Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 17 października 2009

Liczba wpisów: 18

nortus
 

Słońce przebiło się do ziemi i świeci za oknem.
Po ostatnich dniach to jak cud wygląda.

Więc miłego i słonecznego dnia życzę

Jak kto potrzebuje to podzielę się chętnie słoneczkiem i podeślę
  • awatar cosmo7: Właśnie też zauważyłam słońce.:) Dzień dobry:*
  • awatar gość: też za oknem ładnie u mnie świeci, w końcu ! Już myślałam że w Szczecinie nigdy nie wyjdzie :P Dzień Dobry i Miłego dnia !
  • awatar princessAna: Dzień dobry a u mnie dla odmiany dziś brzydko i ponuro :(
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 

Czas pozałatwiać kilka spraw na dzisiaj
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Pożegnanie z Włoszczową


Tak kończy się historia najsłynniejszej inwestycji
IV RP. Poranny ekspres do Warszawy nie zatrzymuje się już na peronie we Włoszczowie. A kiedy trzy lata temu otwierał go poseł Gosiewski, było tak pięknie...

Równo trzy lata temu była wielka dwudniowa feta - grała orkiestra, błyskały flesze. Na nowiutkim peronie we Włoszczowie, który kosztował prawie 3 mln zł, po raz pierwszy zatrzymał się pociąg ekspresowy.

Współtwórca tego sukcesu, ówczesny szef Komitetu Stałego Rady Ministrów i poseł PiS Przemysław Gosiewski argumentował, że do tej pory obywatele
powiatowej Włoszczowy (11 tys. mieszkańców) mogli tylko patrzeć, jak szybką magistralą mkną pociągi do stolicy. Teraz mogli do nich wsiąść.

PKP Intercity uruchomiło dla Włoszczowy specjalny pociąg - "Augustyn Kordecki" z Częstochowy przez Włoszczowę do Warszawy.PKP,wbrew głosom krytyki, twierdziło, że ta stacja to dla firmy czysty zysk. Na początku ostrożnie liczono, że we Włoszczowie wsiadać będzie 50 pasażerów dziennie.
To miał być dopiero początek.

Ale złoty sen się nie ziścił. Pasażerowie nie dopisali. A "Kordecki" stał się najdziwniejszym pociągiem w rozkładzie-zmieniał trasy, z ekspresu
przekształcono go w pospieszny, potem znów w ekspres... Teraz właśnie po cichu go zlikwidowano
A PKP,które do tej pory broniło tezy o opłacal-
ności peronu we Włoszczowie jak niepodległości, przestało iść w zaparte.

- Była za mała frekwencja, "Kordecki" nie cieszył się zainteresowaniem - przyznaje Beata Czenerajda z zespołu prasowego PKP Intercity. -Może przy
zmianie rozkładu pomyślimy nad nowymi połączenia-
mi z Włoszczowy.

Mieszkańcom miasteczka pozostały już tylko połą-
czenia regionalne.Ostatnim ekspresem zatrzymującym
się na najsłynniejszym polskim peronie jest nocny
"Ernest Malinowski".

Co na to sam poseł Gosiewski, który za zasługi dla miasta otrzymał honorowe obywatelstwo Włosz-
czowy? On w przeciwieństwie do PKP zdania nie zmienił.

- Dworzec jest potrzebny, korzystają z niego mieszkańcy czterech powiatów - mówi polityk PiS. - Zlikwidowanie kolejnego połączenia z Włoszczową będzie utrudniało życie mieszkańcom, a PKP będzie ponosiło straty. Nie wiem, jakie są motywacje PKP takiego kroku.

Jeżeli likwiduje się połączenia między dużymi miastami bo PKP się nie opłaca (cud świata ale trudno się dziwić jeżeli np. pociąg lokalny Koszalin-Kołobrzeg,ma 3 do 5 wagonów a jedzie nim czasami może 10 osób a czasami mniej - a obok torów mkną busy zapełnione w 100%) to dlaczego miałby zostać ekspress do wiochy z peronem.

