Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 15 września 2008

Liczba wpisów: 11

nortus
 
Ponad połowa Polaków chce wprowadzenia w Polsce euro - wynika z sondażu TNS OBOP dla DZIENNIKA. Większość z nas chce pożegnać się ze złotówką już w 2011 roku, czyli tak jak proponuje premier. Czy ten plan jest realny? Tak, bo wsparcie dla rządu deklaruje NBP.

"Ponad połowa Polaków jest za? To nieoczekiwanie dużo, biorąc pod uwagę czarną propagandę, jaką wspólnej walucie robi PiS" - komentuje nasz sondaż znany ekonomista prof. Jan Winiecki. Ale politycy opozycji zaprzeczają, że są przeciwni wprowadzeniu euro. Tłumaczą, że ich brak entuz-jazmu wynika z obaw, że likwidacja złotówki pociągnie za sobą podwyżki.

Koniec końców i tak będziemy w Polsce płacić w euro. Prof. Safjan przypomina, że zobowiązaliśmy się do tego, przyjmując w 2004 r. w referendum traktat akcesyjny. "Sprawa jest więc przesądzona"


Osobiście jestem zwolennikiem jak najszybszego wprowadzenia euro w Polsce. Zarówno z przyczyn politycznych (nikt w Polsce nie będzie mógł nagle zmienićkursu walutowego na potrzeby polityczne. Balcerowicza już nie ma a obecny układ rządzący NBP jest zdolny zrobić wszystko co każe Jareczek, a la niego ważna jest tylko walka o władzę) oraz z powodów ekonomicznych. Gospodarka wiele traci na wymianie międzynarodowej a banki zyskują zysk nadzwyczajne manipulując kursami i prowizjami. Że wzrosną ceny? Nie koniecznie. Belgia czy Malta udowodnili, że można zapanować nad oszustwami cenowymi. Tylko ludzie muszą chcieć przypilnować handlowców a nie tylko narzekać. Przez okres 6 miesięcy przed i po  wprowadzeniu ceny musza być podawane w nowej i starej walucie (patrz Słowacja) i widać będzie czy ceny są zawyżane. Ważne jest jeszcze kurs po jakim nastąpi przewalutowanie naszych cen i płac. Im będzie niższy tym korzystniejszy dla ludzi i importwrów.
 

nortus
 
Hotelarze na całym świecie uciekają się do coraz to oryginalniejszych pomysłów.


Przenośnie hotele, czyli pogoń za klientem

Nie ważne czy potrzebujesz noclegu na plaży z Hiszpanii, górskiej hali czy na plenerowym koncercie - Twoje miejsce noclegowe będzie ci towarzyszyło za sprawą przenośnego hotelu.

Hotel Movil to ogromna przyczepa samochodowa, którą można przeciągnąć w dowolne miejsce i w ciągu 30 minut stworzyć przenośny hotel. 11 pokoi jest w stanie pomieścić do jednorazowo 40 osób. Jeśli ktoś sądzi, że ich standard odbiegał od oferty hoteli ?stacjonarnych? - jest w błędzie. Każdy z pokoi posiada własną łazienkę, telewizor plazmowy z DVD, dostęp do Internetu itp.
Hotel Movil w zależności od konfiguracji wyposa-żony może być także w bar lub salę konferencyjną. Jedynym jego minusem jest brak kuchni restauracji, co jednak dla lubiących ?zjeść na mieście? nie powinno mieć dużego znaczenia.



Innym sposobem by sprawić, by "miejsce noclegowe było zawsze przy kliencie? są przenośne pokoje hotelowe francuskiej firmy Abilmo. Pojedynczy segment posiada wymiary 4.40m x 2.38m x 4.68m. Każdy z nich ma powierzchnie 12 m2, drewnianą podłogę i meble, oddzielną łazienkę z toaletą, prysznicem i ciepłą wodą. Wszystkie posiadają izolację akustyczną i termiczną, niezależne
ogrzewanie i klimatyzację.

