Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 27 listopada 2009

Liczba wpisów: 16

nortus
 

W jednym ze stargardzkich sklepów Netto trafiła się nietypowa "promocja". Za jedyną złotówkę można było kupić zepsute, zgniłe cytryny. Netto obiecuje poprawę po naszej interwencji.

Nasza Czytelniczka zaalarmowała "Głos”, że w sklepie Netto przy ul. Wyszyńskiego w Stargardzie sprzedawane są spleśniałe owoce.

– W Netto była promocja cytryn, za kilogramową siatkę trzeba było zapłacić tylko złotówkę – mówi Czytelniczka (dane do wiadomości red.). – Ale co z tego, skoro te cytryny były w połowie zgniłe! Niektóre były całe zielone, spleśniałe. Jak można sprzedawać ludziom zepsute cytrusy? Za darmo bym ich nie wzięła!

Sprawdziliśmy ten sygnał i rzeczywiście, cytryny w siatkach były wyraźnie nadgniłe. Po naszej interwencji w środowy wieczór w stargardzkich Nettach przeprowadzona była kontrola.

Cytryny są w promocji nie dlatego, że są zepsute, czy nieświeże, ale zostały przecenione ze względu na skazę, ciemne plamki na skórce – wyjaśnia Sławomir Nitek, rzecznik prasowy Netto. – Kierownictwo sklepu sprawdziło sygnał z "Głosu”. Rzeczywiście, trafiły się cytryny, które nie nadawały się do sprzedaży. Zostały natychmiast usunięte. To było niedopatrzenie.


Obyśmy zdrowi byli.

Dzień dobry  bez świń
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar badyl.: kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa kawa
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @α Ori: dajesz czy bierzesz ?
  • awatar gość: ja mogę dać. sama piję jedna ;]
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

*Latem Polska będzie zmagać się z wirusem groźniejszym niż A/H1N1*

Wzrost liczby zachorowań na grypę A/H1N1 powinien w Polsce potrwać jeszcze ok. dwóch tygodni, a później prawdopodobnie nastąpi gwałtowny spadek - powiedział szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Przemysław Guła, opierając się na analizach przeprowadzonych przez biuro. Tymczasem naukowcy przygotowują się już do walki z tzw. Wirusem Zachodniego Nilu, który może pojawić się w Polsce latem.


Wirus Zachodniego Nilu

Wijaszek poinformował również, że specjaliści z laboratorium w Puławach przygotowują się teraz do walki z innym wirusem - tzw. Wirusem Zachodniego Nilu, który może zagrozić Polakom latem. - Jest on prawie w 100% śmiertelny dla człowieka. Objawy są podobne jak w przypadku grypy - wysoka gorączka, nudności, bóle głowy i bóle mięśni. Z tym wirusem trudno walczyć, ponieważ przenoszą go komary, ale jest już szczepionka. Niestety jeszcze nie tak skuteczna, jakbyśmy chcieli - dodał.

Polscy naukowcy na razie szukają śladów obecności wirusa w naszym kraju. Badane są ptaki i konie, które na tę odmianę są szczególnie wrażliwe. - Wirus ten po raz pierwszy pojawił się w Afryce w latach 50., później pojawił się w Europie - we Francji i Włoszech, a następnie w USA. Jak dodał, prawdopodobieństwo, że trafi również do Polski, jest duże.

---
Nie daliśmy się jednej manii to już wymyślają następną. I tak wszystko, żeby wydoić nas ile się da tylko.
Ciekawe, też będzie taka panika w mediach jak nad grypą?
  • awatar Niewypowiedziane myś: no najlepiej wszyscy umrzyjmy na grypopodobne bo i tak jesteśmy zarazą Ziemi... mam już dosyć tego ciągłego bombardowania nas coraz to nowymi wirusami ... kurcze... dlatego nie oglądam tv A tak poza tym świnia jestem bo się nie przywitałam Witajcie posmyraj kotka ode mnie
  • awatar Coin-operated boy: za dwa lata postraszą Ebola, też ma wysoką śmiertelność no i kto wie, może już jest w Polsce! w końcu ludzie podróżują pa ra no ja
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Niewypowiedziane myśli: a to Ty jesteś ta grypa? No wreszcie się wydało, a ja myślałem że to ta świnia co przechodziła obok :D witaj serdecznie, Xylia macha do Ciebie przednią łapką i ogonkiem ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Za mało mięsa w mięsie, za dużo tłuszczu skrobi i wody.
Oto co jemy, kupując kiełbasę, czy wędzonki. Co trzeci polski zakład mięsny wytwarza wędliny niezgodne z polskimi normami. Zobacz, co tak naprawdę mamy na talerzu zamiast smacznej kiełbasy, czy wędzonki.


Inspekcja Jakości
Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowa-
ła 101 zakładów przetwórstwa mięsnego. Spośród 54 skontrolowanych zakładów mięsnych, deklarujących zgodność produkcji z Polską Normą,nieprawidłowości
w zakresie parametrów fizykochemicznych stwier-
dzono w przypadku 17 firm (31,5% zakładów). Natomiast spośród 41 skontrolowanych zakładów mięsnych, deklarujących zgodność produkcji z Zakładowymi Normami, nieprawidłowości w zakresie parametrów fizykochemicznych stwierdzono w przypadku 4 podmiotów (9,7 % zakładów).


