Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 17 lutego 2009

Liczba wpisów: 14

nortus
 

Niemcy chcą nam sprzedać ICE III

Superszybki pociąg z Warszawy do Berlina

Niemcy chcą nam sprzedać szybkie pociągi spalino-we ICE III. Na razie jeżdżą one na trasie Berlin -Kopenhaga. Od 2011r.mogłyby obsługiwać połączenie Warszawy ze stolicą Niemiec. Chodzi o 6 pociągów InterCityExperimentalIII, które osiągają prędkość 200 km/h.

Niemcy chcą, by pojawiły się one na obsługiwanej wspólnie przez Deutsche Bahn i PKP Intercity trasie Warszawa - Berlin. Nie byłyby to jednak nowe składy, lecz prawie dziesięcioletnie, wożące pasażerów na trasie z Berlina do Kopenhagi. Ponieważ trwa tam wymiana taboru, obsługę tej linii mogą zakończyć już w przyszłym roku i wjechać do Polski w 2011 r.

Sęk w tym, że polska spółka pasażerska PKP Intercity jeszcze nie zdecydowała, czy tego chce. - W ciągu dwóch tygodni zobaczymy w jakim stanie są te składy i zdecydujemy co dalej z tym projektem - mówi Paweł Ney,rzecznik prasowy PKP Intercity. Negocjacje w tej sprawie z Niemcami
rozpoczął przed kilkoma miesiącami jeszcze poprze-dni zarząd Intercity. -
Analizowaliśmy ofertę niemiecką. Uważaliśmy, że może ona służyć obniżeniu kosztów eksploatacji trasy i poprawieniu komfortu podróży pasażerów -
przyznaje Czesław Warsewicz, do stycznia prezes PKP Intercity.

Jednak obecne kierownictwo spółki obawia się, że Niemcy chcą wprowadzić do Polski stare i paliwo-żerne pojazdy, za które w dodatku polska strona będzie musiała zapłacić. Trasa z Warszawy do Berlina to wspólne dzieło polskiej i niemieckiej kolej, obie strony dzielą więc na pół nie tylko zyski, ale i koszty eksploatacji. Jeżeli tabor ma być wymieniony,połowę składów polska kolej będzie musiała wziąść w leasing. A koszty dzierżawy będą duże. Jak szacuje Zespoł Doradców Gospodarczych TOR, taki pojazd kupowany na wolnym rynku może kosztować od 20 do 30 mln euro.

Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospo-darczych TOR, uważa jednak projekt za "wart grzechu".
- Trasa jest bardzo rentowna, a ten tabor może być dobrym sposobem na zdobycie dodatkowych pasażerów - mówi. Obecnie z tej linii korzysta około 300 tys. pasażerów rocznie.

Jednak Intercity ma też inne wątpliwości. - Za spalinowymi składami trakcyjnymi ciągnie się też nie najlepsza opinia.Uważane są za wysokoawaryjne


Cóż, Niemcy nauczyli się że Polacy kupują u nich cały złom, czyli nówki busy czy tramwaje, któe tam jeździły 20-30 lat a teraz jako nowiutki jeżdżą po Szczecinie. To dlaczego i kolej nie miałaby kupić ich ICE. Zawsze to lepiej sprzedać na wschód niż złomować. Więcej dostaną.
A linia Warszawa - Berlin jest cała zelektryfiko-wana więc spalinówki na jakiego grzyba nam?
  • awatar Expresja: żenada... :(
  • awatar samba: Najważniejsze żeby pozostały nasze bliskie połaczenia i niekoniecznie ICE..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Prawnik z urodzenia

Oszuści i kombinatorzy już zacierają ręce.W Zarzą-
dzie Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie umowy będzie przygotowywał i opiniował "prawnik",
który może nie mieć nawet matury.