Szerokiej drogi PKP n pustych torach.
 

nortus
 

Kiedy miałem 14 lat miałem nadzieję, że kiedyś będę miał dziewczynę.

Kiedy miałem 16, miałem dziewczynę, ale była beznamiętna.

Więc zdecydowałem, że potrzebuję dziewczyny z uczuciami.

Jak miałem 18 lat spotykałem się z dziewczyną która była bardzo namiętna.

Jednak była zbyt uczuciowa, o wszystko płakała, łatwo się denerwowała.

Ciągle groziła samobójstwem. Postanowiłem, że muszę znaleźć jakąś"stabilną" dziewczynę.

Jak doszedłem do 25 znalazłem dziewczynę stateczną,ale było to strasznie nudne.Wszystko można było przewidzieć,

nie cieszyła się z życia. I życie stało się przygnębiające. Trzeba było znaleźć dziewczynę, z którą można byłoby przeżyć coś podniecającego.

?

W wieku 28 lat znalazłem ekscytującą dziewczynę, ale nie mogłem za nią nadążyć.Wciąż się spieszyła,
nigdzie nie zagrzała miejsca. Ciągle z kimś flirtowała. Z początku było zabawnie i ciekawie.

Ale był to związek bez przyszłości. Więc postanowiłem znaleźć dziewczynę z ambicjami.

Kiedy już miałem 31 lat spotkałem mądrą ambitną dziewczynę stojącą twardo na ziemi i się z nią ożeniłem. Ale niestety była tak ambitna, że się ze mną rozwiodła i zabrała wszystko co miałem.

Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z dużymi cyckami.
  • awatar cosmo7: Zawsze się sprowadza do biustu.:P
  • awatar cosmo7: @Guderian: Dzięki...:(
  • awatar cosmo7: @Guderian: Nie nie uraziłeś... Stwierdziłeś fakt. Tylko że nikomu się nigdy nie dogodzi. O!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

O takie medale będą walczyć na olimpiadzie

Medale XXI zimowych igrzysk Vancouver 2010 będą niepowtarzalne. I to dosłownie. Każdy będzie inny. Cenne krążki zaprezentowane zostały na 120 dni przed rozpoczęciem imprezy. Wielkie sportowe szaleństwo zacznie się w Kanadzie 12 lutego.

"Każdy z 1014 medali olimpijskich będzie inny, na żadnym nie powtórzy się motyw wzoru na rewersie" - opowiada ich projektantka Corrine Hunt. Jednak
każdy krążek, niezależnie od jego barwy, będzie miał ten sam główny motyw- orka i kruk -zwierzęta charakterystyczne dla kanadyjskiej fauny.

Medale,o wadze 500-576 gram,zaprezentował premier prowincji Kolumbia Brytyjska. Największym miastem tej prowincji jest właśnie Vancouver,gdzie zimowe igrzyska olimpijskie wystartują już za 120 dni.

Podobne medale otrzymają także uczestnicy paraolimpiady, która odbędzie się po zakończeniu XXI zimowych igrzysk.
---
Fajnie wyglądają, nie sztampowe takie jak zwykle.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

W mieście już zacierają ręce.W większości nadmors-
kich miejscowości sztormowa pogoda niszczy i zabie
ra część plaży.Tu za każdym razem przybywa piasku.

O plaże walczą m.in. w Kołobrzegu, Rewalu.

- W tej chwili plaży nie ma - sekretarz gminy Rewal. - Woda uderza bezpośrednio o skarpę. Tak jest za każdym razem,jak wieje północny wiatr. Musimy czekać na cofkę. To wtedy morze odda nam
plażę.

Podobnie było w Kołobrzegu. W większości miejsc w ogóle nie było plaży. Ani skrawka.

