Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 28 stycznia 2009

Liczba wpisów: 7

nortus
 
Tak, piszę teraz w liczbie mnogiej bo dorwała się do komputerka tajemnicza ukryta Dama.

Jej imię składa się właśnie z tych literek, czyli
Xylia.
Oznacza to w mitologii Nimfę Leśną. I taką faktycznie jest.
Ma w tej chwili 15 tygodni i 1 dzień.
Wczoraj przeprowadziła się z Warszawy do Szczecina i przejechała pociągiem 525 km.
Ale po drodze wcale się nie bała. Siedziała spokojnie w torbie podróżnej na kolanach nowego Bossa i była spokojna.
W przedziale było jedno niegrzeczne dziecko ale nie miała żadnych z nim problemów.
Dotarliśmy do domu około 20,40. Po kilku minutach wyszła z torby i zaczęła rozpoznanie taktyczne nowego terytorium.
A już około 22 zaczęliśmy się bawić.
Najpierw poznawała salon i co chwila wracała do mnie. Później przedpokój i za chwilę siedziała koło mnie. Potem drugi pokój.
Wreszcie przyszła na wersalkę i położyła się koło mnie, gdy buszowałem w sieci, i usnęła.
Więc chciał nie chciał i ja musiałem iść spać. Ja przed 24? Ale też byłem zmęczony.
W nocy poczułem jak coś wskoczyło na łóżko i położyło się koło moich stóp. I tam przespaliśmy pierwszą naszą noc.
Gdy się obudziłem po 6 to Xylia buszowała już na oknie i podglądała ptaszki. A ptaszków to tutaj jest od cholery. Od wróbli do gołębi i mew. Czarne, bure, biało-czarne i pokręcone jakieś.
  • awatar kafepeel: eh, to ja wyciagam tez swoja inie z ukrycia. mam nadzieje ze nie bedzie miala mi za zle ze na jej pyszczek siagam klientow na swojego bloga ;-)
  • awatar samba: O N A ma niebieskie oczy ! ????!!!! Czy to " leśny norweski " ? Najpięniejsza .!
  • awatar ru19: swietne maluszki --są sliczne
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: ojej, jakie słodycze :)
  • awatar agero: Sliczny ;]
  • awatar whiteandblack: ale śliczna :d
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Kto ja jestem?

Jestem Kotka, mała jeszcze.
Mam mały pyszczek i oczka, małe łapki i ogonek.
Ale będę duża.

A to z encyklopedii o moich przodkach:

Kot syberyjski
- rasa kota domowego, zaliczana do ras półdługo-włosych, pochodząca z Syberii. Zarejestrowana w FIFe dopiero w 1998 roku.



Historia rasy

Kot syberyjski to przedstawiciel jednej z naturalnych ras półdługowłosych.
Oznacza to, że jego ewolucja przebiegała bez udziału człowieka.

Początki rasy datuje się na XVII w., choć niektóre źródła podają nawet XI w. Pochodzi z Syberii i dlatego jest jednym z najczęściej występujących kotów domowych w Rosji.

Kot ten został upowszechniony poza Rosją stosunkowo niedawno, na Zachodzie dopiero po upadku ZSRR. Rasę w 1989 r. odkryło w Związku
Radzieckim małżeństwo Schultz, miłośnicy kotów z ówczesnego NRD. Zakupili kilka okazów w Leningradzie.

Krótkie dzieje tej rasy w krajach zachodnich
sprawiają, że jej dokumentacja genealogiczna jest nader skąpa. W Polsce hodowlę tej rasy rozpoczęto w roku 1989, kiedy to Jolanta Sztykiel
sprowadziła pierwszego kota syberyjskiego.


Charakter

Koty syberyjskie to zwierzęta ruchliwe, żywiołowe,
z dużym temperamentem. Są bardzo przyjacielskie, uczuciowe.
Nie są agresywne, nie mają również niszczy-
cielskich zapędów.
Koty te bardzo lubią wspinać się i skakać, co
potwierdza ich częste odpoczywanie na wysokich półkach i szafach.
Są wspaniałymi myśliwymi. Jest prawdopodobne, że mieszkańcy Syberii używali ich jako "stróża" domu, ponieważ potrafił reagować mruczeniem na widok zbliżającego się obcego.
W rodzinie jest serdeczny i towarzyski, nie
natarczywy, niezależny.