Okazało się, że firmy
dodają za dużo białka, tłuszczu, wody i skrobi. Co to oznacza? Zaniżona zawartość białka w wędli-
nach wskazuje na użycie mniejszej,od deklarowa-
nej, ilości mięsa. Z kolei nadmiar tłuszczu oznacza, że do naszego organizmu dostaje się za dużo cholesterolu, a wędliny są zbyt kaloryczne.

Zawyżanie zawartości wody w wyrobach wędliniarskich ma na celu zwiększenie wydajności gotowego produktu, przy jednoczesnym mniejszym udziale droższego surowca mięsnego. Zwiększanie ilości skrobi skrobi w przetworach mięsnych zwiększa wydajności gotowego produktu, przy jednoczesnym mniejszym udziale droższego surowca mięsnego. Skrobia ze względu na dużą zdolność pęcznienia pozwala na większe związanie wody w przetworach mięsnych, przez co możliwe jest mniejsze wykorzystanie mięsa. Obniża to koszty produkcji wędlin. Porównanie Polskich Norm i Norm Zakładowych


Porównując deklarowane przez producentów normy jakościowe oraz rozpiętość deklarowanych parametrów dla wędlin należących do wymienionych grup technologicznych można zauważyć, że konsumenci nabywający wędliny w różnych rejonach Polski nie mogą oczekiwać produktu tej samej jakości, mimo, że jest to produkt o tej samej nazwie handlowej.



A więc smacznych szyneczek wegetariańskich życzę
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: ja o tym już od dawna wiem
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Arachne27: a później piękna, świeża, z samego mięska szyneczka kosztuje 10 zł/kg i ludzie w to wierzą :( Ostatnio pisali o konserwach rybnych ... w których nie ma w zasadzie ryb :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Oto przełom w nauce.

*Rosjanom udało się stworzyć wódkę...w kapsułkach*

Po wynalazek już ustawiają się gorzelnie, które chcą zarobić miliony, sprzedając nowy pomysł na całym świecie. Kapsułki chcą też wykorzystać producenci lodów, tworząc nowe smaki oparte na alkoholu.


Wynalazek profesora Jewgienija Moskałowa z petersburskiej politechniki zapisze się w annałach
światowej nauki. Bo potrafi on zamienić wódkę ze stanu płynnego w kapsułki. To oznacza, że zniknie problem z wnoszeniem alkoholu tam, gdzie nie wolno mieć butelek.
A swej kobiecie można powiedzieć, że "to pigułki od lekarza"


Jak udało się profesorowi opracować ten rewolucyj-
ny pomysł? "Dodaję alkohol do roztopionego wosku. Gdy całość zastygnie w substancji znajdują się molekuły wódki. Potem można ją już pokroić na porcje" - tłumaczy rosyjskiej "Prawdzie" wielki uczony.

Co prawda cały wynalazek ma jedną wadę - smakuje jak świeczka. Tu jednak włączyły się w proces gorzelnie, które dodają substancje smakowe i pozwalają kapsułkom smakować jak prawdziwa wódka. Warto też dodać, że profesor Moskałow przekonuje, że każdy rodzaj etanolu można zamienić w tabletki
Nawet piwo, czy szampan.


Wynalazkiem zainteresowali się przedsiębiorcy.
Wierzą, że cały świat rzuci się na rosyjski wynalazek i można będzie na nim zarobić miliony. Choć sam twórca zostanie przy tradycyjnej metodzie - setce zakąszanej ogórkiem, bo, jak twierdzi, kapsułki są zbyt słabe.

---
teraz czas na wódkę w czopkach i będziemy sobie brudzia dupkami robić :D
  • awatar amator.fotografii: teraz 70% masy szynki to woda z solą lub tzw peklosól i inne konserwanty. Tak samo ser żółty bez mleka:P. Jest wiele takich rzeczy np wyrób czekoladopodobny itd :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Będzie farmakologiczna kastracja pedofilów.

Prezydent podpisał ustawę ws. farmakologicznej kastracji pedofilów.

Ustawa o farmakologicznej kastracji pedofilów czekała na podpis Lech Kaczyńskiego od 9 listopada. Prezydentowi przysługuje 21 dni na podjęcie decyzji, więc termin mijał w najbliższy poniedziałek.

Zaostrzenie kar za pedofilię i farmakologiczne leczenia pedofilów Sejm uchwalił we wrześniu. Posłowie podjęli decyzję niemal jednogłośnie, przeciwny był tylko Marek Balicki (niezrzeszony).

Nowelizacja przewiduje, że o konieczności leczenia pedofila, czyli zablokowaniu popędu seksualnego,będzie decydował sąd na sześć miesięcy
przed przewidywanym warunkowym zwolnieniem lub jeszcze przed wykonaniem kary. W przypadku gwałtu na osobie poniżej 15. roku życia lub osobie najbliższej, umieszczenie w zakładzie zamkniętym lub skierowanie na chemiczną kastrację ma być obligatoryjne.

Jeszcze przed uchwaleniem projektu premier Donald Tusk kontrowersyjnie wypowiadał się na temat kastracji pedofilów. - Nie sądzę żeby wobec takich indywiduów, takich kreatur, można było zastosować termin "człowiek" i w związku z tym nie sądzę, żeby obrona praw człowieka dotyczyła tego typu zdarzeń - mówił premier na początku września.
  • awatar *@*: a wytłumacz mi co znaczy "będzie decydował sąd na 6 miesięcy"
  • awatar *@*: myślałam że to już na zawsze a nie czasowo
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Męcząca Denerwująca Klnąca: to trzeba przeczytać ustawę. nie mam pojęcia. ja się kwalifikuję pod tą ustawę :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Chcesz się wkurwić - to polecam lekturę.