- W ostatnich latach w ogóle sporo straciliśmy plaży-mówi z Urzędu Miasta Kołobrzeg. Aby ratować to, co jeszcze zostało, miasto w najbliższym czasie wyda na odbudowę plaży 88 mln złotych.
Będą podwodne ostrogi itp. To pozwoli na
uratowanie naszej plaży.

W Świnoujściu jest zupełnie inaczej. Nie trzeba wydawać wielkich pieniędzy, aby w ogóle utrzymać choć kawałek plaży.Po ostatnim sztormie przybędzie
kilka centymetrów plaży. Rocznie potrafi przybrać nawet pół metra, głównie właśnie po sztormach.

- To ze względu na nasze położenie nad zatoką, a nie otwartym morzem - Do tego korzystne dla nas prądy morskie, no i falochron wschodni.

Piasek, który żywioł zabiera z innych plaż poło-
żonych na wschód, wyrzuca właśnie w Świnoujściu. W tej chwili miejscami świnoujska plaża ma już prawie 200 metrów szerokości.

Miasto się cieszy,bo dzięki temu,że plaży przybywa
ma coraz więcej terenów nad samym morzem do sprzedania. Właśnie przymierza się do sprzedaży pod hotele i pensjonaty całego pasa ziemi między plażą a promenada.


A jak bardzo przybywa plaży to widać np. po Forcie
Zachodnim, kiedyś był na plaży a dzisiaj kawał drogi do morza jest z Fortu. Również promenada kiedyś była nad samym morzem.

Ja lubię w Świnoujściu jechać na plaże koło latar-ni.Zawsze jest tam mało ludzi bo tylko miejscowi tam wypoczywają, ci z prawobrzeża. Turyści i wczasowicze są na lewym brzegu. Jedynie piasek w Świnoujściu jest inny niż w Kołobrzegu czy Łebie.
Ale można spokojnie zrobić grilla, są ludzie z psami również i nikomu nic nie przeszkadza.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Kilka dni temu pisałem, że zwróciłem uwagę dziecku sąsiadów na klatce bo zachowywał się jakby był na wsi, i to bezludnej.

Myślałem, że się na dobre pogniewali. Ale chyba nie, bo przed chwilą tenże chłopiec sąsiadów przyniósł nam świeżo upieczonego makowca. Kawałek oczywiście, nie całego.

Kocham makowiec. Do kawuni - cud miód. :)
  • awatar LS ®: mniam makowiec!
  • awatar catalana: nie lubie-makmi wchodzi miedzy zeby :/
  • awatar gość: uważaj, bo pewnie zatruty ;)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 
orionblues
 
  • awatar orionblues: tak patrzę na te przypadki losowe człowieka poczciwego, i dochodzę do wniosku, że ulubionym sposobem upadku człowieka, jest przysłowiowy upadek na pysk! a do tego ludzie robią ro z takim nie skrywanym wdziękiem,, aż miło popatrzeć jak nieudolną jesteśmy konstrukcją,,,ale za to jak śmieszną! dzięki Nortus uśmiałem się z koleżanką do łez,,,,pozdro,,
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Komornicy masowo wysyłają do ZUS wnioski o zajęcie
emerytur i rent. Emeryci zalegają ze spłacaniem kredytów, które wzięli na prośbę swoich dzieci i
wnuków

- To przerażające, nigdy na taką skalę nie obcinaliśmy ludziom emerytur -usłyszeliśmy w ZUS. - Od rana mam już 100 wniosków komorników. Tak
codziennie. To kilkakrotnie więcej niż w poprzednich latach - mówi ZUS w Lublinie.

W Bydgoszczy na początku roku komornicy składali 150 wniosków, teraz po nad 300 miesięcznie. W Wałbrzychu jest 700 miesięcznie - o jedną trzecią więcej niż wcześniej. W Rzeszowie w czerwcu wpłynęło 631 wniosków, we wrześniu niemal tysiąc!