Jestem bardzo zwinna i szybka. Uwielbiam zabawy z piórkami, jak je gonię i łapię.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Koty Syberyjskie porównywane są często do norweskiego Kota Leśnego i amerykańskiego Main Coon'a, ponieważ podobnie jak one jest półdługo-włosym kotem o typowo leśnym wyglądzie i naturalnym pochodzeniu.

Kot syberyjski jest muskularny i silny, lecz trochę mniejszy od swoich amerykańskich kuzynów.

Kotki ważą 4-6 kg, a kocury 6-10 kg.

Okres wzrostu u tej rasy wynosi ok 3 lat.


Ciało syberyjczyka jest lekko wydłużone, mocnej budowy, z dużymi łapami i charakterystycznymi
"frędzelkami" między palcami.

Głowa okrągła, policzki pełne, mocne czoło, nos długi lekko wypukły.

Oczy duże lekko owalne, o barwie zielonej lub bursztynowej.

Uszy średniej wielkości, szeroko rozstawione, często zakończone "pędzelkami" dłuższych włosów.

Ogon puszysty z długim włosem.

Futro jest półdługie, mocne, gęste, delikatnie przylegające do ciała.
Podszycie futra miękkie i gęste dodaje kotu puszystości.
Wokół szyi włos wydłuża się tworząc piękną kryzę.

Koty te występują w wielu odmianach barwnych i we wszystkich rodzajach pręgowania.

Spośród innych ras wyróżnia go charakter będący przedziwną mieszaniną subtelności, wdzięku i wrodzonej inteligencji oraz fascynującej dzikości

Sybiraki bardzo szybko przywiązują się do ludzi, są bardzo towarzyskie i aktywne. Stają się prawdziwymi członkami rodziny. Uczestniczą w życiu całej rodziny, a nie tylko swoim.

Doskonale współżyją z innymi czworonogami tzn.
króliczkami miniaturowymi, świnkami morskimi lub psami. Koty te uwielbiają dzieci i zabawy z nimi, wykazują dużo cierpliwości i są bardzo
przyjacielskie w stosunku do nich. Są lojalne i ciekawskie. Zwykle podążają za swoimi opiekunami po całym domu, pilnując aby nie przegapić czegoś
ciekawego.
  • awatar kafepeel: co jeszcze mozesz powiedziec ? Ze jestes zaczarowany przez wlasnego kota :P ja tez bylam ;-) do czasu az nie zaczela : - halasowac w nocy - sikac mi na poduszke Teraz juz nie jestem nia zafascynowala. Ja uwielbiam ale czasem sie zastanawiam czy nie powinnismy zglosic sie na jakas terapie rodzinna?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: miałem do tej pory Norweżkę. Przeszło 5 lat. Niestety w wypadku uciekła i czekam kiedy wróci. Wiem co potrafią i wiem jak kochają. Raz nasikała na łóżko, ale z zemsty w czasie naszej "wojny" o kurczaka I nigdy więcej. Owszem mebelki, ściany - normalka że zniszczone.Ale nowych już nie niszczyła. Kocham ją i kocham już Xylię.
  • awatar Panna Mysia: boski kociak :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Centralny Urząd Statystyczny (SSB) opublikował listę imion najchętniej nadawanych dzieciom w roku 2008.

W Trondheim najpopularniejszym imieniem dla chłopca był Magnus, zaś w Oslo… Mohammad.



W 2008 roku najwięcej nowo narodzonych Norweżek otrzymało imię Linnea (w 2007 imię zajęło 12 miejsce w rankingu popularności). Chętnie wybierane imiona to również Emma oraz Sara.

Najpopularniejszym imieniem dla chłopca okazał się Lucas.

Dane dotyczące popularności imion stają się interesujące,gdy porównuje się je z uwzględnieniem
podziału na regiony.

