Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 23 listopada 2009

Liczba wpisów: 19

nortus
 

Jesienny powitanie.
Za oknem chłodno i smutno,
chociaż słoneczko próbuje się przebić,
i pewnie mu się to uda.
Ale jakoś tak ... smutno.
  • awatar badyl.: Dzień dobry. :* *tuli*
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @α Ori: witaj Gwiazdko ;) I jaką jesteś gwiazdą? :)
  • awatar badyl.: @Nortus & Xylia: Betelgezą
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: a gdzieś tam obok Zamku, Ja ;]
  • awatar amator.fotografii: szczecin fajne miasto:) Byłem tam w wojsku:) Jw 1479 12Brygada Zmechanizowana im Gen Hallera. Można prosić o jakieś foto z Lasu Arkońskiego np z tej góry na Arkonce:P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amator.fotografii: OK, dzisiaj zaspokoję Twoją prośbę. Tylko muszę poszukać.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Wierni słuchacze zaczęli się bać, że rozkwit Radia Maryja i innych "dzieł", za które czują się odpowiedzialni, zostanie zatrzymany.

*Będą bronić go do upadłego, bo są przekonani, że Polska się wali pod rządami liberałów, a Radio Maryja i inne przedsięwzięcia o.Rydzyka to ostatni bastion moralności, wiary i patriotyzmu*

--
Radio Mawryja bastionem moralności, wiary i patriotyzmu -chyba wtedy gdy wyzywa żydów od najgorszych a Polaków nie RadioMaryjnych uważa za nie-Polaków.
To też bastion zasad katolicki, miłosierdzia i miłości bliźniego swego - starczy bo wyjdzie elaborat.
  • awatar gość: :d Boze, widzisz i nie grzmisz :d
  • awatar antybohaterka: MOHER to dzielo RYDZA!
  • awatar krzyslav: zal mi tych ludzi - w swoim zaslepieniu nie widza ze staja sie egzotyczna, wymierajaca, mniejszoscia ze kilkadziesiat milionow polakow nie tyle mysli inaczej co ich po prostu olewa a ich zalosne heppeningi zjednuja ich "wrogom" coraz wiecej zwolennikow a swoja droga - czy ktos zastanawial sie co by bylo, gdyby rzady pis'u przypadly nie w dobie prosperity (co zmarnowali koncertowo) tylko obecnie - w dobie kryzysu... ...az strach pomyslec
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
orionblues
 

*Będą bronić go do upadłego, bo są przekonani, że Polska się wali pod rządami liberałów, a Radio Maryja i inne przedsięwzięcia o.Rydzyka to ostatni bastion moralności, wiary i patriotyzmu*

Miłego dnia i uśmiechu na twarzy :)
  • awatar orionblues: to niech tak myślą dalej,,,Rydzyk i moc niebios z nimi,,,,,pozdro,,,
  • awatar krzyslav: i ...pracuja w pocie czola na zwyciestwo, w nastepnych wyborach, znienawidzonych liberalow...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Obrońcy ludzi pracy żyją w luksusach
Pensja związkowca w KGHM to 22 tysiące

Wśród etatowych związkowców z państwowej spółki miedziowej KGHM są tacy, którzy zarabiają brutto ponad 22 tysiące miesięcznie. Do tego dostają
służbowe auta,kilka tysięcy na paliwo,trzynastki, deputaty węglowe itp. Na przywileje idą grube miliony - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna".

W KGHM spośród central związkowych liczą się dwie - "Solidarność" Józefa Czyczerskiego (ma ponad 5,4 tys. członków) i Związek Zawodowy Pracowników
Przemysłu Miedziowego posła SLD Ryszarda Zbrzyznego (5,2 tys. członków).

W KGHM pracuje prawie 18,5 tys. ludzi. Większość z nich, prawie 90 proc., należy do związków. Prawo pozwala założyć własną organizację 10 chętnym.

Jak nie zatracić idei

"Czym przyciągamy ludzi? Rekreacja i sport" - mówi Mieczysław Stembalski,były piłkarz,przewodni-
czący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu
Miedziowego w Hucie Legnica, prawa ręka posła Zbrzyznego z SLD.

Konikiem przewodniczącego jest ognisko TKKF, które prowadzi własną siłownię.
Na ścianie w gabinecie Stembalskiego pysznią się 22 puchary. Nad nimi miedziany talerz z napisem: "15 lat Huty Legnica, 25 lat PRL".

Mieczysław Stembalski, wykształcenie średnie, to działacz z krwi i kości.W hucie pracuje od 1966r, w związku działa od 1988 r. Składki na jego
organizację tylko w samej Hucie Legnica płaci 500 pracowników-to niemało,bo płaci się jeden procent pensji, a ta w bogatym KGHM średnio sięga 8 tys.
zł brutto. Rocznie od swoich związkowców organizacja dostaje kilkaset tysięcy złotych. Należy do bogatych: związek Ryszarda Zbrzyznego wydaje nawet własną gazetę.

Gabinet w hucie, pensja szefa

Poseł SLD nie chce zdradzić, ile jego związek dostaje ze składek pracowników. "To tajemnica. Tajemnica handlowa" - ucina. Nie widzi też nic
złego w niebotycznych pensjach etatowych związkow-
ców: "To są kwoty, które wynikają z przepisów ustawy o związkach zawodowych. Czym tu się oburzać?"

Mieczysław Stembalski to jeden z 42 działaczy, którzy w KGHM zarabiają na etatach związkowych. W zeszłym roku zarobił 240 tys. zł - ponad 20 tys. zł miesięcznie. Tyle ile dobry menedżer po wyższych studiach w Warszawie. Za etaty nie płacą związki, tylko KGHM.

