Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 4 grudnia 2008

Liczba wpisów: 8

nortus
 

Wyrządzili straty na 10 tysięcy euro?
Hotel oskarża posłów PiS o pijacką rozróbę


Czy Karol Karski i Łukasz Zbonikowski z PiS po pijanemu uszkodzili dwa wózki golfowe w hotelu na Cyprze i spowodowali szkody warte 10 tysięcy euro? Tak twierdzi TVN24, która dotarła do pisma od adwokatów reprezentujących hotel.
Poseł Karski zaprzecza, że rozrabiał pod wpływem alkoholu. A marszałek Sejmu czeka na raport cypryjskiej policji.

Poseł Karol Karski spotkał się z dziennikarzami, żeby zaprotestować przeciwko decyzji prokuratury, która nie wszczęłą postępowania wobec pilota,
który odmówił prezydentowi lądowania w Gruzji. Ale gromkie tyrady posła przerwało pytanie reporterki TVN24 o to, czy poseł był w hotelu na Cyprze.

Czy posłowie PiS byli pijani?

Zaskoczony poseł Karski potwierdził,a wtedy repor-terka odczytała pismo jednej z kancelarii praw-nych, która od posłów PiS zażądała odszkodowania.
Zarzuca im, że po pijanemu jeździli wózkami golfowymi i uszkodzili je. Hotel wycenił straty na ponad 10 tysięcy euro.

"Nic takiego nie miało miejsca. Poza tym, jak mogłem pić, skoro wtedy przyjmowałem antybio-tyki?" - bronił się poseł Karski. Przyparty do muru pytaniami TVN24 Karski zasugerował, że pracownicy cypryjskiego hotelu to naciągacze. Chcą od dwóch polskich posłów wyciągnąć pieniądze, a to oni nie dbają o sprzęt.

Karol Karski zaprzecza zarzutom

Na pośle Karskim nie zrobiła wrażenia informacja, że TVN24 ma fotografie uszkodzonych wózków golfo-wych, które nadesłali polscy turyści. W tym samym czasie przebywali w hotelu i byli zbulwersowani zachowaniem posłów.

Poseł PiS zdenerwowany wyjaśniał, że przyjechała policja i polscy parlamentarzyści zostali przepro-szeni.Ale z hotelowej skargi wynika coś innego. Posłowie nie zgodzili się na poddanie badaniom, które miały wyjaśnić, czy są pijani, i że to oni prowadzili uszkodzone wózki.Skarga hotelu trafiła do polskiego MSZ-u i do Kancelarii Sejmu.

Marszałek Sejmu czeka na raport

"Jeśli historia jest prawdziwa,to jest to praw-dziwy dramat" - mówi marszałek Komorowski. Na razie jednak radzi zachować daleko idącą wstrze- mięźliwość w stawianiu oskarżeń, gdyz czeka na raport cypryjskiej policji. Dostał również zapew-nienie od szefa klubu PiS Gosiewskiego, że obaj posłowie na piśmie przedstawią wyjaśnienia. Dopytywany przez dziennikarzy marszałek zdradził, że Karski i Zbonikowski pojechali na Cypr z paszportami dyplomatycznymi, więc byli objęci swego rodzaju immunitetem.
====

Normalka, znowu ktoś nie zrozumiał posłów PiSu a w ogóle po co ta afera.No i będzie, prawdopodo-bnie, jak z pijaną poseł Kruk. Że "coś tam coś tam" bła jednak pijana i zaraz od ręki przeprosić usłyszeliśmy Jareczka, że ona jest chora a reszta piesków od zaaz zaczęłą wytykać,ze to atak mediów na PIS a w PO też byli pijani. No a jednak za kilka dni przyznała,że była po imprezie i powie-dział to przeklęte dla PISowców słówko
"przepraszam". Więc po co ta rozróba? Nie trzeba było od zaraz powiedzieć to słówko i wyjść z twarzą?No,ale trzeba umieć przyznać się do błędu, a oni są nieomylni.