Everland to jednopokojowy, przenośny hotel , zaprojektowany przez duet szwajcarskich artystów Sabiny Lang i Daniela Baumanna. Mimo swoich
kompaktowych rozmiarów, jego wnętrzu umieszczono łazienkę, barek i łóżko king-size.
Hotel po raz pierwszy zaprezentowano na Swiss National Exhibition Expo 2002 i od tego czasu stał on w wielu, często nietypowych, miejscach. Początkowo zlokalizowany był na jeziorze Neuchatel, lecz potem przeniesiony został na
dach (sic!) Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Lipsku. Począwszy od października 2008 hotel Everland znajduje się na paryskim Palais de Tokyo, oferując swoim gościom niezakłócony widok na Wieżę Eiffla .
 

nortus
 

Ideą, którą kierował się Andreas Starussa tworząc wiedeński Dasparkhotel było uczynienie z niego "krótkoterminowego narzędzia hotelowego".
Zlokalizowany nad brzegiem Dunaju hotel Starussa składa się w kilku olbrzymich betonowych rur, z których każda mieści po jednym pokoju. Ich
wnętrze zostało zaprojektowane tak by spełnić podstawowe potrzeby noclegowe.
Prócz przedpokoju mieszczą one dwuosobowe łóżko i schowek. Toalety, prysznice i restauracja znajdują się w osobnych budynkach, w sąsiedztwie
pokoi-rur. Niestety z powodu braku ogrzewania Daspakrhotel jest czynny wyłącznie w sezonie letnim.

Hotel nie jedno ma imię

Hotel na plaży Weymouth we Wielkiej Brytanii , został zbudowany przez rzeźbiarza Marka Andersona. Noc kosztuje w nim 10 funtów i jest czynny wyłącznie gdy nie pada. Dlaczego? Niestety hotel Andersona jest w całości zbudowany z piasku i wystarczy, że spadnie deszcz i budynek po paru chwilach przestaje istnieć. Niemniej jednak w pogodne dni (i noce) może zaoferować on
swoim gościom dwie sypialnie z odpowiednio trzema i dwoma łóżkami.

Hotel Musemotel Utopia stanowi połączenie muzeum z hotelem , a swoim stylem nawiązuje do popartowego wzornictwa końca lat '60. Kompleks dziewięciu ?bańkowatych? budynków został on zaprojektowany w 1967r. przez utopistę i
wizjonera Pascala Haüsermanna. Każdy z nich wyposażony został w meble i przedmioty przedstawiające historie wzornictwo począwszy od lat 50-tych do lat 70-tych. Znalazły się tu między innymi dzieła takich sław jak Ray i
Charles Eames czy też Vermer Panton.
  • awatar Fifka: Utopia. Celnie i wręcz nieprawdopodobnie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Czy da się połączyć gotycką architekturę z hi-endowym wystrojem wnętrza?
Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech wykupi pokój w Kruisherenhotel w Maastricht. Hotel ten zlokalizowany jest w XV-wiecznym klasztorze i z
zewnątrz przypomina raczej muzeum historyczne, aniżeli tętniący życiem obiekt wypoczynkowy. Wystarczy jednak wejść do środka by oczom potencjalnego gościa ukazał się amalgamat gotyckiej sztuki sakralnej, współczesnego
wzornictwa i ostrych kolorów.

XV wieczne mury Kruisherenhotel w Maastricht nie należą z pewnością do najstarszych, które mieszczą w swoich wnętrzach pokoje hotelowe . Co
powiecie na ?budynek? powstały kilkadziesiąt milionów lat temu?
Jaskinie - bo o nich mowa - od zarania dziejów ludzkości wykorzystywane były jako przestrzeń mieszkalna. W XXI wieku hotelarze znaleźli dla niej komercyjne zastosowanie. Beckham Creek Cave Haven i Kokopelli's Cave Bed & Breakfast w USA , a także Gamirasu Cave Hotel w Turcji to tylko niektóre z przykładów hoteli , wykorzystujących naturalne jaskinie w celach świadczenia usług hotelarskich. Prócz pełnego wyposażenia pokoi, często oferują one możliwość skorzystania z podziemnego jacuzzi lub sauny, co czyni te
prehistoryczne miejsca zdatnymi do zamieszkania dla Homo Peregrinus (Człowieka Podróżującego).