"Dziennik Gazeta Prawna" dotarł do wewnętrznej dokumentacji KGHM - listy płac związkowców. Rekordzista w zeszłym roku dostał 275 tys. zł.

Co składa się na taką pensję? Wynagrodzenie miesięczne, dwie nagrody jubileuszowe, nagroda z funduszu premiowego, czternasta pensja, dodatkowa
nagroda roczna, zaliczka na dodatkową nagrodę roczną, poczęstunek barbórkowy, nagroda z okazji dni górnika i hutnika.

W sumie z kasy spółki w 2008r.na pensje działaczy poszło 7,5 mln zł. W porównaniu z płacami szeregowych pracowników KGHM związkowcy siedzący za biurkiem zarabiali 2,2 razy więcej.


Dla porównania - świeżo upieczony hutnik, który pracuje 2 lata, w systemie 4-brygadowym zarabia z premiami w granicach 2200-2400 netto miesięcznie.

"Nie wolno takich rzeczy mówić, że związkowcy dużo zarabiają. Tak, wezmę w tym roku 40 tys. zł jubileuszowego,ale przecież mi się to jubileu-
szowe należy" - uważa Mieczysław Stembalski (po godzinach jest też radnym w Legnicy).

Czym zajmuje się związkowiec Stembalski za 20 tys. zł miesięcznie? W pażdzierniku organizował pikietę w Warszawie. Wiosną i jesienią organizuje
spotkania integracyjne dla związkowców ("Przy wiacie z kominkogrillem" - opowiada), szkolenia dla młodych działaczy, spartakiady TKKF. "Idea ruchu związkowego? Być psem, wilczurem dla pracodawcy".

Po godzinach wilczur Stembalski pracuje w biurze poselskim posła Zbrzyznego.
Jest jego społecznym asystentem. Przewodniczący działa też w komisjach: kiedy jego huta ogłosiła wiosną przetarg na obchody Dnia Hutnika,Stembalski
trafił do komisji przetargowej. Przetarg wygrało koło TKKF, którego szefem jest... Stembalski.

Kasa na paliwo, telewizor gratis

Pensje to nie wszystkie koszty, jakie spółka płaci za działalność związków zawodowych. W 2008 r. na utrzymanie biur związkowców KGHM wydał prawie 700 tys. zł. Te kwoty mogą być wyższe, bo dokumenty, do których dotarliśmy, nie obejmują np. kosztów zwolnień z pracy na narady związkowe albo wynajęcia sal na spotkania.

Za co płaci KGHM? Za użytkowanie lokali-najwięcej związkowi Zbrzyznego, bo blisko 50 tys. zł. Płaci za telefony - tu rekordzistami znów są ci sami
związkowcy, rocznie wydzwaniają 23 tys. zł. Kilka tysięcy złotych kosztuje rocznie koncern dostawa materiałów biurowych i prasy do związku Zbrzyznego i "Solidarności". KGHM płaci też za paliwo i opony do samochodów związkowych(dostają
je od KGHM) i wymianę oleju.

Ryszard Zbrzyzny: "To nie są duże kwoty. 5 tys. zł miesięcznie pochłania paliwo, bo zakłady są porozrzucane po całym województwie".

Obliczmy: zakładając, że auto spala 10 litrów na 100 kilometrów, na paliwie od spółki związkowcy mogą przejechać 12 tys. kilometrów miesięcznie. Jeśli jeżdżą tylko w dni robocze, robią 600 km dziennie. Rocznie auta należące do związku Zbrzyznego okrążają kulę ziemską blisko 4 razy.

W zeszłym roku poseł Zbrzyzny przed mistrzostwami świata w piłce nożnej poprosił zarząd KGHM o telewizor,antenę satelitarną i dwa klimatyzatory.
"Żyjemy w nowoczesnym świecie i taki sprzęt jest niezbędny w codziennym życiu, np. do oglądania i nagrywania materiałów o KGHM" - przekonywał.

Dziś mówi: "To zamówienie nie miało nic wspólnego z mistrzostwami. Po prostu chcieliśmy dostosować standard biur związkowych do tego, jaki ma zarząd".

Związkowców złości centralny system zakupów wprowadzony w KGHM. To rodzaj elektronicznej licytacji (związkowcy nazywają go "allegro"). Dzięki niemu firma zaoszczędziła w ciągu pół roku 300 mln zł. "I co różnica?" -złości się Kazimierz Kraska, działacz ZZPPM. - Że do picia dają nam teraz wodę jurajska skałka? Wcześniej mieliśmy wojcieszowiankę. Nie wiem, czy była tańsza, ale lepiej smakowała.

Każdy związkowiec na etacie to tzw. delegowany do pełnienia funkcji w związku. Zasada jest prosta: jeden etat na 150 członków związku. Do tego
dochodzą pieniądze ekstra, np. za zasiadanie w radach nadzorczych. W KGHM trzech przedstawicieli załogi jest w radzie nadzorczej. To Józef Czyczerski, Leszek Hajdacki oraz Ryszard Kurek. W 2008 r. ich dochody wyniosły odpowiednio 182tys., 249 tys. oraz 223 tys. zł.

------------------------------------------------

Dobra pensja to jeszcze nie wszystko

Oprócz pensji górnik czy hutnik z KGHM dostaje ekstra pieniądze:premie,nagrody roczne,kwartalne, trzynastą pensję, czternastą pensję, dodatkowe
nagrody, nagrodę roczną z okazji Barbórki lub Dnia Hutnika. KGHM daje pożyczki mieszkaniowe, zapomogi, paczki dla dzieci, bony na święta. Emeryci i renciści dostają ekwiwalent za deputat węglowy, nagrodę od zysku (ok. 2,5 pensji), ołówkowe na każde dziecko w wieku szkolnym (ok. 1,8 tys. zł), świadczenie wypoczynkowe (ok. 1,8 tys.zł), dofinansowanie na kolonie dla dzieci.