Czy skądś to już nie znamy z historii?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Dyrektor Rady Europy zniesmaczony "ekscesami" Polaków. Rada Europy domaga się wyjaśnień ws. zachowania polskich posłów, którzy zasiadają w zgromadzeniu parlamentarnym RE.Zdaniem pełnomocnika hotelu na Cyprze,polscy parlamentarzyści Karski i Zbonikowski byli pijani i uszkodzili wózki golfowe. - Naciągacze zdarzają się wszędzie - komentuje sprawę Karski. - Nasze dobre imię zostało naruszone - żądamy przeprosin od hotelu - powiedział Zbonikowski. Przewodnicząca polskiej delegacji parlamentarnej w zgromadzeniu Rady Europy, Danuta Jazłowiecka, mówi Radiu Zet, że dowiedziała się o sprawie od dyrektora generalnego Rady Europy. Jak dodała, nie była to przyjemna rozmowa. - Hotel zasygnalizował, że będzie chciał obciążyć kosztami zniszczeń Radę Europy. W przypadku takich wyjazdów hotel rezerwują urzędnicy Rady Europy, dlatego hotel właśnie ich poinformowała o kontrowersyjnej sprawie. Na razie posłowie Karski i Zbonikowski maja zakaz wyjazdów w ramach parlamentarnej delegacji.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Komisja Etyki Poselskiej zdecydowała, że poseł PiS Artur Górski będzie musiał z trybuny sejmowej przeprosić za swoje oświadczenie, w którym nazwał
wybór Baracka Obamy "końcem cywilizacji białego człowieka" - serwis internetowy tvp.info.

Komisja dała posłowi wolną rękę w doborze terminu
w którym ma wygłosić przeprosiny. Zdecydowała, że mają one paść w formie tzw. oświadczenia posel-skiego. Sporna jest tylko treść przeprosin.

- Wczoraj podczas posiedzenia komisji usłyszałem, że mogę po prostu z trybuny sejmowej odczytać mój list do marszałka Sejmu Komorowskiego, w którym przeprosiłem za zamieszanie medialne wywołane moim
oświadczeniem. Dziś usłyszałem od komisji, że wczorajsza decyzja była zbyt pochopna i przepro-siny powinny brzmieć inaczej -mówi Artur Górski. - To niepoważne, że komisja tak szybko zmienia zdanie - dodaje.

- W treści listu do marszałka Sejmu były słowa, które mogłyby wywołać kolejną burzę, np. te, że wypowiedź ta nie była rasistowska - tłumaczy
szefowa Komisji Etyki Poselskiej Elżbieta Witek (PiS). - Od tego, jak przeprosiny posła Górskiego zostaną odebrane, uzależniamy ewentualne dalsze
kroki - dodaje.

Na początku listopada, w dzień po wygranych przez Baracka Obamę wyborach w USA poseł Górski powie-dział z mównicy sejmowej, że "głową największego na świecie mocarstwa został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa,polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptoko- munistę". Dodał, iż "Al-Kaida już zaciera ręce z radości, że nowy prezydent wybiera pokój a nie wojnę". Według Górskiego "Obama to nadchodząca katastrofa. To koniec cywilizacji białego człowieka".

W środę serwis tvp.info informował,że słowa posła Górskiego o końcu "cywilizacji białego człowieka" to nie jedyne jego kontrowersyjne wypowiedzi. Obecny poseł w latach 90. na łamach niszowego pisma "Pro Fide, Rege et Lege" pisał w swoich artykułach m.in.,że demokracja to "wielka manipu-lacja ludzkim umysłem, który wielu polityków chce posiąść i wykorzystać do własnych celów", a wybory są "wielkim brudnym spektaklem".
Twierdził także, że Polacy powinni "dążyć do całkowitej likwidacji partii politycznych", a "prawica powinna zniszczyć od środka parlament i
demokrację". Górski założył kwartalnik w 1988 roku jako organ Klubu Zachowawczo - Monarchistycz-nego. Jego redaktorem naczelnym przestał być
dopiero dwa lata temu.
===
A z przeprosinami, w formie w jakiej miały być może być tak jak kiedyś w tygodniku "Kulisy" pisał felietony Kibic (ciekawe czy ktoś pamięta kto to był/jest?).
Sprawa była taka, że pokłóciły się sąsiadki i jedna drugą nazwałą kurwą i że przyjmowała setki panów w domu. Sprawa wylądowała w sądzie i sąd nakazał opublikowanie przeprosin w takiej formie, w jakiej obrażoną kobietę. Więc ta przepraszająca napisała przepsoiny i zamieściła je na tablicy ogłoszeń (tam wcześniej napisała co wie o sąsiadce)przeprosiny mniej więcej w takiej formie: przepraszam, że panią Kowalską nazwałam kurwą. Ale gdyby obciąć członki jej klientom to męskimi członkami jej gości można by ułożyć strzałkę od drzwi wejściowych aż do drzwi jej mieszkania, żeby nie musieli błądzić po klatce schodowej"
Przeprosiła? Przeprosiła. A i tak wiadomo o co chodzi. Na marginesie podobno po tej sprawie sądy zaczęły redagować lub zatwierdzać teksty prze-prosin zasądzanych.