W Biuletynie Informacji Publicznej szczecińskiego magistratu ukazało się ogłoszenie o naborze na stanowisko w ZBiLK.Pół etatu,
funkcja: specjalista ds. prawnych.
Zgodnie z anonsem, do zadań pracownika będzie należało prowadzenie spraw związanych z regula-cjami prawnymi oraz stosunkami łączącymi zarząd z innymi podmiotami,czyli m.in.sporządzanie projek-tów umów i porozumień cywilnoprawnych zawieranych przez ZBiLK.Nowy specjalista będzie też opiniował pod względem formalnoprawnym takie projekty, a także upoważnienia i pełnomocnictwa udzielane przez dyrektora. Będzie się również wypowiadał na różne tematy dotyczące zarządzania nieruchomoś-ciami komunalnymi.

Jak widać, odpowiednia osoba powinna spełniać dosyć wysokie wymagania.

Okazuje się jednak,że - według ZBiLK - niekoniecz-nie. Musi mieć bowiem wykształcenie wyższe i co najmniej 4 lata stażu pracy lub... wykształcenie
średnie i co najmniej 5 lat stażu pracy. Na dowolnym stanowisku.

Wyższe wykształcenie prawnicze jest jedynie "mile widziane".


* * *

Nie od dziś wiadomo, że wiele tzw. naborów na stanowiska urzędnicze to fikcja wymuszona przepi-sami, bo zwycięzca jest znany z góry. I dopóki
przełożeni osób decydujących o zatrudnianiu nie będą zainteresowani zmianą tego stanu, niewiele można zrobić.Bo wybór tego, a nie innego kandydata
zawsze da się jakoś uzasadnić. Praktycznie jedyny kłopot to takie sformułowanie kryteriów, aby spełniał je ten,kto ma wygrać.I właśnie rozbież-ność między wymaganiami a zakresem obowiązków to coś, co pozwala z dużym prawdopodobieństwem odróżnić nabór ustawiony od prawdziwego. Niestety,
duże prawdopodobieństwo to nie jest pewność.

za gs24.pl

Tego już nawet skomentować nie idzie. Samo życie.


PS. a Xylia właśnie usiadła na fotelu i ogląda film w TV jak lądują samoloty na Szklanej Pułapce
 

nortus
 

Prezydent chce dać 966 mln zł zesłańcom i ofiarom NKWD

Do 30 tys. zł mieliby dostawać z budżetu państwa Polacy zesłani w latach 1939-1956 do obozów lub w głąb ZSRR i uwięzieni przez NKWD - zakłada
prezydencki projekt ustawy. Lech Kaczyński mówi o ok. 35 tys. osób uprawnionych; koszty ustawy szacuje na 966 mln zł.

Do Sejmu skierowano już prezydencki projekt ustawy o świadczeniu dla osób represjonowanych w latach 1939-1956 przez ZSRR.

"Choć strona rosyjska wielokrotnie deklarowała chęć pozytywnego rozwiązania tego problemu, przedstawiane przez nią konkretne propozycje były niestety dalece niesatysfakcjonujące. Można spo-dziewać się,że kwestia odszkodowań prawdopodobnie również w najbliższym czasie nie znajdzie pozytyw-nego rozwiązania" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Dlatego przed Polską "stoi zadanie zapobieżenia
sytuacji, iż wszelkie rozmowy na ten temat staną się bezprzedmiotowe, gdyż nie będą już żyły
osoby, które owe odszkodowania miałyby otrzymać". Tym prezydent tłumaczy wypłacanie z budżetu państwa ofiarom określonych represji radzieckich tzw. świadczenia substytucyjnego, którego wypłata byłaby aktem "solidaryzmu społecznego".

Represją w rozumieniu ustawy byłby pobyt w latach 1939-1956 z przyczyn politycznych, religijnych lub narodowościowych w obozach internowanych, w
obozach MWD i NKWD, w więzieniach i poprawczych obozach pracy podległych Głównemu Zarządowi Obozów (Gułag) oraz na przymusowym zesłaniu lub
deportacji w ZSRR.

