Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 28 grudnia 2009

Liczba wpisów: 18

nortus
 
  • awatar cosmo7: Kurewskoo zimnoo!
  • awatar Molly84: @cosmo7: bez przesady, bywało gorzej...
  • awatar Niewypowiedziane myś: witaj :*
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 
  • awatar Zenia&Emilia: współczuję tym ludziom .. Kawę też wciągam ;]
  • awatar kokosowy'bananek: jeśli oni też tak w zimę, to współczuję... Milego dnia :*
  • awatar Niewypowiedziane myś: a mnie tam zimno nie jest :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Zuchwała kradzież w koszalińskiej katedrze


Z przedsionka ktoś ukradł mosiężną tablicę i element pastorału. Do kradzieży doszło wczoraj wieczorem, ale policja dopiero dziś ujawnia zdarzenie i prosi o kontakt ewentualnych świadków.

Jak się dowiedzieliśmy, zginęła tablica pamiątkowa poświęcona biskupowi Czesławowi Dominowi (mosiężna o wielkości ok. 30 na 40 cm). Zginął także tzw. ślimak, czyli zdobione zakończenie pastorału, który był przy figurze biskupa.

Do kradzieży doszło najpewniej wczoraj, po wieczornej mszy. Elementy, które zginęły, nie są zbyt duże, ktoś mógł je wynieść pod kurtką.



Co tam kradzież tablicy w Oświęcimiu.
  • awatar Anukett: niedługo wszystko w Polsce będzie musiało być z plastiku,a jak zaczynamy okradać kościoły.....
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: w Szczecinie pomniku z brązu są robione z ... plastiku. normalka już :(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Policja z Koszalina odzyskała przedmioty skradzione z katedry
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Japońskie singielki mają doskonałego partnera do snu i przytulania, który w dodatku nie chrapie i nie zrzędzi. Rynek zdobywa poduszka w kształcie
męskiej ręki - informuje serwis bbc.

"Ręka narzeczonego" trafiła do sprzedaży w tym miesiącu i już kupiło ją ponad tysiąc kobiet. - To mnie relaksuje, przytulam się i czuję coś ciepłego przy moim boku - tłumaczy agencji AP jedna z klientek, Junko Suzuki.

Poduszki w kształcie ręki można kupić tylko w Japonii. Kosztują około 80 dolarów i są dostępne w kolorach: niebieskim, różowym albo zielonym. Pani Suzuki, która rozstała się ze swoim mężem, mówi, że spanie z taką poduszką ma też inny walor.

- Czuję jak przytula mnie przez całą noc. Poza tym wspaniałe jest to, że wiem, że nie nigdy mnie nie zdradzi.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Smakuje cholernie dobrze

Zwodował tysiące statków, wystrzałowo rozpoczął setki nowych lat, tysiące razy wypijano nim pierwszy toast Szampan.

Historia marki Dom Pérignon.
Przybywajcie,bracia.Piję gwiazdy!-od tego okrzyku XVII-wiecznego francuskiego zakonnika zaczęła się legenda jednej z najstarszych marek świata. Dom Pierre Pérignon, ślepy benedyktyn, zapewne z racji upośledzenia wzroku wyczuwał następujące po sobie nuty smaku wina jak nikt inny. Niebo w
mnisiej gębie pojawiło się dzięki procesowi fer-
mentacji wina cuveé(czyli opartego na zmieszaniu
w odpowiednich proporcjach wina z różnych szczepów-Pinot Noir i Chardonnay),podczas której uwalniają się bąbelki.Wcześniej Dom Pérignon
poczytywał je za oznakę słabego wina. Dopiero ta wyjątkowa mieszanka spowodowała wniebowstąpienie podniebienia benedyktyna.

Modelki w szampanie
Cytowany powyżej okrzyk zachwytu stał się pierwszym medialnym hasłem tego wyszukanego szampana. Pod koniec XIX wieku cytat trafił na drukowane reklamy. Choć już sam Pérignon wyczuwał doskonale siłę dobrego marketingowego zwrotu. W liście do burmistrza Epernay napisał: "Wielce
szanowny Panie, przesyłam Panu 26 butelek najlepszego wina na świecie".

