Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 11 lipca 2008

Liczba wpisów: 14

nortus
 
Witam,
dzisiaj musze odpocząć, jestem skonany. Rano byłem na spacerku w Lasku Arkońskim. Ale oczywiście na stadionie obok Świadkowie Jehowy mają swój, jak sami nazwali, Jarmark Ciałem Bożym. A myślałem już, że oni nie handlują swoją wiarą? No proszę, pieniądz wszędzie najważniejszy. Żeby nie było, nie mam do nich zastrzeżeń, każdy wierzy w co chce, to prywatna sprwa każdego człowieka. Tylko niech nie narzuca swojej wiary i przekonań innym. Może informować, ale nie narzucać nachalnie i na siłę. WIem, że to cieńka linia, ale nie wolno jej przekraczać - w żadną stronę!
Życzę miłego dnia
  • awatar gość: Nigdy nikt ze świadków Jehowy nie nazwał zgromadzenia jarmarkiem... a jeśli nie chcesz żeby zachodzili do ciebie to wiesz co sie robi? mówi im się o tym że sobie nie zyczysz. popatrz jakie zycie jest latwe... a ty tak narzekasz...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Ale taki baner wisiał przy stadionie koło lasku Arkońskiego.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pod względem anglojęzyczności Polska jest na poziomie Rumunii.

“Angielski to język najnowszych technologii, mediów, komunikacji. Bez jego znajomości trudno będzie nam dogonić najbogatsze kraje" - ostrzega psycholog społeczny Janusz Czapiński. Historyk idei prof. Marcin Król wypowiada się jeszcze bardziej stanowczo. "Nie można być w Unii i nie mówić po angielsku. Jeśli nie nadrobimy strat, staniemy się zaściankiem Europy, głęboką prowincją, wsią Europy". "Niesłychane jest to, jak mało się w tym kierunku robi w Polsce”



Wszystkie wskaźniki mówią tymczasem, że czas nagli. Polska mimo postępu w ostatnich latach ma jedynie 29-proc. poziom deklaratywnej znajomości angielskiego. Dla porównania angielski zna 89 proc. Szwedów i 59 proc. Niemców. W szkołach w obu krajach angielski jest obowiązkowym językiem obcym numer jeden. Ale przed nami są nie tylko najbogatsze narody Zachodu. W Estonii, byłej republice sowieckiej, która w latach 90. świadomie zaczęła promować anglojęzyczność i wprowadziła angielski jako obowiązkowy przedmiot do szkół, po angielsku mówi 46 proc. ludności, w Chorwacji - blisko połowa, w Słowenii - 57 proc. Francuzi uważani powszechnie za czołowych językowych abnegatów kontynentu też mówią po angielsku częściej niż Polacy.

za: dziennik.pl
  • awatar Oбщеобразовательная: tru. Wczoraj mialam dosyc dluga pogawedke z przypadkowo spotkanym Hiszpanem i tez na to narzekał. Powiedział, że tylko młodzi znaja angielski, a dogadac sie z jakas pania w IT albo na poczcie czy innej biurokracji to masakra.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ostatnio w tvp pokazali nowy punkt informacji dla turystów na wałach chrobrego - zero języków obcych znają, jeszcze niemiecki troszeczkę. Skandal.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Kobieta z indyjskiego miasta Kalkuta powierzyła bankowi ponad 100 kg drobnych monet. Pieniądze wypełniły cztery wiadra. To dorobek 44 lat żebrania - piszą we wtorek witryny internetowe, powołując się na wychodzący w Kalkucie dziennik "The Telegraph".

60-letnia Lakszmi Das, którą nazwano "boginią drobnych", gdyż odziedziczyła imię po hinduskiej bogini bogactwa i szczęścia, zaczęła żebrać, gdy miała 16 lat. W ciągu 44 lat odłożyła, jak się szacuje, ok. 30 tys. rupii (ok. 1500 złotych).

Odkładała je po to, by, jak mówi, mieć z czego żyć, gdy będzie zbyt stara.

Liczenie monet zajmie około trzech dni - mówią pracownicy banku.
=================================================
Sam pracowałem w banku, więc już widzę minę skarbników gdy dostali taką wpłatę. Ale musieli na nią kląć w duchu.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Trzecia w nocy. Telefon do serwisu bankomatowego jednego z banków.
- Halo!!! halo!!! Niech Pan mi pomoże!!!
- Co się stało? W czym mogę Panu pomóc?
- Proszę Pana! Jestem w bankomacie! Nie mogę stąd wyjść... Tu na nim
jest napisany wasz numer więc dzwonię do was bo mam komórkę...
- Jak to "w bankomacie"? Rozumiem że jest Pan w zamkniętym pomieszczeniu z bankomatem do którego Pan wszedł przeciągając kartę przez czytnik na zewnątrz...
- No właśnie, no właśnie - na zewnątrz takie coś było, a od środka nie ma!!
- Hmmm... a klamka w drzwiach jest ?
- Ooooooo!! Jest !!! Rzeczywiście !!! ... Dziękuję!


- Czy oskarżony był już karany?
- Tak, za konkurencję.
- Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił?
- Takie same banknoty jak mennica państwowa.

Pytanie z geografii świata:
- Jakie miasto jest stolicą Angoli?
Odpowiedź:
- Londyn...
...
...
...
- Bo tam mieszkają Angole!

