Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 30 grudnia 2009

Liczba wpisów: 20

nortus
 
Witam serdecznie.

Nie dość że spać poszedłem dopiero o 1 - bo o północy puścili film dokumentalny o mojej Dianie to północy się mordowałem dzisiaj przez małpę.

Położyła się na łóżeczku, bliziutko mnie i spała sobie spokojnie. Ale w nocy chciałem lekko zmienić pozycję i usłyszałem "piiiiiiiiiiiiiii", to co miałem zrobić - spałem tak dalej.

Później wyciągnąłem łapkę, żeby sprawdzić gdzie toto śpi, i spała daleko ode mnie (15 cm) więc mogłem spokojnie zmienić pozycję.
Buszując łapką po pościeli wyczułem coś włochatego
a za chwilę usłyszałem "mmmrrrrrrrrrrrrrrrrrr" i tak przez ileś czasu.
Dopiero nad ranem mogłem położyć się na wznak i wyciągnąć łapki dolne.

Życzę Wam miłego dnia, już prawie ostatniego.
Więc czas żeby zacząć składać Wam życzenia.

Ale to później.
  • awatar Niewypowiedziane myś: Witajcie :* posmyraj Xylię ode mnie
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Niewypowiedziane myśli: pewnie, że to zrobię. a za lewym czy prawym uszkiem? witamy Cię :*
  • awatar Anukett: teraz wyraźnie widać kto tam u was rządzi ;)))
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Żebyście w przyszłym roku zwiedzili co najmniej te miejscowości (cz.1)

i

zawsze mieli pogodę ducha
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
  • awatar Bezedura: Pomyślec, że narzekałam na tę kolejkę kilka lat temu... a teraz dwie godziny i pół. Nigdy więcej polskich Tatrs w lecie! A może w inne pory roku też nie, o jedną osobę mniej do zadeptywania ;-)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Nowy ratusz w Koszalinie powstał w latach 50. XX wieku.

Teraz powstanie najnowszy - wersja 2010, czyli odnowiony wraz z najbliższym otoczeniem placu ratuszowego. Z centralnym parkingiem pod ziemnym, pod placem ratuszowym.



Według prezydenta koncepcja Jakuba Pszenicznego oddaje charakter obecnego zagospodarowania rynku.

(Autor projektu - Jakub Pszeniczny)

Projekty zagospodarowania Rynku Staromiejskiego w Koszalinie. Jakub Pszeniczny, student spod Rzeszowa, był jednym z autorów prac, którzy
przysłali swoje opracowania na konkurs na zagospodarowanie placu przed ratuszem.Jego pomysł został wcześniej najwyżej oceniony przez komisję
konkursową i teraz ostatecznie "przyklepany" przez prezydenta miasta.

Przypomnijmy, zwycięska praca zakłada - zgodnie z oczekiwaniami władz miasta - budowę parkingu podziemnego. Ponadto przewiduje postawienie
ażurowego pawilonu przed ratuszem, do tego po przeciwnej stronie, w rogu,ulokowanie fontanny, która byłaby podświetlana w kilku miejscach, a tuż przy ratuszu - dużą rzeźbę kobiety (choć co do jej budowy sprawa nie jest przesądzona).

Według prezydenta koncepcja oddaje charakter obecnego zagospodarowania Rynku. - Nie zakłada rewolucji architektonicznej i nie jest kontrowersyjna -mówi Mirosław Mikietyński.
Ponadto władze miasta uznały, że parking pod Rynkiem jest niezbędny - raz,ze względu na mieszkańców, a dwa, ze względu na turystów.

Według wstępnych szacunków koszt zagospodarowania placu zamknąłby się w 40 milionach, a budowa parkingu - w 20. Miasto jednak na razie nie chce wydawać tych pieniędzy; zamierza poszukać inwestora, który zabuduje plac i wykona parking, a następnie będzie z tego czerpał zyski. W jakim czasie i w jakim procencie? Takich szczegółów na razie nikt nie jest w stanie określić.