Mówią, że nie ma kołaczy bez pracy. Nie prawda.
Nie trzeba pracować by mieć kasę, dużą kasę, zero odpowiedzialności i masę czasu ...



Prezes zmienia się co dwa lata, dyrektor kopalni co pięć, a związkowiec może trwać na etacie przez dwadzieścia lat. Nie podbija karty, nic o nim nie wiadomo. Nie obowiązują go żadne regulacje, ale dobrze zarabia. Etatowych związkowców są w Polsce tysiące.

poczytaj samodzielnie:

www.dziennik.pl/(…)Tak_zwiazkowcy_dorabiaja_sie_for…
  • awatar gość: nie dostałam odpowiedzi czemu zostałam zablokowana :o
  • awatar gość: nie dowiem się :/
  • awatar gość: no chyba mam prawo wiedzieć :(
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 

Jednych to śmieszy, innych inspiruje



Nie oszukujmy się: każdemu z nas zdarza się w życiu romans. Krótka, burzliwa przygoda miłosna bywa jak łyk znakomitego wina na nudnej imprezie. Ale podobno nie wszyscy są stworzeni do romanso-wania. Czy znaki zodiaku mogą coś na ten temat powiedzieć?
Sprawdźmy...


Jeśli nawet nie wierzysz w magię i horoskopy, musisz przyznać, że istnieją pewne zespoły
cech, charakteryzujące każdy ze znaków zodiaku. Przekonaj się, jak można uwieść, a potem uciąć sobie miłosną przygodę z poszczególnymi typami
osobowości.



BARAN
Romans z nim to trudne zadanie. Dlaczego? Dlatego, że to zazwyczaj poważny, skupiony nie zupełnie czymś innym (praca, nauka, zdobywanie stanowisk)osobnik.Na Baranie specjalnego wrażenia nie robią ani erotyczne smsy ani pokazywanie najpiękniejszych cześci ciała... ale jeśli już uda ci się wciągnąć go do łóżka, przekonasz się, że trud był opłacalny...


BYK
Byk to prawie

Skorpion, tyle tylko, ze o wiele bardziej czarujący. Ach, jak wspaniale flirtuje i roztacza wizje cudownego seksu pod palmami... tylko, że to
wszystko są opowieści! Bo o ile Skorpion działa, o tyle Byk gada. Jedyne, co działa na jego korzyść w romansowych rozgrywkach to to, że potrafi wspaniale pieścić.


BLIŹNIĘTA
Łóżko to dla niego bardzo ważny temat, a o seksie mówi niechętnie.Bliźniak ceni romantyzm, wszystko to, co się wiąże z emocjami i nie ma co liczyć, że na pierwszej randce skoczycie do łóżka. Ale kiedy już to się stanie, to gwarantujemy: tego romansu nie zapomnisz do końca życia.


KOZIOROŻEC
Uwaga - lubi romanse! A co gorsza: utożsamia często romans z seksem. A to przecież nie to samo. Koziorożec jest singlem z zamiłowania, co powoduje jego niechęć do jakichkolwiek deklaracji Nawet trzymanie za rękę podczas spaceru już nią bywa.


LEW
Nuuuda... najmniej romansowy ze znaków. Ale jeśli już uda ci się go zawojować i na horyzoncie jawi się ognista przygoda, to miej pewność, że Lew
będzie cię chciał zdominować. Jeśli to lubisz - w porządku. Jeśli nie - nie pakuj się w ten schemat.


PANNA
Najbardziej niesprawiedliwie oceniany znak ze wszystkich. Owszem - Panna jest poukładana, ale na pewno nie jest nudna. Kunszt erotyczny idzie u niej w parze z pomysłowością. Entuzjastycznie reaguje na propozycje nietypowego seksu, co tylko podgrzewa atmosferę w sypialni.


RAK
Perfekcyjny w każdym calu Rak zadba o najdrob-niejsze szczegóły romansu. Zapewni wino, piękną pościel i płatki róż. Ale czy umie tak przepro-wadzić miłosną grę, by pozostała niezapomniana? Raczej nie... w głowie zostanie raczej niesamowita otoczka romansu.


RYBY
Romans z Rybą to katorga - od razu chce się żenić albo wychodzić za mąż! A przecież nie taki był cel ćwiczenia, by od razu zakładać obrączki... Szybko się angażuje, aby bywa w swoim zapale cokolwiek nieszczery. Wystarczy bowiem, że na horyzoncie pojawi się inny obiekt do uwiedzenia.


SKORPION
Król romansu. Bez niego nie żyje. Karmi się podbojami, uwielbia seks i co tu
dużo mówić - zna się na rzeczy. Bywa jednak nieprzyjemnie perwersyjny. Po
zmaganiach łóżkowych pozostaje czasem niesmak.


STRZELEC
Dobry z niego człowiek, ale kochanek żaden. Nie ma niestety cienia wyobraźni, a w łóżku bywa pasywny. Co gorsza - nie da się wyciągnąć na żadną imprezę, boi się o swoją opinię i za nic nie zaryzykuje np. pocałunków na ławce w parku. Jeszcze ktoś go zobaczy!


