Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 19 czerwca 2008

Liczba wpisów: 4

nortus
 
Mini najlepiej wygląda na pulchnych kobietach

Im cieplej, tym mniej materiału. Latem długość mini jest nie tylko modna i seksowna, ale również praktyczna. Po co w gorące dni nadmiernie zakrywać ciało? Tylko jak się ubrać, by nie pokazać zbyt wiele? Najlepiej w miniszorty. Mają tę przewagę nad minispódniczką, że nie zdradzą Twoich intymnych tajemnic.

Czasy, w których długość mini dumnie nosiły tylko właścicielki długich chudych nóg, należą już do przeszłości. Teraz kanony piękna zdecydowanie się zaokrągliły. Seksowna dziewczyna musi mieć trochę ciałka. Wtedy dopiero ma co eksponować.

Wiedzą o tym popularne piosenkarki. Katy Perry, Hilary Duff i Kelly Rowland są szczupłe, ale uda mają krągłe i kształtne. W miniszorcikach wyglądają więc zgrabnie i seksownie.

Mariah Carey i Ashanti małymi kobietkami nie są, co nie znaczy, że ich ciała są pozbawione kształtu. Wręcz przeciwnie. Gdy założą krótkie szorty, można je podziwiać w całej okazałości. Przecież wielbicieli masywnych ud i krągłych łydek nie brakuje.
- - - -

Tu się zgadzam z autorką tego artykułu. Wiem, że moda to potężna siła oddziaływania na ludzi, wszystkich i w każdym wieku. Ale trzeba mieć trochę samokrytyki. Nie wszystko co jest modne jest odpowiednie do każdej figury. I jak widzę, gdy młoda dziewczyna (powiedzmy nastolatka, bo to głównie je mam teraz na myśli) za wszelką cenę chce być tak samo ubrana jak jej koleżanki tylko że ona nie jest szczupła i bezkrytycznie zakłada ubrania zbyt krótkie i zbyt obcisłe to czasami odwracam wzrok. Takie fałdy wylewające się spod bluzeczki nie zakrywającej nawet pępka,zza paska  obcisłych spodni typu biodrówki - to naprawdę nie jest ładny widok. Ktoś jednak powinien jej wytłumaczyć, że nie każde ubranie można nosić gdy się ma trochę już za dużo ciała (wiem, wiem, kochanego ciałka nigdy dosyć). Nie wiele trzeba żeby dziewczyna była ubrana modnie i ładnie, czasami trzeba tylko popatrzeć w lustro i ubrać coś troszeczkę dłuższego na przykład.
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie.
 

nortus
 
Beckham znów się rozebrał dla Armaniego

Wielka Brytania nie gra w Euro, ale mamy coś na pociechę dla wszystkich znudzonych brzydkimi meczami fanek - prawie nagiego Davida Beckhama. Becks nie chwali się światu swoim talentem piłkarskim, za to znów postanowił pokazać swoje inne, równie mocne atuty. W Stanach ruszyła nowa kampania Armaniego, którego twarzą - a raczej ciałem - jest mąż Victorii.
Mieszkanki San Francisco dostały wspaniały prezent. Na budynku centrum handlowego Macy's zawisła olbrzymia reklama z Davidem Beckhamem prezentującym najnowszą linię męskiej kolekcji plażowej firmy Emporio Armani. To druga odsłona kampanii, która zaczęła się w tym roku. I jedno trzeba przyznać - na tych zdjęciach Becks wygląda zdecydowanie lepiej od swojej żony, Victorii, z której w udziwnionych reklamach Marca Jacoba zrobiono klasyczną "fashion victim" (czyli ofiarę mody).

Zmysłowe, czarnobiałe zdjęcia zrobili słynnemu piłkarzowi na plaży w Malibu Mert Alas i Marcus Piggott. Są one mniej kontrowersyjne niż poprzednia sesja, w której piłkarz eksponował przede wszystkim swoją podrasowaną photoshopem męskość ubraną w białe slipy. Tym razem kadry są dalsze i podkreślają przede wszystkim umięśniony brzuch i ramiona Davida.

