Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 25 października 2009

Liczba wpisów: 9

nortus
 

Witam.

Xylia chce mnie wykończyć.
Z pełną premedytacją.

Znowu coś mnie bierze w swe objęcia i nie jest to blondynka.
A ta małpa chce i musi mnie zawsze widzieć. Sama prosi by jej otworzyć drzwi lub okno na balkon ale musi cały czas otwarte, żeby mogła mnie obserwować.
I nie można jej wytłumaczyć, że gdy tylko podejdzie do okna czy drzwi to jej otworzę żeby mogła wejść do domu. NIE. Muszą być otwarte.
A do cholery jest zimno i ja marznę.

A testamentu jeszcze nie zmieniłem na jej korzyść więc nie czyha bo nic nie dostanie i wyląduje na ulicy jak mnie wykończy.

Za oknem tradycyjnie mgła, wiatr i, chyba, nie pada. Ale będzie padać.

Ale co tam miłego dnia Wam życzymy. Może u kogoś będzie słoneczko a może śnieżek biały.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

W październiku znajomi wybrali się po raz kolejny zwiedzać Ukrainę. Tym razem byli w Sewastopolu.

Nawet się zastanawiałem czy z nimi się nie zabrać.
Ale dobrze spodziewałem się,że może być tam fajnie
tylko dojazd tam.

Oni są zbyt chciwi żeby wybrać się jak ludzie cywilizowani (wiem, że kasa się nie przelewa im)
ale...

Podróż ze Szczecina do Sewastopolu zajmuje koleją tylko 44 godziny samej jazdy. Do tego jeszcze dwie przerwy po 2-3 godziny czekania. Podróż obejmuje: Szczecin-Przemyśl 16 godz, Przemyśl-granica 1 godz., granica-Lwów 2 godz. busem, Lwów- węzeł 25 godz, węzeł-Sewastopol 3 godz.
Dwie doby w podróży, nie, dziękuję.

Jak dostanę od nich zdjęcia to Wam pokażę. Oczywiście jeśli znajdą się zdjęcia bez ich mord na fotkach, bo oni mają zwyczaj robienia tylko zdjęć ze swoją mordą na czele i w tle kawałek miasta czy obiektu. Dziwny zwyczaj.

Powiem na razie, że są zachwyceni wycieczkami na Ukrainę. Zwiedzali już Lwów, Kijów, Odessę i teraz
Sewastopol. Przy czym oni nie chodzą jak zwykli turyści tylko do centrum i pokazówki dla turystów.
Oni zwiedzają totalnie, każda ulica, każdy część miasta, każde peryferie i osiedla. Napad totalny na miasto zwiedzane.
Gościnność ludności niewyobrażalna dla nas. Gdy tylko ktoś zobaczy człowieka z mapą sam podchodzi czy może pomóc, coś wyjaśnić, gdzieś pokierować.
Miasta ww. odnowione prawie całe, czyste uliczki, brak pijaków na ulicach, ulicę tętniące życiem dniem i nocą, budynki podświetlone, zadbane.
Drogi mają miejscami straszne, ale za to jakie wozy tam jeżdżą po ulicach, nówki samych renomowanych marek. I pytanie skąd oni na to mają?
Żyją biednie w większości - zresztą my też kiedyś żyliśmy za 10- dolarów na miesiąc. Bardzo obrotni,
handel jak u nas zaraz po 1990r często. W dużych miastach biedy nie widać, przedmieścia i wioski - straszna nędza. I zastanawia tylko skąd oni mieli tyle kasy żeby odnowić całe miasta? Nie dostali kasy jak my z Unii, oni to z własnych środków wszystko remontują.
A mają co, Sewastopol jest większy od Nowego Jorku (Sewastopol 864 km2, 380.000 ludzi, Nowy Jork 786 km2 ląd i 11 mln. ludzi).
 

nortus
 

Sobotnie losowanie gry Totalizatora Sportowego "Multi Multi" było wyjątkowo dziwne. Maszyna, która zazwyczaj losuje 20 liczba, tym razem wyciągnęła o jedną więcej. Jednak prowadząca program nie wyczytała tkwiącej wśród wylosowanych kul "piętnastki". Ale to nie koniec zawiłych losów kuli numer 15.



Wszystko wyglądało bardzo dziwnie. Choć z reguły maszyna losująca wyciąga tylko 20 liczb, tym razem wylosowano aż 21. Prowadząca program Katarzyna Łoska-Ostrowska odczytała jednak tylko 20 liczb, z tajemniczych powodów pomijając "15". Choć kulę z tym numerem świetnie było widać w czasie transmisji.

Ale na tym sprawa się nie kończy. W oficjalnym komunikacie,który Totalizator zawsze przygotowuje po losowaniu, "15" powraca! Znika za to inna liczba- w gronie wylosowanych nie ma wyciągniętej jako ostatniej "22".

Ma to podwójne znaczenie, bo ostatnia z wyloso-wanych liczb jest "Plusem". Okazało się, że "22" zastąpiła "14". Dla graczy miało to bardzo duże znaczenie. Ci, którzy myśleli, że trafili "22", mogli liczyć na nawet 2,5 mln złotych...