Beckham Creek Cave Haven:

Kokopelli's Cave Bed & Breakfast:

Gamirasu Cave Hotel - Night Video



 

nortus
 
Nie tylko plaża i palmy

O ile większość z nas za cel podróży wybiera raczej miejsca o ciepłym klimacie, tak na świecie są ludzie, którzy marzą by spędzić noc pośród śniegu i lodu. To dla nich co roku wznoszone są niektórych krajach lodowe hotele . Możemy je spotkać m.in. w wyższych regionach Alp, w Północnej Skandynawii lub na Alasce. Wszystkim swoim gościom oferują one prócz gorącego powitania także i niezapomniane wrażenia nocy spędzonej w pokoju o minusowej temperaturze. Poniżej przedstawiamy kilka przykładów:





Icehotel w Szwecji:

Alta Iglo Hotel niedaleko Oslo w Norwegi
  • awatar Kokainowa księżniczka.: tam musi być piekielnie zimno, ale w takim lodowym hotelu bym się rozgościć mogła zdecydowanie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
LumiLinna Snow Hotel w Finlandii:

Do niedawna świat znajdujący się pod taflą wody był dostępny jedynie nielicznym śmiałkom, wojskowym i pisarzom science fiction. Teraz, dzięki powstającym w Istambule i Dubaju podwodnym hotelom , każdy śmiertelnik będzie mógł obserwo-wać morską faunę ?w jej naturalnym środowisku?.
Inwestorem pierwszego z nich jest Tanriverdi Holding.Projekt przewiduje powstanie tego siedmio-gwiazdkowego hotelu do roku 2010, w którym to Istambuł ma być Europejską Stolicą Kultury.
Drugi, będzie nosił nazwę Hydropolis i ma być zlokalizowany w Dubaju - stolicy wizjonerskich projektów. Warte 300 mln funtów przedsięwzięcie
projektu Joachima Hausera, ma być ukończone w 2009 roku. Całość podwodnego kompleksu składać się z trzech elementów: stacji, do której przyby-wać będą turyści, tunelu kolejowego, łączącego stację z hotelem , i samego hotelu .
Do dyspozycji gości będzie 220 pokoi z widokiem na morską głębię, oferujących najwyższy standard wykończenia. Całość inwestycji ma rozciągać
się na areale 260 hektarów podmorskiego dna, co jest liczbą porównywalną z powierzchnią, którą zajmuje londyński Hyde Park.

Podwodny hotel w Istambule:


Cóż, zostaje nam tylko pojeździć po świecie i wypoczywać. Nie tylko w takim zwyczajnym hotelu ale w luksusach.

Dajemy napiwki, lepiej znamy obce języki

Polski turysta pokochał luksus


Koniec stereotypu Polaka, który wyjeżdża na zagraniczne wojaże z furą konserw, a wraca z naręczem hotelowych ręczników. Dziś polski turysta niczym nie różni się od innych - wynika z danych serwisu wakacje.pl. Jest elegancki, daje napiwki, coraz lepiej zna języki obce - pisze DZIENNIK.

Marcin Duma, właściciel agencji PR z Warszawy, opowiada, że w 2002 roku, kiedy wypoczywał na Krecie, widok polskiej rodziny pałaszującej kanapki z pasztetem podlaskim nad hotelowym basenem wprawdzie budził zażenowanie, jednak nie był czymś niezwykłym. Nierzadko poza konserwami w wielu polskich walizkach można było znaleźć wtedy także krakowską suchą czy też kabanosy. I nie wynikało to jedynie z oszczędności. "Kilka lat temu Polacy nie byli po prostu skłonni do ekspery-mentów kulinarnych, a krewetki nazywali robakami.
Nikt nawet tego nie ruszył, woleli znane i sprawdzone produkty" - opowiada Daniel Lubaszka, dyrektor marketingu w Kopernik Travel, który obserwuje turystów od początku tego wieku. Teraz owoce morza są dla Polaków czymś całkowicie normalnym, a ośmiornice pałaszują nawet dzieci.