Takie samy byłyby przeprosiny posła Górskiego.
 

nortus
 

Pechowa wizyta prezydenta - trzęsienie ziemi w Japonii

We wtorek kłopoty z samolotem w Mongolii. W środę odwołane spotkanie z cesarzem Akihito w Japonii. Teraz odnotowano silne trzęsienie ziemi. Wizyta
polskiego prezydenta nie przebiega bez zakłóceń.

====

Czy nie powinien uznać tych wydarzeń jako znaku, że powinien siedzieć w pałacyku i nie zawracać innym ...
 

nortus
 

5 października 1983r komitet noblowski orzekł, że Lech Wałęsa otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla. Nagrodę przyznano za walkę o wolność i demokrację w krajach Europy Wschodniej.Legendarny przywódca
"Solidarności" do dziś pozostaje jedynym Polakiem wyróżnionym pokojowym Noblem. W 25 lat po tych wydarzeniach Lech Wałęsa w towarzystwie wielu znamienitych gości z całego świata będzie święto-wać symboliczną rocznicę przyznania nagrody.

Tura pierwsza
Rocznicowe uroczystości odbywają się w dwóch turach. Pierwsza, przypadła w dzień 65. urodzin byłego prezydenta, 29 września w Warszawie.
TVP w ramach misji publicznej nie transmitowała koncertu, ale tańce przy drążku tak, bo one są misją społeczną a koncert Wałęsowski - nie.

Tura druga
Druga część projektu pod nazwą "Nobel 25" odbywa się w Gdańsku. Jej główny punkt to wielka międzynarodowa konferencja pt. "Solidarność dla Przyszłości".

Na konferencję przybyć mają m.in. Dalajlama XIV, prezydent Francji Nicolas Narkozy, prezydent Litwy Valdas Adamkus, były prezydent Malty Guido de Marco, Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, przewodniczący Norweskiego Komitetu Noblowskiego profesor Ole D. MOS, były prezydent RPA Frederik Willem de Klerk, a także wielu laureatów Pokojowej Nagrody Nobla i polscy politycy.

Poprzez kontakt drogą wideo w konferencji wezmą też udział były prezydent Związku Radzieckiego Michał Gorbaczow czy prezydent Izraela Shimon Peres.

Uroczystość "Solidarność dla Przyszłości” rozpocz-nie się w piątek 5 grudnia kolacją Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku. Konferencja rozpocznie się w sobotę 6 grudnia o godz. 9:30. Odbywać się ona będzie w trzech sesjach tematycznych: "Czy Globalny Pokój Jest Możliwy?", "Czy Globalny Pokój Jest Możliwy?", "Czy Globalny Pokój Jest Możliwy?".

W trakcie odbędzie się też wystąpienie wystąpienie
Przewodniczącego Rady Europejskiej Nicolasa Sarkozy’ego „Od Solidarności do Solidarnej Europy".

Zostanie także przyznana po raz pierwszy Nagroda Lecha Wałęsy. Otrzyma ją Król Arabii Saudyjskiej Abdullah Bin Abdulazi Al Saud"w uznaniu osobistych
zasług na rzecz dialogu międzyreligijnego, pro-mocji tolerancji i wzajemnego zrozumienia kultur i cywilizacji,a także pokoju i współpracy między-narodowej oraz szeroko zakrojonej działalności dobroczynnej".