Tajemna i bosko uwznioślająca moc szampana Dom Pérignon to do dziś specialité de la maison marketingowego przekazu tego musującego brandu. W
kampanii reklamowej Oenotheque z 1993 r., którą stworzył dla marki Karl Lagerfeld, mąż po wypiciu szklanki Dom Pérignon widzi swoją żonę (gra ją
posągowa dla Niemców piękność - Claudia Schiffer) w prześlicznych kuszących wersjach perfekcyjnych kobiet. Modelka staje się m.in. XVIII-wieczną
hrabiną, uczennicą, powabną Chinką, wreszcie Murzynką.Ale przecież ten cały wachlarz wszelkich kuszących ideałów skupia się w jednej Claudii. I w Dom Pérignon oczywiście.

Podobne fotograficzne sesje inspirowane subtelnym i luksusowym smakiem Dom Pérignon Lagerfeld urządził z innymi swoimi muzami - Heleną Christensen i Evą Herzigovą.

Dom Pérignon w datach

1688- benedyktyn Pierre Dom Pérignon zostaje nadzorcą opactwa Hautvillers i jego winnych piwnic

1794- kompania Moët & Chandon kupuje opactwo Hautvillers. Najlepszy cuvée otrzymuje nazwę Dom Pérignon

1936 - Moët & Chandon wypuszcza na rynek Dom Pérignon rocznik 1921

2000 - Richard Geoffroy, główny nadzorca piwnic, w których składowany jest Dom Pérignon, ustanawia jego bibliotekę

Wypracowany produkt dla libertynów

Jednak marketingową wartość najbardziej podnosi ważne dla wszystkich wyszukanych win, a dla Dom Pérignon już absolutnie, pierwszoplanowe w
komunikacyjnej strategii słowo "rocznik" (vintage). Szampan powstaje wyłącznie na bazie winogron z tego samego regionu i plonu. I, co sumiennie podkreślają przedstawiciele firmy, nie z każdego. Grona z danego rocznika nigdy nie są takie same. I jeśli zbiory nie spełniają wyśrubowanych standardów, to wówczas Dom Pérignon nie powstaje. Jak twierdzi Richard Geoffroy, chef de cave (główny nadzorca piwnic z winami, który zapewnia, że wsłuchuje się w DP i analizuje jego ukryte subtelności jak psychiatra u pacjenta leżącego na kozetce), nie chodzi w tym wypadku o osąd wartości, ale bardziej o estetyczną wizję. I zapewne z tą wizją Geoffroy stworzył w 2000
r. pomysł na sprzedaż z biblioteki najlepszych roczników tego trunku nazwanych serią Oenotheque.

Arystokratyczny wizerunek Dom Pérignon zaczął się tworzyć na dworze Ludwika XV. Zarówno król, jak i jego słynna kochanka Madame de Pompadour już wówczas przepadali za tym musującym trunkiem. Sam szampan powstał po wieloletnich poszukiwaniach przez mnicha odpowiedniej mieszanki szczepów w okolicach Remy, regionu należącego oczywiście do francuskiej Szampanii. O dziwo, powstały dzięki żmudnej pracy pobożnego zakonnika trunek stał się symbolem grzesznego libertynizmu XVIII-wiecznej Francji. Nieprzypadkowo to stulecie zwane jest wiekiem przyjemności. Na dworze regenta księcia Orleanu żadna z rozbuchanych orgii ponoć nie mogła się zacząć, zanim nie wypito Dom Pérignon.

Część luksusowego imperium

Przez kolejne kilkaset lat pijały go głównie francuskie wyższe sfery.
Produkująca szampany firma Moët & Chandon, do której od końca XVIII wieku należały winiarnie opactwa mnicha Pérignona Hautville, w 1936 r. wypuściła na rynek Dom Pérignon, rocznik 1921, najwyższej jakości szampan ze swojego portfolio. Do dziś za najbardziej wykwintne roczniki, będące zarazem marketingowymi wabikami o słonych cenach uchodzą szampany wytworzone w latach 1928, 1955, 1959, 1961, 1964, 1966, 1982, 1985, 1988 i 1990.
Wystarczy nadmienić, iż Dom Pérignon Rose 1959 na aukcji Historic Rare Champagne w Nowym Jorku został sprzedany za blisko 85 tys. dol.

