Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 13 lipca 2008

Liczba wpisów: 17

nortus
 
Witam, a na pobudkę dłuuuuuuuugie nóżki.

Nogi smukłe niczym wieżowce na Placu Poczdamskim.

Spore zaskoczenie spotkało w sobotę mieszkańców Berlina. Na Placu Poczdamskim mogli natknąć się na sesję zdjęciową modelki Iwony (agencje podają tylko jej imię), która mierzy aż 196 cm wzrostu i może pochwalić się nogami o długości 132 cm.

Życzę miłego dnia i ładnej pogody (również ducha)
  • awatar cosmo7: dzizas :o powiedziałabym, że człekopodobna
  • awatar jasnejakciemnota: Jak bym miał takie nogi ,to bym na rękach tylko chodził.
  • awatar Princessa.xd: wow
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Woda w Norwegii, Wstałem dzisiaj wcześniej i próbowałem znaleź w necie jakiś złych wiadomości na temat wody pitnej w Norwegii. I nie znalazłem. Ja mam bardzo dobre doświadczenia z pitną wodą - faktycznie pije się ją bezpośrednio z kranu. Jest krystalicznie czysta i smaczna. I pije się ją bez ograniczeń. W Polsce gością się proponuje kawę lub herbatę a w Norwegii - wodę. Faktycznie byłem zdziwiony jak pierwszy raz był u nas w Polsce znajomy Norweg i poprosił wodę z kranu. Ponieważ jej nie dostał, w zamian dostał mineralną. Ale później sam sobie wziął nalał wody z kranu, wypił łyk wody i jak ją parsknął to pół kuchni opryskał. I się pytał: "a co to jest?" Szok.

Jak pisałem wcześniej na blogu zdarzyło mi się pić wodę bezpośrednio ze źródło - i nie tylko ja piłem. Ze słyszenia wiem, że jeśli ktoś ma bardzo wrażliwy żołądek to mogą się zdarzyć jakieś sensacje w pierwszych dniach, ale to raczej może wynikać z ich kuchni, która jednak jest trochę inna od polskiej. Ale to bardzo, bardzo rzadki przypadek ze słyszenia.
Żeby nie być gołosłowny poszukałem na kilku forach uwagi innych Polaków mieszkających tam oraz przewodników turystycznych:

“A jak opowiadałem w pracy jaka woda jest w kranie w Polsce to mi kolega powiedział, że słyszał o tym, że są takie kraje gdzie sie wodę chloruje...  oczywiscie rozmowa przebiegała gdy popijaliśmy taką zagazowaną kranówę, mamy taki automat w pracy”



“No, ale Skandynawia to jedyne miejsce na swiecie ktore nie cierpi na niedostatek wody... to baaaaardzo duzy plus...”




“oczywiście, chodzi tu tylko o przyzwyczajenie z Polski , wiem ze Norwegowie pija taką wodę, bo mają ją dobrą i sa do tego przyzwyczajeni więc dla nich to normalne. u nas, jak przychodzi gość do domu, to proponuje mu sie kawę, herbate, sok ewentualnie wode mineralna, tutaj gośc prosi o kranówe...i o to chodzi”




“Ja też piję kranówkę (będąc w ciąży też ją piłam), gości jeśli mają takie życzenie też nią częstuję bez oporów”




“Juz kiedys byla dyskusja o czystej wodzie w norweskich kranach.Nalezy pamietac,że "kraniczanke" daje się tu do picia nawet dzieciom w przedszkolu, nie mowiac o restauracjach”



"Faktycznie ogólnie Norwegia jest na maxa droga więc warto brać swoje jedzenie.
Ale za to wszystkie ujęcia wody w Norwegii takie nawet jak kran na stacji benzynowej zaopatrzony jest w wodę o wartości naszej wody mineralnej. Tak więc można taką wodę pić bez przegotowania. Niektórzy mówią, że w Oslo jest trochę gorsza woda ale ja myślę, że w porównaniu do naszej jest i tak super"


“Nie warto brać wody mineralnej -- tamtejsza woda z kranu oficjalnie i naprawdę nadaje się do picia, mało tego, jest bardzo dobra”

  • awatar gość: AKURAT PRACUJE W WODOCIĄGACH W NORWEGII I MÓWIE CI KRÓTKO I NA TEMAT PIJESZ WODE WYJAŁOWIONĄ NA MAKSA...ZOBACZYSZ URZĄDZENIA ODŻELEŻNIAJĄCE,ODWRÓCONE OSMOZY,FILTRY ITD TO ZROZUMIESZ..CZYSTY DESTYLAT..COŚ W STYLU JAK NA STACJI PAWLIWOWEJ DO AKUMLATORÓW....
  • awatar gość: grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: wiesz, Norwedzy mają hopla na punkcie ekologia i zdrowia, więc osobiście nie wierzę w to. Być może, ale tam pracują nie tylko Polacy więc Norwedzy by taką tajemnicę wynieśli. Ale woda jest smaczna, nie jest taka jak po odwróconej osmozie - ma swój smak i zapach. ale ...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Współczynnik samobójstw wcale nie jest najwyższy w Skandynawii.

Kiepska pogoda może być niebezpieczna dla zdrowia psychicznego, ale jej złego wpływu nie należy przeceniać. Ze statystyk wynika, iż wbrew obiegowym opiniom to nie mieszkańcy chłodnych regionów Europy przodują w statystykach
samobójstw.

Jak dotąd w większości regionów Norwegii lato nie rozpieszczało. Od tygodni deszcz padał w Bergen, Trondheim, Lillehammer. Ale w Stavanger były niemołosierne upały, trwające praktycznie non stop 2 miesiące. W norweskich serwisach
internetowych pojawiły się spekulacje, że przed nami najbardziej ponure lato od kilku sezonów, co jesienią może się okazać tragiczne w skutkach. Ponoć po ostatnim deszczowym lecie w Norwegii znacznie wzrósł i tak wysoki odsetek samobójstw.

Jak naprawdę jest z tą "skandynawską depresją", podobno w dużym stopniu uwarunkowaną pogodą? Okazuje się, że prawda leży bardzo daleko od plotki.
Od kilku lat Światowa Organizacja Zdrowia w ramach programu SUPRE monitoruje liczbę samobójstw w większości krajów świata, uznając, iż zjawisko samobójstwa to jeden z priorytetowych problemów, z którym należy systemowo walczyć. Według danych WHO co 40 sekund na świecie ktoś umiera w wyniku udanej próby samobójczej, a odebranie sobie życia to w skali globalnej jest
jedną z trzech najczęstszych przyczyn śmierci w grupie wiekowej 15-44.