W Bergen największej liczbie nowo narodzonych chłopców dano na imię Mathias,
w Trondheim Magnus,
w Stavanger Noah, zaś w regionie Rogaland Daniel. Największym zaskoczeniem jest najpopularniejsze
imię męskie w Oslo. W 2008 roku aż 120 chłopcom dano na imię Mohammad, 76 Jacob, a 68 Lucas.

Najwięcej dziewczynek urodzonych w Oslo otrzymało imię Sara, w Bergen i Stavanger Sofie, zaś w Trondheim Emma.

Dokładnie sto lat temu do najpopularniejszych imion norweskich należały: Johan, Ole, Olav, Hans i Einar dla chłopców oraz Anna, Astrid, Borghild, Marie lub Gudrun dla dziewczynek.

Na internetowej stronie SSB można sprawdzić nie tylko,które imiona były w danym roku najpopular-niejsze, ale też ile osób o danym imieniu lub nazwisku mieszka w Norwegii.

Aż 16 357 Norwegów nosi obecnie królewskie imię Hakon, zaś 4530 kobiet imię Sonja - jak królowa.

W Norwegii mieszka również 136 Zdzisławów, 261 Przemysławów i 1314 Krzysztofów, a także 152 Grażyny, 542 Katarzyny i 5 pań o imieniu Władysława.
128 mieszkańców Norwegii posługuje się nazwiskiem Kowalski, zaś 56 228 nazwiskiem Hansen.

Do niedawna imię i nazwisko można było w Norwegii zmienić nie wychodząc z domu,wystarczyło zaledwie zgłosić takie życzenie do odpowiedniego urzędu. Po tym, jak w 2005roku znajomi dla żartu zmienili pewnemu Eirikowi Thronæsowi, elektrykowi z Trondheim, personalia na Peirik Pling (co w języku polskim mogłoby oznaczać to samo co np. Peryk Plaf) rozpoczęto dyskusję nad zaostrzeniem procedur zmiany personaliów.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl
 

nortus
 
Polacy zagrają w półfinale mistrzostw świata rozgrywanych w Chorwacji. O awansie zadecydowało ostatnie trzynaście sekund meczu z Norwegią, w których Artur Siódmiak rzucił przez całe boisko decydującego gola do pustej bramki rywali. Polacy wygrali 31:30! = nie mogłem tego obejrzeć bo jechałem pociągiem. Gratulacje.

A jak odebrali mecz Norwedzy i Polacy w Norwegii:

Po wygranej polskich szczypiornistów nad drużyną Norwegii, wielu Polaków odbiera gratulacje, część poszła do pracy w biało-czerwonych koszulkach, zaś inni o meczu milczą, by nie drażnić Norwegów, którzy przeżywają porażkę.

Wczorajszy mecz był dla drużyn Polski i Norwegii bardzo ważny, bowiem zwycięzca spotkania zagra w półfinałach MŚ w Chorwacji. Emocjonowali się nim Norwegowie, których drużyna po raz pierwszy w historii mogła wywalczyć awans do półfinału oraz Polacy, dla których sukcesy sportowców to zawsze powód do dumy. Wielu Polaków zaprosiło na wspólne oglądanie spotkania znajomych, niektórzy wybrali się do pubów, by kibicować w większym gronie.

- To było niesamowite widowisko -mówi mieszkająca w Vanvikan Natalia. - Wynik był przez cały czas wyrównany, widać było, że obie drużyny dają z siebie wszystko. Tak się denerwowałam, że przynaj-mniej dziś pójdę na test z języka norweskiego bez żadnego stresu.W porównaniu w wczorajszymi emocjami  egzamin to betka! - opowiada.

Coś jak sprawa honoru

W czasie transmisji w norweskiej telewizji na dole ekranu przewijały się sms-y od widzów. Najczęściej były to życzenia powodzenia dla drużyny norweskiej, ale pojawiło się też wsparcie dla Polaków oraz wiadomość od pewnego Norwega:
"Mam nadzieje, że Polacy wygrają i nie będę miał burzy w domu. Pozdrowienia od mieszanej rodziny".