Dlaczego Polacy wolą jechać na urlop za granicę

Przemiana polskiego turysty jest widoczna nie tylko po tym, co nakłada na talerz. "Mimo sporych zaległości w podróżowaniu, możemy śmiało porównywać się z Francuzami czy Niemcami" - mówi znana globtroterka Beata Pawlikowska.
Jej zdaniem w ostatniej dekadzie staliśmy się pewniejsi siebie, lepiej władamy językami obcymi, mamy większą wiedzę o kraju, do którego jedziemy.
"Wyjazd zagraniczny służy Polakom do tego, aby znacznie więcej przeżyć i zasmakować egzotyki".

Potwierdzają to autorzy raportu Discovery Networks Emea. Wynika z niego, że idealne wakacje według Polaka to wakacje hybrydowe, podczas których można nie tylko zrelaksować się na plaży, ale uprawiać sport, zwiedzać i "zanurzyć się w autentycznej kulturze". Magdalena Krzywosińska z portalu Wakacje.pl podkreśla, że polski turysta jest coraz bardziej wymagający."Rośnie popular- ność ofert obudowanych atrakcjami towarzyszącymi i coraz częściej chcemy zapewnić sobie wysoki standard pobytu". Dlatego Polacy nie nastawiają się już tylko na oferty last minute, ale planują urlop z dużym wyprzedzeniem.

Także stereotyp Polaka, który do kraju przywozi hotelowe szlafroki, zdezaktualizował się.
"Kradzieże są rzadkością. W niektórych hotelach
obsługa sprawdza walizki Rosjan przed odlotem. O takich praktykach w przypadku Polaków nie słyszałem" - mówi egipski rezydent polskiego biura podróży Alfa Star. Nasi rodacy gustownie się ubierają, chętnie dają napiwki i trudno ich na pierwszy rzut oka wyłowić spośród innych nacji. Potwierdza to Pawlikowska. "Wprawdzie na deptakach w zagranicznych kurortach zdarzają
się panowie w białych skarpetkach i sandałach, ale są elegancko ubrani i obowiązkowo noszą słomkowy kapelusz, co bardzo upodabnia ich do Niemców" - mówi podróżniczka.

Pozostaje jednak małe "ale". Wciąż poznamy Polaka po ilości jedzenia pakowanego na talerz przy hotelowym szwedzkim stole. "Sama się na tym łapię
i jest mi wstyd, gdy patrzę na talerz Anglika, na którym leży pięć razy mniej niż na moim. Na szczęście po kilku dniach ten syndrom nowości mija". A co z opowieściami o pijanych Polakach opróżniających barki w ekspresowym tempie? Hotelowi rezydenci twierdzą, że kultura picia Polaków się poprawia. "Awantury po alkoholu są naprawdę sporadyczne. W pijaństwie znacznie przewyższają was Rosjanie" - zaznacza rezydent w Egipcie. A Beata Pawlikowska dodaje: "Nie
mamy żadnego powodu do wstydu i kompleksów. Jesteśmy na wakacjach naprawdę fajnymi ludźmi".

-------------------------------------------------

Kilka faktów...

.5 tys. zł -tyle średnio wydaje polska  2-osobowa rodzina na rezerwację zagranicznego wyjazdu

. 4-, 5-gwiazdkowe hotele - do takich miejsc jeździ 60 proc. wyjeżdżających za granicę turystów

. Egipt, Turcja - to najczęściej odwiedzane przez nas kraje

. 80 proc. - o tyle w porównaniu z zeszłym rokiem wzrosła wśród Polaków popularność Wysp Kanaryjskich

. 10,7 mln - tylu Polaków wyjechało w pierwszym kwartale 2008 r. za granicę, to o 2 proc. więcej niż w 2007 r.

. lipiec - w tym miesiącu najchętniej jeździmy na urlop

dane pochodzą z portalu Wakacje.pl, Polskiego Instytutu Turystyki oraz firmy badawczej Pentor
 

nortus
 
''Najlepszy przyjaciel człowieka'' - 18-miesię-czny Buddy w pełni zasługuje na to miano. Owczarek niemiecki przeszedł odpowiednie szkolenie i uratował życie swojego pana. Gdy mężczyzna miał atak choroby,pies wezwał pogotowie.
Joe Stalnaker z Phoenix w Stanach Zjednoczonych to prawdziwy szczęściarz. Jest właścicielem i przyjacielem BARDZO mądrego psa. Kiedy w środę jego pan miał atak, Buddy zrobił dokładnie to, co trzeba i czego został nauczony: wystukał na klawiaturze telefonu numer alarmowy.

