Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 23 stycznia 2009

Liczba wpisów: 9

nortus
 

Witam,
wieje za oknem w Kielcach na dworcu, chociaż teraz to już chyba na lotnisku.

I mleko za oknem, tak od kilku dni.
Nic nie widać, tylko czuć ... wiatr
 

nortus
 

Kryzys finansowy dotknął także Kancelarię Prezydenta. Za kolację noworoczną u prezydenta Lecha Kaczyńskiego zapłacił zaproszony na nią klub PiS - dowiedział się serwis tvp.info.

We wtorkowej kolacji wzięli udział parlamenta-rzyści PiS z żonami. Najpierw były oficjalne życzenia - w najbardziej znanej Sali Kolumnowej, w której prezydent m.in. mianuje i odwołuje ministrów. Potem była część nieoficjalna - z cateringiem: pierogami,łososiem, owocami i winem. Jednak za jedzenie posłowie zapłacili sami. Pieniądze poszły z funduszu na funkcjonowanie klubu poselskiego, na który każdy z polityków PiS w Sejmie składa się po 600 zł miesięcznie.



Kpiny sobie robią. A ciekawe czy ten prezydent
"wszystkich" Polaków spotka też się z klubem PO, PSL i SLD.

Skoro jest wszystkich ...
  • awatar prawieidealnie: Zarąbista toga.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: też bardzo ją lubię. taki kolorowy krasnoludek. jeszcze jakby ona założyła achhhh byłoby cudowne
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Mieszkańcy amerykańskiego miasta Nashville odrzu-cili proponowane przez władze miejskie prawo
"English First" - narzucające język angielski jako jedyny obowiązujący język urzędowy.

Nashville - liczące ponad 600 tys. mieszkańców - jest pierwszym tak dużym miastem amerykańskim, które w referendum wypowiedziało się przeciwko uznaniu angielskiego jako jedynego języka w urzędach. W zamierzeniu władz takie posunięcie miało przede wszystkim ograniczyć wydatki na tłumaczy - od 2004 r. na ten cel wydano ponad pół miliona dolarów. Przeciwnicy programu wskazywali, iż zmieni on wizerunek miasta jako miejsca przyjaznego imigrantom i turystom nieposługującym się językiem angielskim.

Około 10% mieszkańców Nashville w domach używa innego języka niż angielski.Pięć procent mieszkań-ców miasta to Latynosi; mieszka tu też wielu Azjatów oraz największa w USA społeczność Kurdów, licząca ponad 11 tysięcy ludzi.

W całych Stanach Zjednoczonych prawo "English First" przyjęte zostało formalnie w 30 stanach, a także odrębnie w wielu mniejszych miastach. Paradoksalnie prawo to formalnie też obowiązuje w stanie Tennessee, którego stolicą jest Nashville - znane jako centrum muzyki country.

Stany Zjednoczone nie mają określonego formalnie oficjalnego języka urzędowego.
 

nortus
 

Na polecenie nowego prezydenta Ameryki poprawiono
estetykę siedziby Prezydenta Obamy.

Oficjalnie zmieniono nazwę z

        White House   na  Black House.
 

nortus
 
  • awatar gość: Ale śmieszne?!.....Kot w sraczu?!...hahaha?!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Pracowałeś w stoczni? Zostań kosmetyczką

Kursy pielęgnacji,makijażu wieczorowego, projekto-wania ogrodów czy robienia zdjęć-takie propozycje dla zwalnianych stoczniowców ma szczeciński urząd
pracy.
Wściekli stoczniowcy mówią, że urząd wypełnia swe obowiązki "na odwal". "W stoczni pracują np. kobiety,które mogą być tymi ofertami zaintereso-
wane, stoczniowcy nie muszą z nich korzystać" - odpowiadają urzędnicy.

W Stoczni Szczecińskiej urzędnicy utworzyli dla pracowników specjalny punkt.
Informują tam stoczniowców, co zwolnieni będą mogli robić. Dają także propozycje dostępnych kursów. Na spawaczy czekają na przykład oferty nauki projektowania ogrodów, robienia stron internetowych, opieki nad osobami starszymi, języków obcych, fryzjerstwa, dekoracji wnętrz czy robienia zdjęć.

Kowal z 20-letnim stażem ze stoczni Nova, gdy zobaczył ofertę kursów, powiedział:
"manicurzysta?! przecież jakbym próbował zrobić coś kobiecie z paznokciami to bym jej palce powyrywał".

