Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 24 stycznia 2009

Liczba wpisów: 6

nortus
 

Wygląda to jak groteska z filmu "Alternatywy 4".

Ale naszej czytelniczce, która przez drogowy bubel na Autostradzie Poznańskiej omal nie miała
czołowego zderzenia, nie było do śmiechu. Nowy i stary fragment jezdni Autostrady Poznańskiej przy wiadukcie drogowym za sklepem Auchan nie pasują do siebie: "minęły się" o dobre półtora metra.

- Był wieczór. Zupełnie ciemno. Jechałam z małym dzieckiem w kierunku Podjuch.Widoczność dodatkowo ograniczała mgła. Jedynym punktem odniesienia,
którego się trzymałam, była podwójna ciągła linia oddzielająca pasy ruchu.
Nagle z naprzeciwka pojawił się samochód, jechał prosto na czołówkę, świecił mi prosto w oczy. Ledwie zdążyłam odbić w prawo i uniknąć zderzenia - opisuje wrażenia z jazdy Autostradą Poznańską Agnieszka Grudzińska.

Następnego dnia wybrała się w to miejsce za dnia. Zrobiła zdjęcia z wysokości wiaduktu. Przyczyna niebezpiecznego zdarzenia stała się oczywista:
drogowcy nie dopasowali nowego fragmentu drogi do starego. Oś jezdni mija się o ok. 1,5 m.

===

I jak to w Polsce nie ma winnego. Budowlańcy zwalają winę na projektantów, ci na wykonawców, nikt nic nie może. Winnych - brak.
Skąd my to znamy?
 

nortus
 
  • awatar gość: ... ale śliczny kici!!
  • awatar arbuzz.ik: śliczny kitty
  • awatar Vulsila: O rany chcę futrzaka :D
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Z biur i fabryk znikną palarnie,bo pracodawcy już nie będą musieli ich zapewniać swym pracownikom. Na dymka trzeba będzie wychodzić na zewnątrz. Ale palenie pod drzwiami też nie będzie możliwe. Żeby głęboko się zaciągnąć, palacz zostanie zmuszony do przejścia przynajmniej 10 metrów. Tam dopiero zapali papierosa. W samochodzie też nie będzie można palić, jeśli będzie jechało z nami dziecko, które nie ma 13 lat.

Tak restrykcyjne zapisy znalazły się w projekcie ustawy antynikotynowej, do której dotarła "Polska Gazeta Opolska". Głosowanie w marcu. Oznacza to, że zakazy wejdą w życie już latem.

Palacze już mogą sobie życzyć ładnej pogody. Nikt nie ma wątpliwości, że skoro nie będzie obowiązku tworzenia palarni, to takie pomieszczenia nie będą powstawać.Wiąże się to bowiem z koniecznością
spełnienia drakońskich wymagań (trzeba m.in. zamontować wentylatory, które w ciągu godziny wymienią powietrze w pomieszczeniu aż 25 razy). A to kosztuje ponad 25 tys. zł.

- Liczymy na to, że palarnie nie będą powstawały - nie ukrywa w rozmowie z "Polską" Aleksander Sopliński, członek Sejmowej Komisji Zdrowia z ramienia PSL. - Tak radykalny zakaz przyniesie wymierne efekty w ograniczaniu palenia - przekonuje poseł.

Zakaz palenia dotknie także kawiarnie, restauracje
i kluby. Papierosa po dobrym obiedzie lub po piwie będzie można zapalić, ale tylko w palarni lub za drzwiami, i to w odległości nie mniejszej niż 10 metrów.

Nałogowcy mogą się cieszyć, bo nowa ustawa nie ogranicza palenia w samochodzie, poza jednym wyjątkiem, gdy w trasę zabiorą dziecko, które nie ukończyło jeszcze 13. roku życia




Ciekawe czy to uda się przeprowadzić w tym kraju?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Zwierzę o imieniu Billy, jak się dowiedziały w czasie kontroli władze gminy Antonio Joao leżącej w tym stanie, wpisał na listę potrzebujących jego właściciel Eurico Siqueira de la Rosa. A był on lokalnym koordynatorem rządowego programu pomocy społecznej...

Kot widniał na liście osób objętych pomocą jako
"Billy Flores Siqueira de la Rosa, syn Eurica".

Oszustwo się wydało, ponieważ Billy nie stawiał się na kontrolę wagi ciała, której co miesiąc muszą poddawać się obowiązkowo beneficjenci pomocy społecznej.

Żona Eurica Siqueiry o niczym nie wiedziała, a zapytana przez urzędników gminy o "syna Billego", odparła, że jedynym domownikiem o tym imieniu jest kot.

Na imię i nazwisko Billego została wydana karta do bankomatu, aby mógł on co miesiąc inkasować dotację o równowartości 8,5 USD.

Współwłaścicielka kota nic o tym nie wiedziała, ponieważ mąż ukrywał przed nią "zaskórniaka" wyłudzonego od funduszu pomocy społecznej.

Rada gminy postanowiła, że Billy nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, a jego pan sam zrzekł się stanowiska koordynatora pomocy społecznej.



Ciekawe czy sam Billy miał z tego chociaż lepsze mleczko.
  • awatar ALF: To coś dla mnie!..........Mniam! mniam!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Idę zrobić to samo co ten kociak

miauuuuuu