Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 25 listopada 2009

Liczba wpisów: 13

nortus
 
Serdecznie witamy.
Niektórzy od rana rozrabiają na balkonie i za cholerę nie chcą wracać do domu, nawet gdy leżą pod samymi drzwiami.

Dzisiaj chyba sobie polecimy na zakupy - może czymś takim jak poniżej?
  • awatar cosmo7: Kawy!!!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: zapraszam, właśnie zaparzona ;)
  • awatar badyl.: dzień dobry najdroższy. :* gwiazdeczka prosi o kawusię inkę. i sconesa.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 

45-letni mnich buddyjski z Birmy, któremu zrobiło się duszno po zajęciu miejsca w samolocie, postanowił zaczerpnąć świeżego powietrza.

Niewiele myśląc otwarł wyjście awaryjne nad lewym skrzydłem na kilka chwil przed rozpoczęciem przez pilota procedury startu - podał dziennik "The Times of India".

Samolot linii Air India miał lecieć z Kalkuty przez Gaję do Rangunu. Buddyjski mnich Waza Thunga ulokował się w pobliżu wyjścia awaryjnego przy lewym skrzydle i zaczął studiować broszurę zawierającą opis zasad bezpieczeństwa i zachowania na wypadek sytuacji awaryjnych.

Kilka chwil później pasażerowie i personel pokładowy przeżyli chwile grozy, gdy ujrzeli, że ich towarzysz podróży otworzył jedno z wyjść awaryjnych.Stewardessa nie zdążyła bowiem jeszcze ich zablokować. Zamiast silników 139 pasażerów i załoga usłyszeli ogłuszający sygnał alarmowy świadczący o poważnych problemach na pokładzie.

Pasażerowie musieli opuścić samolot, a fachowcy potrzebowali kilku godzin na zamknięcie wyjścia awaryjnego i kontrolę bezpieczeństwa.

Zapytany, dlaczego otworzył wyjście, mnich powiedział, że dusił się. Niewiele więcej zresztą mógł powiedzieć, bo bardzo kiepsko zna angielski. Niemniej instrukcję w języku angielskim zrozumiał i ściśle według zawartych w niej wskazówek otwarł wyjście awaryjne.
 

nortus
 

Legioniści Chrystusa "proszą o przebaczenie wszystkie osoby, którym wyrządziły cierpienia, i obiecują stać się zgromadzeniem bardziej pokornym" - taką deklarację złożył ojciec Alvaro Corquela, nowy przełożony wstrząśniętego skandalami seksualnymi męskiego zakonu.

*Cieniem nad Legionistami Chrystusa położył się trwający dziesięciolecia skandal z molestowaniem seksualnym, czego dopuszczał się, także wobec nieletnich, zmarły w styczniu 2008r założyciel zgromadzenia - ojciec Marcial Maciel Degollado*

Pod koniec życia został on oddalony od zgroma-dzenia na mocy decyzji papieża Benedykta XVI.

-Niedawno wyszło na jaw, że założyciel zakonu miał córkę*

Odnosząc się zaś do skandalu wywołanego przez ojca Marciala Maciela Degollado, ojciec Corquela oświadczył podczas rozmowy z dziennikarzami: - *Musimy uznać to, co się stało, pogodzić się z tym, musimy iść naprzód, choć z wielkim bólem i prosząc o przebaczenie wszystkie osoby, które wycierpiały*
 

nortus
 

Wyjątkowo fonetyczną znajomością języka polskiego wykazali się właściciele warsztatu samochodowego w Tarnowie. To po prostu trzeba zobaczyć.

- Polacy nie gęsi i swój język znają (Tarnów ul. Koszycka) - napisał na Alert24 Kazimierz Sajdak, który przysłał nam zdjęcie afiszu, który widział w Tarnowie.