W niedzielę 7 grudnia w samo południe w Bazylice Najświętszej Marii Panny w Gdańsku odbędzie się Uroczysta Msza Święta dziękczynna z okazji 25 rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Mszę odprawi abp. Głódź, który zrezygnowaj ego dnia z wizyty u Rydzyka(!)

Wydarzenia towarzyszące

W gdańskim Dworze Artusa można na przykład oglądać Dyplom i Medal Pokojowej Nagrody Nobla, które Wałęsa otrzymał za pośrednictwem żony 25 lat temu.

Na ścianie bloku przy ulicy Pilotów 17 na gdańs-kiej Zaspie, w którym w latach 80. mieszkał Lech Wałęsa z rodziną, powstał mural (malarstwo ścienne) przedstawiający jego podobiznę. Portret ma powierzchnię 150 metrów kwadratowych.

200 młodych ludzi z 44 krajów świata przyjechało w czwartek 4 grudnia do Gdańska specjalnym pocią-giem w ramach projektu "Ekspres Solidarności". Młodzi zwiedzą Gdańsk, wezną udział w licznych
wykładach i spotkaniach, a na koniec porozmawiają z laureatami Pokojowej Nagrody Nobla m.in. z Lechem Wałęsą, przywódcą Tybetańczyków Dalajlamą, b. prezydentem RPA Frederikem Willem de Klerkiem oraz irańską prawniczką Shirn Ebadi.
===
I tak w Gdańsku będą WSZYSCY WIELCY tego świata. Wszyscy wielcy - Lecha Kaczyńskiego i jego klona - nie będzie. Hmmmmm, ciekawe dlaczego? Nie zaliczają się do wielkich?
 

nortus
 
Dlaczego poseł Karski nie mógł rozrabiać po pijanemu na Cyprze? Jak myślicie jaki argument wymyślił tym razem Jareczek?

"To jest wykształcony człowiek z Uniwersytetu Warszawskiego i uważam, że to jest jednak bardzo mało prawdopodobne" - podkreślił J. Kaczyński.

Czyli gdyby był po Jagielloncy to mógłby rozrabiac po pijanemu, ale po Warszawskim to już jest to niemożliwe. To się nazywa wymyślanie bzdurnych argumentów.
Chyba faktycznie powinien odwiedzić lekarza.
 

nortus
 

Jak człowiek, który się ukrywał pod pierzyną mamusi, nie miał czasu (raczej odwagi) walczyć o wolną Polskę śmie wypowiadać się o innych prześla-dowanych przez PRL i więzionych?
Jak można porównywac przesłuchiwanie dziecka przez gestapo w czasie wojny z jakimkolwiek zachowaniem w czasach późniejszych?
Jakim trzeba być chamem i podłym człowiekiem?

Tak zachować się mógł tylko Jareczek, który chyba faktycznie nie panuje już nad własnymi rozumem.

Wczorajsza pyskówka spowodowała,że fora interne-towe rozgorzały dyskusjami o chamstwie i prosta-ctwie "wielkich" bojowników o wolność i demokra-cje, oczerniających ludzi, którzy się im kiedyś narazili,mszczących się jak sie da i kiedy sie da.
I takie coś było premierem? ALe dobrał sobie dobrych kolesi do rządzenia (Leppere i Giertycha).

wypowiedzi z forów netowych:


"To karygodne, polityk w normalnym kraju byłby skończony", "Hańba i absolutny brak szacunku dla przesłuchiwanych i mordowanych przez gestapo",
"Jestem oburzony" - tak internauci komentują wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dla "Sygnałów Dnia". Prezes PiS zestawił 13-latki, które nie uginały się w zderzeniu z gestapo i Stefana Niesiołowskiego "sypiącego kolegów" podczas przesłuchań SB.

Trzynastoletnie dziewczynki w zderzeniu z gestapo wytrzymywały potworne tortury, więc nie ma tutaj o czym mówić - powiedział w "Sygnałach Dnia" Jarosław Kaczyński.Wcześniej prezes PiS z sejmo-wej mównicy ogłosił,że Stefan Niesiołowski "sypał kolegów" podczas przesłuchań w sprawie organi-zacji Ruch.