Wojciech Cieśla, Artur Grabek

===

Przypomnę tylko: początkującu hutnik zarabia z premią 2.400 zł - związkowiec nawet 22.000 zł.
Nic więcej chyba nie trzeba dodawać.
Ale jak pamiętam kierowca prezesa zarabia 8.000 zł
 

nortus
 

Co prawda zeszłoroczne fotki, ale tam sie nic nie zmienia od lat.Może tylko te ruiny są coraz niższe

Z pozdrowienia dla żądającego :)
  • awatar amator.fotografii: hehe dzięki wielkie fajnie się tam biegało 2 lata temu w czerwcu w cieniu około 30 st a na sobie plecak moro całe oporządzenie i kałach w ręce:). Jeszcze raz dzięki:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amator.fotografii: miłe miejsce do spacerowania, połażenia żeby odpocząć od miasta i ludzi. ale ludzi tam dużo spaceruje, biega uprawia sporty, kąpie się, opala, jeździ konno i biega z kijkami (sam to robiłem rok temu). Ma swój magiczny urok cały rok, i latem i zimą a jesienią to Harry Potter mógłby tam mieszkać. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Brygada doczekała się wreszcie pomnika patrona na swoim terenie.
Miałem tam się wybrać w tym roku na 11.XI. ale ... mi się nie chciało jechać taki kawał. Więc fotka z prasy.

Z pozdrowieniami
 

nortus
 

Sąd przyznał rację prokuraturze, która odmówiła wszczęcia postępowania wobec Donalda Tuska.

Według związkowców ze Stoczni Gdańskiej premier miał działać na szkodę firmy.

Śledztwa nie będzie, bo... związkowcy nieprawidłowo podpisali wniosek.

- Polskie prawo jest chore - mówił po decyzji sądu Karol Guzikiewicz.

Z przepisów wynika, że wniosek do prokuratury powinny zgłosić dwie osoby reprezentujące zarząd stoczniowej "Solidarności". Na wniosku złożonym przez związkowców był tylko podpis wiceprzewodni-czącego Karola Guzikiewicza.

- "Solidarność" Stoczni Gdańskiej nie była należycie reprezentowana, z uwagi na brak drugiego podpisu. Sąd postanowił zażalenie oddalić i utrzymać w mocy zarządzenie prokuratora - uzasadniała decyzję sędzia Monika Laskowska.

Argumentów prokuratury i sądu nie rozumie Guzikiewicz. - Polskie prawo jest chore. W Polsce jest chora demokracja - grzmiał po ogłoszeniu decyzji sądu.
---
Guzikiewicz rozumiem, że nie jesteś prawnikiem. Ale w związku zatrudniacie dziesiątki prawników i nikt ci nie powiedział, że reprezentacja związku jest dwuosobowa? Czy raczej nie było drugiego idioty, który by się podpisał pod czymś takim.

Gdybyś to ty złożył doniesienie, Guzikiewicz to wystarczy tylko twój podpis. Za związek MUSI podpisać dwóch członków zarządu - palancie.
Słuchaj mądrzejszych od siebie, chyba tacy się znajdą w Regionie a nie ośmieszasz siebie i związek.
 

nortus
 

30 tys. nieruchomości na Warmii i Mazurach błędy w księgach
( Wioletta Sawicka, GW Olsztyn)

Minął termin,który urzędy miały na uporządkowanie ksiąg wieczystych nieruchomości.
Mimo to w dokumentach prawie 30tys. domów,gruntów i lasów na Warmii i Mazurach wciąż są błędy. Przez to dawni właściciele mogą ubiegać się o zwrot majątków


Konieczność poprawienia ksiąg wieczystych, a często zakładania nowych, wypłynęła na fali roszczeń dawnych właścicieli, głównie tych, którzy wyjechali do Niemiec. Możliwość ubiegania się o zwrot nieruchomości przez tzw. późnych przesiedleńców bierze się stąd, że przejęcie ich majątku w latach 60.-80. nie odbyło się we właściwy sposób. W dodatku mieszkańcy,którzy wyemigrowali z Polski. często wciąż figurują w księgach wieczystych jako właściciele gruntów i domów.

Przesiedleńcy,którzy jeszcze w latach 80.wyjeżdża-
li do Niemiec. byli pozbawiani obywatelstwa polskiego i tracili prawo do pozostawionych w Polsce nieruchomości. Grunty i zabudowania przechodziły na skarb państwa.

Po 2000r sytuacja się zmieniła i dawni właściciele
mogą odzyskiwać swoje majątki. - Wszystko przez kruczek prawny - tłumaczy radca prawny Lech Obara
z Ruchu Prawników przeciwko Niemieckim Roszczeniom
Wynikał on z niefrasobliwości władz komunistycz-
nych,które dokumenty wyjazdowe dla przesiedleńców z decyzją o pozbawieniu ich obywatelstwa polskiego
wydawały zbiorowo - dla dużej grupy emigrujących - zamiast indywidualnie. W 2000 roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że standardy państwa prawa wymagały dostarczenia decyzji o pozbawieniu obywatelstwa każdemu zainteresowanemu z osobna.
Dzięki temu przesiedleńcy mogą się starać o administracyjne potwierdzenie, że nigdy nie utracili obywatelstwa polskiego, czyli że dziś
mają podwójne obywatelstwo-i polskie,i niemieckie Przesiedleńcy z tej okazji korzystają. - Gdyby byli tylko Niemcami,nie mieliby szans na odzyska-
nie nieruchomości pozostawionych w Polsce - mówi Obara.

