Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 4 lipca 2008

Liczba wpisów: 17

nortus
 
Uffff, dzisiaj znowu upalny dzień. Faktycznie troszkę chłodniej niż wczoraj, ale i tak gorąco.
A ja pół dnia straciłem dzisiaj w urzędach. I jak tak sobie czekałem i czekałem i czekałem aż dostałem się do panienki z okienka. I szlag mnie trafia jak sobie przypomnę, że można to inaczej zorganizować, ale wtedy urzędas nie miałby władzy.
Wyobrażacie sobie, że w Norwegii prawie wszystko można załatwić albo przez telefon albo internetem? Nawet takie strasznie skomplikowane sprawy w Polsce jak kupno samochodu, przerejestrowanie właściciela czy przeprowadzenie się a więc zmianę adresu. Tak, przez internet! Bez osobistego łażenia po urzędach, stosów papierków.
Z samochodem jest o tyle łatwiej, że raz nadany numer rejestracyjny jest dożywotni dla samochodu. Nie zmienia sie numeru rejestracyjnego dlatego, że zmienił się właściciel czy przeprowadził się do innego miasta. Historia właściciela jest w aktach urzędu i to wystarczy.

Jak wróciłem do domu znalazłem kartkę nalepioną na drzwi wejściowe do klatki z informacją, że 5 lipca - sobota, będzie sobie chodził facecik i spisywał liczniki gazu. I co cała rodzina ma siedzieć w domu bo on będzie chodził koło 12 spisywać liczniki? Czy ich już całkiem poje....ło. Dla wygody powiedzmy 100 osób, którzy dla gazowni spisują liczniki 100.000 mieszkańców ma siedzieć w domu, gdy jest piękna pogoda i weekend? I tak liczę że tylko 20% mieszkańców chciałaby wyjechać np. nad morze czy jezioro. Napisałem jaśie wielmożnemu panu inkasentowi, że w sobotę będziemy nad morzem i niech przyjdzie w tygodniu.  
A mowąc o Norwegii to poinformuję, że stan licznika prądu (tam gazu nie ma i jest tylko prąd w domach) podaje się samemu internetem i od razu wiadomo ile jest do zapłaty.
Kiedy my dojdziemy do takiego ustawienia pracy żeby ludziom ułatwić życie a nie utrudniać. I dodam jeszcze, nie wiem jak to jest w innych miastach w Polsce, ale Szczecin doprowadził to chyba do absurdu. Tutaj nie możesz płacić rachunku za gaz zleceniem stałym w banku. Dlaczego? Banki to robią chętnie, bo kasują prowizję. Ale gazownia co dwa miesiące (bo tak spisuje liczniki gazu), co dwa miesiące zmienia numer konta bankowego!!!! Więc chociaz masz zlecenie w banku to i tak musisz iść podać zmianę konta bankowego i często banku, bo co chwilę zmieniają bank też. PARANOJA!!!!!
 

nortus
 
Tysiące ton zepsutych serów trafiło na europejski rynek

Na rynek we Włoszech i w całej Europie trafiły w ostatnich latach tysiące ton przeterminowanych i zepsutych serów wielu znanych firm, które były
sprzedawane po "odświeżeniu" w kilku fabrykach wyspecjalizowanych w oszukańczym procederze. O gigantycznym skandalu i dotychczasowych
ustaleniach śledztwa pisze dziennik "La Repubblica".
Dochodzenie rozpoczęło się dwa lata temu, gdy koło Cremony, na północy Włoch, karabinierzy zatrzymali tir z wielkim ładunkiem starych, wydających straszliwy odór serów. Pokryte były one pleśnią, odchodami myszy i szczurów,
robakami. Cały transport był właśnie wieziony do jednego z kilku zakładów, specjalizujących się w "odświeżaniu" wycofanego ze sklepów nabiału, który stracił ważność.