Na forach internetowych zawrzało. Pod tekstami GW pojawiają się skrajne opinie. Niektórzy w ostrych słowach krytykują zachowanie Stefana Niesiołow-skiego podczas przesłuchania, inni nie zostawiają suchej nitki na Jarosławie Kaczyńskim. Jednak w jednej kwestii większość naszych internautów jest zgodna: forma i sposób, w jaki Jarosław Kaczyński skomentował przeszłość Stefana Niesiołowskiego jest skandaliczny.

“To obraza Sejmu”



"Panie Kaczyński! To co zaprezentował Pan wczoraj w Sejmie jest obrazą tej instytucji i zaprzecze-niem słów z których składa się nazwa Pana partii" - komentuje na forum Kropka9991.

"Wystąpienie Prezesa PiS-u wielu Polaków (...) traktuje jako hańbę polskiego parlamentu. I to wszystko co możemy na ten temat powiedzieć" - uważa Gregory701.

“Tu nie chodzi o Niesiołowskiego”



Zdaniem wielu internautów, użycie porównania do gestapo jest nie do przyjęcia.

"Niesiołowski nie był bohaterem (...), nie jest na pewno mężem stanu i wzorem kultury i etyki poselskiej. Ale tu nie chodzi o Niesiołowskiego tylko po prostu CHORE porównanie z 13-letnią dziewczynką przesłuchiwaną przez gestapo. (...) Po prostu hańba i absolutny brak szacunku dla osób przesłuchiwanych i mordowanych przez gestapo" - pisze g.r.a.f.z.e.r.o.

“To karygodne”



"Donosił/nie donosił g... mnie to obchodzi. Ale porównanie do 13-latki przesłuchiwanej przez gestapo jest nawet nie 'nie na miejscu' a wręcz karygodne. Za coś takiego polityk w normalnym kraju byłby skończony - uważa Pan_glosny.

"Wykorzystywanie (...) męczeństwa dzieci katowanych przez Gestapo do politycznych zagrywek jest obrzydliwe. Innego określenia nie znajduję" - pisze Treblig.

"Jestem naprawdę strasznie oburzony ta wypowiedzią
Pan Niesiołowski,to porównanie to wielka podłość"
- pisze Mizary.

“Trzeba samemu znać taką presję”


Internauci zwracają uwagę także na fakt, że jeśli ktoś nie miał podobnych doświadczeń, nie powinien publicznie oceniać zachowania danej osoby.

"Chcąc oceniać czyjeś zachowanie pod presją, trzeba samemu znać taką presję. Ja znam. Byłem więźniem moczarowców w 1968 r. i poznałem ich metody. Jedynym sensownym wyjściem było całkowite milczenie. Próba wyprowadzenia ich w pole nic nie dawała, całymi nocami brali w krzyżowy ogień pytań i punktowali wszystkie nieścisłości. Dlatego w kilka lat później KOR wydał instrukcję, jak należy zachować się podczas przesłuchania. Ale w 1968 i 1970 r. takiej instrukcji nie było i schwytany był zdany na konfrontację z doświadczo-nymi oprawcami. A czy nikogo nie zastanawia, że Niesiołowski dostał wówczas 7 lat więzienia, najwyższy wyrok w sprawie politycznej od roku 1956?" - pisze Pantanal.
 

nortus
 
Kupiłeś niedrogo bilet? Sporo dopłacisz

Zobacz, jak oszukują cię tanie linie

Opłata za "zero sztuk bagażu",dwukrotne ubezpie-czenie tego samego lotu, "opłata za odprawę" lub - kuriozum wszech czasów - "opłata za opłatę kartą
kredytową". Od ponad miesiąca linie lotnicze mają surowy zakaz stosowania ukrytych cen. I co? I nic. Sprawdziliśmy(GW)kilka tanich linii: ich ceny to czysta fikcja, a bilet reklamowany za kilkadziesiąt złotych kosztuje kilka razy drożej.

Zlustrowaliśmy wszystkie najpopularniejsze tanie linie lotnicze w Polsce i w każdym przypadku cena końcowa za podróż samolotem była nawet kilka razy
wyższa od ceny początkowej. Nie znaleźliśmy ani jednego "sprawiedliwego".

Ryanair, czyli opłata za opłatę.
Pierwsza wizyta. Strona irlandzkiego Ryanaira. Wyszukujemy lot z Warszawy do Dublina na tydzień, na połowę stycznia. Wynik? Rewelacyjny, za 118 złotych polecimy w obie strony.