Okazuje się, że Skandynawowie nie przodują w tych statystykach. W 2006 roku w Norwegii odebrały sobie życie 532 osoby (w tym 141 kobiet), co daje
współczynnik 16.9 zgonów na 100 tys. mieszkańców w grupie mężczyzn oraz 6 zgonów na 100 tys. mieszkańców w grupie kobiet. W Szwecji odsetek samobójstw na 100 tys. mieszkańców w roku 2002 wynosił 19,5 dla mężczyzn oraz 7 dla kobiet. Bardzo podobne wyniki zanotowano w tym samym czasie w Danii.

W Polsce w roku 2006 na życie targnęło się skutecznie 4090 osób (w tym 606 kobiet). W roku 2004 mieliśmy w Polsce 19,5 zgonów w wyniku samobójstwa w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców w grupie mężczyzn oraz 4,6 w grupie
kobiet. Z danych Komendy Głównej Policji wynika iż trzy najczęstsze przyczyny samobójstw wśród Polaków to: choroba psychiczna, nieporozumienia w
rodzinie oraz przewlekła choroba. Duża część zamachów na własne życie odbywa się po spożyciu alkoholu, narkotyków lub leków psychotropowych.

Statystyki wyglądają bardziej niepokojąco między innymi w: Austrii, Belgii, Chorwacji, Estonii, Francji, na Węgrzech. Dramatycznie jest na Białorusi.
Ostatnie dane, jakimi dysponuje WHO, pochodzą z roku 2003. Wśród mężczyzn zanotowano wtedy 63,3 zgonów w wyniku samobójstwa na 100 tys. mieszkańców, zaś wśród kobiet 10.3. Bardzo podobnie jest w Rosji, a zdecydowanie najgorzej w Europie - na Litwie. W 2004 roku w wyniku samobójstwa śmierć poniosło 70 na 100 tys. mieszkańców Litwy oraz 14 na każde 100 tys.
mieszkanek Litwy.

Dane liczbowe nie potwierdzają przypuszczenia, że deszczowa pogoda może być jednym z ważnych czynników wpływających na tendencje samobójcze. Zdaniem psycholog Iny Rudenka, analizując statystki zbiorcze z poszczególnych krajów, trzeba brać pod uwagę przede wszystkim sytuację ekonomiczną mieszkańców, stabilność życia, poczucie bezpieczeństwa oraz poziom i możliwość otrzymania specjalistycznej pomocy psychologicznej. Pogoda może mieć natomiast wpływ na tych, którzy już zmagają się z depresją albo głęboko cierpią z różnych powodów.

Brak słońca i zła pogoda to jedne z kilku czynników, które należą do sprzyjających już istniejącej tendencji do popełniania samobójstw, jednak nie są to czynniki decydujące - mówi Ina Rudenka. Zła pogoda może mieć duży wpływ na depresje sezonowe, a pamiętajmy, że często to właśnie depresja, szczególnie nie leczona, poprzedza samobójstwo. Ograniczenie dopływu światła słonecznego wpływa na rytm snu i wydzielanie hormonów. Zmienia się między
innymi stężenie serotoniny odpowiedzialnej za kontrolę nastroju, zaczynamy być "bez powodu" smutni, rozdrażnieni, apatyczni. Reasumując - zła pogoda może pogłębiać już istniejące stany depresyjne, choć nie wywoła ich u zdrowych ludzi, o ile nie pojawią się inne czynniki.

Ci, którym jesienią zabraknie światła słonecznego, powinni porozmawiać z lekarzem o zastosowaniu fototerapii, polegającej na naświetlaniu intensywnym światłem specjalnych lamp. Decyzję warto podjąć dopiero po konsultacji ze specjalistą, bowiem fototerapia nie u wszystkich okazuje się skuteczna, a samodzielnie i źle stosowana wywołuje efekty uboczne, między innymi bóle głowy i zaburzenia rytmu snu. Z depresją sezonową można też walczyć uprawiając aktywność fizyczną. Wizyta w klubie fitness, przejażdżka na rowerze czy kilkudziesięcio-minutowe ćwiczenia na pływalni poprawią nastrój
skuteczniej niż leki, a dodatkowo nie wywołają skutków ubocznych ani nie uzależnią. Bardzo dobry wpływ na poprawę nastroju ma również wizyta w kinie (naturalna terapia sztucznym światłem), o ile treść filmu nie okaże się przygnębiająca.

Zdaniem meteorologów, lato w Norwegii nie będzie wyjątkowo deszczowe. A jeśli zacznie padać lub wiać - zadbajcie o coś miłego dla ducha i zmysłów - włączcie dobrą komedię, pozwólcie sobie na kawałek czekolady, posłuchajcie łagodnej muzyki lub spędźcie więcej czasu w sypialni. Nie, nie na spaniu.

================================================
Być może dlatego Norwegowie prowadzą intensywny sposób życia. Normalne jest, że po obiedzie idą na spacer w góry czy do lasu. Dlatego wszędzie gdzie możliwe wytyczane są ścieżki spacerowe, na bardziej mokrych gruntach budowane są ścieżki - pomosty drewniane (patrz zdjęcie)żeby móc dalej spacerować. Bezpłątne mapki tras spacerowych wydawane są we wszystkich punktach turystycznych. A tam jest gdzie łazić i odpoczywać wśród czystej natury, pięknej zieleni i kwiatów różnej krasy, szemrzących potoków i wodospadów.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Pogoda napewno ma wpływ, szzególnie małe nasłonecznienie. Dlatego chyba też Norwedzy non stop świecą światło w domach i biurach, dzień i noc. A że prąd maja tani więc nie muszą się zastanawiać. Słyszałem od koleżanki co mieszka w Cork że tam strasznie wieje. pzdr
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Dla odmiany od Norwegii podam, że Szczecin ma 3 (trzy) kąpieliska, z tego dwa (Głębokie i Arkonka) sanepid zamknął z powodu skażenia wody. Trzecie kąpielisko Dziewoklicz jest na Odrze, więc ja tam i tak nie chciałbym się kąpać. A basen - dobry basen najbliższy w Gryfinie. W Szczecinie tylko gadają o budowie akwaparku. I na tym się kończy. Dobrze, że na razie skończyły się upały bo nie każdy może przecież pojechać nad morze czy choćby nad jezioro Miedwie (między Szczecinem a Stargardem, blisko Stargardu). Fajnie zagospodarowane, z piaszczystą plażą, amfiteatrze na wodzie, pomostami spacerowymi przez bagniste otoczenie jeziora. To na początek, ale już dużo zrobiono - oczywiście za pieniądze z Unii. No ale tam trzeba dojechać. Ze Stargardu autobusem miejskim a ze Szczecina samochodem lub PKSem.
PS Sorka, jeszcze jest kąpielisko na jez. Dąbie.
 