Pytanie prowadzącego teleturniej do biorącej udział w programie blondynki:
- Myli się tylko jeden raz?
Po dłuższym zastanowieniu pada odpowiedź:
- Brudasy.

Mówi blondynka do blondynki:
- Dostałam wczoraj SMS-a.
- O Boże, jak ty się z tego wyleczysz?

Wchodzi dwóch blondynów do baru, zamawiają po piwie i wyciągają kanapki.
Na to kelner: - Tu nie wolno jeść swoich kanapek.
Blondyni popatrzyli na siebie i zamienili się kanapkami.
 

nortus
 

funzu.com/(…)pixar-ice-age-funny-animation-22052008…

Życzę miłego popołudnia.

A już wróciło lato przed południem a teraz leje.
No i gdzie to lato?!
 

nortus
 
To miasto wreszcie zaczyna powoli odżywać. Na zamku co weekend są jakieś występy i pokazy. W sobotę są pokazy kultur różnych państw.
W zeszłym tygodniu były zespoły folklorystyczne z: Chorwacji, Niemiec - okolice Prenzlau,chyba, oraz Rosji. Niemcy ubrani na smutno, czyli czarnawo, Rosjanie - oczywiście na czerwono a Chorwaci na białawo.
Każdy zespół pokazał coś fajnego. Niemcy mieli chyba najfajnieszy taniec w chodakach. Nie mówię już o niemieckim porządku - nagrania muzyki i śpiew z playbacku ale jakiej jakości. W zespole rosyjskim jest taki blondynek (też na zdjęciu), takie dzieco ale jak zaciągnął to głosu może mu pozazdrościć nie jeden śpiewak operowy. Głos rewelka, tak strasznie męski że aż nie pasowało. Miło spędzone chwile na Zamku.
 

nortus
 
Kilka fotek ze Szczecina z wody widzianego.

Na fotce 2025 widać jak rodzi się statek od podstaw. To najniższa część statku. Niżej jest juz tylko woda.
 

nortus
 
Widzę, że miałem godzinę temu wizytę na blogu bardzo kulturalnego czytelnika. Najciekawsze, że sam powiedział, że jest idiotą i baranem. Ale minimum odwagi mu zabrakło, żeby podpisać się przynajmniej nickiem. Cóż, kultura w tym narodzie nie zginie, bo jej już dawno nie ma.

A wpis dotyczył molestowania dziewczyny w Stargadzie przez księdza. Widać, to przekracza czyjeś pojmowanie świata.
O "tych sprawach" cicho sza, bo ksiądz to przecież też człowiek. I on może.  Tylko ja nie jestem pewien czy coś takiego można nazwać człowiekiem.
 

nortus
 
Holenderski młyn w Szczecinie. Zostało z niego tylko tyle, a szkoda bo mogliby odbudować wiatrak.
 

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: witaj w mniejszości
  • awatar Nortus & Potworna spółka: czy tak samo potraktować Polaków, którzy gina teraz w Iraku, Afganistanie? To do polityków miej pretensje i wodzów a nie zwykłych chłopaków, którzy nie mieli wyboru. A nie zapominaj że i Polacy napadali swoich sąsiadów w historii i chcemy by szanowano ich groby, nieprawdaż?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
- Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna?
- O tak! Na pięć udaje się tylko jedna.
- Ojej!
- Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie.

Dlaczego chirurg zakłada maseczkę przed operacją?
- Żeby go pacjent na ulicy nie rozpoznał.

Dlaczego chirurg operuje w gumowych rękawiczkach?
- Żeby nie zostawiać odcisków palców.

Trzej polscy chirurdzy chwalą się swoimi osiągnięciami. Pierwszy mówi:
- Niedawno przywieźli do mnie faceta z obciętą ręką. Przyszyłem ją i teraz
jest wspaniałym pianistą!
- Mojego pacjenta - mówi drugi - przywieziono z obciętą nogą. Przyszyłem mu
ją i po roku wygrał maraton w Nowym Jorku!
- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Kiedyś jadąc samochodem byłem świadkiem
strasznego wypadku po którym na jezdni został tylko koński zad i okulary.
Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.

Przed operacją...
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował???
- Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam....
 

nortus
 
Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:
-Po co to pani?
-Słyszałam, że jest pan zasranym specjalistą...

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi!
Lekarz na to:
-Proszę się rozebrać.
Baba ściągnęła stanik, a piersi gwiznęły o podłogę...

Do lekarza przychodzi facet z żona.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie
podnieca...
- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie
stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać.
Woła męża.
- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie
podnieca.


Żona Masztalskiego przychodzi do lekarza po poradę.
-Panie dochtór, czy mom już pogodać z swoją cerą na te drażliwe, seksualne
tematy?
-A ile córka ma lat?
-Piętnaście.
-No oczywiście - mówi lekarz. -Przy okazji, matko, możecie się wiele
nauczyć!
 

nortus
 
  • awatar FrankLampard: heh niezłe ale nie lubie kotów :P
  • awatar cosmo7: mrau :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: FrankLampard: to żałuj. Ja lubie i koty i psy, ale kot jest praktyczniejszy. Nie trzeba rano z nim wychodzić na spacer, zwłaszcza gdy leje i zimno. Ale takie stworzonka są słodkie.
Pokaż wszystkie (3) ›