Oglądając je, trzeba przyznać rację angielskiej modelce Keeley Hazell, która ostatnio powiedziała: "David Beckham jest jedynym facetem, któremu można wybaczyć, że nosi slipki. Żeby w nich dobrze wyglądać, trzeba mieć co pokazać".

... No może, jednak tak do końca to nie jestem przekonany czy Hazell ma rację ...
 

nortus
 
Świetnie umięśniony, szczupły, szalenie seksowny, do tego lubiący shopping, zamożny i hojny. Do jakiego faceta pasuje ten opis? Niewątpliwie takie cechy ma Brad Pitt, ale on pozostaje poza naszym zasięgiem. Jak pokazują badania, wszystkie wymienione cechy powinien mieć normalny facet. A kogo pytano o zdanie? Uwaga! Zwykłego faceta.

Dlaczego mężczyźni, którzy nie przywiązują zwykle zbyt dużej wagi do wyglądu i niechętnie nas rozpieszczają, nagle mają wobec siebie tak duże wymagania? Czyżby próbowali spojrzeć na siebie naszymi oczami? Jeśli mają świadomość swoich braków, dlaczego nie próbują się zmienić?

Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Eichstaett-Ingolstadt zdradzają bowiem, że faceci dokładnie wiedzą, jakie cechy i zachowania mogą uszczęśliwić kobietę. Tym bardziej nas to złości, bo każda próba naprawy sytuacji kończy się awanturą. Gdy Ty dajesz mu do zrozumienia, że powinien nad sobą popracować, gotów jest wysłać Cię w kosmos bez biletu powrotnego.

A jaka powinna być, zdaniem superfaceta, jego kobieta? Wyniki tej ankiety również zaskakują. Płci brzydkiej wystarczy, że ma u swego boku partnerkę pełną humoru, a do tego chętnie niosącą pomoc. To wszystko? Naszym zdaniem te nieprawdopodobne statystyki są efektem błędu w obliczeniach albo dowodem na to, że kobiety, nic o facetach nie wiedzą.
 

nortus
 
Najbogatszy kot świata ma dziś swoje święto
Jego kariera to nieprzerwane pasmo sukcesów. Zdobył uznanie krytyki i graniczące z fanatyzmem uwielbienie czytelników. Swojemu twórcy zaś, Jimowi Davisowi, przyniósł milionową fortunę. Dziś kot Garfield - bo o nim oczywiście mowa - kończy 30 lat.
To najpopularniejszy, najbardziej dochodowy i najlepiej rozpoznawalny komiks prasowy na świecie. Przygody Garfielda ukazują się w ponad 2,5 tys. gazet na całym świecie. Codziennie trafiają do 263 mln czytelników, dzięki czemu znalazły się w księdze rekordów Guinnessa. Jednak Garfield jest nie tylko bohaterem komiksu, ale także niezliczonych seriali animowanych (nagrodzonych czterema statuetkami Emmy), dwóch filmów fabularnych i kilkunastu gier komputerowych. Stał się także przedmiotem licznych analiz społecznych i kulturowych.

Nic dziwnego, że Amerykanie hucznie obchodzą 30. urodziny swojego ulubionego kocura. Z okazji rocznicy przygotowano wydanie DVD nowego filmu "Garfield's Fun Fest" (w całości animowanego techniką komputerową), specjalny okolicznościowy album i nowy serial animowany. Podobnej popularności nie zdobył żaden inny komiks prasowy, nawet niezwykle ceniony "Calvin i Hobbes" Billa Wattersona ani legendarne "Fistaszki" Charlesa Schulza.

Każdy wielbiciel Garfielda może przede wszystkim odnaleźć w komiksowych postaciach cząstkę własnej osobowości. Davis - idąc z duchem amerykańskiej tradycji pasków komiksowych - okazał się uważnym i złośliwym obserwatorem ludzkiej codzienności. Na swoich bohaterów patrzy życzliwie i krytycznie zarazem. Garfield obdarowany został wszelkimi cechami, jakich czytelnicy, zwłaszcza ci, którzy rozładowują frustrację czytając gazetowe komiksy przy biurku w pracy, mogą mu tylko pozazdrościć.

Sto lat Koteczku!!!!!!!!!!!!!!!!