Nad cenami kusi napis, że kwota zawiera podatki i opłaty. Idziemy dalej. Nasz bilet jest chyba inny niż reszta, bo już po kliknięciu okazuje się, że
... opłaty nie były wliczone.

Cena jest dwukrotnie większa - 281,10 zł. Mimo to akceptujemy warunki umowy z nadzieją,że pozostaje nam tylko zapłacić.

Ale nie tak szybko. W kroku trzecim od razu bije po oczach 82 złotych,które doliczono nam do ceny. To za odprawę online i dodatkowe ubezpieczenie,
którego przecież nie zamawialiśmy.

Kto się połapie, może wrócić i zrezygnować z obu "usług" (każdy lot jest ubezpieczony i nie ma potrzeby ubezpieczania się dwa razy). Znów cena wynosi 281,10 złotych.

Ale to nie koniec problemów, bo zapłacić trzeba jeszcze za bagaż. Za dwie walizki? 264 zł. No to może za jedną? 106 zł. Okay, lecimy bez bagażu? Zero sztuk bagażu ... kosztuje nas 36 złotych. W samej kurtce i z podręczną walizką lecimy do Dublina i z powrotem za 317,10 złotych. Gdyby nie fakt ... że to nie wszystko.

Przechodzimy do zapłaty,zanim się to uda,zostaje-my jeszcze uprzedzeni,że nie kupiliśmy ubezpie-czenia i czy na pewno nie chcemy go kupić? Nie! Uff, to już prawie koniec. Jeszcze tylko 34 złote za opłatę kartą i mamy bilety - za jedyne 351,10 złotych - prawie trzy razy tyle, ile na reklamie.

Bmbaby. Wizzair też kantują
W kolejnych liniach lotniczych nie jest lepiej. Procedury nie ma co opisywać ... bo jest niemal identyczna. Opłaty za nieistniejący bagaż nie ma, ale jest na przykład opłata ... za miejsce w samolocie. Krótko. Brytyjski low cost Bmibaby, lot do stolicy Walii Cardiff - cena deklarowana 190 zł, rzeczywista - 603 zł.

Wizzair,kupujemy trzy bilety z Krakowa do Barce-lony. Cena rewelacyjna 2 zł, ale od razu jesteśmy uprzedzeni o opłatach lotniskowych po ok. 100 zł. Cena wraz z nimi tam i z powrotem dla trzech osób 603 zł, cena końcowa 909 zł. Powód? Skasowano nas "za opłatę kartą" i to... sześciokrotnie. Gdyby tą samą kartą płacić za 100 osób lecących na firmową imprezę,z jednej karty przewoźnik ściągnąłby 100-krotność opłaty.

Na tle wszystkich linii lotniczych najlepiej wypada Norwegian. Cena końcowa niewiele różni się od początkowej,nie ma też opłaty za płatność kar-tą kredytową. Ale też nie jest czysty - tu trzeba płacić za bagaż - w jedną stronę kosztuje 22 zł.

Przyzwyczajeni do kantów
W lipcu, po wielu skargach od konsumentów,Komisja Europejska zajęła się tą sprawą i przyjęła rozpo-rządzenie zakazujące takich praktyk. Nowe prawo
weszło w życie 1 listopada.Cena podana na stronie lub w reklamie ma być ostateczną ceną - 39 zł oznacza, że za 39 zł znajdziemy się w Dublinie. I
ani grosza więcej. Zarówno eksperci, jak i urzędy chroniące prawa konsumenta nie mają wątpliwości, że linie lotnicze po prostu łamią to prawo.

"To są praktyki nieuczciwe" - mówi Karina Lisowska z Urzędu Lotnictwa Cywilnego. "Firmie grozi upomnienie i wezwanie do zaprzestania takiego działania oraz kara finansowa do 10 proc. ubiegłorocznych przychodów" - dodaje rzeczniczka prasowa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Małgorzata Cieloch.

Żeby jednak urzędy wszczęły postępowanie, musi być wniesiona skarga, a takich... nie ma. Bo, jak mówią eksperci, klienci już się przyzwyczaili do
kantów

(tekst ukazał się dzisiaj).