Inwestycja ma być rozpoczęta w przyszłym roku. Do końca stycznia Zarząd Dróg Miejskich ma przedstawić studium komunikacyjne dla Rynku z uwzględnieniem pozostałych rejonów miasta. Następnie zostanie zorganizowany przetarg na
koncesję na roboty budowlane i usługi. W ramach tego przetargu miasto będzie szukać prywatnego operatora, który w zamian za korzystanie przez określony czas z parkingu podziemnego i budynku, zaprojektuje i wybuduje oba obiekty,a dodatkowo zrealizuje zwycięską koncepcję. - Jeżeli wynik przetargu będzie negatywny, to decyzja o budowie parkingu zostanie przeanalizowana pod kątem
możliwości budżetowych miasta i wtedy zapadnie decyzja, co do realizacji inwestycji - mówi wiceprezydent Krzysztof Hołub.

Nadal natomiast nie wiadomo, gdzie trafi pomnik Byliśmy - Jesteśmy -Będziemy, który obecnie stoi przed ratuszem. Według koncepcji pomnik ma
stamtąd zniknąć. I - jak już przyznał na naszych łamach wiceprezydent Hołub - ma być przeniesiony w inne miejsce.



Zazdroszczę Wam, koszalinianie, Prezydenta Miasta.
  • awatar w kamuflażu i czapce niewidce: no właśnie, bez rewolucji... ratusz, centrum, serce, taaaaaki potencjał! można było zrobić naprawdę COŚ! przekuć porażkowy ratusz na zwycięstwo... a dostawiono tylko "domek na narzędzia" i zamieciono nawierzchnię :(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @w kamuflażu i czapce niewidce: można wiele, tylko taki mały drobiazg ... kasa. Ale ten przerobiony będzie już lepszy od obecnego. My nie Francja czy Niemcy żeby wyburzyć pół miasta i stawiać nowe.
  • awatar w kamuflażu i czapce niewidce: nie o wyburzanie mi chodziło przecież :) ten architekt, ten student jest właśnie od tego żeby kreować przestrzeń, kreować przyszłość, kto jak nie on! to leży w głowie, nie w pieniądzach!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Najlepsze szampany są czymś zgoła innym niż najlepsze nawet wina.

Szampan jest wyrazem potrzeby luksusu i za to płacimy. Szampan jest symbolem naszych marzeń. To właśnie po szampan sięgamy, kiedy któreś z nich uda nam się spełnić.

Mówi się: kto nie ma marzeń, niech szampana nie pije! Najwięcej na świecie pije się szampana w noc sylwestrową

Najdroższe szampany świata:

10. Dom Pérignon. Cena: ok. 125 euro.

9. Clos des Goisses,Philipponnat. Cena:ok.130euro.

8. Blanc de Blancs Comtes de Champagne, Taittinger. Cena: ok. 180 euro.

7. Grand Siecle, Laurent-Perrier. Cena:ok.180euro.

6. Brut (rocznikowy), Krug. Cena: ok. 200 euro.

5. Clos Saint-Hilaire, Billecart-Salmon. Cena: ok. 300 euro.

4. Blanc des Blancs, Salon. Cena: ok. 320 euro.

3. Vieilles Vignes FranBollinger.Cena:ok.500 euro.

2. Clos du Mesnil, Krug. Cena: 1000-1100 euro.

1. Clos d'Ambonnay, Krug. Cena: co najmniej 2500 euro. Produkcja ok. 3 tys. butelek. W Polsce dostępnych jest obecnie 6 butelek; ich liczba może wzrosnąć najwyżej o 6 kolejnych. Cena w Polsce ok. 10 tys. złotych.


Jak widzicie szampany są drogie. I ręczę Wam, że po wypiciu szampana nie ma żadnych dolegliwości.

A za 6 czy 10 zł to na pewno nie jest szampan,
tylko ścieki gazowane.
  • awatar amator.fotografii: ja chyba kupie sobie 3 "leszki" i będzie git :)
  • awatar kokosowy'bananek: a nasz pewnie bedzie kosztował dyszke :D no co? a kto i za co kupi wódke ? :D :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @candace: "normalnego" człowiek raz do roku na pewno stać. Dla Polaka liczy się byle tylko było tanie. A nie cena się liczy a cała otoczka. I mówię Ci, że jest niesamowita różnica między sikami za 10 zł a szampanem za 3000-4000 zł. Wiem co mówię.
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 

W mijającym roku w Szczecinie, podobnie jak w ostatnich latach, najpopularniejszymi imionami były Julia i Jakub. Część rodziców wykazała się większą fantazją.