Nie jesteśmy zaskoczeni - może właściciel (albo twórca reklamy) zna język polski tylko ze słyszenia?
  • awatar Vindictive: :x Matko.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Vindictive: tego nawet wymówić nie można :D
  • awatar Pepper: Zastanawiam się, czy firma zajmująca się drukiem tego nie mogła chociaż leciutko zwrócić uwagę... *g*
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Czy są warte swojej ceny? najdroższe buty świata

Ile można wydać na buty?
Sto złotych? Siedemset? A może tysiąc? Obuwie tej
projektantki osiąga znacznie wyższe ceny. Mai Lamore to paryska projektanta najbardziej ekskluzywnego obuwia świata.
Ten model wyjątkowych szpilek kosztuje około 77 tysięcy złotych.


SONDA
Czy te buty warte są swojej ceny?
15 %  Tak. Są wyjątkowe
15 %  Tylko dla kogoś wyjątkowo bogatego
19 %  Nie, nie są aż tak zachwycające
51 %  Nie, bo żadne buty nie są warte takiej ceny

   
Ten przywodzący na myśl piękną czerwoną różę model pochodzi z kolekcji haute couture. Obcasy ukształtowane na wzór kolczastej łodyżki wykonane są z 18 karatowego złota.

Te części buta, które mają przypominać płatki kwiatu powstały z ręcznie farbowanego jedwabiu. Szpilki z przodu ozdobione są niewielką broszką
przedstawiającą pszczołę.
Cena tych niezwykłych szpilek to 27 945 dolarów, czyli około 77 tysięcy złotych. Przy takiej cenie z pewnością chętnych nie jest zbyt dużo. Szpilki
wykonywane są na specjalne zamówienie.

Więcej szczegółów można znaleźć na stronie: www.mailamore.com.
---
Przecież one są tylko po by stały na półce - i najlepiej w skarbcu :D
  • awatar sirfar: Tyle kasy za takie cos?? Masakra.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: moja kasjerka w realu chyba sobie je kupi :D
  • awatar badyl.: osz, jakie ohydne. jednak wolę balerinki bez dodatków.
Pokaż wszystkie (14) ›
 

nortus
 

Niecodzienne zjawisko w Johannesburgu

To był dosłownie ułamek chwili. Błysnęło, zagrzmiało i z ogromną prędkością coś przeleciało na niebie, a potem zniknęło. Naukowcy z RPA podejrzewają, że był to przelot meteoru. Problem jednak w tym, że teraz nigdzie go nie można
znaleźć.

Zobacz niezwykły zapis z kamer w Johannesburgu.

www.liveleak.com/view?i=bc0_1259104126
  • awatar gość: o ja, ale masakra, faktycznie :o
  • awatar kaska15: ja zamierzam go obejrzec dzisiaj...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Wałęsa przeprasza za "męża Kaczyńskiego"


Długo to trwało zanim Lech Wałęsa postanowił rozliczyć się ze swoich słów o skłonnościach
homoseksualnych szefa PiS.

Dziś wyznaje żal za - jak mówi - żart, by Jarosław Kaczyński przyszedł "z mężem".

Lech Wałęsa wrócił do wypowiedzianych przed laty przez siebie słów podczas rozmowy w Radiu ZET. Legendarny przywódca "Solidarności" przyznał: "Nie powiedziałem fair kiedyś do Jarosława Kaczyńskiego, żeby 'przyszedł z mężem'".
Były prezydent ma świadomość, że nie zachował się wtedy z klasą.

"Człowiek jest tylko człowiekiem i czasem ponosi się emocjom. To źle" - mówił Wałęsa.

---
Od kiedy ... a no tak, prawda, podobno, nie jest mile widziana nad Wisłą.
 

nortus
 

Wyrzekając się innych dóbr materialnych, zakupiliśmy z mężem fiacika za całe 1000 zł i nawet nie malucha.

To znaczący zakup przy mojej minimalnej rencie
i bardzo średnich zarobkach współmałżonka. Dbamy o nasze autko jak o największy skarb i staramy się ostrożnie jeździć.