nortus
 
Ponieważ dzisiaj jest niedziela, a nie chciało mi się jakoś spać i stałem przed 7 jeszcze więc pojechałem sobie do lasku polatać z kijkami. O tej porze to jeszcze nie ma ludzi i można spokojnie sobie połazić, pomysleć na łonie natury, zrelaksować się i poćwiczyć na świerzym powietrzu. I wszystko byłoby fajnie, tylko że sobie połamałem okulary. Jestem okularnikiem i jak to powiedziała Ela Zapendowska "noszę denka od butelek na oczach". Jakieś 3 lata temu przekonałem się do soczewek kontaktowych (wcześnie za cholere nie pozwalałem dotknąć oka, nawet okuliście) i jest całkiem fajnie w soczewkach. No ale oko czasami musi odpocząć i co jakiś czas je zdejmuję na 2-3 dni i wtedy jestem skazany na okulary. No więc dzisiaj byłem w okularach, ale przy ćwiaczeniach nie da rady je nosić więc sobie powiesiłem na szyi. Łażąc zaatakowały mnie jakieś latające robale (jak to mówią: lubię deszcz bo tylko on je szcze na mnie leci ja mogę jeszcze dodać robale latające w lasach, komary itp stworzonka). I musiałem się bronić i niechcący walnąłem ręką w okulary. W pierwszej chwili wydawało się, że jest OK, ale niestety oprawka pękła. I musiałem później jakoś dojechać autem do domu. Niedaleko, bo tylko 5 km ale zawsze. Jakoś złożyłem okulary, posadziłem na nosie i jechałem az w połowie drogi jedno szkło wyleciało. WIęc musiałem sie zatrzymać, poprawić (bo jechać na jednym oku to jakoś głupio) i dojechałem do domu. Co prawda miałem dawno już je zmienić, ale skoro ich już nie nosiłem od dawna, były tylko awaryjnie na wymianę soczewek, to tak to schodziło. Ale teraz będe musiał wymienić je. Tylko jak ślepiec ma sobie dobrać ładne oprawki? O to jest pytanie.
  • awatar gość: 300 zł za szkła. 400 zł za oprawki. Łącznie daje 700 zł i to jest przeciętny koszt okularów. Jak wiemy, można wydać sporo więcej i nadal nie będzie to zbyteczna ekstrawagancja a jedynie inwestowanie w modę i wygodę. Dokładasz drugie tyle i już możesz myśleć o operacji korekcyjnej wzroku (jeśli jesteś studentem i załapiesz się na jeszcze jakąś promocję). Więc może warto rozważyć tą ewentualność?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Studentem już nie jestem, niestety. Jakby chciał moje denka mieć plastikowe to same szkłą kosztują ponad 2000+oprawka.A co operacji-myślałem ale się boję.I tak, że mogę dotknąć gałkę oczną to sukces.Ale kto wie, może ... wszystko się zmienia. Dzięki, pozdr
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Miedwie (niem. Madüsee) – jezioro położone w zachodniej części Pojezierza Zachodniopomorskiego na Równinie Pyrzycko-Stargardzkiej.

Powierzchnia 35 km² (piąte co do wielkości w Polsce, drugie, po jeziorze Dąbie, w województwie zachodniopomorskim). Jezioro leży na wysokości 14 m n.p.m., a jego głębokość wynosi 43,8 m, co daje największą w Polsce kryptodepresję (prawie 30 m p.p.m.). Linia brzegowa ma długość ok. 39 km (maks. szerokość 3,2 km), brzegi są bezleśne, w południowej części bagniste. Przez Miedwie przepływa rzeka Płonia, uchodzą do niego rzeka Ostrowica. W okolicach Żelewa znajduje się ujęcie wody pitnej dla mieszkańców Szczecina. Obecny zbiornik, jest pozostałością dawnego wielkiego akwenu, tzw. Zastoiska Pyrzyckiego, w którym gromadziły się wody topniejącego lądolodu. Jeziorzysko to stopniowo zmniejszało swoją wielkość. Do 1746 powierzchnia jeziora wynosiła prawie 4,2 tys. ha, lecz w połowie XVIII wieku cesarz Fryderyk Wielki zarządził meliorację okolic jeziora. W wyniku działań Davida Gilly’ego powierzchnia jeziora zmniejszyła się o 575 ha, a poziom wody obniżył się o 2,5 m, w wyniku czego powstały nowe jeziora Będgoszcz, Zaborsko i Żelewko połączone Płonią.

W czasach II wojny światowej nad jeziorem funkcjonowała torpedownia warsztatów torpedowych Gereitenwerke Pomeren Madüsee pracująca na potrzeby początkowo Luftwaffe po 1944 również Kriegsmarine.


Świat zwierząt
W jeziorze znajduje się wiele gatunków ryb, m.in. sieja miedwiańska (gatunek autochtoniczny), sielawa, szczupak, okoń, węgorz i leszcz oraz 2 gatunki skorupiaków żyjących, poza Miedwiem, w wodach alpejskich i w Skandynawii oraz ptaki wodne m.in. wąsatka.


Okolice jeziora
Nad jeziorem jest wiele ośrodków wypoczynkowych z wypożyczalniami sprzętu wodnego i kąpieliska. Najsłynniejsza pod tym względem jest wieś Morzyczyn w gminie Kobylanka położone przy drodze krajowej nr 10 Szczecin - Stargard Szczeciński. Pozostałe miejscowości to: Kunowo, Wierzchląd, Koszewko i Koszewo w gminie Stargard Szczeciński, Wierzbno oraz położone nad bagnami Turze w gminie Pyrzyce, Żelewo w gminie Stare Czarnowo oraz Jęczydół i Zieleniewo w gminie Kobylanka. Najbliżej położoną stacją kolejową jest Miedwiecko, oddalona ok. 1,5 km od Morzyczyna.


Nazwa jeziora
Nazwa jeziora ma korzenie słowiańskie i pochodzi od rozpowszechnionego po całej Słowiańszczyźnie słowa med – oznaczającego miód. W źródłach historycznych nazwa jeziora zmieniała się kilkukrotnie, występują m.in.: Meduie, Meduwi, Meduge, Maddum, Madüe, Maddüje.

Obecnie wzdłuż jeziora, od stony Kobylanki, wybudowana jest promenada ze ścieżką dydaktyczną oraz amfiteatr. Ścieżka jest częściowo drewniana w formie pomostów nad rozlwiskami bagiennego brzegu, wieczorem oświetlona Na plaży miejskiej wybudowano długie molo spacerowe. Dosć daleko odchodząc od brzegu woda nadal jest płytka, osiąga około 1 metra głębokości, później następuje nagły uskok głębokości.
Dookoła oczywiście jest baza noclegowa i mała gastronomia.
  • awatar gość: siema
  • awatar gość: ktos mi powie kiedy na miedwiu startuja gokarty ?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: szukaj na stronach miejskich
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Drogie koleżanki na pingerku. Możecie mi wyjaśnić, niedouczonemu facetowi, jak można mieć takie paznokcie i żyć z tym? Nie ważne czy sztuczne czy prawdziwe. Ale takie ... szpony?