Moët & Chandon (dziś część koncernu Moët Hennessy Louis Vuitton - LVMH - największej światowej korporacji skupiającej luksusowe marki, takie jak
Christian Dior, Donna Karan, Louis Vuitton) nie rozmienia marki na drobne i dlatego oferuje Dom Pérignon wyłącznie w dwóch odmianach: Brut i Brut Rose oraz w dwóch butelkach-750 ml i 1,5-litrowej
Producent sprzedaje rocznie około pięciu milionów butelek trunku Pérignona, przy czym żadna z nich nie opuszcza piwnic,zanim nie skończy sześciu lat.

Po cesarzu Ludwiku XV i Królu Słońce Ludwiku XIV najznakomitszymi ambasadorami marki byli: Marilyn Monroe,Greta Garbo,Christian Dior oraz James Bond
Ten ostatni w jednej ze scen "Goldfingera" mimochodem rzuca, że rocznik 1953 należy stale przechowywać w temperaturze trzech stopni
Celsjusza. Z kolei w "Dr. No" użył butelki ze słynnym szampanem z 1955 r.jako broni,komentując, że wprawdzie woli rocznik 1953, ale...

Snoby są też nad Wisłą

Przez lata grupą docelową Dom Pérignon byli smakosze musujących win, głównie w średnim wieku i starsi.Od kilkunastu lat marka się repozycjonuje
-Ludzie coraz szybciej stają się bogaci i siłą rzeczy coraz szybciej stać ich na coraz bardziej luksusowe produkty. Dochodzi do tego coraz większa chęć wyróżnienia się, pokazania, że ma się gust, klasę i środki, by żyć na wyższym poziomie. A Dom Pérignon to luksus w najczystszej postaci - tłumaczy Rafał Dmowski , brand manager Moët Hennessy Polska.Ale wciąż głównym targetem
trunku pozostają osoby odpowiednio zarabiające i raczej powyżej 30.roku życia. Cena DP w Polsce zaczyna się od 500 zł w sklepie i kończy na
kwocie ok. 1200 zł w klubie czy restauracji (wersja Rose jest dwa i pół razy droższa). Oczywiście wartość trunku rośnie wraz z wiekiem.

Drogi szampan nie może w swoim marketingowym przekazie opierać się na emocjach dla mas. Dlatego chce wzbudzać wyjątkowe odczucia. - Wyjątkowość,luksus w najczystszej postaci,niepow-
tarzalność. Dom Pérignon to idealne połączenie tradycji z nowoczesnością. To magnetyczna charyzma, uwodzenie,inspiracja, wizja, siła, minimalizm, subtelność i prostota, a z drugiej
strony złożoność i niezależność - wylicza Dmowski. Taki wachlarz snobistycznych określeń musi otaczać niebanalna marketingowa aura. - W tym
roku odwiedził Polskę Jean Berchon, potomek rodziny Chandon tworzącej dom szampański, z którego Dom Pérignon pochodzi. Przy tej okazji
zorganizowaliśmy serię ekskluzywnych kolacji oraz spotkań z wyjątkowymi osobami. Rocznik Vintage 2000 miał swoją specjalną odsłonę i 2000 butelek z
własnoręcznie napisanym przez szefa piwnic listem zostało przekazanych najbardziej wpływowym osobom na świecie. W Polsce takie butelki otrzymali
między innymi: Bożena Walter, Tomasz Prange-Barczyński i Aneta Kręglicka -mówi Dmowski. Jak się okazuje, snobistyczny przekaz opłaca się też nad Wisłą. Wzrosty sprzedaży trunku w Polsce rok do roku wynoszą 40 proc.