Jednak umiejętności bezkolizyjnego manewrowania mogą nie wystarczyć, żeby uniknąć stłuczki na
warszawskich ulicach - pisze w liście do redakcji Ewa Tranel, Internautka wp.pl.

Aż włos się jeży podczas poruszania się po Warszawie. Wystarczy zaobserwować, jak zachowują się kierowcy samochodów z tzw. wyższej półki.
Nonszalancka jazda, lekceważenie starszych modeli aut i ich właścicieli,brawura oraz zupełny brak odpowiedzialności.

Oto sposób na pokazanie swojego dobrobytu i brak szacunku dla cudzego i własnego życia .

Kolejne spostrzeżenie, to różnica pomiędzy kobietami i mężczyznami w sposobie jazdy. Z przykrością stwierdzam i z ogromnym wstydem, że kobiety za kierownicą to kara boska. Sama jestem kobietą,ale klnę,gdy bezczelnie,bez kierunkows-
kazu wjeżdża nam pod maskę baba swoją wypasioną "beemką". Albo vanem za kilkadziesiąt tysięcy dumnie rozgląda się wokół, czy wszyscy widzą,
czym jeździ!

Drugą grupą zagrażającą bezpieczeństwu na naszych ulicach są kierowcy,którzy cofają swoje samochody
by włączyć się do ruchu. Nie uznają lusterek
umiejscowionych nad ich oczyma. Wsteczny do dechy i nie ważne, jakie mogą być konsekwencje.

Ostatnią, równie istotną grupa są kierowcy autobusów. Tym już wszystko wolno.Ogromni, ciężcy nawet nie poczują, kiedy kogoś stukną bądź przejadą.
Nie ważne przejścia dla pieszych, nie ważne staruszki i dzieci. A kiedy dostrzegą młodą kobietę w ekskluzywnym samochodzie, wtedy wpadają w zachwyt.
Ulica staje się dla nich torem rajdowym i w każdym odzywa się duch Kubicy.

W ten oto sposób, poruszanie się po ulicach naszej stolicy, zbliża się do jazdy np. po Istambule. A nawet jeszcze gorzej - przypomina Sankt Petersburg. Tam, kierowca zapytany przez policjanta, dlaczego nie zahamował i śmiertelnie potrącił przechodnia, odpowiada "a co? Nie mógł poczekać, aż przejadę?!"

Polska leży w centralnej części Europy, jednak kultura jazdy jest daleka od europejskiej. Dlatego jeżdżąc naszym fiacikiem po nieprzystoso-
wanej do tak wielkiego ruchu kołowego stolicy, cicho się modlę, by nikt nas nie uszkodził. Bo na remont mnie nie stać, a nowego nie kupię!

Ewa Tranel, Internautka wp.pl
  • awatar Anette: Bo prawda Nortusku jest taka że 70 % Warszawiaków to "flancowane Warszawiaki" które przyjechały z zapadłych dziuir i po mieście jeździć nie umieją. A potem taki jeden z drugim się chwali że on "Worszowiak" bo już 5 lat mieszka. Normalnie szlag człowieka strzela.Większośc tych aut jest przerejestrowan z TKN-ów-EOP-ów i inych wieśniackich rejestracji a potem się dziwią że taki palant skręca z lewego pasa w prawo(sama widziałam)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anette: wiem, w Warszawie nie ma już warszawiaków. teraz prowincja tam rządzi ;) skręcanie z lewego w prawo to standard. a co powiesz na jazdę po chodniku bo "mój mełcedes" jest trzeci do przejechania przez rondo? chodnikiem szybciej - sam widziałem :(
  • awatar Anette: @Nortus & Xylia: trzeba dodać 30-letni mercedes. Ja codziennie pokonuje trasę wylotową z Warszawy-tzw.Katowicką i to co się tam widzi przypomina horror.Ciężarówki na wszystkich 3 pasach, mądrzy kierowcy z Radomia, Katowic, Krakowa którzy wpychają się przd nos bez kierunków i na chama.. I młodzi gniewni w 20-letnich golfach:/
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Jacht zaprojektowany przez 27-letniego wrocławia-
nina zdobył Grand Prix w plebiscycie Machina Design Awards 2009.