WAGA
Leniuch. Romans dla niego to jak wycieczka w Himalaje, do której trzeba się porządnie przygotować. Zero spontaniczności, ale jeśli już komuś uda się pokonać te wszystkie bariery - nie pożałuje. Waga bywa wręcz rozbrajająca w
okazywaniu emocji i uczuć.


WODNIK
Romansowicz jak się patrzy! Pełen pomysłów, dziki i nieokiełznany,wieczny poszukiwacz i eksplorator nieznanych gruntów. Przygoda z nim pozostawia
niezatarte wspomnienia. W sam raz na emeryturę...



Wierzyć czy nie wierzyć - oto jest pytanie :D
  • awatar TakaSobieKicia: jako zodiakalna waga się nie zgadzam !!!!!!!! a kto wierzy w takie horoskopy to ma problem ze sobą.
  • awatar catalana: jako zodiakalny skorpion zwizany z wodnikiem, mowie-alez owszem! :D
  • awatar amator.fotografii: horoskopy itp to bujda ale zdjęcie fajowe:)
Pokaż wszystkie (21) ›
 

nortus
 

“Reklamy w kinie trwały 40 min. To horror!”




Czasy, w których kupując bilet do kina mieliśmy pewność, że zobaczymy przede wszystkim film, już się skończyły.
Witajcie w nowym kinie "kapitalizmu reklamowego", w którym wasz film jest tylko dodatkiem do pudełka popcornu,nachosów i reklam podpasek.

- Wczoraj razem z moim chłopakiem poszłam do Multikina na film - napisała na Alert24 Mamma. - Produkcja trwała ok. 80 min. - Jednak blok reklam i zapowiedzi filmowych to był prawdziwy horror - ciągnął się ok. 40 min. - dodaje.

- Przecież to nie normalne, że płacimy ponad 20 zł za bilet i jeszcze jesteśmy katowani reklamami
które trwają tyle ile połowa filmu! - żali się.


*Reklama w kinie, czy kino w reklamie?*

Większość z nas już przyzwyczaiła się do reklam w kinach. Dzisiaj w świątyniach X muzy znajdziemy je wszędzie:na plakatach,na pudełkach popcornu,na biletach, a nawet na pisuarach. Poza tym, przed filmem będziemy musieli także zobaczyć blok reklamowy przetykany zapowiedziami filmów (tzw.
trailery).

Jednak pewnie w ogóle nie zdajemy sobie sprawy, kto dokładnie odpowiada za jego wyświetlanie, długość bloku i jego kształt.


Reklama często jest odbierana, jako element działalności biznesowej,bez której nie moglibyśmy zobaczyć w kinach niczego. Nasi rozmówcy często
podkreślali, że spoty to nieprzyjemny, ale nieodzowny element: "Ja nie zwracam na nie uwagi, ale kina muszą się przecież z czegoś utrzymywać",
"Projekcje muszą zostać z czegoś opłacone".


Brak regulacji = róbta co chceta

Czy rzeczywiście? Z naszych rozmów z pracownikami branży filmowej wynika, że nie zupełnie tak jest. Brokerzy reklamowi, dystrybutorzy filmów, dyrektorzy kin i pracownicy wielosalowych sieci kinowych, nieoficjalnie przyznają, że dochód z reklam to najczęściej dopiero trzeci lub czwarty punkt w budżecie.-Najwięcej zarabiamy na biletach i barze. Advertising jest na dalszym miejscu.

Poza tym w kraju świetnie prosperują także kina, które nie wyświetlają reklam prawie w ogóle. - Widzowie na nie narzekają - wyjaśnia dyrektor kultowego warszawskiego kina Muranów.

Dlaczego więc narażając się na zrażenie klientów, reklamy w innych kinach są tak długie?

- Prawo krajowe nie reguluje i nie ogranicza w żaden sposób długości bloku reklam i zwiastunów wyświetlanych przed seansami.
Wszyscy rozmówcy podkreślali, że cała polityka w tej sprawie jest odgórnie ustalana przez władze poszczególnych sieci i spółek.


Ciasne, ale własne - czyli "Wysokie standardy"

"Cinema City samo sobie narzuciło wysokie standardy reklamowe". - Wprowadziliśmy odgórną granicę trwania bloku reklamowego-to maksymalnie 12 minut.  Podobnie jest w mniejszych kinach: Atlantic to maksymalnie 6 min, Kinoteka i Helios Kinoplex ok. 5 min.

- Mimo to w kinach w dużych miastach na nasz ulubiony film czekamy często grubo ponad 30 min - przyznaje jeden z dystrybutorów filmów.

Trailer, reklama, brake...

Dlaczego? - Bo to co widzimy przed filmem składa się z dwóch elementów - opowiada dyrektor warszawskiego kina Atlantic
- Pierwszy to reklamy - np. szamponu czy gazety. Drugi to zwiastuny filmowe - wyjaśnia. - Reklamy układane są w tzw. breakach -blokach reklamowych, które przetykają trailery - wyjaśnia Dołęga.


Dystrybutor, kino, broker = bałagan

Niemal wszyscy dystrybutorzy zastrzegają sobie ilość gwarantowanych zwiastunów, które mogą domontować do kopii wyświetlanego filmu. - Dołączamy nie więcej niż dwa zwiastuny -opowiada  dyrektor działu Dystrybucji Kinowej Monolith Films. Tak samo robi m.in. Best Film czy Against Gravity. - Mimo to zwiastunów jest więcej, bo same kina również dołączają trailery i promują
wyświetlane przez siebie pozycje.