Ile w kraju? Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS, mówi, że nie ma centralnego rejestru z takimi danymi. Nie ma ich też Krajowa Rada Komornicza. Wiadomo za to, że wartość wszystkich (nie tylko emeryckich) niespłaconych długów sięga już niemal 80 mld zł.Aż 45,5 mld z te go to zaległości wobec banków - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. W ostatnich 12 miesiącach zaległości firm i konsumentów po szły w górę o 20 mld zł. W ZUS tłumaczą, że to banki najczęściej nasyłają komorników na emerytów.
- Wcześniej wciskały im szybkie pożyczki, tzw. chwilówki -wyjaśnia ekonomista z fundacji FOR. - To świetni klienci w kryzysie. Nie grozi im bezrobocie.Zwykle też sumiennie spłacają raty.

Teraz przestali. Co się stało? - Często pożyczali pieniądze z myślą o dzieciach i wnukach, aby wspomóc ich finansowo. Dzieci chciały kupić
telewizor albo zmywarkę. Dziadkowie brali z nimi kredyt, spłacała cała rodzina. Młodzi nie mieli zdolności kredytowej - bo pracują na czarno albo w
szarej strefie,otrzymując część pensji pod stołem
Wszystko było w porządku do momentu, gdy syn bądź córka nie stracili pracy - tłumaczy Wojciechowski.

A bezrobocie na koniec września wynosi już 11 proc. Bez pracy jest ponad 1,7 mln Polaków. Według Inspekcji Pracy w trzech pierwszych kwarta-
łach było prawie dwa razy więcej pracowników, którzy nie dostali wypłat, niż w ubiegłym roku.

- Banki nie zmuszały do brania kredytów -twierdzi ze Związku Banków Polskich. - Może niektórzy przecenili sytuację i kupili wnukowi za drogi prezent.

Nasi rozmówcy ostrzegają, że emerytom będzie trudno wyjść z zadłużenia. Co piąty ma na życie mniej niż tysiąc złotych miesięcznie. Komornik może zająć do 25 proc. emerytury. Aby spłacić kredyt, trzeba więc wziąć kolejny. Banki już go nie dadzą. Mogą instytucje niebankowe. Ale tam
odsetki to kilkaset procent rocznie. Nie da się ich spłacić z emerytury.

ZBP: Powtarzamy - nie spłacaj kredytu kredytem, o problemie powiedz bankowi. Są wakacje kredytowe, zawieszenie odsetek. Negocjujmy z bankiem. To
możliwe.

---
Pisałem wcześniej jak znajoma mająca 521 zł emerytury, żyjąca samotnie dostała w EuroBanku limit kredytowy 50.000 zł (pięćdziesiąt tysięcy)-
na szczęście nie wykorzystała go, wzięła tylko 15.000 z 6 banków łącznie. I zmarła.
Oczywiście nikt nie zmusza do brania kredytu ale banki są tak nachalne i tak pięknie mówią gdy wciskają kredyty i karty kredytowe, że wiele osób starszych daje się nabrać.
A później płacz i rozpacz. Z czegoś trzeba spłacić
kredyt. Zwłaszcza jak kochana babcia weźmie kredyt dla wnuczka czy córeczki. A potem?
 

nortus
 
Samo życie :)


Opowieść I
Rzucasz się na nią gwałtownie. Nic z tego! Znów się wymyka! Doganiasz,zaciskasz palce na wyzywających, śliskich krągłościach, unieruchamiasz...
Tak, za chwile będzie Twoja... Nie, nadal walczy, broni się, kaleczy Ci kciuki, drapie przeguby... Klniesz ,ale nie rezygnujesz. Ona musi zrozumieć,
ze nie ma szans. Po rozpaczliwej szarpaninie przygniatasz ja ciężarem ciała i sięgasz po nóż. Na jego widok kapituluje, leży potulna i gotowa na
wszystko.
Jest Twoja.Przez chwile napawasz się zwycięstwem, a potem rżniesz, rżniesz, rżniesz... Możesz być z siebie dumny.