Na nagraniu słychać, jak mimo kilkukrotnie powtórzonych pytań dyspozytora centrum powiadamiania ratunkowego z drugiej strony odzywa się tylko skamlenie i szczekanie zwierzęcia. Jednak już sam telefon wystarczył, aby do mieszkania pojechała policja. Przybyłych na miejsce funkcjonariuszy Buddy powitał naprawdę głośnym szczekaniem -chciał wyraźnie pokazać, że z jego panem jest źle.
Na szczęście dzięki szybkiej i prawidłowej reakcji psa pomoc przyszła na czas. Sierżant Mark Clark z miejscowej policji poinformował, że po dwóch dniach w szpitalu Joe Stalnaker szybko wraca do zdrowia. - To jest niesamowite. Nawet dyspozytorzy z wieloletnim stażem pracy nie pamiętają takiego przypadku - stwierdził Clark.

Choroba mężczyzny wiąże się z urazem głowy, którego doznał 10 lat wcześniej. Dlatego Buddy przeszedł specjalny trening dla psów asystują-cych. Został nauczony, w jaki sposób wezwać pomoc w razie ataku choroby. Na wszelki wypadek Stalnaker uprzedził o tym centrum alarmowe. Sierżant Clark zapewnia jednak, że sprawdzane jest każde wezwanie na telefon alarmowy.


Widać na psa można bardziej liczyć niż na człowieka. Zwierzaki gdy obdarzą kogoś przyjaźnią to są wierni.
  • awatar pau: Piękny pies i jak to owczarek mądry :) Pozdrawiam
  • awatar Nortus & Potworna spółka: zwierzaki są mądrzejsze od niejednego człekopodobnego ludka. pozdrawiam
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

W Norwegii powstał hotel, którego powierzchnia wynosi 20 metrów kwadratowych. Jak to możliwe?

Hotel Kirkenes znajduje się na północnych krańcach Norwegii w niewielkiej miejscowości Kirkenes, nieopodal granicy z Rosją.

Budynek jest efektem pracy architekta Sami Rentala oraz studentów architektury. Bryła budynku jest bardzo prosta, drewniane elewacje, duże okna.

Na parterze (10 metrów kwadratowych) znajduje się pokoik z kominkiem, stołem przy którym można zjeść posiłek. Na piętro wchodzi się po drabinie. Znajdują się tu dwie osobne sypialnie jednoosobowa i dwuosobowa.

Projekt budynku powstał w ciągu dziesięciu dni.



To ja już może zostanę przy hotelach Rica i Radisson SAS. Są trochę większe.
 

nortus
 

Salwatorianie z podwrocławskiej Trzebnicy postano-wili wyjść naprzeciw modzie rozwodowej. Zakonnicy będą przekonywać o wartości małżeństwa podczas I
Targów Wierności. To odpowiedź na zorganizowane na początku września I Targi Rozwodowe.

W lipcu pisaliśmy o tym (na wp.pl), że biznes rozwodowy w Polsce nabiera tempa. Podawaliśmy, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się firmy
organizujące imprezy rozwodowe i, że za kilka lat dużą część Polaków będzie stać na konsultanta, który podpowie rozstającym się partnerom jak znaleźć adwokata, mediatora czy psychologa. Informowaliśmy również o tym, że po wakacjach odbędą się pierwsze tego typu targi w Polsce

Imprezie dla rozwodników przyglądali się salwatorianie, którzy w ramach odbywających się co roku rekolekcji ewangelizacyjnych postanowili
zorganizować alternatywne Targi Wierności w Trzebnicy.Skąd taki pomysł?Jak mówi ks. Król SDS, rzecznik targów, zakonnicy nie mogli przejść obojętnie obok lansowanej na Targach Rozwodowych tezy, że rozwód to nie koniec świata. - Śledziłem przebieg tych targów i doszedłem do wniosku, że firmy biorące w nich udział traktują tragedię rodzinną jak towar, który można sprzedać. Najbardziej jednak zbulwersowali mnie ludzie
organizujący imprezy rozwodowe. Celebrowanie gestów, takich jak spuszczanie obrączek w toalecie, jest dla mnie nie do przyjęcia.