Jak opowiedzieli nam managerzy kin, najczęściej dołączają "od trzech do pięciu trailerów, które mogą trwać do pięciu minut każdy".

Nawet mniejsze kina, mimo że nie chcą mieć w swoich salach dużo reklam, często wyświetlają ich niemal tyle ile multipleksy. Wszystko przez
nieprzemyślane umowy z tzw.brokerami reklamowymi, czyli firmami, które specjalizują się w sprzedaży czasu i przestrzeni reklamowych na rzecz kin.

Ich zdaniem "dzisiejszy model biznesowy mało przejmuje się klientem".

Zabójcza matematyka

- Chodzi o jak najwyższy, maksymalnie wyśrubowany zysk - opowiadają.Dlatego coraz częściej w kinach widzimy dokładnie te same reklamy, które oglądamy w trakcie wyświetlanych w telewizji filmów. - Kiedyś tak nie było. Spotów było mniej i były szyte pod bardziej wymagającego klienta.

Policzmy więc: uśredniając w kinie czekają na nas 2 trailery dystrybutora - liczmy, że po 3 min. każdy = 6min. Do tego dochodzą - powiedzmy cztery trailery od kina: 4 x 3 min.=12 min. Jeszcze czekają nas zorganizowane przez brokera reklamy. Przypuśćmy, że nie będą "za długie": będą trwały 10 min. *Razem w kinie czeka nas więc 28 min. bloku reklamowego*



Zjadamy reklamy

- Skoro reklamy trwają co najmniej 20 min.- nikt już nie przychodzi punktualnie - wyjaśnia manager jednego z największych w Polsce dystrybutorów
filmów. Większość branżowców przyznaje także, że reklam będzie coraz więcej. - Właśnie wchodzą reklamy 3D - dodaje nasz rozmówca.

- Polska na tle innych krajów wypada blado -
opowiada. *Na zachodzie Europy reklamy trwają około 30-40 min. a w USA, w niektórych kinach jest nawet przerwa reklamowa* - dodaje.

Gdyby nie dystrybutorzy filmów, takie przerwy mogłyby pojawić się też w Polsce. - Mieliśmy od reklamodawców bardzo intratne propozycje. - Niestety na przerywanie filmów reklamami nie zgodzili się dystrybutorzy. Szkoda - dzięki temu i oni i my mielibyśmy większe zyski z reklam. Poza tym, jak pokazują badania, dzięki takim przerwom reklamowym rośnie sprzedaż popcornu
- wzdycha




Horror, reklama przerywana filmem - czy czeka nas taka przyszłość? Wtedy już na pewno do kina nie będę chodził.
  • awatar krzyslav: Nie wierzę w skuteczność nachalnych reklam. To samonakręcająca się paranoja. Producent podnosi cenę towaru by opłacić reklamę a ta im bardziej nachalna tym mniej skuteczna, rosną wiec wydatki na reklamę i ...kółko się zamyka. Granicę rachunku ekonomicznego dawno już przekroczono. Spiralę nakręcają firmy reklamowe. Za to szaleństwo płacimy my konsumenci PODWÓJNIE. Płacąc w cenie towarów za to PIERDOLENIE którym jesteśmy katowani na każdym kroku. Firmy reklamowe tak urosły w siłę że mogą utrącić każdą próbę ograniczenia reklam. Tylko my konsumenci możemy powstrzymać to szaleństwo. Zasada jest prosta - należy BOJKOTOWAĆ nachalnie reklamowane produkty w prostej proporcji do ich upierdliwości. Reklamy oczywiście nie znikną ale jest duża szansa ze się ucywilizują. Producenci wrócą do konkurowania jakością i ceną a nie budżetami reklamowymi. Przekorni Polacy SĄ do tego zdolni. Ograniczmy wiec kupowanie towarów tak bardzo, jak ich reklamy nas irytują i obrażają naszą inteligencję. Proste
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: a wiesz bardzo "spodobało" mi się zdanie: "Gdyby nie dystrybutorzy filmów, takie przerwy mogłyby pojawić się też w Polsce... Niestety na przerywanie filmów reklamami nie zgodzili się dystrybutorzy. Szkoda - dzięki temu i oni i my mielibyśmy większe zyski z reklam." reklamy przerywane filmem. W TV toleruję ale nie w kinie, do cholery. Ale ja jestem reklamooporny, im więcej reklamują tym bardziej na przekór nie kupuję tego. taki idiota jestem. ale ludzie się łapią na takie podłe chwyty, że serce pada i nie raz tłumaczyłem babie, że np. kupując dwie paczki kawy oddzielnie zapłaci mniej niż za reklamowany dwupak. Dopiero jak pokarzesz jak krowie na rowie to rozumie i się dziwi :to co za promocję robią? żeby się głupi załapali na okazję. Miałem iść na film Paranormal coś tam- po zwiastunie juz na niego nie pójdę, wybitnie mnie odepchnął od filmu. Miłego wieczorka
  • awatar krzyslav: To co? Była już akcja: "zabierz babci dowod". Jak to nazwiemy to tym razem? BOJKOTUJ NACHALNIE REKLAMOWANE TOWARY. A może masz bardziej chwytliwe hasło? Wpiszemy to jako motto? Podaj dalej?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Znowu w magicznym pudełku z napisem TV puszczają po raz pierwszy w historii, najnowszy film, hit wszechświata - nawet Marsjanie go jeszcze nie widzieli - największą produkcję wszechświata
czyli
             "Titanic".