W związku z tym w mieście przybyły również Emmy, Sarah, Allegra i Allister.

W ostatnich trzech latach liczba urodzeń w Szczecinie jest wyższa od ilości zgonów.

- W 2009 roku na świat przyszło 5832 małych szczecinian, w 2008 - 5502, w 2007 - 5100. Zmarło odpowiednio 5000, 4906 i 4851 osób.
- Procentowo rodzi się więcej chłopców, choć dysproporcje są niewielkie.
Średnio jest 52% chłopców i 48% dziewczynek.

W tym roku żadne imię nie zagroziło kilkuletniej dominacji Jakubów (195) i Julii (207).
Choć po piętach zaczynają im deptać:
Maja,
Zuzanna,
Michał,
Mateusz,
Kacper,
Hanna,
Aleksandra.

Chętnie wybierane są także: Piotr (88), Jan (66), Anna (51), Wojciech, Franciszek i Katarzyna.

Na to, jakie imię otrzyma dziecko, wpływa mnóstwo czynników. Kiedyś nadawano je na cześć bohaterów narodowych, świętych lub postaci literackich. Obecnie rodzice chętniej wybierają te,które noszą postaci z modnych seriali,muzycy i znani sportowcy
Upamiętniają własnych rodziców lub dziadków.

Nie brak osób wychodzących z założenia, że ich dziecko, jako ktoś wyjątkowy, powinno się wyróżniać oryginalnym, a najlepiej obco brzmiącym imieniem.

- Mia, Diana, Xavier, Lucas,Emma,Sara,Schayannne, Allegra, Allister - tak tylko w tym roku nazwano dzieci w Szczecinie.
- Te raczej niezbyt popularne wśród Polaków imiona najczęściej wybierały pary mieszane. Ale są też sytuacje, że polskim małżeństwom dość mocno pracuje wyobraźnia. Usłyszą gdzieś ciekawe słowo i postanawiają tak nazwać potomka. Zapytani o pisownię, tracą pewność.

Z pomocą rodzicom przychodzi słownik imion oraz
... urzędnik USC, który w razie wątpliwości docieka, dlaczego decydują się na dane imię i co ono oznacza. Cudzoziemskie są dodatkowo sprawdzane pod kątem znaczenia w danym kraju, należy też zbadać, czy nie ośmieszy ono dziecka. W tym roku ani razu nie odrzucono propozycji rodziców.

(24kurier.pl)
  • awatar Pognieciona Lala: czyli z moim imieniem jestem w Szczecinie "przeciętna" :) To wręcz cieszy.
  • awatar po prostu magda.: ... hehe Jakie dzidzie :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
*Toalety bez wody, brudne wagony, tory pamiętające zamierzchłe czasy i opóźnienia na porządku dziennym*.

Oto stan polskich kolei. Ale będzie lepiej. Przynajmniej tak zapowiadają kolejarze.

*Już w 2020r po nowych torach ma pomknąć pociąg PKP z prędkością 360 kilometrów na godzinę*

Sieć Kolei Dużych Prędkości ma liczyć w naszym kraju 540 kilometrów - pisze "Rzeczpospolita". Jej budowa ma ruszyć w 2014 roku i potrwa sześć lat. Połączy Wrocław, Poznań, Łódź i Warszawę. Koszt budowy ma wynieść ok. 25 mld zł.

"Polska już ma opóźnienia w stosunku do planów, ale na tym etapie jeszcze da się je nadrobić" – mówi dziennikowi Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. "Nie wiadomo jeszcze, skąd weźmiemy niezbędne 25 mld zł" – dodaje Furgalski.