Odświeżone serki, z powrotem na półkach
Mozzarella, parmezan, gorgonzola i inne gatunki popularnych włoskich serów, pochodzące z fabryk znanych firm, były myte i moczone w specjalnych
substancjach, ponownie pakowane i wysyłane do sklepów, głównie sieci tanich supermarketów. Część trafiło również do Austrii, Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz innych krajów.
Okazało się, że zepsute sery skupowały ze sklepów oraz od dostawców trzy zakłady. W lodówkach jednego z nich znaleziono nawet sery wyprodukowane w 1980 roku.

W ciągu dwóch lat "oczyszczono" w ten sposób co najmniej 11 tysięcy ton starych produktów, pochodzących z 46 fabryk. Obroty oszustów szacuje się na 10 milionów euro.

W wyniku dochodzenia ustalono, że właścicielem wszystkich zakładów, specjalizujących się w odzyskiwaniu serów ze zgniłych odpadków jest 46-letni przedsiębiorca. Miał on nawet filię w Niemczech.

“Wszyscy to wiedzieli”



Przestępczy proceder odbywał się przy przyzwoleniu inspektorów, których zadaniem jest kontrola żywności. Wystawiali oni fałszywe certyfikaty jakości.

"La Repubblica" podkreśla, że z podsłuchanych podczas śledztwa rozmów wynika całkowity brak skrupułów u wszystkich osób zamieszanych w oszustwo, także robotników, którzy oczyszczali zepsute sery. Jeden z nich zapytany, czy
poinformował kiedyś swych przełożonych, że w żywności są robaki i że jest ona przeterminowana odparł: "Nie, wszyscy to wiedzieli".
=============================================
My znamy cztery żywoty kurczaka, odświeżanego w hipemarketach, ale przecież nie tylko tam. No ale myślę, że Włosi pobili nas na łep. Przedsiębiorczość.
  • awatar Harmony: chyba się pożygam za chwilę....uwielbiam mozzarelle i jadam czasem oscypki o bosz ;(
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Rzeka spamu zamieniła się w powódź

Ten eksperyment zszokował wszystkich. 50 internautów, którzy mieli pocztę niezabezpieczoną przed spamem, otrzymało w ciągu miesiąca 104
tysiące reklamówek. Na konto rekordzisty przyszło 9 tysięcy niechcianych maili. Eksperyment udowodnił, jak wielkim problemem jest spam - pisze DZIENNIK.

Viagra w super cenie, chińskie zioła na porost włosów lub informacja o wygranej na loterii, w której nigdy nie braliśmy udziału - takie wiadomości dostaje codziennie każdy z nas. I to mimo różnorodnych zabezpieczeń i filtrów chroniących skrzynki e-mailowe. A co by się stało, gdyby te zabezpieczenia usunąć? Ile spamów atakowałoby naszą skrzynkę e-mailową?
Odpowiedzi na to pytanie postanowili poszukać autorzy międzynarodowego spamowego eksperymentu. W tym tygodniu poznaliśmy jego rezultaty.

Do udziału w eksperymencie "Super Spam Me" (nazwa eksperymentu nawiązywała do tytułu filmu dokumentalnego "Super Size Me") zaproszono 50 internautów z 10 różnych państw, m.in. z USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.

Każdy z ochotników otrzymał od organizatora badania, firmy informatycznej McAfee laptopy Dell, wyposażone jedynie w podstawowy program antywirusowy i pozbawione zabezpieczeń chroniących skrzynkę e-mail przed śmieciowymi
wiadomościami. Polecenie dla ochotników było proste - serfujcie dowolnie po sieci i odpowiadajcie na tyle spamowych wiadomości, ile tylko będzie możliwe (w tym celu każdej osobie wyrobiono fałszywy adres e-mail oraz tożsamość).
Uczestników poproszono także o prowadzenie blogów, na których relacjonowaliby przebieg eksperymentu i opisywali swoje wrażenia.