Na czym zatem skupią się salwatorianie? - Chcemy pokazać, że problemy w małżeństwie wcale nie muszą oznaczać końca związku. Będziemy wskazywać jak zabiegać o partnera i odbudować utracone zaufanie - podkreśla ks. Król.

I Targi wierności rozpoczną się 5 października i potrwają cztery dni.
Pierwszego dnia odbędzie się prezentacja usług firm, które będą przekonywać zwaśnionych małżonków, w jaki sposób odzyskać partnera. - Bardzo często związki rozpadają się, bo zapomi-namy o detalach,które są bardzo istotne w związku.
Mężczyźni przestają np. kupować swoim partnerkom kwiaty. Dlatego w czasie targów będzie można skorzystać m.in. z porad kwiaciarzy, którzy
wyjaśnią, jakie kwiaty wybierać na poszczególne okazje - mówi ks. Król.

O tym, jak urozmaicić związek będą przekonywać także kucharze, którzy podpowiedzą, jak przygo-tować romantyczną kolację czy śniadanie do łóżka. Jak dodaje ks. Król pracownicy restauracji, która zaprezentuje się na targach opowiedzą również o tym, jak odpowiednio ozdobić stół przed podaniem
posiłku, a nawet w jaki sposób zachować się przy stole.

Pierwszego dnia pojawią się również przedstawi-ciele ośrodków adopcyjnych, poradni małżeńskich i animatorzy, którzy doradzą jak wykorzystać wolny czas w domu. - Wiele osób ma problemy z wymyśla-niem zabaw i gier, w których może uczestniczyć cała rodzina. Często nie umieją bawić się wspól-nie ze swoimi dziećmi, dlatego eksperci podpowie-dzą, w jaki sposób to robić.Swoje oferty przesta-wią również biura podróży, a także firmy oferu-jące sprzęt sportowy.

Nie jest tajemnicą, że wiele sporów małżeńskich dotyczy problemów finansowych. Jak jednak przeko-nuje ks. Król, podczas targów wiele kwestii
związanych z pieniędzmi będzie można poruszyć z doradcą bankowym.

Na tym jednak nie koniec. Na targach pojawi się także stoisko wspomnień. - Eksperci będą przekonywać, jak ważne dla związku jest powracanie do początków znajomości, szczęśliwych chwil czy oglądanie wspólnych zdjęć.

Na kolejne dni targów zaplanowano panele dyskusyjne z udziałem kanonisty i prawnika, którzy opowiedzą o sensie separacji, a także. aktora i reżysera Jerzego Stuhra. Skąd udział artysty w tym przedsięwzięciu? - Natrafiłem na
wywiad, którego pan Stuhr udzielił kiedyś w prasie lokalnej. Tekst dotyczył wierności i pamiętam, że aktor pięknie opowiadał o swoich doświadczeniach małżeńskich. Kiedy zadzwoniłem do niego z propozycją wzięcia udziału w targach od razu się zgodził - podkreśla rzecznik.

Druga część targów będzie miała rekolekcyjny charakter. Zainteresowani mogli obejrzeć sztukę "Przed sklepem Jubilera" Karola Wojtyły a także wziąć udział w Mszy Świętej. Katolicki charakter targów nie oznacza jednak, że mogą z
nich skorzystać wyłącznie ludzie wierzący. Jak informuje nas ks. Król, w przedsięwzięciu może wziąć udział każdy, bez względu na wyznanie.


No proszę jak się wszystko zmienia. Księża ucząjuż nas dobrego seksu, antykoncepcji a teraz robią rozwodowe szopki.
Czyli, jak mówi ojciec dyrektor "Alleluja i do przodu"
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›