A ja przypomnę zakończenie, nie filmu ale życia.

Pomniki pamięci pasażerów i załogi "Titanica"


Cześć Ich pamięci!

Tak jest gdy człowiek uważa się za silniejszego od natury. Ta wojna jest z góry przegrana. Pycha ludzka jest bezsilna wobec sił natury.
  • awatar Amy Blue Rose: Tak patrzę na te odwrócone cyfry i tam pisze "PO POPE" a co to dokładnie znaczy to zrozumieć nie mogę.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @FinnishQueen: to jest NO POPE - bez Papieża/Boga
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Texas Midnight Radio: zobacz, że P jest inne od pierwszej litery.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Zakłady wodociągowe we włoskim mieście Gaeta odcięły dostawy wody bazie 6. Floty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Powód - Amerykanie nie zapłacili rachunku.

Firma Acqualatina zapewniająca słodką wodę miesz-kańcom portowego miasta w środkowych Włoszech traktuje wszystkich klientów jednakowo. Dlatego wstrzymała dostawy dla stacjonującej w mieście 6. Floty, nie przejmując się tym, że może to wywołać skandal dyplomatyczny.

Wodę odcięto, gdyż Amerykanie nie chcieli się zgodzić na ponoszenie dodatkowych kosztów za korzystanie z wody wieczorami w soboty i niedziele, i w ogóle przestali płacić.

W miasteczku powołano sztab antykryzysowy, w skład którego weszli: burmistrz, przedstawiciele wodociągów oraz kapitan portu. Sprawę monitorują włoskie władze. Jeśli problem nie zostanie szybko rozwiązana, dowódca 6. Floty będzie interweniował w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Rzymie.



Ciekawe co zrobią, zbombardują ich?
Czy stoją ponad prawem?
 

nortus
 

Koszty wręczenia nagrody Nobla dla Obamy wyniosą 14 milionów dolarów


Pokojowa nagroda Nobla jest bezcenna. Ale by Barack Obama mógł ją odebrać, Norwegia będzie musiała wyłożyć fortunę. Równowartość 14 milionów dolarów trafi do policji i wojska na zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi USA. Co ciekawe, Obama będzie musiał przy okazji zapłacić... karę


Amerykański prezydent, by odebrać Nagrodę Nobla, najpierw zapłaci równowartość ponad 500 tysięcy dolarów podatku za własną limuzynę. Wszystko dlatego, że Barack Obama - zgodnie z tradycją głów państwa USA - na wizyty zagraniczne zawsze zabiera swoje pancerne auto i poprosi władze o lokalne tablice rejestracyjne.

Problem w tym, że ważąca osiem ton limuzyna nie spełnia żadnych kryteriów ekologicznych. Między innymi znacznie przekracza limit emisji spalin. Dlatego podatek będzie wyjątkowo wysoki.

Tegoroczna pokojowa Nagroda Nobla to co prawda równowartość około 1,4 miliona dolarów, ale jeśli podliczyć wszystkie koszty, okaże się, że Norwegowie wyłożą o wiele większą kwotę.

Jak podaje korespondent Polskiego Radia, zapewnie-
nie bezpieczeństwa amerykańskiemu prezydentowi pochłonie 92 miliony koron, czyli 14 milionów dolarów. Pieniądze te trafią do policji i wojska i pójdą między innymi na wyposażenie oraz nadgodziny, które dostaną mundurowi wezwani do pilnowania Baracka Obamy poza służbą.

Na tym jednak nie koniec. Według norweskiej telewizji w rezerwie są jeszcze 42 miliony koron. Wszystko dlatego, że nie wiadomo konkretnie, kiedy Obama przyjedzie po nagrodę. W grę wchodzi data 9 lub 10 grudnia.



To jest paranoja. Chyba nie oto chodziło Alfredowi Noblowi gdy wymyślił nagrodę.
To może niech Obama zrezygnuję z odbioru - wyślą
mu czek pocztą.  :D
 

nortus
 

Szczecińskie lotniska - A było ich 6!

W blisko 100 - letniej historii szczecińskiego lotnictwa, miasto korzystało ni mniej ni więcej tylko aż z... 6 lotnisk! Tak, tak z 6, a nie 2
jak to się zwykle sądzi! Były to w historycznej kolejności:

a..Krzekowo - (niem. nazwa Kreckow) - lotnisko to
zlokalizowane było na południowo-zachodnim skraju wielkiego poligonu wojskowego, w rejonie jego styku z dzisiejszym osiedlem Zawadzkiego-
funkcjonowało w latach 1908-1927 i obok lotniska w Szczecinie - Dąbiu najbardziej zapisało się w lotniczej historii przedwojennego Szczecina. To
tu w 1909 roku odbył się pokazowy lot braci Wright.