Szerokich torów - tam będą szybciej jeździły takie pociągi niż w Polsce. Póki istnieje PKP.
  • awatar Anukett: ta ja się przejechałam ze świąt pociągiem, szynobus jest ok ale pociąg taki sam prawie jak wtedy gdy byłam dzieckiem,i zapaszek też ten sam, a o prędkości to nawet nie wspominam bo musiałabym użyć wszystkich znanych mi brzydkich słów,chyba musieliby zerwać wszystkie tory i z powrotem położyć nowe :)))
  • awatar krzyslav: @Anukett: Dlatego to musi tyle kosztować, szybkiej kolei nie da się "puścić" po istniejących torowiskach (te są w sam raz dla szynobusów), sens ma to tylko wtedy gdy staje się konkurencją dla ...samolotów. Prędzej chyba sie jednak dorobimy dróg. Jak długo podróż z Anglii do Polski ...samochodem będzie konkurencją dla latania, "szybka kolej" jest mżonką!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: wybacz ale za 200 zł nie dojadę ze Szczecina do Londynu, ale dolecę. szybka kolej raz wymaga nowych torów, od podstaw, i żeby nie kradli szyn i trakcji na trasie. z tym drugim będzie gorzej a wyjście jest jedno: likwidacja skupu złomu.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Już za niespełna 5 zł można w tym roku kupić butelkę, której odkorkowaniem przywitamy Nowy Rok. Ceny napojów z bąbelkami jeszcze nigdy nie były tak niskie.

W sklepach sieci Real "Kremlowskoje Igristoje" w butelce o pojemności 0,75 litra kosztuje 5,99 zł. Tańsze jest "Staroruskoje" - jedna butelka tej samej pojemności w Tesco jest warta 4,99 zł. Sprzedaż tych trunków dopiero się rozkręca. Apogeum nastąpi dziś i jutro, bo przecież Nowy Rok trzeba powitać szampanem.

Tylko czy coś w tej cenie można tak nazwać? - Produktu za 4,99 nie można nazwać nawet winem musującym. To raczej napój winopodobny - mówi Hanna Hausman z firmy Vinpol, producenta wina z Torunia.

Tłumaczy, że wina poniżej 10 zł zazwyczaj robione są na bazie soku owocowego i sztucznie nasycane dwutlenkiem węgla. Prawdziwe wina musujące otrzymywane są w procesie naturalnej, wtórnej fermentacji.

Zdaniem liczących się producentów, niska cena może wynikać z mniejszej zawartości alkoholu (zamiast standardowego 10-12% może być 9%) oraz mniejszej pojemności butelki (nie 0,75 l a 0,73l).

Cenę zbijają również wszelkie odmian "Igristoje". Poza "Kremlowskoje Igristoje" w polskich sklepach można kupić: np.: "Moskowskoje", "Russkoje", "Mołdawskoje", "Zołotoje", "Carskoje", "Jantarnoje", "Staroruskoje", "Słodkoje" lub "Sewastopolskoje". Choć nazwa pisana jest cyrylicą, to produkty te często rozlewane są w Polsce. W ten sposób na sylwestrowe bąbelki stać każdego.

gospodarka.gazeta.pl/(…)Wino_tanie_jak_barszcz.html…

---
rozlewane w Polsce - czytaj chrzczone do potęgi najtańszą wódą i wodą.
  • awatar Pognieciona Lala: chrzczone to one raczej siarką...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @candace: salceson też jest dobry. a ciekawe dlaczego po tych "szamponach" żołądek wariuje?
  • awatar krzyslav: Nawet sowiecko/radziecko/rosyjski produkt na swoje stopniowanie niskiej jakości, jeśli ma służyć do wystrzału noworocznego nawet podła jakość nie zaszkodzi. Opinia konkurencji jest mało wiarygodna. A do "zaprószenia" głowy lepiej posłuży polska wódka (oby nie podrabiana). Niestety jakość jest rozpoznawalna "the day after" ;-)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar krzyslav: A mnie się marzy pojechać kiedyś do USA jako turysta i (jak mam lęk wysokości) spojrzeć kilometr w dół Wielkiego Kanionu. Takie tam marzenia...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: tam jest taki fajny taras widokowy ze szklaną podłogą. kiedyś o nim pisałem ze zdjęciami. W Chicago można popatrzeć ze 103 piętra z balkonu ze szklaną podłogą. szykuję wpis o nim, chociaż już ktoś pisał o tym. fajne widoczki :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar Xerkses: u mnie sypło ale nie tyle ile zapowiadali ale i tak jest super :)
  • awatar krzyslav: U nas tak było ...do południa, przyszedł deszcz i ...spłukał. Do Siego...
  • awatar verak: niezle foty
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Milan's Town House Galleria is the world's first official seven-star hotel.