Otwarcie puszki ruskich szprotek zajęło Ci tylko dwadzieścia minut! Smacznego.



Opowieść II
Jest duża, podłużna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrażliwszy punkt,po czym ostrożnie spenetruj wejście. Powoli, bez pośpiechu, choć tak bardzo chciałbyś już dostać się do środka... Sięgnij paznokciem jak najdalej,jak najgłębiej!
Gdy poczujesz opór, przerwij na chwile. Daj odpocząć materii,której dotykasz. Już wiesz, od czego zacząć... Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkodę. Trudno, musisz być brutalny. Użyj siły!
Pokonaj opór! Serce wali Ci jak oszalałe, masz miękkie nogi, trzęsą Ci się ręce... Dajesz upust swej furii.
Brawo! Rozerwałeś kopertę z rachunkiem za
telefon!



Opowieść III
Oto ona. Czeka. Prowokuje do działania. Teraz wszystko zależy od Ciebie.
Zegnij ciało w pałąk i ugnij kolana. Obejmij ja mocno z obu stron. Podwiń nogi i wsuń się w wolna przestrzeń pod nią. Przylgnij do niej udami. Nie
rozluźniając uścisku, wykonaj kilka płynnych, posuwistych ruchów. Wepchnij się głębiej. Teraz przytul ja mocno do piersi. Przesuń się nieco w prawo. I jeszcze trochę. Dobrze! Naprzyj całym ciałem. Masz ja na wprost - zimną,nieustępliwą... Nie przejmuj się! Jesteś panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka intensywnych ruchów i... możesz sobie pogratulować!
Udało Ci się usiąść za kierownica małego Fiata!



Opowieść IV
Niby zwyczajna szpara, a nie możesz się od niej oderwać. Wsuwasz palec.
Mieści się prawie cały. No tak, teraz nie da się go wyciągnąć z powrotem. Trzeba poślinić. Gmerasz palcem w lewo, w prawo... Wreszcie wyszedł.
Oglądasz go z irytacja. Wokół paznokcia widać trochę krwi. To przyspiesza podjecie decyzji. Boazeria nie ma prawa się rozsychać! Jutro zadzwonisz do stolarza.



Opowieść V
To twój pierwszy raz. Kiedy leżysz, twoje mięśnie naprężają się. Starasz się odwlec ten moment szukając jakiejś wymówki, ale on nie zwraca na to uwagi i zbliża się do Ciebie. Pyta się, czy się boisz, a Ty dzielnie potrząsasz swoja głowa usiłując pokazać mu, ze nie czujesz strachu. On ma więcej doświadczenia tak wiec i tym razem jego palec trafił we właściwe miejsce.
Dotyka Cię delikatnie a Ty drżysz - On jest delikatny, tak jak obiecał.
Patrzy głęboko w Twoje oczy i mówi, abyś Mu zaufała - On robił to wiele razy. On uśmiecha się, podczas gdy Ty otwierasz się jeszcze bardziej dla niego. Zaczynasz błagać go, by się pospieszył, ale on jest powolny, jakby starał się zadać Ci niewielki ból. On sięga coraz głębiej, naciska coraz mocniej ...... On patrzy na Ciebie i pyta, czy bardzo boli. Twoje oczy napłynęły łzami, ale bohatersko kiwasz głowa prosząc, aby kontynuował... On sięga głębiej, potem wynurza się, ale Ty jesteś zbyt otępiała by czuć Go w
sobie. Po kilku chwilach czujesz coś twardego, przylegającego do Ciebie i drążącego jeszcze bardziej... I koniec. Jesteś zadowolona, ze masz to za sobą. On uśmiecha się do Ciebie tak, jakbyś była jego najbardziej upartym, ale jednocześnie najbardziej przyjemnym doświadczeniem. Uśmiechasz się i dziękujesz swojemu dentyście. W końcu był to Twój pierwszy raz, kiedy dentysta zakładał Ci wypełnienie....
  • awatar Bezedura: Niezłe, wyrzucę zakończenia i zastosuję jako lekturę przed snem w nadziei na ciekawe sny ;-)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Wywieszka w poradni zdrowia:
"Paniom pragnącym zachować linię, polecamy banany. Czy widziałyście kiedyś otyłą małpę?"