Najgłośniejszy przypadek odzyskania majątku na podstawie tej wykładni NSA to historia Agnes Trawny. W latach 70. wyjechała spod Szczytna do Niemiec i od kilku lat walczy o odzyskanie ojcowizny we wsi Narty. W czwartek sąd zdecydował o eksmisji dwóch rodzin - obecnych mieszkańców - z domu, który opuściła wyjeżdżając do Niemiec. - Wyrok o eksmisję wcale mnie nie zdziwił - mówi Stanisław Kowalski, zastępca dyrektora wydziału infrastruktury Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie. - To nie była własność tych rodzin [a skarbu
państwa - red.], one tam tylko mieszkały. Pani Trawny wyegzekwowała swoje prawo własności wobec bezprawnych najemców.

Sytuacji tej prawdopodobnie udałoby się uniknąć, gdyby zamieszkujące je od lat rodziny wykupiły nieruchomość. - Wówczas ich prawa własności nie można by podważyć - twierdzi Kowalski.

Starostom, burmistrzom i marszałkom, którzy nie uporają się z problemem ksiąg, grozi kara utraty nawet trzech pensji. Urzędnicy z Warmii i Mazur
oburzali się, że wszystkie regiony miały tyle samo czasu na naprawienia błędów. Wskazywali, że w woj. warmińsko-mazurskim ponad połowa gruntów
należała do PGR-ów, więc do uporządkowania jest o wiele więcej ksiąg wieczystych niż gdzie indziej. Właśnie pod wpływem tych głosów termin
zakończenia akcji był przesuwany kilka razy.

---
Od wieków wiadomo, że właścicielem jest nie ten co mieszka w domu tylko na kogo jest dom zapisany
Do tego celu służą księgi wieczyste.
Nawet jeśli państwo - urzędnicy olali temat to w interesie każdego właściciela jest samemu zadbać o swój interes. Dlaczego przez przeszło 30 lat, a przynajmniej ostatnie 20 lat, nie zrobili wpisu do księgi wieczystej?  
Teraz mają konsekwencje swojego zaniedbania.
Więc pretensje do siebie a nie do sądu. Sąd potwierdza stan prawny. A P. Trawny i tysiące innych są Polakami i to są ich domy. To że kiedyś wyjechali bo chcieli mieć lepiej to ocena moralna a nie prawna. Są jest od przestrzegania prawa a jak jedna kaczuszka pierdzilała, że ma się kierować ne literą prawa ale interesem społecznym - tka pracowały sądy w III Rzeszy.
 

nortus
 

Europosłowie "dorabiają" w sejmie, choć zarabiają fortunę

"Super Express" ujawnia, jak "dorabiają" sobie polscy europarlamentarzyści - miesięcznie nawet blisko pięć tysięcy złotych.

Europosłowie zarabiają około 35 tysięcy złotych. Mimo to w piątki na Wiejskiej aż się od nich roi.

Dlaczego?

"Super Express" rozwikłał tę zagadkę. Przyjeżdżają, by zgarnąć dietę za "pracę" w komisjach.

Zgodnie z prawem polscy europosłowie mogą brać udział w pracach dwóch komisji sejmowych - do spraw zagranicznych oraz do spraw Unii Europejskiej.
Większość korzysta z tego prawa.


Za udział w posiedzeniu jednej komisji Bruksela płaci 289 euro, czyli ponad 1200 złotych. Żeby dostać tę okrągłą sumkę, wystarczy podpisać się na oficjalnej liście. Nikt nie kontroluje, czy poseł rzeczywiście wziął czynny udział w posiedzeniu.

"Super Express" sprawdził, że wielu wymyka się z komisji już po kilkunastu minutach.

---
mało im, więc muszą sobie dorobić na boku.
A że nie pracują i niektórzy chyba nigdy uczciwie nie pracowali to im to lata.
Państwo jest po to żeby je doić.
  • awatar Alex Ja: Szkoda ze musimy się na to wszystko zgadzać...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alex Ja: nie musimy, niedługo wybory można ich nie wybierać. tylko trzeba wiedzieć i trzeba iść głosować a nie siedzieć w dom i później narzekać - jak robi większość.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Płaca minimalna w niewielki Luksemburgu zbliża się, po przeliczeniu, do 6 tys. zł, w Holandii przekracza 5,5 tys. zł.
Sprzątaczka w Warszawie zarabia miesięcznie 2,2 tys. zł (pracuje w dwóch szkołach). Sprzątaczka w
londyńskiej restauracji zarabia zaś ok. 3,7 tys.zł


Po pięciu latach od rozszerzenia Unii między jej krajami nadal występują kolosalne różnice. Dotyczy to między innymi wysokości zarobków, w tym tzw. płacy minimalnej. Ten stan rzeczy wskazuje, że nieprędko dojdzie do wyrównania poziomu życia na wschodzie i zachodzie Europy.

Niektóre dane mogą szokować. Płaca minimalna, która w malutkim Luksemburgu zbliża się, po przeliczeniu, do 6 tys.zł,a w Holandii przekracza 5,5 tys.,w Bułgarii wynosi kilkakrotnie mniej. Niespełna 1 tys. zł - jak podaje "Forbes", tyle właśnie zarabia minimalnie obywatel tego kraju.

Oczywiście najsłabiej wypadają w tym rankingu kraje byłego bloku komunistycznego. Polska zajmuje 12 miejsce wśród krajów Unii, z płacą
minimalną, która w przyszłym roku według ustaleń ma przekroczyć 1,3 tys. zł.
To i tak jednak znacznie mniej od Portugalii czy Grecji, które mają najniższe płace minimalne z państw zachodniej Europy. Tam minimum przekracza
2 tys. zł.