Świadczenie ma przysługiwać w kwocie 400 zł za każdy miesiąc trwania represji,łącznie nie więcej jednak niż 30 tys. zł. Mieliby do niego prawo ci,którzy w okresie represji byli obywatelami polskimi i mają obywatelstwo polskie w chwili złożenia wniosku o świadczenie.

Według prezydenta,nie przysługiwałoby ono osobie, która kolaborowała z hitlerowcami; służyła w armii niemieckiej lub zadeklarowała odstępstwo od
polskości,jeżeli do końca wojny nie brała udziału w walce o niepodległość Polski; w latach 1939-1941 kolaborowała z radzieckimi władzami okupacyjnymi; od września 1939 r. do końca 1956r. służyła w NKWD albo w innych organach represji ZSRR; w latach 1944-1956 była zatrudniona w UB, SB, Informacji Wojskowej, w prokuraturze, w sądow-nictwie lub w służbie więziennej (chyba, że przedłoży dowody, iż została tam skierowana przez organizacje niepodległościowe); była funkcjonariu-szem struktur Polskiej Partii Robotniczej lub Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, do których właściwości należał nadzór nad organami represji;donosiła władzom komunistycznym; podczas służby wojskowej w latach 1944-1956 zwalczała
działania na rzecz suwerenności Polski; dopuściła się zbrodni komunistycznej określonej w ustawie o IPN.

Biorąc pod uwagę, że obecnie żyje w Polsce ok. 48 tys. osób,które uzyskały potwierdzenie deportacji lub uwięzienia w ZSRR oraz fakt, iż duża ich część
otrzymała już odszkodowania, liczbę uprawnionych do świadczeń w uzasadnieniu szacuje się na ok. 35tys.Średni czas pobytu na zesłaniu lub w obozie
wynosił 69 miesięcy,co oznacza, że koszty wejścia w życie ustawy należy szacować na ok. 966 mln zł - napisano w uzasadnieniu.

Świadczenie z budżetu państwa miałby przyznawać kierownik Urzędu ds.Kombatantów i Osób Represjono-wanych,na wniosek osoby zainteresowanej- zarówno na podstawie dowodów przedstawionych przez daną osobę, jak również zebranych przez Urząd. Świadczenie byłoby zwolnione od podatku dochodowego.
Ustawa weszłaby w życie 1 stycznia 2010 r.

W uzasadnieniu projektu prezydent podkreśla, że polskie ofiary nazizmu uzyskały już pewne świad-czenia od Republiki Federalnej Niemiec w 1991 r.
(chodzi o wypłaty Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie),dotychczas nie rozwiązano zaś kwestii odszkodowań dla Polaków represjonowanych w ZSRR.
Ustawa ta służyłaby zatem "długo oczekiwanemu zaspokojeniu społecznego poczucia sprawiedliwości"

Świadczenie nie przysługiwałoby osobom, które z tytułu represji w ZSRR uzyskały już sądowe odszkodowanie na podstawie przepisów ustawy z 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

Od 1998 r. wszyscy Polacy represjonowani przez radzieckie organy ścigania mogli bezterminowo ubiegać się o odszkodowania przed sądami RP. Weszła wtedy w życie znowelizowana ustawa o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych za działal-
ność na rzecz niepodległego bytu państwa. Prawo do odszkodowań dostali ci Polacy, którzy od stycznia 1944 r. (drugie wkroczenie na tereny
II RP Armii Czerwonej) do końca 1956 r. działali na rzecz niepodległości,za co ich represjonowano. Dotyczy to zarówno obecnego terytorium Polski, jak również obszarów II RP, które po 1944 r. weszły w skład ZSRR.