Wyniki tego prostego badania okazały się niezwykle ciekawe.
Pierwszy spam dotarł do uczestnika projektu niecałe 24 godziny od jego rozpoczęcia. Potem ich liczba zaczęła rosnąć lawinowo - po tygodniu
naliczono ich ponad dwa tysiące. Łącznie w ciągu 30 dni trwania eksperymentu na adresy uczestników napłynęło ponad 104 tysiące niechcianych wiadomości.
Oznacza to, że każda osoba otrzymywała ich średnio 70na dobę.jednak niektórzy "szczęściarze" otrzymywali dziennie nawet 600 - 700 wiadomości.
Rekordzistą okazał się Bill, ochotnik z San Francisco, na którego konto przyszło aż 9 160 wiadomości. Oferowano mu m.in. karty kredytowe Visa i ATM z limitem kredytowym opiewającym na 25 mln dol.

"Nasi ochotnicy dobrze zdawali sobie sprawę, jak wielkim problemem są spamy, ale i tak byli zszokowani ilością otrzymanych wiadomości" - zauważa Dave DeWalt, dyrektor McAfee.

Najbardziej narażeni na ataki spamerów byli internauci z USA. Otrzymali oni aż 22 proc. ze wszystkich niechcianych wiadomości, jakie odnotowano podczas trwania eksperymentu. Na kolejnych pozycjach rankingu znaleźli się
Brazylijczycy, Włosi i mieszkańcy Meksyku. Najmniej śmieciowych e-maili otrzymali ochotnicy z Niemiec. Bardziej narażeni na otrzymanie spamu byli mężczyźni niż kobiety.

Co ciekawe, wiadomości atakujące internautów były niezwykle różnorodne.
Oczywiście prym wiodły w nich reklamówki tanich leków, środków na potencję oraz powiadomienia o wygranych na loteriach, w których nie brało się
udziału. Do każdego z krajów docierały też e-maile z propozycjami od nigeryjskich biznesmenów i spadkobierców fortun (najwięcej nadeszło ich na
adresy ochotników z Wielkiej Brytanii ).

Jeden z uczestników otrzymał nawet propozycję zakupienia "pozłacanego Amuletu Ostatecznej Ochrony", który miał go zabezpieczyć przed wszelkimi kataklizmami naturalnymi oraz skutkami recesji gospodarczej. Jednak część spamów w ogóle nie przypominała typowej śmieciowej wiadomości, ale prawdziwy e-mail nadesłany z banku, portalu aukcyjnego czy innej wiarygodnej instytucji. W tego rodzaju wiadomościach uczestników proszono o podanie danych osobowych, np. z powodu weryfikacji baz danych firmy. W rzeczywistości jednak chodziło tu wyłącznie o wydobycie danych, które można by sprzedać innym spamerom.


Polska na szóstym miejscu w rankingu spamowania

Polska należy do spamowych potęg świata. Jak wynika z raportu "The State of Soam" przygotowanego przez specjalistów z firmy Symantec, aż 3 proc.
wysłanych w maju 2008 roku śmieciowych wiadomości pochodziło z Polski. Tym samym nasz kraj znalazł się na szóstym miejscu spamowego rankingu, wyżej niż np. Niemcy, Włochy czy Wielka Brytania. Niekwestionowanym liderem pod względem wysyłanego spamu okazały się Stany Zjednoczone - stąd wysłano aż 28 proc. wszystkich niepotrzebnych e-maili. Na drugim miejscu podium znalazła
się Rosja (7 proc.) i Turcja (6 proc.).

10 najpopularniejszych kategorii spamów*

- reklamy

- informacje o usługach finansowych

- oferty zakupu leków i parafarmaceutyków

- usługi "dla dorosłych"