Żaglowiec oceniony przez międzynarodowe jury pokonał tysiąc innych pomysłów - samochodów, mebli, telefonów, laptopów.
  • awatar Anukett: niesamowity
  • awatar krzyslav: qrka, ale ma facet wyobraźnie, a mnie się wydawało że mam o tym pojęcie
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: najśmieszniejsze, że nie pływa. "Jesteś żeglarzem? W życiu nie żeglowałem, a na pokładzie jachtu stanąłem po raz pierwszy w tym roku w Zatoce Gdańskiej. Ale za to na pokładzie jachtu własnego pomysłu, który właśnie wszedł do produkcji. To wielka frajda patrzeć, jak coś przestaje być tylko rysunkiem i staje się rzeczywistością." To komfortowy, 20-metrowy jacht oceaniczny. Maszt w pewnym momencie "rozpływa się" jakby w siatkę z włókna węglowego. Nie tylko daje to niezły efekt, ale zostawia więcej przestrzeni we wnętrzu, bo maszt nie wbija się w stół.Zastosowałem nowoczesne materiały m.in. przezroczyste żywice, przez które przepuszcza się prąd. Szyby zmieniają wówczas zabarwienie, można je w ten sposób przyciemnić w dowolnym miejscu.Łodzie żaglowe są funkcjonalne ale zwykle przypominają pływające wanny. Chciałem zrobić coś innego.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Banpo fountain

Banpo bridge fountain in Han river, Seoul, Korea.its an superb and amazing with colourful lights covering the full bridge


www.stumbleupon.com/s…


Rewelacyjna fontanna - most w Korei.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Trzy lipy przy zbiegu ulic Okólnej i Łagiewnickiej rosły ponad 150 lat. Być może rosłyby dalej, gdyby nie zasłaniały krzyża

Lipy były stare i potężne. Miały 236, 225 i 220 centymetrów w obwodzie. Rosły niedaleko klasztoru w Łagiewnikach, w trzech narożnikach kwadratowego płotka otaczającego stojący przy drodze stary drewniany krzyż.

Każda z lip otaczających kapliczkę miała ponad 150 lat. W odróżnieniu od chorych drzew, które są wycinane, pnie tych lip nie są puste. Według Dominika Kopcia z Wydziału Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego, te drzewa były w sile wieku. - Lipa z powodzeniem dożywa 300 lat - mówi botanik. - Najstarsza w Polsce ma ponad 500.
---
Wymyślają różne uzasadnienia,że stare, pochylone, chore, niebezpieczne dla przystanku, który stoi wiele metrów dalej. A prawda, że zasłaniały krzyż.
To nie prościej było krzyż przestawić? To nie jakiś święty grób tylko przydrożny krzyż.
  • awatar Katmandu: Stawia się krzyże w miejscach wypadków, jak ktoś zginie. Gdybym była wierząca, to tym biednym lipom bym dodatkowy krzyżyk postawiła. Ludzka bezmyślnośc i arogancja wobec natury ponownie mnie zasmuciła.
  • awatar tannat: to moje okolice...bardzo lubie Las Lagiewnicki, zwlaszcza o poranku lub wieczorami gdy juz znikna spacerowicze...w pobliskiej stadninie uczylam sie jezdzic...mam ogromny sentyment do tych miejsc, zabytkowego parku, sciezek-galopek i do starych drzew, ktorych jest tam mnostwo...to bylo takie klimatyczne malenkie miejsce..ten krzyz, pachnace lipy, koncerty Bacha w pobliskim klasztorze - wszystko tak cieplo sie komponowalo..skryty w cieniu tych lip mial niesamowity urok, teraz wyglada nachalnie jak wysuniete genitalia z niedopietych spodni...to skrajna bezmyslnosc, glupota ...mierzi mnie to wszystko...
Pokaż wszystkie (2) ›