Reporterka przeprowadza wywiad z synem słynnego ludożercy - Kali Abu Bakuku, który ukończył Uniwersytet w Oxfordzie z wynikiem celującym:
- Czy edukacja w Anglii przysłuży się pańskim rodakom?
- Z pewnością. Gdy tylko wrócę do dżungli, nauczę ich jeść ludzi przy użyciu widelca i noża.  



Wchodzi zajączek do warzywniaka niedźwiedzia i chce kupić brzoskwinie, jednak nie pamięta, jak one się nazywają. Mówi więc:
- Poproszę kilo jabłek.
Niedźwiedź wskazuje palcem na skrzynkę z jabłkami i pyta:
- Tych?
- Nie, tamtych zamszowych.  



Z zakładu dla umysłowo chorych uciekł pacjent. Wkrótce uciekinier znalazł się nieopodal jeziora i zobaczył,że ktoś się topi. Wskoczył natychmiast do wody i uratował tonącego. Nazajutrz ordynator zakładu wzywa uciekiniera i mówi:
- Za wzorowe zachowanie nie mamy podstaw, żeby cię tu trzymać. Jesteś wolny - powiedział, po czym dodał: - Mam również smutną wiadomość dla ciebie - ten, którego wczoraj uratowałeś powiesił się.
- Szefie, on się nie powiesił. Ja go tylko powiesiłem na drzewie, żeby się wysuszył.



Chłop wracający z pastwiska z krową zatrzymuje najnowszy model BMW.
- Podrzuci mnie pan do wsi?
- Czemu nie?! Ale co z krową?
- Nic się pan nie martw. Przywiążę ją do tylnego zderzaka i będzie biegła za nami.
- Ale mnie się trochę spieszy...
- Da sobie radę! Możesz pan jechać normalną prędkością.
Samochód rusza. Jedzie 50 kilometrów na godzinę - krowa truchcikiem biegnie za samochodem. Jedzie setką - krowa dalej biegnie za nim. Nagle, przy prędkości 130 km/godz. kierowca BMW mówi:
- Dlaczego ta krowa macha lewym uchem?
Chłop:
- O, cholera! Zaczyna nas wyprzedzać.



Student poznał dziewczynę i postanowił ją poślubić. Napisał więc do swoich rodziców list z prośbą o radę. Po kilku dniach otrzymał odpowiedź od ojca:
"Synu! Jesteśmy bardzo zadowoleni, że znalazłeś sobie dziewczynę. Twojej matce i mnie razem zawsze było bardzo dobrze. Najlepsze chwile mojego życia przeżywam z moją ukochaną żoną. Dużo szczęścia Jureczku na nowej drodze życia. Całujemy ciebie i twoją przyszłą żonę.
P.S. Przed chwilą twoja matka wyszła z pokoju. Do diabła, chłopcze, rób cokolwiek, ale nie żeń się!".
  • awatar Damn!: Co do obrazka - mnie też to irytuje. :)
  • awatar Anette: :d :d
  • awatar Bezedura: Moje poczucie humoru pozytywnie odpowiedziało na dowcip o zamszowych jabłkach ;-D Resztę kiedyśtam juz słyszałam :-P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Co zrobić?