Italian hotelier Alessandro Rosso wanted to create a hotel so good, it needed a whole new rating system. That's how the world's first seven-star hotel was born.


The Town House Galleria is not an experience that everyone can enjoy.
For one thing, room rates start at EUR 1000 ($2035) a night, rising to EUR 3900.


Each room is individually furnished, there is a luxury chauffeur service and butler service available 24 hours a day.


The hotel's interiors are stunning. As the building is a historic monument, each room has been designed to fit into its existing layout.


Individual layouts, four-metre-high ceilings and windows, and original features that, depending on the room, may include frescoed ceiling borders
or stone angels watching over you.


Add brilliantly coloured velvet furniture, sweeping satin curtains and a vast bathroom and you've got a room made for cocooning.


The Town House Galleria is small, exclusive and intimate - a home-away-from-home for those for whom money is no object.


Town House Galleria is located inside the Galleria Vittorio Emmanuele II - a magnificent Belle Epoque construction that is part palazzo, part thoroughfare and part upmarket shopping arcade.


Any hotel can apply for the SGS seven-star hotel specification, so Town House Galleria may not retain its exclusive hold on the rating. Until
it does, however, this hotel is definitely a cut above the rest.


Hmmmm, hotel kategorii 7 gwiazdek. Na zdjęciach jakoś nie widzę tego luksusu, pomijam miasto i miejsce.
  • awatar krzyslav: Nortus ...spróbowałem, jak byłem jeszcze człowiekiem a nie bezrobotnym, ogólnie - mocno przereklamowane :-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: bezrobotny to TEŻ CZŁOWIEK. nie zachowuj się jak urzędasy Rzepy. Polecam wpis mój z wczoraj o tym co myślimy i czujemy. Nie wszystko każdemu smakuje. Ja np. więcej kawioru do gęby nie wezmę, podobnie jak ślimaków czy krewetki. Krewetkę w sałatce - chętnie, w formie "żywej"- brrrrr. Każdy ma swój smak. James Bond uwielbia martini, jak też ale bez oliwek.
  • awatar krzyslav: @Nortus & Xylia: ale spróbowałeś i to jest Twoje!!! Masz swoje zdanie i choćbyś Gate'sa przeskoczył w majatku będziesz jadl i pił co Ci smakuje, a nie co wypada i to jest istota WOLNOŚCI i DEMOKRACJI ...tych prawdziwych!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Nie da się ukryć, że kobiety o wiele częściej sięgają po szampana, niż panowie. Ale już jutro i oni będą mieli okazję posmakować tego pysznego i jak się okazuje bardzo dobrze wpływającego na pracę serca trunku. Badania brytyjskich naukowców nie pozostawiają najmniejszych złudzeń.


Jak donosi www.newsweek.pl, powołując się na badania opublikowane przez "British Journal of Nutrition", picie dwóch kieliszków szampana dziennie wpływa zbawiennie na pracę serca i układu krążenia. "Nasze badania wykazały, że picie około dwóch kieliszków szampana dziennie może korzystnie oddziaływać na czynność naczyń krwionośnych, w sposób podobny do czerwonego wina.

Zawsze zachęcamy, by odpowiedzialnie podchodzić do spożywania alkoholu, ale fakt, że picie szampana w umiarkowanych ilościach może obniżać ryzyko chorób układu krążenia, jak zawał czy udar, jest ekscytującą wiadomością - komentuje cytowany przez portal dr Jeremy Spencer z Wydziału
Nauk o Żywności i Żywieniu Uniwersytetu w Reading.

SONDA
Co zamierzasz pić na imprezie sylwestrowej?

25 %    Szampana właśnie
38 %    Wino musujące,bo na szampana mnie nie stać
25 %    Wódkę i whisky
12 %    Piwo
   


WZNOŚ TOASTY NA ZDROWIE


Doświadczenia,przeprowadzone na grupie ochotników (miła to praca, przyznasz...) dowiodły, że po spożyciu bąbelków już w kilka godzin dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych. Jednak nie to przekonało naukowców o celowości spożywania znakomitego trunku.