Pary polsko-norweskie faktycznie nie miały łatwego zadania oglądając mecz. - Starałam się taktownie milczeć za każdym razem, gdy Polacy zdobywali gola, żeby nie robić przykrości mężowi - mówi Magdalena z Lillehammer. - Jednocześnie cieszyłam się z punktów Polaków i smuciłam z powodu strat Norwegów. Chociaż mąż jest wielkim fanem sportu, pogratulował mi w chwili, gdy padł decydujący gol. Wiedział, że ten mecz to dla większości moich rodaków coś więcej niż tylko sportowa zabawa. Polacy chcieli, by ich drużyna pokazała charakter i odwagę, aby nie trzeba się było wstydzić następnego dnia. Gdyby drużyna wysoko przegrała, wielu Polaków poszłoby do pracy z nosami na kwintę. Niby to nas osobiście nie dotyczy, ale i tak rozgrywki sportowe to coś jak sprawa honoru - wyjaśnia.

Po wygranej jednym punktem w ostatnich sekundach polskiej drużyny, polonijne fora internetowe zapełniły się od gratulacji dla szczypiornistów. Gratulowali nie tylko Polacy mieszkający w Norwegii, ale również zaprzyjaźnieni Norwegowie.

W chwilę po zakończeniu meczu mąż dostał wiadomość
z gratulacjami od norweskiego szefa - mówi Kasia z Sandes. - To był bardzo sympatyczny gest.

Piotr ze Stavanger oglądał spotkanie wraz z żoną i kolegami w pubie. Byli jedynymi Polakami w lokalu i spotkali się z dużą sympatią, choć Norwegowie żywo kibicowali swojej drużynie. Po meczu dostali wiele uścisków dłoni od nieznajomych.
- Cieszę się, że mogę tu pójść do centrum miasta z polską flagą na ramionach i nikt na mnie krzywo nie spojrzy. Tolerancja to jedna z rzeczy, która mi się w Norwegii naprawdę podoba. Niektórzy uważają, że to tylko poprawność polityczna, a ja myślę, że Norwegowie potrafią bez kompleksów uznać, że ktoś był lepszy. Poza tym zawsze mają swoje utytułowane szczypiornistki-opowiada Piotr.

By nie rozpatrzyli podania w afekcie

Olek z Bergen wybrał się dziś do pracy w koszulce w barwach narodowych, chociaż szef radził mu dzień wcześniej, by nie robił tego w razie wygranej Polaków. Niektórzy z kolegów uznali, że drużyna norweska była lepsza i powinna wygrać, ale większość traktuje manifestację Olka z sympatią Krzysztof z More og Romsdal, który spotkanie oglądał przy wyłączonym dźwięku (żeby nie emocjonować się za bardzo) mówi, że większość kolegów o meczu rozmawia dziś niechętnie. Norwegowie są źli z powodu przegranej, ale to właśnie Polakom zamierzają kibicować w dalszej części turnieju.

Nie wszyscy Norwegowie przyjęli porażkę swojej reprezentacji ze spokojem.
- Gdy powiedziałem nauczycielowi w szkole, że Polska jest najlepsza, zaczął mnie dla żartu gonić, a potem stwierdził, żebym siedział cicho, bo pragnie o tym meczu już tylko zapomnieć - opowiada Dawid z Sola.

Ola z Oslo dostała radę od polskich znajomych, by przez kilka kolejnych dni nie wysyłać podań o pracę, bowiem mogą zostać rozpatrzone "w afekcie"


- Graliście walecznie i rozsądnie - komentuje Eirik z Trondheim. - Choć wielu Norwegów oraz trener drużyny uważa, że nasza drużyna była lepsza w tym spotkaniu, nie da się ukryć, że wygraliście nie tylko dzięki szczęściu.Norwegowie zaryzykowali i przegrali, a wy umieliście ten błąd wykorzystać. Mam nadzieję, że nasze drużyny spotkają się wkrótce i Norwegia się zrewanżuje - dodaje.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad
  • awatar Kiki1: żałuj ze nie widziałes 31 gola! to było coś pusta braa i... udało się zdobyc decydującą bramke!
  • awatar gość: moim zdaniem należała się nam wygrana!!!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: tyle razy powtarzali ostatni rzut że go widziałem. Gratulacje
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›