolowych w Szczecinie

Więcej sklepów z wysokoprocentowym alkoholem domagają się radni SLD. Będą przekonywać do tego inne ugrupowania. Jednak PiS już teraz twardo mówi - nie.

Opłata za koncesję

Za sprzedaż alkoholu do 4,5%, w tym wszystkich rodzajów piwa trzeba zapłacić 525 zł rocznie, alkoholu do 18% - 525 zł, wysokoprocentowych alkoholi - 2 100 zł. To opłata wstępna, potem jej
wysokość zależy od obrotów.

W Szczecinie alkohol można kupić w 400 sklepach i 300 lokalach gastronomicznych. W kolejce po koncesję czeka 80 przedsiębiorców - zarówno
małe rodzinne sklepiki, jak i wielkie sieciowe markety. Mają szansę otrzymać zezwolenie najwcześniej za dwa lata. Właściciele otwartego niedawno Auchan cieszą się, że ich szczecińskie przepisy nie obowiązują. Też czekaliby latami w kolejce, ale sklep stoi na terenie gminy Kołbaskowo i zezwolenie otrzymał od razu.

Powstają nowe osiedla,gdzie nie kupi się alko-holu, bo właściciele nowych sklepów nie mają koncesji - mówi radny Paweł Juras, pomysłodawca zwiększenia ilości koncesji. - To nie sprzedawcy alkoholu rodzą patologie, ale osoby, które nie umieją z niego korzystać. Jeżeli na jednej ulicy są trzy sklepy monopolowe i postawi się tam czwarty, to ilość osób pijących się przecież
nie zwiększy.

Koncesje za alkohol to także duże pieniądze, które w całości jako tzw. kapslowe przeznaczane jest na walkę z patologiami związanymi z alkoholem
i narkotykami w naszym mieście.

Jeżeli te 80 sklepów dostałoby koncesje i nie sprzedało nawet jednej butelki alkoholu mielibyśmy
ćwierć miliona złotych w kasie - twierdzi Paweł
Juras. - Potem dodatkowy procent od obrotów. Szacuję, że to około 500 tysięcy rocznie.

Do niedawna nie było problemu z koncesjami wydawanymi lokalom gastronomicznym. 300 zezwoleń całkowicie wyczerpywało oczekiwania przedsiębior-ców. Teraz wolnych koncesji już nie ma.

Jak otworzymy nową marinę, to w barze będzie jedynie bezalkoholowy rum - śmieje się Juras.

Lewica chce zorganizować nieformalne spotkanie radnych, by przekonać ich do swojego pomysłu. Platforma na razie nie zajmuje jeszcze żadnego stanowiska, natomiast zdecydowany sprzeciw wyraża Prawo i Sprawiedliwość.

Zanim zwiększmy ilość koncesji, uporządkujmy handel alkoholem w mieście -mówi PiS. - Alkohol sprzedaje się byle gdzie i byle jak. Czasami wręcz w kioskach RUCHu. Koło mojego domu są trzy
sklepiki, w których poza alkoholem nie ma nic, a funkcjonują niemal cała dobę.

Radni PiS wskazują, że już koło magistratu w promieniu 100 metrów jest co najmniej kilka sklepów, które oferują trunki.

- Najpierw musimy zrobić porządek, wprowadzić kulturę sprzedaży, zlikwidować handel w warunkach do tego nieodpowiednich,a potem rozważać zwiększe-nie ilości koncesji. Jeżeli byłaby pełna kultura - to nawet jestem za zniesieniem jakichkolwiek limitów.

===
Ten radny chyba nie chodzi po mieście, no i dlatego nie widzi brudu, że na niektórych ulicach monopolowe są co 100 m, całodobowe. Jeszcze mało?
Nie mówię, że wzorem Norwegii i Szwecji zrobić jeden sklep na miasto ale wszystko ma jakieś granice. A i stacje benzynowe sprzedają wódeczki skolko godna.
To jeden wyjątek gdzie akurat radni PiSu mają rację, chociaż to wynika  z innych pobudek  ich znajomi nie otwierają akurat sklepów. Ale nie powiem głupio to wygląda jak powstają centra handlowe (Stara Cegielnia, Carrefour Struga i in) i stoiska alkoholowe są zamknięte.
Pokaż wszystkie (14) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
tapety
 
Nortus & Potworna spółka > tapety: Widzę, że coś się "sypie" Twój pingerek.
Jak byś znalazła jakieś fajne, piękne literki A,C,S,X to bardzo ładnie poproszę. Sa mi potrzebne a nie mogę nic znaleźć ciekawego w necie. Pozdrawiam
  • awatar tapety: sypie się w jakim sensie? Całościowym czy "echnicznym" :)??
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @tapety: Moja Droga, oczywiście że tylko i wyłącznie technicznie. I to z powodu pingerka. Widziałem, że nawet na Twoim blogu część fotek się nie wczytuje. Pozdrowieńka
Pokaż wszystkie (2) ›