Dla odmiany osoby kalekie tańczące break dance - widzę, ale nie wiem jak oni mogą wyczyniać takie akrobacje.

funzu.com/(…)silent-inspirations-amazing.html…
  • awatar gość: pytanie tylko,gdzie tu moda i uroda....?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Sue: a widzisz inny powód czegoś tak odmiennego od budowy człowieka?
  • awatar ars_poetica: ohydztwo ;/ jestem przyzwyczajona do krótkich, zaokrąglonych paznokci i nie wyobrażam sobie życia z czymś takim ;P toż to kalectwo, nic nie można samemu zrobić rękami z taką "ozdobą" ;P pustota...
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
Po obiadku poszedłem na chwilę do sklepu i wróciłem po 2 godzinach. Ale to tak jest jak chce coś kupić ale nie pierwsze z rzędu na półce, tylko trzeba poszukać.
Wróciłem do domku, kot przywitał mnie przy drzwiach (ostatecznie wrócił pan i władca, no nie?). Poszedłem do kuchni, patrzę na talerzyk kota - a tam leży prawie nieruszony kurczak leży. Ale kot przyszedł i patrzy się na miskę i na mnie. Nie wiem, może mu nie powiedziałem wcześniej, że to jest dla niego i żeby zjadł. No dobra myślę sobie, i mówię "zjedz, kotek, to dla ciebie skarbie". No to podszedł i trochę zjadł. No to ja dalej mówię: zjedz kotek, bo to schnie przecież. Ale dalej się gapi na mnie jak na swojego pana i władcę. Ale jeść nie bardzo chce. No to podszedłem, wziąłem jeden kawałek na palec - mówię nie chcesz to ja zjem - i kieruję palec w stronę ust. A ta jak na mnie spojrzała wrogo, aż się zacząłem bać. Ale przecież nie zjem kota świeżego kurczaka i daję jej do pyska, a ta łaskawie wzięła w swoje ząbki i zjadła. I dalej zjadła kilka kawałków.
Żeby człowiek musiał prosić kota, żeby ten jadł swoje przysmaki, czytaj kurczaka?! Skandal!
  • awatar zakochaniwsobie: Meg spróbuj mu usmażyć ,smaczniejszy ...a i Wegety nie żałuj ! ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Smażone to mogą jeść ludziska. Ona musi polować - nawet jak ma na misce to nie je normalnie tylko poluje, zninacka napada na miskę, zza wingla wyciąga łapę i łowi mięso. Smiesznie to wygląda ale nie mogę zrobic fotek. Już myślę o ząłożeniu kamery. To jets kot łowny, jak wszystkie norwegi - tam sobie same łowią w rzekach pstrągi na obiad. Sa znane z tego i udowonione to jest.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: A byle czego nie ruszy, obwącha i jak tylko coś jej nie pasuje to macha ogonem i idzie sobie. Ewentualnie pokazuje, że to nie jadalne i pokazuje że zasypuje pazurkami.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Ja się naprawdę nie dziwię, że moja rodzinka norweska w ogóle nie włącza polskiej telewizji, radia ani prasy w necie. No bo jak tu się nie denerwować? Ta głupota ludzka przekracza już wszelkie granice przyzwoiyości i głupoty i nie wiem juz czego.
Nie było mnie 4 godziny w necie i co widzę po włączeniu tej piekielnej machiny:
święty ojciec dyrektor (z dużej litery piszę się wyrażając swój szacunek do danej osoby, bo to już teraz wiadomo jaki jest mój stosunek do tych osób) wzywa żeby rząd oddał pieniądze,które im zabrał na budowę ogrzewania domu radia Ma-w-ryja. A przecież on nie chciał przystąpić do Unii a forse to bierze łapami i nogami, jak się da to i wiadrami. Cóż, pecunia non olet!
jarek K wzywa do dymisji, sam powinien to zrobić skoro obietnice zobowiązują"!!!!!!!!!!!!!!!
Warszawa - nożem w brzuch za telefon i 300 zł;
3-latek w basenie a ojciec schlany śpi,
O Boże, zginął Bronisław Geremek, szok! Bardzo w sumie szanowałem tego Człowieka.
Najwięcej oszustw oczywiście w Polsce. Ciekawe gdzie policja widzi spadek przesepczości? W ciagu 5 miesięcy zgonęło w Szczecinie tylko 700 samochodów. Są już wydawana mapy ulic gdzie kradną i okradają auta, ale policji tam nie widać.
15-latek zrobił sobie jaja z bombą- aobciążyć rodziców pełnymi kosztami policji, tj kilkanaście tysięcy zł, niech płacą jak wychowali debila
...................................
Przecież czytając to naprawdę chyba należałoby się powiesić. Albo przestanę w ogóle cokolwiek czytać i zostanę tylko przy książkach.
  • awatar orionblues: taka jest nasza polska katolicka rzeczywistość,,,,bandytyzm, chamstwo, pijaństwo, złodziejstwo, kurestwo, przekupstwo, łapówkarstwo,,,,,,,jeszcze cholera kumpel z kanady ma do mnie pretensje o tego konowała rydzyka,,,,,pozdro
  • awatar orionblues: dziś już wylałem z siebie treści, bo mnie nosiło po lekturze artykułów,,, jak znajdziesz czas, to wpadnij,zapraszam,,, pozdro Orionblues: Polski kościół terroryzuje wszystkich, Polacy nie dajmy się!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ale wiesz, ja sobie mówiłem, ze na blogu nie będę poruszał spraw polityki i bagna. Ale psychicznie nie dam rady, a nie chcę robić blogu politycznego. ale ..... podrawiam
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Bronisław Geremek (ur. 6 marca 1932 w Warszawie, zm. 13 lipca 2008 w Lubieniu) – polski polityk, były przewodniczący Unii Wolności, minister spraw zagranicznych w latach 1997-2000, poseł na Sejm X, I, II i III kadencji, od 2004 do 2008 poseł do Parlamentu Europejskiego.[szok, już zdążyli wpisac datę śmierci w wikipedii- minęły dopiero 2 godziny od wypadku].

Z wykształcenia historyk, mediewista. Miał dwóch synów. Znał pięć języków obcych: francuski, angielski, włoski, hebrajski, niemiecki.

Wykształcenie i praca naukowa
W 1954 ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, w latach 1956-1958 odbył studia podyplomowe w Ecole Pratique des Hautes Etudes w Paryżu. W 1960 uzyskał stopień doktora, a w 1972 obronił habilitację w Polskiej Akademii Nauk. W 1989 został mianowany profesorem nadzwyczajnym.