Imprejonistyczna paleta z wiciokrzewem

Arystokratyczny posmak bąbelkowej ambrozji dla elity najbardziej widać po tym, jak pobudza on twórczą wenę u smakoszy. Prześcigają się w poetyckich uniesieniach. I tak według nich dany rocznik Dom Pérignon "roztacza impresjonistyczną paletę z aromatu rozgniecionych malin dopełnioną
uwodzicielskim wiciokrzewem z egzotyczną, niedookreśloną aluzją świeżego imbiru". Albo: "bąbelki znajdują niespieszne, harmonijne ukojenie, pozostawiając na centralnym miejscu wibrującą i intrygującą nutę świeżej trawy cytrynowej z ostoją rzeczowego i zwięzłego aromatu białych trufli". A już wszelkie granice według natchnionych smakoszy szampana przekracza Dom Pérignon po skończeniu 20 lat, bo ponoć wówczas trunek przenosi w zupełnie inne wymiary, niemal kierując do nieskończoności...

Te wszelkie odmienne,szampańskie stany świadomości
to oczywiście patetyczna marketingowa uwertura Dom Pérignon. Ale jak twierdzi Vinotas, autor słynnego na świecie blogu o winach: - Oczywiście, za sukcesem Dom Pérignon stoi potężny,mistrzowski marketing. Jasne, że to nic więcej niż jeden z brandów Moët & Chandon. Ale bądźmy fair - smakuje cholernie dobrze.


Źródło: Marketing&More


Szczęśliwego Nowego Roku z dobrym szampanem w łapce :*
  • awatar Z Życia Zapomnianej Przez Boga Frajerki: W sklepie w którym robię zakupy jest Dom Perignon (nie pamiętam rocznika) kosztuje jedyne 650 zł i koniak Hennessey 1700 zł :D i mają je tylko po jednej sztuce :) Ciekawe dlaczego ?? :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

W Sejmie jest już projekt ustawy

Wreszcie! Koniec z gigantycznymi kolejkami do egzaminu na prawo jazdy. W Sejmie jest już przygotowany przez PO projekt ustawy, która pozwoli stworzyć 40 nowych ośrodków egzaminacyj-
nych. Dzięki temu kolejki kandydatów na
kierowców stopnieją. Sprawdź, gdzie staną nowe ośrodki egzaminowania.


Gdy znowelizowana ustawa "prawo o ruchu drogowym" wejdzie w życie, egzaminy na prawo jazdy będzie można przeprowadzać we wszystkich miastach, w których władzę wykonawczą sprawuje prezydent. "To rozwiązanie zakończy sztuczną kategoryzację miast" - twierdzi jeden z autorów projektu.

Jego zdaniem dotychczasowy podział był niesprawiedliwy: wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego, które przeprowadzają egzaminy na prawo jazdy, istniały w miastach na prawach powiatu nie mniejszych niż 50 tysięcy mieszkańców, a nie było ich np. w liczących około 80 tys. mieszkańców
Gnieźnie,Inowrocławiu czy Ostrowie Wielkopolskim,
bo te praw powiatu nie mają. "Mieszkańcy tych miast i okolicznych gmin musieli podróżować wiele
kilometrów, by zdać egzamin, a nie wszystkich było na to stać".

Nowelizacja ustawy przewiduje, że teraz to marszałkowie województw będą mogli zdecydować, w którym z prezydenckich miast na podległym im terenie będą przeprowadzane egzaminy. Nie oznacza to jednak że w każdym z takich miast powstaną nowe ośrodki.Będą to jedynie filie już istniejących ośrodków, a w zasadzie punkty egzaminacyjne, w których będzie można uzyskać
jedynie prawo jazdy kategorii A lub B. "To właśnie na te kategorie najwięcej ludzi zdaje egzaminy" - zaznacza inny z autorów projektu. Jak podkreśla, na tym rozwiązaniu skorzystają nie tylko mieszkańcy miast, w których teraz takie punkty zostaną zorganizowane ale także ci, którzy mieszkają w pobliżu już istniejących WORD-ów. "Sam pochodzę z Sieradza, który przez egzaminacyjne <L> jest kompletnie zakorkowany.
Liczymy na to, że po zmianie przepisów część ze zdających u nas kierowców przeniesie się do pobliskich Pabianic,Zduńskiej Woli, Bełchatowa".