Dochodzę do wniosku, że jest tylko jedno wyjście.
Zlikwidować polską policję, prokuraturę, sądownictwo, wojsko, CBA, CBŚ, ABW i co tam jeszcze istnieje.
Poddać kraj amerykańskiemu poddaństwu (lub innemu ale nie proponuję ze względu na germano- i rusofobie w kraju nad Wisłą)
Wprowadzić prawo z jakiegoś normalnego kraju.

Wtedy może byłaby szansa na jakąś normalność.
Bo to się dzieje, od 20 lat żeby już nie wracać do PRL, to woła o pomstę do nieba.

Własne piekiełko mamy.

I my chcemy demokracji?
Do tego dorosnąć a patrząc na naszą historię od średniowiecza to nam jeszcze z 1000 lat potrzeba.
  • awatar RaveeN.: Niee. Nasz kraj jest tak zniszczony i zacofany od wyzwolenia,że nietstey,przez 20 lat wolności nie da sie z takimi rządami zbyt wiele zrobić... i tak zrobilismy kroki przeogromne w stosunku do tego,co blo... trzeba pracy jeszcze kilku,kilkunastu pokoleń,aby nasz Kraj stał sie mocastwem. Nietstey. :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Raveen.: ależ my byliśmy kiedyś mocarstwem i sami to spieprzyliśmy (Jagiellonowie do dzisiaj są rodami panującymi w większości Europy). ale nasze spiskowania przeciw sobie, zawiść i złośliwość zniszczyła wszystko. I tak co kilka lat sami robimy. Teraz znowu to samo się dzieje. Ktoś musi nas za mordę trzymać. Zobacz wyrok na Fritza w Austrii 0 wydany w jeden dzień, u nas z 10 lat by to trwało. I tak w kółko.
  • awatar krzyslav: jeszcze niedawno recepta byla emigracja - doprowadzic do sytuacji jak w nrd'owie: "erich du bis letzte, macht licht zu" i niech sie "rzad sam wyzywi", dzis to rzeczywiscie praca na pokolenia, jeszcze niedawno mialem nadzieje ze moze moje ...wnuki dozyja lepszego, dzis i w to watpie :-(
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

W Polsce jak wiadomo są miasta, które powiedzmy "kochają się inaczej". Czyli nienawidzą.
Szczecin od lat nie lubi, mówiąc delikatnie, Koszalina. Do tego stopnia, że w latach 50-tych zdegradował status miasta do gminy - krótko Szczecin podlegał Koszalinowi -  a nawet chciał pozbawić go praw miejskich. Żeby to jeszcze ktoś wiedział dlaczego. Oba miasta stały się polskie dopiero od 1945r. Skąd ta nienawiść.
Zresztą stała się ona widoczna znowu po ostatnie zmianie administracyjnej w Polsce,gdy zlikwidowano
województwo koszalińskie i włączone je do szcze-
cińskiego. Z Koszalina wywożono wszystko co się dało oderwać od ściany, nawet prywatne obrazy i  samochody pracowników zlikwidowanych instytucji z Koszalina (oddano je).

I, o paradoksie historii, okazuje się że Szczecin
najwięcej zawdzięcza ... koszalinianinowi. Burmistrz Herman Haken urodził się w Koszalinie.

Hermann Haken (ur. 5 maja 1828, Koszalin, zm. 16 lipca 1916, Berlin) - prawnik z wykształcenia (absolwent Uniwersytetu Greifswaldzkiego) w latach
1867-1877 burmistrz Kołobrzegu, zapoczątkował i rozwinął działalność kołobrzeskiego uzdrowiska, w roku 1877 otrzymał tytuł Honorowego Obywatela
miasta.