- oferty darmowych próbek lub produktów

- informacje edukacyjne

- informacje związane z komputerami

- propozycje biznesowe

- oferty zakupu kart kredytowych

- reklamy zegarków

* źródło McAfee
 

nortus
 
Przed chwilą Premier Rządu RP Donald Tusk ogłosił, że nie ma zgody - w tej chwili - na instalację tarczy antyrakietowej w Polsce. Musi być coś za coś, oni chcą tarczy a my bezpieczeństwa. Nie trzeba być wróżką, żeby zdawać sobie sprawę że taka instalacja będzie dla nas zagrożeniem, tak. Dlaczego? Nie mówię tu już o ataku Al Kaidy, bo to mrzonki. Ale jest wielu wariatów, któdzy tępią wszystko co amerykańskie. Przypomnijcie sobie ataki na lokale i dyskoteki, gdzie chodzą żołnierze USArmy w Niemczech czy Japonii - o czym podawała prasa polska. A jak ktoś się bardziej interesuje tematem niech poszuka w internecie (w języku niemieckim niestety) ile i jakich ataków było na bazy amerykańskie w Niemczech - przecież nawet oni zaczęli zamykać swoje bazy, zostały największe a niewiele brakowało że i rząd Niemiecki zaczął żądać przeniesienie baz USA gdzie indziej. Wtedy mówiło się, że część baz może być przeniesiona do Polski.
I jeszcze inny argument, czysto ekonomiczny: baza będzie terenem eksterytorialnym, nie podlegającym prawu polskiemu, bez prawa kontroli przez Polskę. Tam będzie obowiązywało prawo USA (jak w każdej bazie amerykańskiej na świecie). Nie będą dokonywać zakupów w pobliskich sklepach, bo zaopatrzenie idzie z Darmstadt we wszystko, praktycznie zamknięte zostanie lotnisko w Słupsku (jeżeli baza byłaby w tym rejonie). My mieliśmy ponieść koszty budowy (no dobrze, polskie firmy by zarobiły przy tym), my mamy ją chronić na własny koszt i Polska ma wypłacać odszkodowania zasądzone przez polskie sądy na żołnierzy USA za czyny przestępcze (czytaj: najczęściej bijatyki i gwałty, kraść nie muszą, wręcz bedą okradani). Takie są zasady we wszystkich bazach USA za granicą - można znaleź to w sieci i to potwierdzili w różnych wypowiedziach politycy.
WIęc co robić? Baza oczywiście moze być w Polsce, ale niech za to zapłacą, choćby systemem Patriot. My nie mamy takiego uzbrojenia i są one za drogie dla nas - i to najważniejszy argument za. Resztę można przeżyć, że tak powiem.
A jeżeli by się zdarzyło, ża baza powstałaby na Litwie to swiat się nie skończy.
My zawsze dbamy o interesy USA - ale raczej jednostronnie. Mamy pretensje do Rosji, że wprowadziła swój system w Polsce. ALe kto na to pozwolił? Kto ustalił zasady powojenne w Jałcie Teheranie? Czy tam był tylko Stalin i co z Jaruzelskim ustalał, że będziemy w strefie rosyjskich interesów? Czy nie był na Roosevelt - USA i Churchill - Anglia ?
Polska to taki dziwny kraj, który ma przyjaciół daleko a wrogów blisko. Może należałoby odwrócić sytuację?
 

nortus
 
Rumuński chirurg musi zapłacić pacjentowi 500 tys. euro odszkodowania za nieumyślne ucięcie penisa w trakcie operacji - postanowił sąd w Bukareszcie.

W lipcu 2004 roku doktor Naum Ciomu, prowadząc operację na jądrach pacjenta, popełnił błąd lekarski tnąc przyrodzenie zamiast gruczołów.


Bukareszteński sąd orzekł więc, iż podejście Ciomu do operacji było "powierzchowne", wyznaczył grzywnę i skazał lekarza na rok więzienia w zawieszeniu. Chirurg ma prawo do apelacji.

W miejscu penisa nieszczęsnemu pacjentowi przyszyto fragment mięśnia ramienia, lecz - jak pisze Associated Press - pełni to funkcję wyłącznie estetyczną.