W 1997 r. w obronie praw Polaków represjonowanych po wschodniej stronie tzw. linii Curzona wystąpił ówczesny rzecznik praw obywatelskich prof. Adam
Zieliński. Zwrócił się do marszałka Sejmu o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie tych represjonowanych, bo ich sytuacja prawna była
odmienna niż tych,którzy taką działalność prowa-dzili na zachód od tej linii i mogli otrzymywać zadośćuczynienia.

===
Inicjatywa w porządku, wreszcie należałby tych ludzi jakoś "docenić". Tylko, że prezydent chyba nie słuchał swojego brata i nie wie,że jest kry-zys podobno. Więc skąd znowu zabrać 1 miliard zł.
Dlaczego rząd jego brata nie rozdał tych pieniędzy
- za daleko było do wyborów jeszcze.
Kampania prezydencka trwa.

A o oszczędnościach prezydenta będzie za chwilę.
 

nortus
 

Kto w kancelarii prezydenta pali jak smok?

Aż 360 tysięcy litrów paliwa (!!!!!!!!!) zamierza kupić od marca do maja przyszłego roku kancelaria prezydenta - dowiedziało się RMF FM.

To prawie 850 litrów benzyny i oleju napędowego na jeden dzień.

Aby zużyć taką ilość benzyny, limuzyny głowy państwa nie będą chyba zajeżdżać w ogóle do garaży. Aby zużyć cały zapas paliwa, prezydenckie BMW musiałoby przejechać dwa miliony 800 tysięcy kilometrów.

Gdyby jeździć non-stop najdłuższą w Polsce, ponad tysiąckilometrową trasę ze Świnoujścia do Ustrzyk Dolnych, paliwa starczyłoby na ponad 4 lata.

==
Chyba, że na tym paliwie jeżdżą samochody ... (każdy wie co mam na myśli).
 

nortus
 

W izbie niższej włoskiego parlamentu rozpoczęło się pobieranie odcisków palców od deputowanych.

Jest to potrzebne do nowego systemu głosowania,
który ma zagwarantować łamaną dotąd nagminnie zasadę jeden poseł - jeden głos.

System, którego koszt wynosi prawie pół miliona euro, zacznie funkcjonować w pierwszych dniach marca. Deputowani mają więc jeszcze czas, by oswoić się z myślą, że skończą się koleżeńskie przysługi,polegające na głosowaniu za nieobecnych
Wystarczyła do tego imienna wprawdzie, lecz łatwo zmieniająca właściciela elektroniczna karta do głosowania.

Teraz jej uwiarygodnienie wymagać będzie obecności
deputowanego. Głosowanie możliwe będzie bowiem jedynie po rozpoznaniu przez urządzenie jego linii papilarnych.

Jednym z pierwszych,który zgłosił się do złożenia odcisków palców był przewodniczący izby Gianfranco
Fini. Jego poprzednik, Pier Ferdinando Casini, który siedem lat temu podpatrzył ten system w Meksyku, też chciał to zrobić, ale przeszkodziła mu w tym awaria.

====

O rany, jak to by się u nas przydało. Nie tylko w Sejmie ale i sejmikach samorządowych - na pewno w Szczecinie.
 

nortus
 

bycia niewinnym kociaczkiem. I dostała w dupę - szumnie powiedziano.
Bawiła się kwiatem wiszącym, choć już wie że nie wolno. Ale na przekór zaczęła ciągnąć go za liście. Więc "dostała" gazetą po tyłeczku. I zrobiła wielkie oczy. Jakie zdziwienie. Szok po prostu.