Zajmował się badaniami nad historią kultury i społeczeństwa wieków średnich. Opublikował liczne artykuły, odbywał wykłady i odczyty, napisał 10 książek przetłumaczonych na 10 języków. Rozprawa doktorska z 1960 dotyczyła rynku pracy w średniowiecznym rzemiośle paryskim oraz problematyki prostytucji w tym mieście, natomiast praca habilitacyjna z 1972 grup marginesu społecznego w średniowiecznym Paryżu.

Jako naukowiec w latach 1955-1985 pracował w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W latach 1960-1965 był wykładowcą na Sorbonie w Paryżu i kierownikiem tamtejszego Centrum Kultury Polskiej.Został kilkunastokrotnie uhonorowany tytułem Doctora honoris causa m.in. przez uniwersytety w Bolonii, Utrechcie, paryską Sorbonę, Nowym Jorku (Columbia), Uniwersytet Jagielloński oraz Europejski Uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. W 1992 został mianowany profesorem wizytującym w College de France. Był członkiem Academia Europea, Pen Clubu, Societe Europeenne de Culture oraz licznych towarzystw i stowarzyszeń.

W latach 1962-1965 był dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej (Centre Culturel Francais) w Paryżu.


Działalność polityczna

Polska Rzeczpospolita Ludowa
W 1950 wstąpił do PZPR, był drugim sekretarzem POP na Uniwersytecie Warszawskim. W 1968 na znak protestu przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację wystąpił z partii.

W latach 70. aktywnie działał w polskiej opozycji demokratycznej. W latach 1978-1981 był współzałożycielem i wykładowcą Towarzystwa Kursów Naukowych. W sierpniu 1980 związał się z ruchem społecznego protestu robotników Gdańska, został jednym z ekspertów i doradców powstającego NSZZ "Solidarność". W 1981 na Pierwszym Krajowym Zjeździe "Solidarności" przewodniczył Komisji Programowej. Został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego, zwolniony po około roku w grudniu 1982, został następnie doradcą zdelegalizowanej wówczas "Solidarności", blisko współpracował z Lechem Wałęsą. Był także aresztowany w 1983.


III RP

Okrągły stół
W latach 1987-1989 przewodniczył Komisji Reform Politycznych Komitetu Obywatelskiego. Brał udział w rozmowach plenarnych w czasie obrad tzw. Okrągłego Stołu z władzami PRL w 1989, które doprowadziły do wyborów parlamentarnych w Polsce i powstania tzw. sejmu kontraktowego. W wyborach tych po raz pierwszy zdobył mandat poselski, później był wybierany posłem na Sejm RP w 1991, 1993 i 1997. W Sejmie kontraktowym przez część kadencji kierował Obywatelskim Klubem Parlamentarnym.


Działalność partyjna
Należał do założycieli Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Był m.in. przewodniczącym klubu parlamentarnego tej partii 1990-1997 oraz od 2000 do 2001 przewodniczącym Unii Wolności. Po wyborach parlamentarnych w 1991 Lech Wałęsa powierzył mu sformowanie nowego rządu, jednak misja ta zakończyła się niepowodzeniem. Od 2005 należał do Partii Demokratycznej.


Poseł, minister spraw zagranicznych
W latach 1989-2001 zasiadał w Sejmie. W X, I i II kadencji przewodniczył Komisji Spraw Zagranicznych, kierował też Komisją Konstytucyjną (1989-1991) i Komisją Prawa Europejskiego (2000-2001).

Po utworzeniu koalicji AWS-UW 31 października 1997 objął stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych. 12 marca 1999 w imieniu rządu polskiego podpisał akt akcesji do NATO. Funkcję tę pełnił do czerwca 2000.


Poseł do Parlamentu Europejskiego
W wyborach do Parlamentu Europejskiego 13 czerwca 2004 został wybrany europosłem z komitetu Unii Wolności, zdobywając w okręgu warszawskim i wśród Polonii największą liczbę głosów. W Parlamencie Europejskim wchodził w skład frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. W 2007 odmówił złożenia oświadczenia lustracyjnego, tłumacząc się, że zrobił to w 2004[3].


Inne
Był jednym ze współautorów listu otwartego[4] z 5 lipca 2006, w którym byli ministrowie spraw zagranicznych w rządach III RP protestowali wobec odwołania przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego szczytu weimarskiego w czerwcu 2006 i krytykowali charakter polityki zagranicznej w relacjach polsko-niemieckich.

Odznaczenia
Został nagrodzony wieloma odznaczeniami i wyróżnieniami. Posiadał między innymi Wielki Krzyż z Gwiazdą Orderu Zasługi RFN oraz Pour le Mérite. Był też oficerem Legii Honorowej Republiki Francuskiej. W 1999 otrzymał tytuł Człowieka Roku tygodnika "Wprost". 11 listopada 2002 został uhonorowany został przez prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego Orderem Orła Białego. Był członkiem Kapituły Orderu Orła Białego do 2007, kiedy odmówił ponownego złożenia oświadczenia lustracyjnego.

Publikacje książkowe
Litość i szubienica: dzieje nędzy i miłosierdzia (Czytelnik 1989, ISBN 83-07-01490-5)
Świat "opery żebraczej": obraz włóczęgów i nędzarzy w literaturach europejskich XV-XVII wieku (Państwowy Instytut Wydawniczy 1989, ISBN 83-06-00428-0)
Rok 1989 - Bronisław Geremek opowiada, Jacek Żakowski pyta (red.: Maria Braunstein; Plejada, Dom Słowa Polskiego 1990)
Ludzie marginesu w średniowiecznym Paryżu: XIV-XV wiek (1972, wyd. 2 uzupełnione: Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk 2003, ISBN 83-7063-340-4)
Wspólne pasje (wespół z Georgesem Duby; rozmowę przeprowadził Philippe Sainteny ; przeł. Elżbieta Teresa Sadowska; PWN 1995, ISBN 83-01-11855-5)
Szansa i zagrożenie. Polityka i dyplomacja w rodzinnej Europie (Studio EMKA 2004, ISBN 83-88607-38-3)

Tłumaczenia
Fernand Braudel, Historia i trwanie (seria: "Nowy Sympozjon"; przedmową opatrzyli Bronisław Geremek i Witold Kula; Czytelnik 1971, 1999, ISBN 83-07-02712-8)
  • awatar cosmo7: Szokuje Ciebie wikipedia, a sam masz note :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: tak, ale żeby w dwie godziny uzupełnili nowe informacje - to mnie zaszokowało. tempo. co dobrze świadczy o wikipedystach.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Co by nie mówić o Bronisławie Geremku, róznie jest oceniany przez różne opcje polityczne.
Ja osobiście bardzo Go szanowałem, uważam że dużo dobrego robił dla Polski i przed 1989r i po odzyskaniu niepodległości.