Otóż jak się okazuje dobroczynny wpływ szampana na nasze zdrowie jest związany z obecnymi w nim polifenolami pochodzącymi z winogron. "Polifenole przedłużają działanie tlenku azotu w naczyniach, spowalniając proces usuwania go z krwiobiegu. Gaz ten powoduje rozszerzenie ścianek naczyń i spadek ciśnienia krwi. Zasada działania nitrogliceryny stosowanej przez chorych na dławicę piersiową polega właśnie na zwiększaniu produkcji tlenku azotu w tętnicach" - czytamy w "Newsweeku".

Czy możesz wyobrazić sobie lepszą wiadomość na dzień przed sylwestrem? Chyba nie. Pijmy więc szampana (najlepiej oryginalnego) na zdrowie, pamiętając jednak, że zbyt duża jego ilość może spowodować piramidalnego kaca!


dziennik.pl
  • awatar krzyslav: A ten nic tylko swoje elitarne doznania ;-) egalitarnie też bywa miło, to nie w wydanej kasie jest nastrój a w otaczających Cię ludziach, Wigilii 2 lata temu wśród życzliwych nam Szkotów nie zamieniłbym na ...spedzoną u Gates'a! Znajdę nagranie to wkleję. Jeśli czujesz "bluesa" to zrozumiesz... :-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: bo dobry trunek jest lekarstwem Tylko w umiarze. Szampana pije się lampkę a nie butelkę. Kiedyś Hania Bielicka opowiadała, że ona lubiła codziennie wypić sobie koniaczek. Ale lekarz jej nie zabronił tylko powiedział, żeby ograniczyła do jednej lampki. WIęc ona się zastosowała. Nie mówił jakiej lampki więc dorwała taki kieliszek, w którym mogło się zmieścić i pół litra koniaku (chociaż wiadomo że koniaczek nalewa się tylko na spód a nie do pełna) i codziennie piła TYLKO jedną lampkę. Choć nie to miał lekarz na myśli :D
  • awatar krzyslav: @Nortus & Xylia: ale przyznasz że lepiej zaprószyć sonie głowę koniakiem niż "czysciochą", kac mniejszy a i samopoczucie lepsze w trakcie komsumpcji...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Jeden z nielegalnie i bezprawnie postawionych krzyży w Szczecinie, który okazał się samowolą budowlaną, omal nie doprowadził sklep koncesji na sprzedaż alkoholu sklepu w Podjuchach, czyli bankructwa rodziny właściciela i pracowników.


Nielegalny krzyż przy ulicy Krzemiennej omal nie zakończył handlu alkoholem...
Dlatego jeden Radny Szczecina zażądał ustanowienia
przepisów o stawianych na dziko krzyży.
Oczywiście pewni politycy (wiadomo którzy) uznali,
że to śmieszne żeby przepisy regulowały stawianie
krzyży gdzie popadnie.
Chodzi o to, by przydrożne krzyże były stawiane na takich samych zasadach jak każde inne
małe budowle.

Nie może być tak, że wspólnota mieszkaniowa musi mieć zezwolenie na postawienie ławki, a krzyż stawia się nie oglądając się na nikogo. Bo to prowadzi do kłopotów.

Takie kłopoty miał niewielki, rodzinny sklep spożywczy przy ulicy Krzemiennej w Podjuchach. Działa od 20 lat.Handluje między innymi alkoholem
Zawsze z zezwoleniem. W tym roku musiało być odnowione, bo sklep przejęła córka dotychczasowej właścicielki. Na ul.Krzemienną wybrała się gminna komisja przyznająca koncesje (w jej skład wchodzą radni). I pojawił się problem. Okazało się, że dokładnie vis-a-vis sklepu stoi pięciometrowy
krzyż.

- Uchwała rady miasta chroni miejsca kultu religijnego, w promieniu 100 metrów nie można handlować alkoholem.

Sprawa koncesji dla sklepu zawisła na włosku. Komisję zainteresowało, jak to możliwe, że do tej pory wódką tam handlowano. Okazało się, że krzyż stoi przy Krzemiennej dopiero od 2002 r. Nielegalnie. - To samowola budowlana.