Podobnych projektów było już w przeszłości wiele, jednak wszystkie były blokowane przez Ministerstwo Infrastruktury. Tym razem jest inaczej. "To dobry pomysł. Przede wszystkim dlatego, że nie generuje dodatkowych kosztów,
bo nowe ośrodki będą jedynie filiami już istniejących" - mówi rzecznik ministerstwa. Poprzednie projekty nie podobały się resortowi infrastruktury również dlatego, że zakładano w nich, iż ośrodki egzaminacyjne będą powstawały obligatoryjnie w każdym powiecie.A to oznaczałoby
że prawo jazdy można można byłoby zdobyć w niewielkiej miejscowości, w której nie ma nawet sygnalizacji świetlnej ani ronda.

Marcin Graczyk
 

nortus
 
Samego oświetlenia ma być aż 20 ton.
Scena zasłoni koszaliński ratusz. Pojawią się też cztery wielkie telebimy. Tak będziemy witali nowy rok w Koszalinie.

Dziś na placu przed ratuszem ekipa w sile kilkunastu mężczyzn rozpoczęła już składanie gigantycznej sceny.

Przypomnijmy,Koszalin wygrał konkurs internetowego
portalu handlowego Allegro, więc to właśnie tutaj zaśpiewają 31 grudnia m.in. Kayah, Maria Sadowska i zespół Sofa. To nagroda dla wszystkich koszalinian, którzy kupowali i sprzedawali na Allegro.
Dzięki temu, że zaoszczędziliśmy najwięcej z wszystkich miast, które brały udział w konkursie, to właśnie u nas zorganizuje sylwestra Allegro oraz telewizja Polsat.

Wiemy, że imprezę poprowadzą gwiazdy Polsatu - Maciej Rock oraz Agnieszka Popielewicz. Wszystko zacznie się już o godz. 20 od koncertu zespołu Mosquitoo. Później wystąpi Sofa i Maria Sadowska. Ciekawostką ma być występ grupy SoulBox, w której składzie znajdują się rodowici koszalinianie. Gwiazdą wieczoru będzie jednak Kayah, która ma zacząć śpiewać około godz. 23.

O północy strzelić mają w niebo fajerwerki. Wiadomo, że pirotechnicy przywiozą ich aż 2 tony! Pokaz będzie więc trwał nawet kilkanaście minut.

Podczas koncertu odbywać się będzie mnóstwo konkursów z nagrodami. Sama impreza będzie transmitowana na żywo w telewizji Polsat.

Wprawdzie sylwester z Polsatem organizowany jest w Warszawie, nasz, koszaliński, będzie miał tzw. "wejścia na antenę" co godzinę.

Dodajmy, że organizatorzy spodziewają się, iż ostatniego dnia 2009r na placu przed koszalińskim ratuszem pojawi się nawet 20 tysięcy osób.

Koszalinianie - wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2010 i dobrej zabawy.
  • awatar W Granatowych Kąkola: Jako koszalinianka dziękuję:*:* dziś widziałam jak już montują scenę. Może być fajnie, ale poza Sofą nie będzie czego słuchać.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @NiktMnieNieZna: a Sofa to jaka muza?
  • awatar W Granatowych Kąkola: @Nortus & Xylia: http://www.youtube.com/watch?v=7cSCpLVP_LQ Choć nie wiem jak oni się sprawdzą na Sylwesterze?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Stereotyp bogatej Polski A i biednej Polski B odchodzi do lamusa. Według najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego o regionach ubóstwa, teraz najsłabiej radzą sobie województwa łódzkie i dolnośląskie, a najlepiej - uważane dotychczas za najbiedniejsze podlaskie.




GUS w ramach Europejskiego Badania Dochodów i Warunków Życia Ludności przyjrzał się, jak wygląda mapa ubóstwa w Polsce. - Porównywaliśmy dwie kategorie biedy: monetarną, czyli dochody ludności i pozamonetarną, czyli jakość życia ludzi - tłumaczy jeden z autorów raportu ekonomista prof. Tomasz Panek ze Szkoły Głównej Handlowej.