Ale jak czytam coś takiego: "To bardzo smutna wiadomość, jestem tym najgłębiej poruszony - tak na informację o tragicznym wypadku profesora Bronisława Geremka zareagował Lech Kaczyński.
to nóz mi się otwiera w kieszeni. Pewnie teraz będzie chciał Go odznaczyć, bo nieżywy już lechowi i jego bratu  nie zagraża.

Geremka wspomina też były prezydent Aleksander Kwaśniewski. "Całe życie poświęcił Polsce"
 

nortus
 
Część polskiego społeczeństwa nigdy nie darowała prof. Bronisławowi Geremkowi, że był Żydem - tak Krzysztof Kozłowski skomentował komentarze, które po śmierci profesora pojawiły się w internecie.

Cisną mi się na usta tylko słowa gorzkie. To zgroza, co ludzie potrafią pisać po czyjejś śmierci. Nienawiść. Opinie w telewizji pochodzą od ludzi cywilizowanych, kulturalnych. Natomiast w internecie to są bluzgi. Bluzgi, ponieważ nigdy nie darowano Geremkowi, że był Żydem - powiedział Kozłowski.


Żyjemy w kraju, w XXI wieku, gdzie trzeba się tłumaczyć z tego, że się jest Żydem. (...) Polska nie jest w stanie zrozumieć, kto jest prawdziwym Polakiem, a kto jest szują. Bywa tak, że prawdziwym Polakiem jest Żyd, a ktoś kto się uważa za prawdziwego Polaka jest szują i nic na to poradzę - powiedział.
  • awatar Zbigniew Drzewiecki: Kiedyś Żyd powiedział mi o Żydzie-komuniście: ani nie Żyd, ani nie komunista, to poprostu największa łachudra. Gdy mu odpowiedziałem, że znam Żydów - dobrych Polaków, mój rozmowca nazwał mnie "głupim pachołkiem żydowskim". Te ostatnie słowa niech posłużą jako komentarz do wypowiedzi Krzystofa na temat Geremka.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: tylko najciekawsze jest to, że w Polsce nie ma już wielu Zydów. WIększość opuściła Polskę bądź w wyniku wojny, zmiany granic czy polityki PRL. A mit zagrożenia i nienawiść pozostała taka jak przed wojną, gdzie Żydzi to była duża grupa społeczna. I dosyć bogata - a Polak zazdrości tego że ktoś jest bogatszy od niego. Ale nadal ta nienawiść?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Jedno z największych oceanariów na świecie zostało w sobotę otwarte w Stralsundzie. Reporter GW był tam i przeżył fascynującą wyprawę w głąb mórz.

Największe wrażenie robi wystawa "Giganci oceanów". 26-metrowy płetwal błękitny, 16-metrowa samica humbaka podczas karmienia, 8-metrowa orka i 15-metrowy kaszalot w walce z olbrzymią kałamarnicą. Modele największych morskich ssaków naturalnej wielkości wiszą (dosłownie) w głównym holu (wysokim na 20 m). Niesamowity efekt pogłębiają rozświetlony sufit i nagrane gdzieś w głębinach odgłosy tych olbrzymów.

- To jak podróż w nieznane - mówił zachwycony Thomas Haade z Kiel. - Mam wrażenie, że oglądam fascynujący film Jacque'a Cousteau lub czytam książkę Juliusza Verne'a.

Podmorska żegluga w Ozeaneum w Stralsundzie zajęła mi cztery godziny, ale można tu spędzić cały dzień. Na powierzchni 9,7 tys. m kw., w czterech budynkach połączonych z głównym holem schodami, galeriami i windami jest ok. 7 tys. gatunków roślin i zwierząt żyjących w wodach Bałtyku, Morza Północnego, północnego Atlantyku i Morza Polarnego.

Niemieckie oceanarium to wspaniały trening wyobraźni. Chodząc po czterech kondygnacjach muzeum, miałem wrażenie ciągłego zanurzania się i wypływania na powierzchnię. Efekt podwodnej podróży potęgują ciemności. Światło w pomieszczeniach dociera jedynie z aluminiowo-szklanych gablot i akwariów.

W sumie akwariów różnej wielkości jest 40. Są duże akwaria z całymi ławicami ryb i mniejsze, w których pływają ryby mórz strefy umiarkowanej i północnej. Na żywo zobaczyć można m.in. jesiotry, wężynkę, dorsza, stornię, gładzicę, meduzy, ukwiały czy ośmiornice.

W oceanarium jest pięć wystaw tematycznych. Na ekspozycji "Wszechoceany" można zobaczyć zagadkowy i fascynujący świat głębokich i ciemnych mórz. W szklanych gablotach prezentowane są najdziwniejsze ryby, meduzy i kałamarnice. Druga sala poświęcona jest Bałtykowi. Tutaj jest m.in. morświn, jedyny rodzimy waleń bałtycki osiągający 1,8 m długości. Niesamowite wrażenie robi rozświetlona chmura organizmów planktonowych podwieszona w centralnym punkcie sali. Na ekranie plazmowym prezentowana jest historia, geografia i geologia Bałtyku. Przygotowano także interaktywny stół, na którym można sprawdzać szlaki wędrówek ryb i kierunki wiatrów.

Dla najmłodszych i najbardziej ciekawskich przygotowano specjalną salę z interaktywnymi urządzeniami służącymi do zabawy i nauki. Jest także sklep, kawiarnia i mała sala kinowa.

Stralsund leży ok. 190 km od Szczecina, ale na podróż trzeba zarezerwować jedynie dwie godziny. Najlepsza droga prowadzi przez Lubieszyn do Pasewalku i dalej autostradą A20 w kierunku na Rostock. Kilkanaście km za Greifswaldem jest zjazd na Stralsund. Przez okres wakacji oceanarium będzie otwarte codziennie od godz. 9.30 do 21. Bilety w cenie 14 euro (dorośli) i 8 euro (dzieci i osoby ze zniżką) oraz rodzinny 31 euro (2 dorosłych i dziecko). Za każde dodatkowe dziecko trzeba zapłacić 3 euro.



Muzeum nie zdążyło na czas otworzyć gigantycznego akwarium o pojemności 2,6 mln litrów wody. Dopiero za dwa tygodnie przez szybę o pow. 50 m kw. (10 m szeroką i 5 m wysoką) będzie można oglądać ławice ryb spotykane w północnym Atlantyku. Do tego czasu bilety wstępu będą tańsze.

Wielką atrakcją będzie także sześciometrowy tunel pod akwarium, w którym zwiedzający będą mogli wpatrywać się w lasy alg morskich i obserwować życie homarów, krabów i żabnic.