A za oknem bialutko i świeci słoneczko. A ja zaraz idę do miasta.
  • awatar Expresja: to nie wiesz, że nie wolno bić kociaków? :O
  • awatar Nortus & Potworna spółka: z kociakami czterołapnymi jest tak sama jak z dwunożnymi. Kwiatkiem nie wolno ale doniczką już tak. ha ha ha. No wiesz, to że dostała to była wielka nadinterpretacja oczywiście. A na marginesie, jeśli nie ma wyjścia i trzeba "trzepnąć" kota to nie wolno ręką a tylko jakąś gazetą itp. Żeby nie kojarzył ręki bo może pogryźć przy inne okazji całkiem. Złośliwe i pamiętliwe to są bestie. Miauuupozdr
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

A ja dzisiaj byłem na "randce" z proboszczem sanktuarium. Całkiem ciekawy człowiek i mądrze gada. Ale co się dziwić, pół życia się uczył jak rozmawiać. A ja jestem "naturszczyk".
Ciekawe jak dalej potoczy się rozmowa.

A śnieg dalej sypie, znowu.
  • awatar samba: A to ciekawe ? Może jednak podzielisz sie jakims niebiańskim sekrecikiem ?
  • awatar Expresja: cudowna zima
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Światowy Dzień Kota (World Cats Day) to święto mające podkreślić znaczenie kotów w życiu człowie-ka. Jest obchodzone corocznie 17 lutego, w Polsce
obchodzony po raz pierwszy w 2006 z inicjatywy Miesięcznika Kot i Cat Club Łódź.

Wojciech Albert Kurkowski, pomysłodawca obchodów tego święta, propaguje akcje pomocy bezdomnym kotom pod hasłem "Rasowce - dachowcom", podczas
której kluby felinologiczne z Felis Polonia zbierają dary na rzecz pomocy bezdomnym zwierzętom.



Jak rozpoznać że kot jest za gruby?

1. Zakłopotani goście ciągle mylą go z pufą.
2. Zawsze spada na... brzuch.
3. Piętnasty miesiąc ciąży, i nadal nie widać kociaków.
4. Nie myje się, chyba że jest wysmarowany Nutellą.
5. Podnoszenie go nie jest już bezpieczne... chyba że masz lewarek.
6. Wdzięczność okazuje dopiero po trzeciej misce żarcia.
7. Olbrzymie pazury znaczą podłogę niczym raki taternika.
8. Jedyne myszy jakie łapie, to te schwytane we własne pole grawitacyjne.
9. Fotele,krzesła i kanapa są już dawno pozary-wane. Odkładasz pieniądze na nowe... metalowe!
oraz...

Ma więcej podbródków niż żyć...



Dziesięć rzeczy, o których myśli twój kot, kiedy jesteś w pracy

1. Do licha! Znowu zostawiła papier toaletowy zwinięty w rolkę! Muszę wziąć się do roboty.
2. Starczy tej drzemki! Pora spać!
3. Zasługuję na coś lepszego.
4. Gdzieś w tych szafkach jest tuńczyk, jestem pewien!
5. Gdzie się podział pilot?
6. Pora rozłożyć sierść na wersalce.
7. Pomyślmy... Jeśli puszczę pawia na schody, powinna wleźć w to, jak tylko otworzy drzwi.
8. O! Bukiet kwiatków na obiad!
9. Dla niej to kosz pełen czystych, poskładanych ubrań, dla mnie łóżko.
10. A przede wszystkim myśli tak:
Ona wkrótce wróci, muszę ślicznie wyglądać, wtedy mi wszystko wybaczy.
  • awatar Blanka: Ocho, i z tej okazji mój kocuro wylądował na blogu ;)
  • awatar liv: Uwielbiam, jak kociaki patrzą ta na mie z dołu, no po prostu bomba :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: miaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Jak zaaplikować kotu tabletkę?

Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę.

Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da.

Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota
jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle, co skłoni go do przełknięcia.

Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w
środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach.

Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki ,,recepturki'' strzel tabletką miedzy rozwarte zęby.

Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.

Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.
Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból. Podartą koszule możesz już wyrzucić.

Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego cholernego kota z drzewa.

Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejnę tabletkę z opakowania.

Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym
kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby
spłukać tabletkę.

Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie.

Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików





Jak wyczesać kota czyli zadanie dla prawdziwych twardzieli...