Dane dotyczące płac minimalnych cyklicznie publikuje Europejski Urząd Statystyczny. Wśród 20 państw z ustalonym minimum płacowym po Luksemburgu
plasują się Holandia, Belgia i Francja. Niejasna jest pozycja Irlandii, w poprzednich latach umieszczanej w ścisłej czołówce. Gospodarka tego kraju wskutek kryzysu załamała się. Eurostat wymienia ją na drugim miejscu, według nieco późniejszych danych "Forbesa" Zielona Wyspa spadła na miejsce szóste.

Wśród krajów z tak zwanej "nowej" Unii najwyżej sytuuje się Słowenia,która pod względem płacowego minimum wyprzedziła już Portugalię.

Nasz kraj ma najwyższe minimum z państw byłego bloku wschodniego. W 2009 roku wynosi ono 1276 zł. To też świadczy o różnicy między "starą" i "nową" Europą.
Na pocieszenie można dodać, że tempo wzrostu płacy minimalnej w Europie Wschodniej było w ostatnich latach znacznie wyższe niż na zachodzie
W sąsiedniej Słowacji - ponad 9 proc. w ciągu ostatniego roku.


Czym właściwie jest płaca minimalna? To najniższy możliwy zarobek, często ustalany przez przepisy prawne danego kraju.Jej celem jest uniemożliwienie
pracodawcom nadmiernego obniżania płac kosztem pracowników. W siedmiu krajach UE, wśród których znajdują się Niemcy, Włochy i Szwecja, nie ma
ustawowo naliczanej płacy minimalnej. W Wielkiej Brytanii i Irlandii, zamiast płacy miesięcznej, obowiązują minimalne stawki godzinowe. Brytyjczykom zapewniono je w 1999 r. Wynosiły wówczas 3,6 funta, a przez 10 lat wzrosły
do poziomu 5,8 funta za godzinę pracy.

Wzrost płacy minimalnej zależy w dużej mierze od stanu gospodarki danego kraju, a pośrednio także całego świata.  W czasie kryzysu zostaje on zatrzymany. W niektórych krajach mówi się nawet o obniżeniu płacowego minimum. (jk)

[do tej pory była mowa o płacy brutto]


Ile zarabiają wybrani pracownicy w Polsce, a ile za granicą (netto)?

Profesorowie
Polska
Rektor publicznej uczelni może zarabiać 25 tys. zł miesięcznie, pracownik z tytułem doktora - ok. 2 tys. zł, a instruktor bez tytułu - 1,7 tys. zł.

Niemcy
Zarobki niemieckich wykładowców pracujących na uczelniach wynoszą od 4 tys.do blisko 5 tys. euro.

Sprzątaczka
Polska
Sprzątaczka w Warszawie zarabia miesięcznie 2,2 tys. zł (pracuje w dwóch szkołach), sprzątaczka, która sprząta prywatne mieszkania zarabia 3,6 tys. zł, sprzątaczka, która w Gdańsku sprząta w przychodni zarabia 700 zł.

Wielka Brytania ( w przeliczeniu na zł)
Sprzątaczka,która pracuje w Londynie w restauracji
zarabia ok. 3,7 tys. zł, sprzątaczka, która sprząta prywatne mieszkania w centrum Londynu (ma 4 klientów ) zarabia 9 tys. zł, za dodatkową pracę otrzymuje premie ( w ubiegłym miesiącu posprzątała garaż i piwnicę klienta, co nie należy do jej obowiązków, otrzymała za to dodatkowo 3 tys. zł).

Lekarz
Polska
Lekarz,który pracuje w Poznaniu (etat w szpitalu, ma też kontrakt na pracę w 2 przychodniach) zarabia 9 tys. zł


Wielka Brytania
Lekarz, który pracuje w przychodni w Wielkiej Brytanii (ma jeden etat) zarabia ok. 4,5 tys. zł

Sprzedawczyni
Polska
Sprzedawczyni w sklepie osiedlowym w Gdańsku zarabia 1,3 tys. zł (w tym nadgodziny, musi też ułożyć towar i posprzątać).


Niemcy
Sprzedawczyni w sklepie osiedlowym pod Frankfur-
tem zarabia 2,6 tys. zł (za dodatkową pracę otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie)


Kierowca tira
Polska
Kierowca tira, wozi towar po całej Europie, przyznaje, że pracuje też na czarno u tego samego pracodawcy zarabia 5,5 tys. zł

Niemcy
Kierowca tira rzadko wyjeżdża za granicę, nie dorabia na czarno - ok. 3 tys. zł

Dziennikarz
Polska
Dziennikarz ogólnopolskiej gazety, zajmuję się problematyką polityczną, ma etat, doświadczenie - 6 lat, zarabia 3,2 tys. zł (publikuje kilka razy w tygodniu).

Niemcy
Dziennikarz ogólnopolskiej gazety, ma 4 lata doświadczenia, publikuje raz w tygodniu, zajmuje się tematyką wydarzeniową, zarabia 4,5 tys. zł

Menedżer
Polska
Menedżer w dobrze prosperującej firmie zajmującej się produkcją dachów zarabia 4,5 tys. zł, ma 10-letnie doświadczenie, za podpisanie kontraktu
otrzymuje też premie - ok. 2 tys. zł. Jego szef zarabia ok. 8 tys. zł (tak twierdzi pracownik).

Czechy
Menedżer w agencji reklamowej, zajmuje się branżą internetową, ma 10-letnie doświadczenie, zarabia ok. 6 tys. zł, może liczyć też na premie (jego szef zarabia 8 tys. zł - po obniżce, w ub. roku zarabiał ok. 9 tys. zł).