Porównanie samych dochodów Polaków dało dosyć przewidywalne wyniki: najbiedniejsze polskie regiony to lubelskie, podkarpackie i warmińsko-mazurskie, czyli ściana wschodnia. Najbogatsze okazały się Śląsk i Mazowsze. Jednak mapa ubóstwa pozamonetarnego mocno zaskakuje.

- Jakość życia rozpatrywana w takich kategoriach jak to, czy ludzi stać na wyjazd raz do roku na tygodniowe wakacje, na regularne jedzenie mięsa, drobiu lub ich wegetariańskich zamienników, jak mają wyposażone mieszkania i czy stać ich na spłacanie należności i nagłych wydatków, zupełnie nie pokrywa się z prostą informacją, ile zarabiają - mówi Wiesław Łagodziński z GUS.

Najwięcej zagrożonych taką biedą Polaków mieszka w województwie łódzkim i dolnośląskim. - Łódzkie niestety od dawna ma takie problemy, ale Dolny Śląsk był dla nas ogromnym zaskoczeniem. Postrzegamy go z perspektywy bogatego Wrocławia, a tu okazuje się, że znacznie większy wpływ na region mają takie zdegradowane gospodarczo tereny jak Wałbrzych i jego okolice - dodaje Łagodziński.

Zaskoczeniem jest też niespodziewanie dobry wynik Podlasia: ubóstwo dotyka tylko niecałe 12 proc. jego mieszkańców. - Podlaskie świetnie wykorzystało szanse, jakie miało jego rolnictwo i przemysł mleczarski w ostatnich kilku latach, a teraz zbiera tego plony - uważa Wiesław Łagodziński.

Zdaniem ekonomisty profesora Bogusława Plawgo z Uniwersytetu w Białymstoku, bieda to nie tylko niskie dochody, ale także to, jak się ludziom żyje. - A na Podlasiu jest znacznie łatwiej i przyjaźniej niż w zindustrializowanych regionach kraju. Choć w skali PKB na jednego mieszkańca nie przodujemy, to przecież koszty utrzymania też mamy znacznie niższe. W efekcie odczucie ubóstwa jest mniejsze - mówi.

Sylwia Czubkowska  dla dzienni.pl
  • awatar happygirl: na podlasiu jest ok :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @happygirl: jeszcze trochę a zachodniopomorskie będzie w dziale C.
  • awatar europartia.cba.pl: Biedna Polska ??? Nie sądze ... POZA DŁUGIEM PUBLICZNYM mamy TYTAN i inne surowce cenne ... Obecność tych deficytowych surowców potwierdziły badania złoża "Pilawa Górna" przez Dolnośląskie Surowce Skalne. Ponadto okazało się: MAMY GAZU NA 100 LAT. Łupki są w większej ilości niż spodziewali się naukowcy. Przy tym produkujemy najwięcej wódki w UE - za 3,4 mld euro. I nic dziwnego, bo jestesmy też największym jej konsumentem. Statystycznie wypijamy rocznie 8 litrów wódki - inni w krajach europejskich ok. 5 litrów. Pijemy bo jesteśmy biedni - a jesteśmy biedni bo pijemy. Obecnie (2011r) płaca min. wynosi 1386 zł brutto. Ustawowa granica ubóstwa wynosi dla czteroosobowej rodziny 1404 zł. I co z tego, ze jesteśmy spichlerzem całej Europy - sami żremy chińskie substytuty. Np. w Carrefourze w Oświęcimiu sprzedawano pierogi z przebitą datą ważności zmienioną w terminie ważności nawet o 2 lata!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar Xerkses: tez chciałem coś takiego zrobić ale brakło mi odwagi :P
  • awatar Bezedura: To jeszcze poszukaj zdjęć z samolotów i helikopterów, jak 'na łebka' biorą ;-D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Bezedura: a tam to montują pod skrzydłami? :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 


Oto najpopularniejsze noworoczne przesądy

Przejście ze starego w nowy rok to moment magiczny. Czekamy na swoją przyszłość i zastanawiamy się, co też przyniesie nam te nadchodzące 12 miesięcy. Można oczywiście czytać horoskopy i chodzić do wróżek, ale szczęściu należy także pomóc.
Jak?
Wierząc w moc noworocznych przesądów...