b.. Świerczewo - (niem. nazwa Schwarzow) - lotnisko to zlokalizowano na płn. zach. od zabudowań ówczesnej znanej szczecińskiej fabryki
samochodowej "Stoewer'a" (obecnie POLMO) - w rejonie dzisiejszego stadionu sportowego przy ul. Litewskiej - funkcjonowało bardzo krótko, w
latach 1921-22. Głównym powodem jego likwidacji okazały się ograniczone wymiary pola manewrowego i komplikujące się kwestie praw do terenu lotniska

c.. Gumieńce - (niem. nazwa Scheune) - lotnisko zlokalizowano we wrześniu 1924 roku w rejonie szosy berlińskiej koło koszar Reihswehry,(działa tam teraz hurtownia kamieni) przy dzisiejszej ulicy Cukrowej - po jej prawej stronie, patrząc od strony miasta. Funkcjonowało także bardzo
krótko, bo zaledwie 15 miesięcy, ale stanowiło w tamtych pionierskich czasach poważny krok naprzód.
Lotnisko na Gumieńcach było bowiem pierwszym
szczecińskim lotniskiem świadomie dostosowanym do... lotów nocnych.
Uzbrojone w przenośne (!), ustawiane do wiatru, świecące na biało morskie naftowe latarnie sztormowe - rozstawione co 30 m, z zaznaczonym czerwonymi latarniami progiem drogi startowej pozwalało na nocne operacje samolotów pocztowych, dla których lotnisko Scheune było zwykle tylko punktem etapowym lub tzw. lotniskiem schronienia, w razie złej pogody.

d.. Dąbie - (niem. nazwa Alt Damm) - lotnisko to posiadało właściwie dwie kolejno po sobie następujące lokalizacje. Lokalizacja pierwsza - związana była z powstałym w latach 1922-1924 nowoczesnym lotniskiem dla wodnosamolotów, na terenach Jeziora Dąbskiego (północnej) i obecnej ul. Przestrzennej, dokładnie tam gdzie do dziś góruje nad pobliskimi przystaniami jachtowymi bryła wielkiego hangaru dla wodnosamolotów (teren b.przystani J.K. "Stali-Stocznia"). Samoloty startowały ze specjalnie dla nich wytyczonego akwenu Jez. Dąbskiego-Małego - na wysokości plaży w Dąbiu i dzisiejszego JK. HOM. Lokalizacja druga -po roku 1926, była naturalną konsekwencją budowy na sąsiadującym z południową stroną ul.Przestrzen-
nej, polderze lotniska lądowego - dokładnie na tym samym miejscu,gdzie dziś funkcjonuje lotnisko Aeroklubu Szczecińskiego. Poprzez wyłączenie z
normalnego ruchu ówczesnej ul. Przestrzennej (była dostępna tylko od rejonu mostu Cłowego do hangarów Aeroklubu) powstał unikalny w skali Europy kompleks lotniskowy lądowo-wodny, który w tej formie działał do początku lat 40-tych. W okresie wojny funkcje komunikacyjne zostały na lotnisku w Dąbiu zawieszone, na rzecz szkolenia pilotów i działalności remontowej. Po wojnie
lotnisko w Dąbiu pełniło rolę komunikacyjną w latach 1946-1967, kiedy to Port Lotniczy dla Szczecina przeniesiono z powodów technicznych na odległe o 45 km lotnisko w Goleniowie. Do roku 1999 bazowały tam jeszcze samoloty i śmigłowce sanitarne dzisiejszego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (wtedy Zespołu Lotnictwa Sanitarnego)
a od roku 1999 Dąbie jest lotniskiem przede
wszystkim sportowym.

e.. Kijewo (niem. nazwa Rosengarten) - w latach 1937-38 na gruntach będących kiedyś we władaniu Radcy Kamery Wojenno-Skarbowej - M.Loeppera, na bazie już wykonanych wtedy badań geologicznych i prac przygotowawczych do budowy nowej szosy dojazdowej do Dąbia - przystąpiono do budowy utwardzonej, betonowej drogi startowej o długości 2000 m i szerokości 40 m. Miał tu w latach 1940-42 powstać nowoczesny Port Lotniczy dla
Szczecina, łączący funkcje cywilne i wojskowe. Skończyło się na połowicznym w dosłownym tego rozumieniu - rozwiązaniu; tak powstała wjazdowa nitka dzisiejszej ul. Struga (na odcinku skrzyżo-
wania z ul. Łubinową do wysokości d. biurowca PBRol), czyli połowa ambitnie zaplanowanej drogi startowej nowego lotniska. Cóż, dla odrzutowych i rakietowych Messcherschmitt'ów Me -162 i Me-163 ten zakres prac w zupełności wystarczał. Po wojnie pomysł lokalizacji w tym miejscu lotniska komunikacyjnego zarzucono.
             
f.. Goleniów - w latach szczególnego nasilenia "zimnej wojny" - krótko po konflikcie koreańskim, armia sowiecka forsowała dalszą rozbudowę sieci lotnisk w północnej i zachodniej Polsce. Wśród kilku wskazanych terenów, m.in. we Wschowie (k. Leszna Wlkp.), Śniatowie (k.Kamienia Pomorskiego),
Kalinie (k. Rymania) i in. znalazł się także dobrze znany Rosjanom teren położony na zachód od byłej wielkiej niemieckiej fabryki amunicji i zakładów doświadczalnych nowego uzbrojenia (DMW) w
Mostach. Teren ten od strony działalności lotniczej rzeczywiście był interesujący, choć nie do końca wiadomo czy orientowali się w tym Rosjanie.
Przed wojną na okolicznych lądowiskach sezonowych funkcjonowały tu bowiem lotnicze obozy szkoleniowe
Luftwaffe, a w czasie szczególnego nasilenia
bombardowań fabryki benzyny syntetycznej w Policach w rejonie wsi Marsdorf (dzisiejsze Marszewo - na płd. wsch. od Goleniowa) stacjonowała nawet na polowym lotnisku zasadzka kilku samolotów myśliwskich z pobliskiego (ok. 35
km w linii prostej) lotniska w Płotach-Makowicach.