Ponieważ formalnie krzyż nie istnieje, nie mógł być przeszkodą dla koncesji. Radni doszli też do wniosku, że nie jest to chronione przez uchwałę "miejsce kultu religijnego". - To pamiątka - tłumaczy radny PiS. - Krzyż upamiętnia tych, którzy przybyli do Podjuch po wojnie.

Z napisu na tablicy wynika jednak, że krzyż ustawiony został "Z wdzięczności Bogu za 2000 lat chrześcijaństwa".

- Alkohol w jego pobliżu można sprzedawać - zapewnia jednak radny. I dodaje: - Pozwolenie na budowę krzyża to zbyt daleko idąca formalizacja.
Jeśli ktoś szuka zgubnych efektów samowoli budowlanych to znam lepsze przykłady. Krzyż zawsze działa pozytywnie.

Właścicielka sklepu w Podjuchach nie chce mieszać się w sprawę krzyża. Mówi,że jej nie przeszkadza, a procedurę wydania koncesji wydłużył tylko o
tydzień.


Na szczęście w tej komisji znaleźli się ludzie myślący i zamknęli jej sklepu. Chociaż biorąc literalnie powinni sklep zamknąć. Ale ci pomyśleli
A jacy będą następni w takiej komisji?
  • awatar krzyslav: A ja mimo że jestem przeciwnikiem zakazów, nakazów i "leczenia" problemów karami jestem ZA, szczególnie za krzyżami w miejscach wypadków - lepiej działają na wyobraźnię niż radary, zakazy i pułapki radrowe, jak długo ustawili je LUDZIE a nie urzędy...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: krzyże w miejscach śmierci na droga faktycznie działa mobilizująco na kierowców., ale też do czasu. Ich nadmiar powszechnieje. Ale tu chodzi nie o krzyż przy drodze tylko w środku miasta dla widzimisię proboszcza. Zresztą jak pisałem, mimo że jestem wierzący w Boga - nie w kościół - nie widze sensu stawiania krzyża na każdym skrzyżowaniu. A są takie osiedla, gdzie przy wszystkim 4 wjazdach są postawione wielkie krzyże. Tylko pytam się po co? Czy ludzie tam mieszkający dzięki temu mniej kradną, gwałcą, biją żony/mężów i dzieci ? Są po prostu kolejną rzeżbą na ulicy, bez znaczenie. Według mnie to po prostu marnotrawienie znaczenia krzyża, jego symboliki. Kolejna rzecz, który obszczywają psy, menele piją obok piwko. A chyba nie po to były stawiane. A ww wpisie mogą być problemem prawnym, boo wystarczy postawić krzyż bezprawnie i należałoby zamknąć wszystkie sklepy alkoholowe w promieniu 100m. Jesli trafią się inni ludzie w komisji to zamkną sklepy i ludzie na bruk pójdą.
  • awatar krzyslav: @Nortus & Xylia: Pamiętam jak właściciel pobliskiej piwiarni podsunął mi listę poparcia pytając czy przeszkadza mi że jego klienci wychodząc z knajpy hałasują, był zdziwiony że podpisałem, mimo że bywało że jego goście wychodząc, budzili mnie w środku nocy, przegrał, pub już nie istnieje! tylko od tego czasu zdemolowano mi auto zaparkowane na pobliskim parkingu a bez pneumatycznej repliki Walthera 9mm po zmroku z domu nie wychodzę. Tutejsi bandyci mnie nie ruszą, ale nawet oni za tych na "gościnnych występach" nie ręczą. REAL!!!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar Xerkses: ale ziomek śmiesznie wygląda z tym krzaczkiem na czole ;p mam kumpla który tez ma te kółka w uchu fuj ohyda
  • awatar Z Życia Zapomnianej Przez Boga Frajerki: Ja ma tatuaż planuje kolejne i uważam że to fajna rzecz ale i dla mnie to przesada :/ Co za dużo to nie zdrowo :/
  • awatar Nortus & Potworna spółka: wg mnie tatuaż w miejscu zakrytym sprawą prywatną każdego jest. Ale facet z tatuażem na gębie, szyi czy rękach (dłonie do łokcia) nie znajdzie już wszędzie pracy. Nie w każdym zawodzie może pracować ktoś tak napiętnowany. A tego się nie zmyje.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
W xxx architekci z pracowni Kosmos wznieśli nietypowy apartamentowiec. Dynamiczną formę budynku podkreślają wykrojone z jednolitej, czarnej fasady, otwory okienne i sterczące tu i ówdzie stożkowate świetliki.