(zebrał Krzysztof Winnicki)

---
co do tych zarobków podawanych przed chwilą netto
to trzeba pamiętać, że to nie są średnie zarobki a tylko przykładowe. I kompletnie niereprezenta-
tywne dla kraju czy zawodu. Ale jednak obrazują pewną przepaść między Polską a Europą.
  • awatar gość: Niestety. Jestesmy nadal postrzegani jako biedny postkomunistyczny kraj. Ale z drugiej strony porownujac nas do Rumunii, czy Bulgarii juz nie wypadamy tak zle.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Blablala_blablabla: ale czasami to i Mozambik nas wyprzedza :D
  • awatar krzyslav: Te 1,3 tys zl ( scisle 1297,-) placy minimalnej to jest BRUTTO!!! na reke wciaz wolno placic w Polsce niecaly TYSIAC!!! A jeszcze okrawa sie te place zatrudniajac na 7/8 , 3/4 i jeszcze inne smieszne ulamki. Daje to ZERO zdolnosci kredytowej i NIE daje Prawa do zasilku po wyrzuceniu z pracy. NIEWOLNICTWO! Eksperyment dwoch poslow ktorzy probowali przezyc za te kase miesiac skoncyl sie wraz z kasa po DWOCH tygodniach.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
*Kobieta nie zajdzie w ciążę, jeśli uprawia seks na stojąco, a skoro nie mówi się o chorobach wenerycznych, to zapewne one nie istnieją* - wynika z badań przeprowadzonych wśród młodzieży  na zlecenie ministerstw zdrowia.

Chcielibyśmy o tym mówić - i przypuszczalnie to robimy - ale jesteśmy zbyt zakłopotani, aby rozmawiać otwarcie o sprawach seksualnych – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ministra.

Więcej niż jedna piąta badanych rozmawia o seksie,
ale nie mówi o tym, o czym naprawdę myśli, zaś dwie trzecie osób obraca dyskusję na tematy intymne w żart – czytamy w dzienniku "Metro". Ponad jedna czwarta jest zbyt zażenowana i nie potrafi zadawać pytań na tematy erotyczne,podobna liczba respondentów może rozmawiać otwarcie na temat seksu i związków.

Ale niewiedza dotycząca spraw intymnych wcale nie przeszkadza nam w dawaniu dobrych rad znajomym - trzy czwarte badanych osób chętnie udziela porad na temat zdrowia seksualnego, nawet jeśli nie jest pewna faktów. – Badanie pokazuje, że nasze zamiłowanie do mówienia o seksie i związkach i jednoczesna ignorancja w tych tematach, często jest przyczyną zamieszania i wprowadza bliskich w błąd.


W społeczeństwie panuje duża niewiedza, zarówno na tematy antykoncepcji,jak i chorób przenoszonych
drogą płciową (np. chlamydia czy HIV).
  • awatar Nortus & Potworna spółka: tym razem to opinie podawane przez młodzież .... angielską. Nie nasi, ale u nas wiedza nie jest dużo lepsza.
  • awatar gość: @Nortus & Xylia: A nawet pewnie gorsza
  • awatar Zła.Kobieta.: Przerażające, ale niestety prawdziwe... Kiedyś w "Rozmowach w toku" usłyszałam inną 'ciekawą' metodę antykoncepcyjną- chodzenie po schodach po stosunku...A później się dziwimy,że jest taki wielki odsetek nastoletnich mam.;/
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

*Żałując za swe grzechy, Jan Paweł II regularnie się biczował* - wynika z zeznań polskiej zakonnicy, które przytacza brytyjski "Daily Mail".
W procesie beatyfikacyjnym polskiego papieża siostra Tobiana Sobótka miała zeznać, że "Jan Paweł II wielokrotnie zadawał sobie cielesną pokutę".

Zeznania zakonnicy znajdują się w dokumentach Watykanu, gromadzonych w procesie beatyfikacyjnym zmarłego w 2005 r papieża Polaka. Jak przypomina "Daily Mail" siostra Tobiana Sobótka pracowała w watykańskich apartamentach Jana Pawła II oraz w jego letniej rezydencji z Castel Gandolfo.

Zakonnica miała zeznać, że gdy papież zadawał sobie pokutę, w pokoju obok byli ludzie, którzy wszystko słyszeli. "Robił to, gdy jeszcze był w stanie poruszać się o własnych siłach" - twierdzi siostra. Fakt samobiczowania został potwierdzony również przez biskupa Emery Kabongo, który przez wiele lat był sekretarzem Jana Pawła II - pisze "Daily Mail".

Według duchownego papież "karał się głównie przed wyświęcaniem biskupów i księży". "Nigdy nie widziałem tego na własne oczy, ale mówiło mi o tym wiele osób" - zeznał Kabongo. "Daily Mail" precyzuje, że zeznania siostry Sobótki zostały opublikowane przez włoską gazetę "La Stampa" i są częścią nowej książki o Janie Pawle II auorstwa watykanisty tej gazety.
---
to coś nowego
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @beaujolais: a pamiętasz jakie było oburzenie gdy przyjaciółka Karola ujawniała rzeczy z jego młodości? Jak ona śmiała ujawniać niewłaściwe dla świętej osoby fakty? Jeszcze trochę wyjdzie prawda o pontyfikacie prawdziwym za Spiżową Bramą a nie tą na pokaz w TVP.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @beaujolais: dokładnie. to był człowiek a nie istota pozaziemska, ze wszystkimi wadami i zaletami. a że był może bardziej uduchowiony to Jego plus. Ale najgorzej jak się polityka miesza do wszystkiego.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Imigranci w Niemczech będą wkrótce zawierać kontrakty zobowiązujące ich do integracji z resztą społeczeństwa - zapowiedziała pełnomocnik niemieckiego rządu ds. integracji.