Od 1 stycznia 1878 do 31 marca 1907 nadburmistrz Szczecina - przeprowadził kompleksową przebudowę układu urbanistycznego miasta, m.in. w szerszym
zakresie wprowadził do układu komunikacyjnego ronda. Był także inicjatorem budowy biblioteki publicznej,Cmentarza Centralnego,Teatru Miejskiego
w Szczecinie (obecnie już nieistniejącego), doko-
nał przebudowy i zagospodarowania szczecińskich Hakenterrasse - dzisiejszych Wałów Chrobrego.
Za jego kadencji rozwijały się dzielnice Szczecina: Pomorzany, Niebuszewo,Łękno, Drzetowo. Do miasta przyłączono Grabowo. Po przejściu na emeryturę osiedlił się w Berlinie-Wilmersdorf i tam zmarł 16 lipca 1916.Pochowany został 20 lipca na szczecińskim Cmentarzu Centralnym.

Honorowy obywatel miasta Szczecina (tytuł został nadany 31 marca 1907 roku).

W uznaniu zasług nazwano jego imieniem rondo w Szczecinie. Dodam po wielkich bojach z obrońcami polskości Szczecina.
  • awatar gość: Szczecin nie lubi Koszalina? pierwsze słysze
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: do tego stopnia, że wiesz jak się w Szczecinie mówi, gdy się coś wyrzuca do kosza na śmieci? Wyrzuć do koszalina.
  • awatar gość: @Nortus & Xylia: naprawde nie wiedzialam! Moze nam zazdroszcza! W koszalinie pracuje z ludzmi ze Szczecina ktorzy do domów jezdza tylkona weekendy, nigdy nic takiego nie słyszałam. W sumie, teraz, gdy nie mają stoczni to zostaje im w tym szarym miescie praca w supermarketach.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Ralph Lauren i Photoshop? Modelka ma szerszą głowę niż biodra

Na kolejnym zdjęciu prezentującym ubrania z kole-
kcji Ralpha Laurena modelka została wychudzona w Photoshopie? - zastanawia się portal "Huffington Post".

Zaledwie tydzień temu rzecznik domu mody przepra-
szał za zniekształcenie kobiecego ciała w innej reklamie firmy.

To już kolejna dziwacznie zniekształcona reklama Ralpha Laurena - pisze blog Photohopdisasters i publikuje fotografię, na której modelka Valentina
Zelyaeva prezentuje ubrania z kolekcji słynnego projektanta. Fotografię można było zobaczyć na wystawie jednego ze sklepów w Sydney.

Dom mody nie skomentował jeszcze sugestii, że i tym razem ciało modelki zostało komputerowo wychudzone.


Ralph Lauren: Przepraszam

Zaledwie tydzień temu rzecznik domu mody przepra-
szał za zmodyfikowanie ciała innej modelki.

Zdjęcie Filippy Hamilton, na którym modelka wygląda nienaturalnie chudo, a jej biodra są węższe niż głowa, pojawiło się na blogach Boingboing i Photoshopdisasters.

Internauci zdecydowanie skrytykowali tego rodzaju "poprawki". "Jeśli to nie byłby Photoshop, ta dziewczyna powinna być w szpitalu, nie na reklamie", "Ona ma głowę szerszą niż biodra!", "Okropne" - to tylko kilka krytycznych
komentarzy.

Oburzona była także sama modelka. Fillippa Hamilton ujawniła w mediach, że jeszcze przed publikacją zdjęcia została zwolniona. Powód? Jak
relacjonuje, usłyszała, że jest za gruba i "nie mieści się w ubraniach firmy".

Rzecznik Ralpha Laurena przyznał, że zdjęcie było przerobione. I przeprosił. - Po dochodzeniu przyznajemy -jesteśmy odpowiedzialni za retusz,
po którym powstało zniekształcone zdjęcie kobiecego ciała - stwierdzono w komunikacie.
  • awatar gość: a później dziewczyny się odchudzają,bo chcą być chude jak te panienki przerobione w photoshopie...
  • awatar antybohaterka: to jest po porstu ufo
  • awatar ponurnik: niekobiece ,nieestetczne
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Chciałbym iść spać ale znowu te gosposie mi nie pozwalają :D

Ale grzecznie powiem, że się żegnam na dzisiaj