================================================
A dlaczego coś podobnego nie powstało w Szczecinie? Przecież był inwestor, były plany, kapisatlne miejsce - podziemia pawilonów na Wałach Chrobrego. Co nie dał łapówki? Czy za mało? Od wielu lat w Szczecinie nie powstało w zasadzie nic dla ludzi. Poza sklepami (potrzebnymi) bo ceny w Szczecinie należą do najwyższych w Polsce. Wczoraj spotkałem w sklepie-ciastkarni-piekarni ciastko Napoleonkę tylko za .... 5 (pięć) złotych. Widizałem cistka po 3 - 3,50 (od razu powie, że duże mniejsze niż w Poznaniu, Krakowie, Warszawie czy Rzeszowie). Rozumiem w kawiarni - wiadomo tam się płaci za serwis ale w sklepie?
Teraz do oceanarium będziemy jeździć 200 km ze Szczecina, 100 km ze Świnoujścia. Na zakupy do Schwedt i Prenzlau, do apteki do Prenzlau (na polskie recepty), na nasze lotnisko miejskie - do Berlina Tegel, do IKEA - Berlin lub Poznań, ciepłe kraje - Berlin Tropical Island zamiast do Egiptu, na wycieczki - taniej z biurami niemieckimi i bez niespodzianek potem. A co w Szczecinie - chyba tylko kłócenie się z urzędnikami i gonienie ich do roboty. Bo efektów ich pracy nie widać.
  • awatar Ervirak: :)
  • awatar cake: mysle zeto trzeba zobaczyc i przezyc na wlasnej skuze.zycze duzo radosci
  • awatar cake: mysle zeto trzeba zobaczyc i przezyc na wlasnej skuze.zycze duzo radosci
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Pszczelnik (do 1945 niem. Kuhdamm) – wieś w Polsce położona w województwie zachodniopo-morskim, w powiecie myśliborskim, w gminie Myślibórz.

W pobliskim lesie w 17 lipca 1933 roku zginęli w katastrofie dwaj litewscy piloci Steponas Darius i Stasys Girenas, którzy startując z Nowego Jorku zdołali przelecieć Atlantyk bez międzylądowań, zaś docelowo ich lot miał się zakończyć w Kownie. Ku ich czci postawiono w 1936 roku pomnik. Niedaleko znajduje się małe muzeum. Ponownie nowy pomnik postawiono w 1995r.

Darius i Girenas poznali się w 1927 r. w czasach fascynacji europejczyków aeroplanami. W 1932 r. podjęli decyzję o wspólnym locie przez Atlantyk z Nowego Jorku do Kowna, trasą o długości 7100 km. W ten sposób chcieli rozsławić ojczyznę. Za pieniądze z publicznej zbiórki kupili wyeksploa-towany samolot typu Bellanca.Nadali mu azwę "Lituanica".
Wystartowali wczesnym rankiem 15 lipca 1933 r. z lotniska Bennetta (obecnie Międzynarodowy Port Lotniczy im. J.E. Kennedy'ego). Przelecieli nad Atlantykiem, Szkocją i Kilonią. Po 35 godzinach lotu i pokonaniu ok. 6400 km 16 lipca ok. godz. 23 "Lituanica" widziana była nad Stargardem. Nad Pomorzem szalała w tym czasie burza. Piloci przypuszczalnie próbowali ominąć ją od strony południowej, o czym świadczy fakt dostrzeżenia "Lituaniki" nad Barlinkiem. 17 lipca 1933 r. o godz. 0.36 samolot runął na korony drzew w pobliżu wsi Pszczelnik. W pogrzebie lotników w Kownie wzięło udział 100 tys. osób. Przyczyn katastrofy nigdy nie ustalono. Podejrzewano niemiecki ostrzał, za najbardziej prawdopodobną przyczynę tragedii uznano ostatecznie burzę.

Na miejscu katastrofy w 1935 r. Litwa wykupiła kawałek lasu w kształcie koła o powierzchni 414 m kw. Stanął tam podwójny betonowy krzyż. Obok niego, w miejscu, do którego doczołgał się i zmarł Steponas Darius, postawiono kapliczkę ludową zwaną Kryžastulpis. Uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło 17 lipca 1935 r.
W 1966 r. działacze Litewskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego umieścili na nim niewielką tabliczkę w języku polskim i litewskim. W lipcu 1989 r. w pobliżu postawiono przywiezioną z Muzeum Budownictwa Ludowego w Rumszyszkach na Litwie chatę żmudzką, w której w dwóch izbach umieszczono gabloty i eksponaty związane z tragiczną śmiercią lotników. W 1995 r. dołączono granitowy obelisk z opisem zdarzenia w czterech językach.
 

nortus
 
Widziałem na pingerku, że kilka osób się odchudza. Czy słyszeliście coś o diecie norweskiej? Dzisiaj buszując po necie trafiłem na coś takiego i czytałem radosne opinie - na ile prawdziwe nie wiem.


DIETA NORWESKA


Lekarze i fizjolodzy żywienia ze szpitala uniwersyteckiego w Oslo - Rikshospitalet - opracowali i opublikowali ostatnio nowa dietę przynoszącą ponoć bardzo dobre rezultaty. Jeśli chce się osiągnąć trwały efekt należy przestrzegać wręcz niewolniczo jej rygorów. Chodzi o to, aby w ciągu dwóch tygodni (tyle trwa program) w organizmie nastąpiły chemiczne zmiany w przemianie materii, tj. jej przyspieszenie.
Aby osiągnąć zadowalający rezultat najważniejsze jest aby jeść każdy z produktów wymienionych poniżej. Mniej ważną rzeczą jest to, ile się je. Jeśli z jakiegoś powodu przerywamy kuracje musimy potem zacząć ja od początku.
Po 2 tygodniach (kuracji nie można przedłużać) można osiągnąć spadek wagi aż do 10kg. Po zakończeniu programu łaknienie powinno się znacznie zmniejszyć ale należy tez unikać produktów z duża zawartością skrobi.
Jeśli pomimo schudnięcia 10kg w pierwszej rundzie stosowania diety, uważamy, ze mamy jeszcze pewne nadwyżki do zrzucenia, to po miesiącu od zakończenia pierwszego etapu rozpoczynamy kuracje od nowa.