Umowy takie określałyby, jakiego wsparcia imigrant może oczekiwać, ale także "czego Niemcy oczekują od imigranta".

Każdy, kto chce tu na stałe mieszkać i pracować, musi powiedzieć "tak" naszemu państwu. Z tym wiąże się opanowanie języka niemieckiego, ale też gotowość do udziału w życiu społecznym.

Obcokrajowcy decydujący się na osiedlenie w Niemczech musieliby również zobowiązać się do przestrzegania takich wartości, jak wolność myśli i równouprawnienie kobiet.
---
Dokładnie, jeżeli ktoś chce zamieszkać w innym kraju musi szanować ich porządek prawny i moralny
zasady współżycia społecznego i kulturę.
A podstawą do tego jest znajomość języka danego kraju oraz porządku prawnego.
  • awatar Książę Atryda: swietny aczkolwiek oczywisty pomysl
  • awatar jas fasola: Jasne!!!!! „Einigkeit und Recht und Freiheit und Demokrati"wszystko dla wszystkich tylko nie dla Polakow. Umowy z pewnoscia beda okreslaly czego panstwo oczekuje od emigranta a czego emigrant nie moze oczekiwac od niemcow, jezeli bedzie oczekiwal to i tak niedostanie.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @max19747: ale zapowiedź mówi wyraźnie o dwustronności. I nie chodzi o Polaków, bo głównie Turków itp. A poza tym jeżeli chcesz żyć w jakimś kraju musisz dostosować do tamtejszych warunków. I zasad. Nie ma obowiązku życia w Niemczech czy innych krajach.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Znalazłem w necie info co to niby obiecuje kaczka.
Oczywiście to stek haseł propagandowych a nie program jakiejś poważnej partii.
Pod hasłem umieszczam swoje uwagi, tak na gorąco.


*Znieść Naturę 2000 i walkę z ociepleniem*

Przyszły rząd PiS wystąpi do Komisji Europejskiej o uchylenie do 2015r różnych przepisów ochrony środowiska, które "blokują inwestycje w Polsce".
Także przepisów Natura 2000.

= oczywiście najpiękniejsze tereny w Polsce to przecież górny Śląsk. Zniszczmy wszystko i budujmy kopalnie - najlepiej odkrywkowe, są ładniejsze.
Poza tym najlepiej puścić drogi środkiem lasów bo nie trzeba się ludziom narażać że hałas, smród, szybko itd. Czyli drugi Śląsk na Mazurach a
Zagłębię Ruhry w Wielkopolsce. Przypominam casus Rospudy, co tam przyroda, byle można wstęgi przecinać w świetle kamer. A później będziemy jak
Amerykanie bizony odtwarzać - tylko kto za to zapłaci? Jareczek? A dlaczego PISSowski min, Środowiska nie chciał budować autostrady do Warszawy przez swoją wieś, skoro tam mu Natura2000
przeszkadza?

Ma też wystąpić o zwolnienie Polski z wpłat na walkę z ociepleniem, dopóki inne kraje, które emitują dużą część gazówcieplarnianych, nie przyłączą się do programu redukcji CO2.

=== Ale to za czasów PIS podpisywano dyrektywy. DLaczego wtedy rząd nie walczył o ulgi dla
Polski?

*Jeszcze więcej dopłat dla rolników*

Przyszły rząd PiS zamierza uczynić wymuszenie dopłat dla polskich rolników,takich samych jak dla rolników starej Unii, celem polskiej prezydencji wUnii Europejskiej w 2011 roku.

=== po pierwsze gdy będzie prezydencja Polska w Unii to będzie rząd PO a nie PISSu.
po drugie ścieżka dojścia do pełnej wysokości dopłat jest ustalona w traktacie akcesyjnym i nie podlega negocjacją. A może chce wystąpić z Unii?


*Centralne lotnisko*

PiS obiecuje: - Będziemy inwestować w transport. Rozpoczniemy budowę centralnego lotniska o znaczeniu międzykontynentalnym.

== a latać z niego będą posłowie. Po pierwsze to śmierć Okęcia - nie ma tu miejsca na dwa duże lotniska. Pomijam już, że nawet Gierek miał mądrzejsze plany co do rozwoju lotniska dla Warszawy.
Po drugie pomysł huba nie wypalił bo LOT jest zbyt zachłanny i paliwo w Warszawie dla samolotów jest droższe niż Londynie i Nowym Jorku. I już
dzisiaj samoloty startują z Warszawy na połowie baków i tankują po drodze, często w Berlinie bo jest duuużo taniej.
I jakie linie by tu lądowały? chyba tanie, jeśli rząd będzie im dopłacał. Bo już kilka linii zrezygnowało z Warszawy.
Ponoć, że taki port miał sens musi latać minimum 50 milionów pasażerów - to nawet lepiej nie sprawdzajmy ile Polaków lata, bo lotnisko w Stavanger obsługuje rocznie więcej niż lotniska polskie. A przez Oslo przelatuje cała Polska z emigrantami razem.


*Polityka zagraniczna mała i średnia*

PiS: - Należy stworzyć system konferencji międzyrządowych z małymi i średnimi państwami. Po drugie, specjalna koncentracja na basenie Morza
Bałtyckiego. Będziemy dążyć do wykreowania czworokąta bałtyckiego z krajami,które są tym zainteresowane.W skali globalnej wznowimy starania
o rotacyjne miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, z którego obecny rząd zrezygnował.