Nie trzeba być ekspertem, żeby zdać sobie sprawę, iż stan zdrowia 33-letniej ofiary nie jest obecnie najlepszy - powiedział adwokat pacjenta Mihai Olariu.
(jks)


Ale czy pieniądze dadzą mu szczęście?
  • awatar Zimny: Szczescia mu raczej nie dadza w tym stanie...
  • awatar SpeeD_Car: o matko,jak to czytalem to az sie musialem za niego trzymac,aby byl szczesliwy ten czlowiek
  • awatar :->: Biedny mężczyzna ,podejrzewam ,że stracił całą radośc życia , Może chociaż miał męskiego potomka:P to jego ród nie zaginie:> Żonie jego również mogę współczuć z całego serca:P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
A tak było wczęsniej, na wyspie Bomlo i jej stolica Bremnes lub Svortland = to zależy w jakim języku się używało nazwy.

Zdjęcia pokazuję zimę 2005r (14 narca).
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar dori1983: super kierowcy.kto dal im prawko?
  • awatar :->: Szczytem braku wychowania jest parkowanie na przejściu :> szłam wczoraj przez miasto chciałam przejść i kobieta żeby puścić przechodni zatrzymała się na samym przejściu O.o KTO IM POZWOLIŁ ZDAĆ? jak oni nie potrafią wyhamować przed przejściem dla pieszych O.o jakby mnie coś rozjechało obok to nawet odszkodowania by mi nie dali:P hahaha
  • awatar gość: ,,I TAK TO POWINNO WYGLĄDAĆ",TYLKO POZAZDROŚCIĆ UMJEJĘTNOŚCI
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
A propos parkowania, chyba musze zrobić zdjęcie mojemu sąsiadowi. Bo jego sposób parkowania nie jest lepszy od tych pokazanych. ALe ja nie zakryję numeru tablicy, niech go znają na świecie.
 

nortus
 
- Wróbelek na galezi siedzi czy kuca?- Kuca, bo jakby siedzial to by mu nózki zwisaly.

- Jaka jest róznica miedzy narzeczenstwem a malzeństwem???- Jak miedzy polowaniem a
swiniobiciem.

- Jaki jest najszybszy ssak na ziemi?- Gepard.
- A najszybszy ptak?- Ptak geparda.

- Czym sie rózni poczatek XX od poczatku XXI wieku?- Tym mianowicie, ze na poczatku XX trzeba bylo rozchylic pantalony zebyzobaczyc posladki, a na poczatku XXI trzeba rozchylic poladki zeby zobaczyć majtki.

- Najtańsza dziwka w Polsce ?- Totolotek, bo za 1,20 zl masz 6 numerków i jedno ciagniecie.

- Jak sie nazywa katar z dwóch dziurek naraz?- Bismarck.

- Jak po chińsku mówi sie stolarz? - Pila jaja mu harata.

- Co to jest: biale i, jak spadnie na glowe, to boli?- Sufit

- Jak nazywa sie zona Herkulesa?- Frau Kules

- Jak Królewna sniezka budzi krasnoludki?- Seven Up!

- Co to znaczy, gdy ktos znajdzie cztery podkowy?- To znaczy, ze gdzies koń biega na bosaka...

- Jak sie nazywa rosól z wielu kur?- Rosól
skurwielu!

- Jak najlatwiej zabic strusia?- Przestraszyc go na betonie.

- Jaka jest najwieksza anomalia fizjologiczno-polityczna?- Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.

- Co oznacza skrót mgr inz.?- Mozna Gówno Robić I Niezle Zyc

- Czym sie rózni tesciowa od Coca- coli?- Niczym! Jedno i drugie dobre jak zimne.

- Tesciowa od Fiata 126p?- Tez niczym. Jak nie trzasniesz, to sie nie zamknie.

- Jak sie nazywa maly Rosjanin?- Mikrusek

- Czym sie rózni wegiel kamienny od kamienia wegielnego..?- Tym samym co picie w szczawnicy od szczania w piwnicy

- Kto byl pierwszym lotnikiem?- Adam. Pierwszy przelecial Ewe.

- Co to jest: wisi u sufitu i grozi?- Zarówka firmy OSRAM!

- Co to jest apatia?- Stosunek do stosunku po
stosunku!

- Kto to jest maz?- Zastepca kochanka do spraw
finansowo-gospodarczych.