Śniadania


Codziennie: grejpfrut, 1 albo 2 jajka, herbata lub kawa (z wyjątkiem poniedziałku kiedy to jemy 3 jajka - na twardo lub miękko, ale zawsze gotowane)



Poniedziałek


Lunch:

1 lub 2 jajka, grejpfrut, kawa lub herbata


Obiad:

3 jajka, surówka np. z marchwi, ogórka, selera naciowego, korniszonów, pomidora, herbata/kawa, 1 kromka chleba



Wtorek


Lunch:

1 lub 2 jajka, grejpfrut, kawa lub herbata


Obiad:

mięso wolowe, pomidory, seler naciowy, ogórki i inne warzywa, herbata/kawa



Środa:


Lunch:

1 lub 2 jajka, szpinak (gotowany), kawa lub herbata


Obiad:

2 kotlety z jagnięcia (można zastąpić np. kurczakiem - oczywiście bez skory), seler naciowy, pomidor, ogórki konserwowe, kawa/herbata



Czwartek:


Lunch:

surówka z warzyw, grejpfrut, kawa/herbata


Obiad:

jajka, biały ser, gotowany szpinak, 1 kromka chleba



Piątek:


Lunch:

1 lub 2 jajka, szpinak (gotowany), kawa lub herbata


Obiad

ryba, surówka, 1 kromka chleba, herbata/kawa



Sobota:


Lunch:

sałatka z owoców (bez cukru) i nic innego


Obiad:

dużo wołowiny, seler naciowy, pomidor, ogórki kiszone lub konserwowe, herbata/kawa



Niedziela:


Lunch:

zimne mięso z kurczaka lub indyka, pomidory, grejpfrut


Obiad:

zupa jarzynowa (na wywarze z warzyw, bez śmietany czy zasmażki), mięso z drobiu, gotowana kapusta, pomidor, seler naciowy, grejpfrut, kawa/herbata



- do surówek nie używamy oleju ani dresingu
- kawę i herbatę pijemy bez cukru
- mięso można przyrządzać w opiekaczu, na grillu lub gotować
- jajka można spożywać tylko w postaci gotowanej
- powinno się ograniczać do minimum spożycie soli i pić bardzo dużo wody i herbat ziołowych"


Dieta Norweska
Dieta norweska została opracowana przez lekarzy i specjalistów żywienia ze szpitala uniwersyteckiego w Oslo. Jest to jedna z nowszych diet która jest skuteczna i odchudza aż 10 kilogramów w ciągu 14 dni. Jest to spowodowane tym że dieta przyspiesza przemianę materii. Czyż to niecudowne? Jednak tak jak każda dieta wymaga rygoru i trzymania się zasad. Dieta norweska nie może być stosowana dłużej niż 14 dni, jeśli chcesz ja ponownie wypróbować to dopiero możesz to zrobić po roku od ukończenia poprzedniej.

Dieta ta głownie opiera się na jajkach i grejpfrutach. Trzeba je jeść codziennie przez 14 dni lecz żeby ta dieta norweska nie była zbyt monotonna wzbogać ją surowkami z selera naciowego, marchwi, ogorka konserwowanego i pomidora. Mieso też jest dozwolone lecz tylko gotowane, wołowina, piersi kurczaka ewentualnie ryba gotowana. Nie stosuje się soli. Jedz też szpinak na wodzie z łyżką jogurtu. Możesz również jeść pieczywo.

Kuracji odchudzającej nie można przerwać lecz jeśli to nastąpi dietę musisz rozpocząć na nowo.

Napoje jakie możesz pić to oczywiście woda źródlana nie gazowana (dziennie 2 litry), herbatki owocowe lub ziołowe, słaba kawa. W żadnym wypadku nie można stosować oleju zamiast tego potrawy przygotowywać na ruszcie, w folii lub gotować. Jajka które są podstawą tej diety jedz jedynie w postaci gotowanej.

Pamietaj w tej diecie nie ma kolacji

Jadłospis diety norweskiej:

śniadania: 1-2 jaja, herbata ( z wyjątkiem pierwszego dnia, kiedy zjadamy 3 jaja zawsze gotowane)

1 dzień
II śniadanie - 3 jaja, grejpfrut, herbata nisłodzona lub słaba kawa;
obiad - 3 jaja i surówka wrzywna bez sosów i oleju, kawa lub herbata i 1 kromka chleba

2 dzień
II śniadanie - 1-2 jaja, grjpfrut, herbata lub kawa;
obiad - mięso wołowe, pomidor, seler naciowy, ogórki i inne warzywa, kawa lub herbata.

3 dzień:
II śniadanie - 1-2 jaja, gotowany szpinak z łyżką jogurtu;
obiad - 2 kotlety z kurczaka lub jagnięciną, seler naciowy, pomidor, ogórki i inne warzywa, herbata lub kawa;

4 dzień:
II śniadanie - surówka z warzyw, grapefruit, kawa lub herbata
obiad - 1-2 jaja, ser biały, gotowany szpinak, kromka chleba.

5 dzień:
II śniadanie - jaja, szpinak, kawa lub herbata
obiad - ryba, surówka, kromka chleba, kawa lub herbata

6 dzień:
II śniadanie - sałatka z owoców, herbata lub kawa
obiad - wołowina, seler naciowy, pomidor, ogórki kiszone, kawa lub herbata

7 dzień:
II śniadanie - zimne mięso z kurczaka lub indyka, pomidor, grejpfrut
obiad - zupa jarzynowa, mięso drobiowe, pomidor, gotowana kapusta, seler naciowy, grejpfrut, kawa lub herbata.

================================================
Ale jeśli opiera się na jajkach to leci cholesterol? Nie wiem, nie znam jej. Ale może się komuś przyda. Szukaj w necie pod hasłem: dieta norweska.
Ja dużo słyszałem dobrych opinii o diecie śródziemnomorskiej.
Pokaż wszystkie (16) ›
 

nortus
 
diety.sekrety-urody.net/dieta-norweska.html


To jest strona z różnymi odmianami diet.

Dobra opinię słyszałem o tej "mórz południowych"
 

nortus
 
Polsk Solidaritet-veteran død

13.07.2008 kl. 20:15 Kilde: © NTB

Bronislaw Geremek, som var sentral i den polske Solidaritet-bevegelsen og tidligere utenriksminister, mistet livet i en bilulykke søndag. Geremek ble 76 år gammel.

Den polske politikeren og historikeren var en markant skikkelse i den antikommunistiske bevegelsen Solidaritet.

Han var rådgiver for Lech Walesa og Solidaritet og deltok i rundebordsforhandlingene med regjeringen som førte fram til delvis frie valg i 1989, der Solidaritet fikk delta og vant en knusende seier.

Polens president Lech Kaczynski, som politisk var en motstander av Geremek, uttrykte søndag dyp sorg over hans bortgang.

EU-kommisjonens president Jose Manuel Barosso sier han håper framtidige generasjoner vil huske Geremek og hva han sto for.

- Jeg håper han blir husket som et av de sterkeste symbolene på frigjøring fra all form for undertrykkelse, sa Barosso.

Solidaritet ble grunnlagt i 1980 og var sovjetblokkens første frie fagbevegelse.
Med sine ti millioner medlemmer bidro de sterkt til kommunismens fall i Polen og inspirerte også demokratibevegelsen i andre østeuropeiske land.

www.vg.no/nyheter/utenriks/artikkel.php?artid=193822