1. Weź kota na kolana i dotknij go szczotką w celu zbadania siły wzajemnego odpychania kota i szczotki.

2. Zdejmij kota z żyrandola, idź do sąsiada z naprzeciwka, weź swoją szczotkę i przeproś za wybitą szybę.

3. Przytrzymaj kota między nogami i spróbuj znów dotknąć go szczotką.

4. Ponownie zdejmij kota z żyrandola, wyjmij szczotkę z garnka z zupą i zadzwoń po Zdziśka z przedmieścia

5. Poproś Zdziśka aby przytrzymał kota, a ty znów dotknij zwierzaka szczotką.

6. Odwieź Zdziśka do szpitala, przy okazji kup nową szczotkę i wyjmij kota z garnka z zupą.

7. Przywiąż kota do kaloryfera i dotknij kota szczotką.

8. Udało się. Teraz spróbuj go wyczesać.

9. Zadzwoń do hydraulika po nowy kaloryfer, zdejmij kota ze sufitu i weź lokówkę do włosów żony.

10. Przywiąż kota do swojego samochodu, i spróbuj wyczesać go lokówką.

11. Odkup żonie lokówkę, i jedź z samochodem do blacharza.

12. Odwieź futrzaka do schroniska i kup sobie chomika.

13. Wyczesz chomika.


miaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  • awatar Expresja: mocno przesadzone - ale mnie rozśmieszyło :D próbowałeś wyczesać chomika? ;P :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

O "wyższości" posiadania dwóch i więcej kotów nad jednym

Argumentów jest cała masa:

1. Dwa koty zajmują się sobą i dostarczają sobie wzajemnie rozrywki

2. Kot, który ma ochotę wbić zęby i pazury w kogoś innego, wybiera drugiego kota zamiast właściciela

3. Oglądanie dwóch bawiących się kotów jest nieporównywalnie bardziej interesujące od oglądania jednego kota

4. Jeśli masz ochotę na przytulanki z kotem, a Twój kot nie, zawsze możesz spróbować z drugim kotem!

5. Dwa koty to dwa razy tyle mruczenia!

6. Spośród swoich ulubionych kolorów kotów możesz wybrać od razu dwa!

7. Dwa koty tworzą znacznie więcej interesujących estetycznie układów przestrzennych w czasie snu

8. Kupowanie całej wyprawki dla kota (kuweta, drapak...)jest bardziej uzasadnione ekonomicznie, jeśli będą z niej korzystać dwa koty

9. Jeśli masz dwa koty, to o połowę mniejsze jest ryzyko, że nową, śliczną, właśnie kupioną zabawką nikt nie będzie się chciał bawić!

10. Dwa koty się lepiej chowają - nie czują się samotne jak zostają same w domu, mają się do kogo przytulić.

11. Nie rozrabiają tak bardzo jak jedna sztuka, bo się bawią ze sobą zamiast psocić w domu.

12. Jeśli kot od małego sam jest wychowywany, to może stać się agresywny w stosunku do innych zwierząt.

13. Marnuje się mniej jedzenia (najbardziej wybredne są jedynaki a tutaj nie zje jeden to drugi pomoże)

14. Kot jest zdrowszy psychicznie - ma namiastkę zycia w normalnym kocim świecie, nie tkwi w przekonaniu, ze jest jedynym kotem na świecie, ma szansę rozwinąć normalne kocie zachowania i sposób komunikowania się.

15. Mają mniejszą skłonność do otyłości (która jest zmora kotów niewychodzących), dzięki większej dawce ruchu,bo żaden człowiek nie zastąpi
kotu drugiego kota do zabawy. Jako szczupłe- są zdrowsze, zatem mniejsze wydatki na weta.