==  sens mają słowa Dariusza Rosatiego- Polska jest na tyle dużym krajem, że powinna grać z dużymi państwami, a nie być przewodnikiem dla koalicji biedy.
Bo to jest zawsze koalicja, która może zostać łatwo rozmontowana przez duże państwa. Powinniśmy budować trwały sojusz z Francją i Niemcami, tak by w Europie mieć więcej do powiedzenia.
No a jak znowu ktoś nazwie go kartoflem to tym razem ogłosi strajk czy atak?
Dla PISSu Europa to ciągle straszydło. Może naszym partnerem powinna zostać Gruzja zamiast Europy? Przynajmniej słabsza od nas, chyba.


*Precz z gimnazjum, więcej historii*

W dziedzinie edukacji przywrócimy rzeczywisty charakter szkoły ogólnokształcącej, tzn. zlikwi-dujemy gimnazjum, przywrócimy czwartą klasę
liceum. Po drugie rozszerzymy program nauczania w zakresie wiedzy o państwie i historii. Po trzecie zapewnimy studentom możliwość bezpłatnego studiowania na trzech kierunkach. Zapewnimy też stypendium dla tysiąca osób rocznie poto, by najzdolniejsi uczniowie mogli studiować na najlepszych uczelniach międzynarodowych.

=== a co tam będziemy się bawić szkolnictwem. Przed wojną szkołą była 7klasowa - to może powrócimy do tego? Jakie znacznie ma nazwa szkoły dla wykształcenia? Czy to się gimnazjum, liceum czy szkółka to uczniowie będą mądrzejsi jak się zmieni nazwę? Program zawsze można modyfikować ale nie bawić się w kółko w reformy dla reformy po reformie reformy. Paranoja.

Pomysł zapewnienia studentom możliwości bezpłat-
nego studiowania na trzech kierunkach-kuriozalny. A może 5 kierunków. Teraz okazuje się, że gdy
zlikwidowano pobór do wojska nie ma chętnych mężczyzn do studiowania. Bo okazało się, że w większości facetom chodziło o odroczenie z wojska a nie studiowanie. To może przywrócić pobór? Dopiero co się mówi, że około 150 uczelni w Polsce trzeba będzie zlikwidować za 3-4 lata bo nie będzie studentów.

*Lepsze państwo i korupcja*

Proponuję przypomnieć sobie min. Lipca i min. Piechę z wpisywaniem leków na listy refundacyjne ostatniego dnia pracy.
Hasło piękne, tylko jakoś nikomu nie udało się zwalczyć korupcji, na świecie. Można ją zmniejszać
i trzeba z nią walczyć ale nie hasłami na konferencjach - co dzisiaj usłyszał bożyszcze PISS
Kamiński w sądzie o konferencji posłanki z Gdyni.


*Sądownictwo*

Jak najbardziej trzeba przyspieszyć pracę sądów - tylko z głową. Dzięki przyspieszonej ustawie Ziobry i obu Kaczyńskich najwięksi mordercy teraz
mają szanse wyjść na wolność i rozpocząć nowe rozprawy sądowe - tak bardzo się spieszono ze zmianą kodeksów przed wyborami, że Trybunał je unieważnił.
A zabrakło chyba 1 miesiąca vacatio legis. Ale czas gonił dla polityki. Za takie przyspieszanie - dziękujemy.

Na razie na tyle trafiłem w mediach.
  • awatar gość: Po huj to kopiujecie?
  • awatar gość: kazdy moze komentowac? po co kasujesz moje komentarze? Gupku
  • awatar Nortus & Potworna spółka: palancie, nie kasuję żadnych wpisów, poza reklama viagry i innych narkotyków. czyżby twoje? to sam zażywaj. smacznego. A co do kasowanych twoich wpisów - to chyba ci się blogi mylą.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 
Setki tysięcy domów staną się odbiorcami energii z nowej farmy wiatrowej Horns Rev II.

Następna tronu książę Frederik Danii, Premier Lars Lokke Rasmussen i Minister Klimatu Connie Hedegaard w czwartek byli obecni na oficjalnym otwarciu farmy wiatrowej o nazwie Horns Rev II, największej takiej farmy na świecie.

Zlokalizowana na Morzu Północnym 30 km od zachod-
niego wybrzeża Jutlandii farma ma powierzchnię 35 km2 i posiada 91 wiatraków.
Jest w stanie wyprodukować 209 megawatów niewęg-
lowej energii - wystarczająco,aby pokryć roczne zapotrzebowanie na energię 200 tys. domów.

Szacuje się, iż dzięki Horns Rev II powstanie w regionie ok. 9 tys. nowych miejsc pracy. Jest to również pierwsza farma wiatrowa posiadająca na swoich platformach dzielnice mieszkalne dla pracowników.

Źródło: cphpost.dk
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
(By Anna Małkowska)


19-letni Norweg Magnus Carlsen po wygranej z byłym mistrzem świata,Węgrem Peterem Leko, został liderem nieoficjalnego rankingu najlepszych na świecie szachistów. Pojedynek rozegrany został w ramach Tal Memorial w Moskwie.

Moskiewski turniej wygrał Rosjanin Vladimir Kramnik z wynikiem 6/9, pół punktu przed Ukraińcem Vassilym Ivanchukiem i Carlsenem.

Norweg już od dawna jest w szachowym świecie bacznie obserwowany. Eksperci zwrócili na niego uwagę już w czasie pierwszych turniejów, w których brał udział, czyli w roku 2001 (gdy Magnus miał 10 lat). Po dwóch latach Norweg
posiadał już tytuł mistrza międzynarodowego, a w roku 2004 otrzymał tytuł arcymistrza, stając się drugim najmłodszym w historii zawodnikiem (po
Siergieju Karjakinie), któremu nadano ten tytuł.

Od tego roku Carlsen współpracuje z byłym wieloletnim mistrzem świata, Garrim Kasparowem, który karierę zakończył w 2005 roku.


Opracowanie na podstawie: The Norway Post (NRK),