Istnieje kilka podstawowych i szereg mniejszych przesądów noworocznych. My (dzienik.pl) przedstawiamy te najważniejsze, które na bank
pomogą ci przetrwać 2010 rok w szczęściui dobrobycie.

Nie wierzysz? Trudno. Możesz jednak potraktować je z przymrużeniem oka i po prostu fajnie się
pobawić - na przykład w gronie znajomych.

OTO 4 NAJPOPULARNIEJSZE NOWOROCZNE PRZESĄDY


SPAL PROBLEMY
W starym roku rozstałaś/eś się z narzeczonym/ą albo miałaś/eś kłopoty związane z niezapłaconymi rachunkami? Spal to wszystko w ogniu zapomnienia i zacznij nowe życie! Nie znaczy to oczywiście, że masz udać się do eks i podpalić na nim ubranie albo rzucić w płomienie monity bankowe... Wystarczy, że na karteczkach wypiszesz wszystkie
swoje zmartwienia z 2009 roku i w noc sylwestrową spalisz je w popielniczce.
To powinno przegonić stare kłopoty i uniemożliwić im powrót w nowym roku.



KASA, KASA, KASA

Kto z nas nie marzy o wielkich pieniądzach? Te mrzonki nasilają się właśnie na początku każdego roku: jeśli więc chcesz opływać w pieniądze i dobra wszelakie zadbaj, by w noc sylwestrową
mieć lodówkę pełną jedzenia, a portfel pełen gotówki. Musztarda i karta kredytowa nie załatwią sprawy powodzenia finansowego... Poza tym nie
zapomnij włożyć do portfelałusek od wigilijnego karpia. To sprawdzony sposób na odpędzenie widma nędzy.



OBY OMINĄŁ CIĘ ZEGARMISTRZ ŚWIATŁA

Powodzenie w nowym roku zapewni ci nakręcenie wszystkich zegarów chwilę po północy (nadasz im magiczną moc wybijania tylko szczęśliwych godzin) oraz otworzenia - choć by na chwilę - wszystkich okien w mieszkaniu. W ten sposób symbolicznie wyprosisz stare i powitasz nowe 12 miesięcy.



MIŁOŚĆ I JEDZENIE


Jeśli czekasz na swoją drugą połówkę, to musisz koniecznie pomóc swojemu szczęściu u progu nowego roku. W jaki sposób? Niezawodny: załóż nową bieliznę i miej na sobie coś złotego. To w magiczny sposób przyciągnie do ciebie kogoś, kto
obdarzy cię gorącym uczuciem.

Zwróć też uwagę na to, jak nakrywasz do stołu: talerze w żadnym wypadku nie powinny mieć kwadratowego kształtu (tylko tradycyjny,okrągły), zaś na stole musi pojawić się co najmniej jedna
potrawa z kapusty. To zwiastuje powodzenie i spokój. Wiele osób wierzy, że warto wypisać na karteczkach swoje marzenie na nowy rok, a potem je spalić, a popiół wypić z szampanem!
 

nortus
 

Maszt KXJB-TV - trzeci ci do wysokości budowla świata - ma 628m wraz z antenami.

Stoi w Gatesburgu, w Północnej Dakocie, USA.
  • awatar deja vu: to coś to już chyba dłuższe byc nie mogło :p
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @deja vu: to jest trzecia budowla, więc może być dłuższe :D
  • awatar Xerkses: pracowałem na wysokości ale to jest przesada ;p głupcy albo szaleńcy to budowali ;p
Pokaż wszystkie (14) ›
 

nortus
 
  • awatar Anette: Buziaki Kociaki :*
  • awatar Anya.: no nie Bella zamieniła się w kota...!!!!!! a Edward tak lubi zabijać koty (pumy)... ;( smutne :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anja...: wyszła jej prawdziwa natura :D a Edwarda na stos !
Pokaż wszystkie (7) ›