Czasy były wtedy nerwowe, a życzenie z Moskwy rozkazem - stąd zgodnie z dyrektywą radzieckiego dowództwa w latach 1953-56 wybudowano 5 km
na wschód od Goleniowa, we wskazanym przez Rosjan rejonie, standardowe lotnisko wojskowe z drogą startową 1800 m długości, szeroką na 45 m i
niezbędnymi podstawowymi zabudowaniami (wieżą kontroli lotów, hangarem,niewielką bazą sprzętową i 2 magazynami paliw).

Wtedy okazało się że Wielki Brat... zrezygnował z chęci posiadania lotniska w Goleniowie (miał wszak w promieniu do 150 km 12 innych lotnisk z czego aż 7 na terenie Polski!). W wyniku decyzji rządu i MON na lotnisko przebazowano z Bydgoszczy w 1957 r 2 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego "Kraków", który stacjonował tu do stycznia 1994 roku, kiedy to tę zasłużoną i noszącą godne tradycje lotnicze jednostkę rozwiązano. W roku 1967 na wojskowym lotnisku w Goleniowie utworzono wydzieloną część cywilną : "Port Lotniczy Szczecin-Goleniów" - przeniesiony tu 23 maja 1967 z lotniska w
Dąbiu.

Lotnisko w swej blisko 50 letniej historii było kilkakrotnie modernizowane, w tym m.in. w roku 1976-77 dokonano wydłużenia drogi startowej do 2500 m i wybudowano najnowocześniejszy na tamte czasy w Polsce - jak to się wtedy mawiało - Dworzec Lotniczy, który dziś czeka kolejna przebudowa, bo czas nieubłaganie rwie naprzód...

Były też w tej lotniczej historii Szczecina epizody inne, mało znane i nie zrealizowane, jak na przykład zamiar budowy od podstaw nowoczesnego cywilnego lotniska komunikacyjnego dla Szczecina w rejonie Czarnej Łąki nad Jez. Dąbskim lub Wielgowa-na wielkich kompleksach podszczecińskich łąk - w latach 1965-67. Z takich zamierzeń powstał
np.najmłodszy jak dotąd w Polsce,jedyny zbudowany
od podstaw jako lotnisko cywilne gdański Port Lotniczy w Rębiechowie, noszący dziś imię Lecha Wałęsy.
Cóż władze Trójmiasta w tej batalii pokazały nie po raz pierwszy, jak bardzo są przebojowe i skuteczne ....

dr inż. Maciej Jarmusz



A dzisiaj budują nam nowe lotnisko. To lotnisko
roboczo nazywa się ...
BBI - Berlin Brandenburg International.
Tak,to nasze najnowsze lotnisko,Tegel już zamykają
 

nortus
 
Kiedy Norwegia w 1907 roku postanowiła nabyć swój pierwszy okręt podwodny, było wielu sceptyków, którzy uważali, że to zbyt wiele niepewności.


W 1907 roku i powstał pierwszym podwodnym klasy Seal w stoczni Germaniawerft w Kilonii. Wodowany
został 28 Listopada 1909 i został prowadzony pod dowództwem kapitana Carsten Tank-Nielsen.

Pierwszy okręt podwodny Norwegii miał prawie 40 metrów długości i załoga miała 12 ludzi. Można było nim zejść do 50 metrów głębokości i prędkości
maksymalnej 12 węzłów. Łódź była w służbie do 1919r, ale jej wieżę można zobaczyć dziś w Muzeum Marynarki Wojennej w Horten.

Podczas I wojny światowej Norwegia miała cztery okręty podwodne, były one jednak trzymane w gotowości w pobliżu Tønsberg. Norwegia nie byłą stroną walczącą.

Do wybuchu wojny w 1940 roku, norweska flota okrętów podwodnych nie modernizowana i łodzie nie miały militarnego znaczenia podczas inwazji niemieckiej. Tylko jedna z łodzi popłynęła do Wielkiej Brytanii w czerwcu 1940 roku. Później, podczas II wojny światowej norweska marynarka miała trzy brytyjskir okręty podwodne. Uczestniczyli oni w konwojach i działaniach zaczepnych wobec norweskich wybrzeży.

Norwegia posiada obecnie sześć łodzi tzw. Ula klas, dostarczonych w okresie 1989-1992. Są one  stopniowo modernizowane i przystosowywane do nowych zadań.

film o łodziach norweskich:

www.aftenposten.no/video/article3395381.ece

są tam ciekawe zdjęcia lotnicze i miejski Tromse sprzed lat.
 

nortus
 

spadam do łóżeczka,
tak wcześnie,
aż nieprzyzwoicie,
ale co tam,
raz można.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

a był już taki spokój w domu.
A od wczoraj znowu wspina się firanach i zasłonach
mała cholera.
Jaka mała?
Ona waży już 3.700 i co raz dłuższa i dłuższa ...

Jeszcze trochę to spadnie wraz z karniszami :D
ale będą jaja :D
  • awatar antybohaterka: jak rajta, co karnisz zerwala:D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: jak byłem mały miałem w domu psa i kota. i się ganiali jak pies z kotem. kot na firany, pies za nim i razem z karniszem spadli na ziemię. jak małpa zerwie karnisz to ją oskubię :D
  • awatar kaska15: tez mam takiego kotka tylko kocurka...jest słodki i wszedzie włazi...
Pokaż wszystkie (3) ›