Co ciekawe, Totalizator o pomyłce na antenie nawet się nie zająknął.
  • awatar krzyslav: znam opinie ze od czasu obowiazywania ustawy o ochronie danych osobowych praktycznie wszelkie przekrety w totku sa mozliwe, kasa jest tak wielka ze niejednej komisji jest czym buzie zatkac...
  • awatar gość: nie wiem czy panstwo zauwazyliscie ze od czasu kiedy platforma rzadzi wszystkie przekrety sa mozliwe nawet w lotto glosuja na platforme to niech sie nie dziwia
  • awatar krzyslav: @gość: zlodziejstwo nie ma przynaleznosci partyjnej drogi anonimie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Tymczasowa, od 30 lat, siedziba Opery w Szczecinie
mieści się na Zamku Książąt Pomorskich.
Ale Zamek teraz będzie remontowany i miasto się zastanawia co zrobić z Operą. Można oczywiście zamknąć na dwa lata i będzie spokój. Może nasze prapraprawnuki dożyją pomysłu wybudowania nowej Opery nad wodą na Łasztowni - tak jak w Sydney.

Ale na te dwa lata są dwie możliwości: albo przerobić dawną salę gimnastyczną (za Niemca) a później kino - za ciężkie pieniądze i co potem?

Albo kupić taki teatr namiot.

Takie obiekty stoją w Amsterdamie, Rzymie, Mediolanie, Szwajcarii - wylicza Szymon Różański, wicedyrektor Opery na Zamku. - Są funkcjonalne i
nie umniejszają klasie sztuki operowej.

Taki namiot zaoferowała już Operze jedna z firm, zajmującą się produkcją i udostępnianiem tego typu obiektów. Namiot dla Opery miałby 75 m długości, 35 m szerokości, 16 m wysokości. Odporny na deszcz i wiatr, z ogrzewaniem
nadmuchowym.

W środku Opera miałaby 600-osobową widownię, foyer, szatnię, toalety. W przypadku występu estradowego w takim namiocie zmieściłoby się nawet 5 tys. osób stojących.

To byłaby stosunkowo lekka konstrukcja, nie związana na stałe z gruntem, można byłoby ją przenosić z miejsca na miejsce.

Wymienia się dla niej kilka lokalizacji: za Muzeum Narodowym przy Wałach Chrobrego (obok pomnika Adama Mickiewicza), na parkingu przy Jasnych Błoniach, przy Urzędzie Celnym (gdzie rozstawia się cyrk) na Łasztowni.

Koszt takiego namiotu szacowany jest na 3,5 mln zł, ale w zależności od jakości infrastruktury wewnętrznej cena może wzrosnąć do 5m, a nawet 7 mln zł.
 

nortus
 

Posłowie Partii Ludowej wystąpili z wnioskiem, by rząd zapewnił kotom taką ochronę prawną, jaką mają psy.

Szwedzi domagają się praw dla kotów równych tym jakie mają psy.
Nikt psa nie puści na pastwę losu, jak się to czyni z kotami.

Od roku w Szwecji obowiązują przepisy nakazujące właścicielom doglądanie zwierząt dwa razy dziennie i zapewnienie im kontaktów społecznych. Kociarze zwracają jednak uwagę, że pomija się problem kotów  bezdomnych.

Z drugiej strony wielu, zwłaszcza starszych  Szwedów, mieszka samotnie i zwierzęta by im przyniosły radość.
Politycy uznali, żeby zachęcać schroniska dla zwierząt, aby oferowały koty ludziom samotnym. W ten sposób za jednym zamachem rozwiązano by dwa
problemy: samotności ludzi starszych i opiekę dla kotów.

Nie mają innych problemów? Dziwny kraj.
  • awatar antybohaterka: na dolnym foto X: Ależ ten N. mnie wymęczył...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: przeciwnie: kocham go a on nie chce się ze mną bawić :D
  • awatar Bezedura: @Nortus & Xylia: Bo to powinna być miłość bezzabawowa, tylko na poważnie ;-)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
Pytanie do tych co przeczytali książkę.

Czy ona była tak cholernie interesująca jak ten film?

Bo jak napisałem wyżej transmisja z pogrzebu Sikorskiego była ciekawsza.
  • awatar Anette: Ksiązka była super. Wszystkie części przeczytałam jednym tchem. natomiast serial to jakaś teksańska masakra piła mechaniczną :/ totalnie nieciekawy gniot ciagnacy się jak guma przyklejona do buta
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anette: no właśnie, przecież tego nie idzie oglądać. dobrze, że tylko 1/10 oka spoglądam na pudełko tv bo inaczej to chyba bym siekierą porąbał.
  • awatar Anette: @Nortus & Xylia: ja obejrzałam tylko pierwszy odcinek i stwierdziłam że szanuje swoje zdrowie psychiczne i nie będę tego g... oglądać
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 

niedawno

A na dziś ładnie się pożegnam kolorowo

żebyś sny takie mieli jak te drzewa kolorowe
Pokaż wszystkie (3) ›