Rzadkością są bardziej męskie szkolenia, jak na operatorów wózków widłowych lub koparek, kurs
"abc biznesu", pozyskiwania funduszy z Unii Europejskiej czy kursy dla przyszłych pracowników ochrony. Zdaniem stoczniowców to kpina, bo urząd
pracy nie przeprowadził żadnej selekcji ani nie przygotował dla nich oferty.Liczyli,że propozycje będą skierowane specjalnie do nich i poprzedzone zostaną analizą ich potrzeb. "Sprawia to wrażenie roboty na odwal" - mówią.

"Przedstawiamy pracownikom stoczni swoje usługi i to, co oferujemy wszystkim mieszkańcom Szczecina, niezależnie, czy pracują w stoczni, czy gdzie
indziej" - wyjaśnia zastępca dyrektora szczeciń-skiego urzędu pracy. Dodaje, że w stoczni są zatrudnione również kobiety, które mogą być takimi propozycjami zainteresowane.



Sztuka dla sztuki.Dlatego tor urzędy bezrobotnych
a nie poszukujących pracy.
 

nortus
 

Choć władze Telewizji Polskiej szukają oszczęd-ności, gdzie tylko się da, wkrótce kupią swoim pracownikom... buty za 120 tysięcy złotych. Obuwie teoretycznie mają dostać między innymi konserwatorzy, stolarze i murarze, jednak zamówienie obejmuje też 80 par damskich czółenek i 25 par kozaków.

O telewizyjnym przetargu poinformował branżowy
"Presserwis", opisujący rynek mediów i reklamy. Przetarg jest organizowany, choć w tym roku telewizja ma oszczędzać na całego. To efekt ostrzeżeń analityków, przewidujących straty w
wysokości 300 milionów złotych. Cięcia obejmą prenumeratę gazet i gaże gwiazd szklanego ekranu. Po co w takiej sytuacji telewizji tyle butów?

Jak wyjaśnia biuro prasowe TVP, kodeks pracy wymaga "dostarczania pracownikom nieodpłatnie odzieży i obuwia roboczego w sytuacji, gdy odzież
własna pracownika może ulec zniszczeniu lub znacznemu zabrudzeniu, a także ze względu na wymagania technologiczne, sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny pracy".

Biuro tłumaczy też, że buty "otrzymują między innymi pracownicy na stanowiskach robotniczych: stolarz, malarz, hydraulik, konserwator, ale
także pracownicy inżynieryjno-techniczni".

Dziwi jednak umieszczenie w zamówieniu 80 par półbutów damskich (z obcasem do 5 cm, czółenka lub buty wiązane) i 25 par zapinanych na suwak ocieplanych butów damskich za kostkę (też na obcasie do 5 cm).

Z kolei wśród butów męskich jest 450 par półbutów (mokasyny lub wiązane)i 120 par butów ocieplanych za kostkę. Ponadto wszystkie buty, które zamierza
kupić telewizja publiczna, mają być z naturalnej, miękkiej skóry i nie mogą być obuwiem ochronnym. Koszt jednej pary to około 170 złotych.


Co za dziwne pytanie: a sprzątaczki na 5 cm obcasach nie mogą ścierą walić po nogach prezesa?
A prezes w czym chodzić na lunche - w prywatnych lakierkach przecież nie, od tego są służbowe
buciki.

A że już widać zabrakło pieniędzy nawet na taniec przy rurze to będą buciki bez tańca.
 

nortus
 

Nasze lotniska są za drogie

Ryanair zawiesza loty do polskich miast

Tani irlandzki przewoźnik likwiduje 12 połączeń z Polską.

Od marca Ryanair rezygnuje z lotów do sześciu polskich miast.Powód? Wzrost opłat nawigacyjnych -czyli za pomoc przy starcie i lądowaniu samolotu.

"Ryanair nie może zaakceptować tych kosztów i jednocześnie oferować najniższych cen" - powiedział w rozmowie z PAP Daniel de Carvalho, rzecznik linii.

Jak wyjaśnił, w 2008 roku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) wprowadziła przepisy, "które spowodowały, że opłaty w portach regionalnych
wzrosły o 960 proc., w porównaniu z 2007 r., co spowodowało znaczny wzrost kosztów dla przewoź-ników tam latających". Chodzi o opłaty za pomoc w
lądowaniu lub starcie samolotu, jaką PAŻP pobiera od przewoźników pobiera.

W związku z tym linia zlikwiduje 12 połączeń: z Gdańska, Katowic, Łodzi, Poznania, Szczecina, Wrocławia.

Z Gdańska odwołano loty do Bristolu (Anglia), Liverpoolu(Anglia);

z Katowic również do Bristolu;

z Łodzi do Liverpoolu, Shannon (Irlandia) i East
Midlands (Anglia);

z Poznania także do East Midlands,

ze Szczecina do Bristolu, Birmingham (Anglia), Liverpoolu, Luton (Anglia),

z Wrocławia zaś do Bournemouth (Anglia).