14. I wreszcie - biorąc dwa koty zapewniasz dom dwa razy większej liczbie potrzebujących kotów.

Zauważmy, że praktycznie wszystkie te argumenty odnoszą się także do następnych pytań - dlaczego lepiej 3 koty...., 4 koty.... itd
  • awatar anna994: A dodatkowo dwa koty to dwa razy więcej futra na dywanie podczas linienia xd
  • awatar liv: :D :D :D Dwa to minumum!!!! :D
  • awatar gość: to prawda, odkąd mamy Cleo Filip (kot nr1) przestał gryźć nas i stał się mniej socjopatyczny ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Venice Architecture Biennale: here are some images of Symbiotic Villa, a house designed by Zaha Hadid for the Next-Gene 20 project in Taiwan
  • awatar michael i meg: Michael architektura..."nie z tej ziemi"
  • awatar Nortus & Potworna spółka: to akurat dla Was domek. Na Mazury jak znalazł.
  • awatar michael i meg: Michael Jesteśmy za nowoczesną architekturą, ale bez przesady....a z resztą mamy już na oku "gniazdko" z domkiem pięknie wtopionym w krajobraz jednego z jezior....
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Z okazji dzisiejszego święta,czyli World Cats Day,
zdradzę największą tajemnicę Panny S.

Kiedyś musiała zostać wyprana. Przypominam, że prać wolno tylko NIE WYKRĘCAĆ później.

Na wszystkich fotkach jest ta sama Panienka.

Ze względu na ustawę o ochronie danych wszelkich dane i wizerunek zostały utajnione.
 

nortus
 

Nazwijmy jednostkę chorobową jako "X"

X- stan psychiczny graniczący z obłędem. Objawia się przyspieszonym tętnem, podwyższeniem ciśnienia i wysypką w okolicach uszu.
U kobiet obserwuje się zanik funkcji mózgowia, natomiast u mężczyzn aparat myślący zmienia położenie na sam dźwięk owego słowa. Blondynki nierzadko reagują na takie wyznanie rechotem, rudym robi się gorąco, a brunetki ustalają termin
. Często X towarzyszy przyspieszone wydzielanie budyniu z nosa, co może doprowadzić do skurczów mięśni gładkich i zwyrodnienia twarzy.
Najlepszym lekiem na X jest zjedzenie porządnej porcji barszczyku (broń Boże białego!) Jednym z synonimów X jest Stalin. Ludzie pod wpływem X zachowują się jak pod wpływem narkotyków, tzn. X prowadzi do obłędu. Czasami potrafimy z powodu X  zabić bliskie nam osoby - zagłaskać je na śmierć (Co wyjaśnia dlaczego Hitler mordował żydów). Możliwe jest także samobójstwo z powodu niespełnia
X, co tak naprawdę ma na celu zmuszenie osoby nie zarażonej do opieki nad osobą zarażoną, a nie
odebranie sobie życia.Może też być taka sytuacja, że gdy się zarażasz wszyscy mówią, że on/ona zaraziła/a się też a tu on/ona zaraża inną osobę. A ty zostajesz sama/sam ze sobą i tylko wzdychasz do X/X rentgena.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Właśnie miałem życzyć Wam kolorowych snów i spokojnej nocy, gdy zacząłem się bawić z Xylią.
Pospała sobie u mnie w nogach, ja leżałem na sofie i buszowałem w necie. A ona oparta o moją nogę spała i chrapała. Nagrałem nawet ale nie wiem jeszcze czy coś będzie słychać. Zrobiłem za to kilka fotek jak spała. Jutro jak je obrobię to coś zamieszczę.
Ale wracam do tematu.
Bawiliśmy się piórami i latała dookoła swego ogona za piórkami. Jednak zawsze pozwalała 2 max 3 razy zakręcić kółko i stawała w miejscu. A dzisiaj kręciła się chyba z 10 razy i jak stanęła w miejscu to była pijana, chwiała się na łapkach. Taka bezradna i śmieszna.

A więc dobrej nocki życzą kotki. miauuuu