AIA to to 5-cio kondygnacyjny apartamentowiec, stojący niedaleko ścisłego centrum xxx. Został zaprojektowany przez młodą pracownię Kosmos. Posiada monolityczną bryłę, agresywnie rozpościerającą się wśród starej zabudowy tego  starego miasta.Jej skala pozwala jednak wkomponować budynek w otoczenie, tak by nie stał się on jego dominantą.

Nieregularna forma tego apartamentowca pozwala wytworzyć niewielkie,zazębiające się przestrzenie
Każdy z apartamentów posiada własny taras,
dający jego mieszkańcom poczucie prywatności. Parter budynku został natomiast otwarty - i mieści przestrzeń usługowo-handlową.


Dynamiczną formę budynku podkreślają wykrojone z jednolitej, czarnej fasady, otwory okienne i sterczące to i ówdzie stożkowate świetliki. Ta różnorodność kształtów pozwala na dramatyczna grę światła zarówno wewnątrz budynku jak i na jego fasadach. Jako materiał wykończeniowy elewacji wykorzystano naturalny kamień. Powierzchnia tarasów została natomiast wyłożona naturalnym
drewnem.

Budynek ma powierzchnię 5 tys. m2. Jego projekt został wyłoniony w drodze zamkniętego konkursu. Inwestycja została oddana w tym roku.


W jakim to mieście powstało?
Ciekawe czy się domyślicie.

Odpowiedź: 2010 01 21
Estonia, Tallin.
 

nortus
 
W piątek, 13 kwietnia 2029 roku asteroida Apophis ma przelecieć blisko Ziemi, może nawet niebezpiecznie blisko. Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos zaproponowała staranowanie asteroidy, żeby zepchnąć ją z potencjalnie groźnego kursu. Potrzebny byłby specjalny statek kosmiczny.

Szef Roskosmosu Anatolij Pierminow podkreślił, że społeczność międzynarodowa musi szybko znaleźć jakiś sposób na zmienienie kursu asteroidy,mającej
ok. 300 metrów średnicy. Według Pierminowa, ma się wkrótce odbyć spotkanie naukowców z Rosji, Europy, Chin i USA, poświęcone "zapobieżeniu katastrofie".

Szef Roskosmosu zapewnia, że nie ma powodów do paniki. Należy jednak bardzo uważnie obserwować i studiować trajektorię odkrytej w 2004r asteroidy, bo Apophis jest "trzykrotnie potężniejsza" niż kometa (niektóre teorie mówią,że meteoryt),która w 1908 roku z siłą ponad tysiąca bomb atomowych, takich jak ta, którą zrzucono na Hiroszimę, uderzyła w Syberię.

Jak powiedział Pierminow, z obliczeń wynika podobno, że "specjalny statek kosmiczny" mógłby zepchnąć asteroidę z niebezpiecznego kursu. Dodał, że nie chodzi o zniszczenie Apophis np. za pomocą głowicy nuklearnej, lecz o jej staranowanie.


Gwiezdne bajki czas zacząć.
  • awatar Xerkses: daleko jeszcze do daty ;) a zdjęcia z kosmosu są genialne. Moim marzeniem jest polecieć w ta pustkę :D
  • awatar antybohaterka: daaaa
  • awatar Nortus & Potworna spółka: i tak wszystko się dla nas skończy 24 grudnia 2012 roku. Hurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaa :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

i dalej będę Was podglądał.

A życzę takich kolorowych snów jak fotki
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar Stixi: Pozno dzis wrocilam z pracy i dopiero teraz moge Ci Nortusku pozyczyc dobrej nocki:) Stixi macha wszystkimi lapkami naraz do Xylii i Ciebie;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: eitam, a X dzisiaj się rozgadała jak Hania Bielicka :D chyba chciała mi swój sen opowiedzieć :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Nortus & Xylia: miało być WITAM
Pokaż wszystkie (3) ›