- Skad wyjezdza czolg ?- Czolg wyjezdza z
nienacka

- Ilu potrzeba programistów do wkrecenia zarówki?- Ani jednego, bo to sprawa hardware'u...

- Ilu prawdziwych mezczyzn potrzeba do wkręcenia zarówki.- Ani jednego, prawdziwy mezczyzna nie boi sie ciemnosci.

- Która laska jest najbardziej aerodynamiczna?- Ta, która nie stawia zadnego oporu.

- Do czego mozna porównac narzeczona?- Do
butelki dobrego wina.
- A zone?- Do butelki po winie

- Najlepszy srodek odchudzajacy dla kolorowych?- AJAX. Usuwa tluszcz, zachowuje kolory.

- Państwo w Europie na K?- Kowalscy.- Male,biale, okragle i pedzi?- Tabletka przeczyszczajaca...

- Jak dlugo mozna patrzec na tesciowa z przymruzeniem oka?- Dopóki sie nie pociagnie za
spust.
 

nortus
 
Syn burmistrza nie hajlował. On tylko pozdrawiał

Prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, za co grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet kara do lat dwóch lat więzienia.

Syn burmistrza Łęcznej nie poniesie jednak żadnych konsekwencji, gdyż śledczy umorzyli śledztwo nie dopatrując się przestępstwa w postępowaniu młodego mężczyzny. Decyzja we tej sprawie jest prawomocna.

Prokurator w uzasadnieniu swojej decyzji przychylił się do tłumaczeń syna burmistrza, który zaprzeczył jakoby sympatyzował bądź aktywnie działał w "organizacjach propagujących faszyzm". Jego zdaniem gest wyrażony na fotografii oznacza "Chwałę Wielkiej Polsce", był odwołaniem się do tradycji polskiego ruchu narodowego. Według zeznań syna burmistrza do dziś jest on używany "na stadionach przez kibiców".

Zdaniem prokuratury geneza tego gestu "sięga zwyczajów panujących w Starożytnym Rzymie, gdzie stanowił on wraz ze słowami "Ave" formułę pozdrowienia. Znak ten był później używany w wielu kulturach i środowiskach. Pejoratywnego znaczenia nabrał dopiero w latach 30 XX w., kiedy zaczęły się nim posługiwać faszyści włoscy i hitlerowcy w Niemczech. Można powiedzieć, że gest został niejako zawłaszczony..." - napisał prokurator w uzasadnieniu decyzji o umorzeniu śledztwa.

Inna sprawa:
- Pozdrowienie przez uniesienie prawej dłoni wykonywane było przez faszystów. Jednak nie wolno zapominać o genezie tego gestu, który zrodził się w cesarstwie rzymskim; był to tzw. rzymski salut, a delegacja ONR-u, wykonując go, jednocześnie mówiła "Chwała bohaterom", oddając w ten sposób cześć poległym powstańcom, a przy innych okazjach łącznie z wykonywanym salutem mówili "Czołem wielkiej Polsce" - uzasadniała w lutym sędzia Małgorzata Marciniak. Dodała, że fakt, iż ów gest większości społeczeństwa kojarzy się z faszyzmem, nie może spowodować, że z pola widzenia stracimy jego genezę.
===========================================
Teraz czas na powrót swastyki, bo to jest bardzo stary symbol miłości i dobrobytu.

A więc teraz prawa ręka w górę, Panie i Panowie!
Minister edukacji (na szczęście już ex-) Giertych pewnie jest zadowolony, że jego poczucie patriotyzmu zwycięża w kraju. Wszak to jego chłopcy Wszechpolscy pierwsi przypomnieli rzymskie pozdrawianie Ojczyzny.
Żeby nie było wątpliwości - nie jestem zwolennikiem takich decyzji sądu i prokuratury. Bo co dalej wyrośnie z takiej młodzieży?
Myślę, że jednak czasami ktoś powinien opanować "dziwne" zachowanie sędziów czy prokuratorów.