Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 19 grudnia 2008

Liczba wpisów: 11

nortus
 

Orkiestra Glenna Millera dziś w Warszawie

Czołowa swingująca orkiestra na specjalnym świątecznym koncercie w Polsce.

Spadkobiercy legendarnego Glenna Miller od ponad trzydziestu lat bawią jazzową publiczność na całym świecie.
Dzisiaj w warszawskiej Sali Kongresowej.



W ich repertuarze nie brakuje takich przebojów jak "Moonlight Serenade","In the Mood","Chatta-
nooga Choo Choo" czy "I've Got a Gal in Kalamazoo"
które tworzą współczesny kanon szlagierów granych przez wszystkie big-bandy.

"Każdy muzyk lub kompozytor marzy o stworzeniu absolutnie wyrazistego brzmienia, które będzie rozpoznawalne po kilku pierwszych taktach" - tak
mówił Glenn Miller, który stał się inspiracją dla obecnego dyrygenta Wila Saldena. Pod jego batutą zespół Glenna Miller akompaniował m.in. Frankowi
Sinatrze, Johnny'emu Desmondowi oraz występował na najbardziej elitarnych przyjęciach dla ludzi ze świata polityki i biznesu. W końcu ich muzyka to rozrywka o wyśmienitym smaku.




The World Famous Glenn Miller Orchestra

Warszawa, Sala Kongresowa, pl. Defilad 1

19.XII, godz. 17.00 i 20.00



 

nortus
 
Wspieranie akcjami promocyjnymi przez władze Szczecina inicjatywy odbudowy pomnika będącego symbolem niemieckiego pangermanizmu, przywracanie dawnych niemieckich nazw poszczególnym budowlom - to tylko niektóre z przejawów promocji niemiec-kości w Szczecinie i jego okolicach - donosi "Nasz
Dziennik".

- Miasto Szczecin wspiera zbiórkę pieniędzy na odbudowę pomnika Sediny działaniami promocyjnymi -Rekonstrukcją pomnika zajęło się Stowarzyszenie Kupcy dla Szczecina.

Inicjatorzy jego odbudowy wskazują, że pomnik symbolizował Szczecin jako miasto hanzeatyckie i był niezwykle popularny wśród mieszkańców. Jednak nie można zapominać, że powstały pod koniec XIX w. pomnik Sediny był przede wszystkim wyrazem niemieckiego pangermanizmu, agresywnie realizu-jącego swoje cele polityczne na arenie międzyna-rodowej i w polityce wewnętrznej -akcentuje "ND".


Odsłonięcie pomnika, którego koszt jest szacowany na 2,5 mln zł, planuje się na 2010 rok. - Polskie Radio,telewizja,prasa robią całą kampanię związaną
z odbudową niemieckiego pomnika Sediny,a tymcza-sem nie można się doprosić właściwego wyekspono-wania i zagospodarowania terenu wokół lwowskiego pomnika Kornela Ujejskiego,który wraz z pomnikiem Jana III Sobieskiego i Aleksandra hr. Fredry został wyrzucony w 1944 r. ze Lwowa - stwierdza oburzony Edmund Glaza, przewodniczący Rady Oddziału Katolickiego Stowarzyszenie "Civitas
Christiana" w Szczecinie.

===

Głupota Naszego Dziennika siega już bruku - dosłownie.
Pomnik Sediny, którego odbudowy chcą mieszkańcy miasta a nie władze, był symbolem miasta. A że miasto było niemieckie to wina miasta oczywiście.
Ludzie zwiazani z ND uważają, że Szczecin był zawsze polski i nigdy nie był niemiecki - cóż mylą się. Jest miastem polskim dopiero od 1945r. Wcześneij NIGDY nie był polski, był słowiański. Gryfici rządzący miastem nie byli Polakami a Słowianami.
Można odnieść wrażenie, ze tego że pomniki wyrzucono ze Lwowa to też wina miasta Szczecina.
W Szczecinie jest pomnik Ujejskiego, stoi odrestaurowany przy głównym placu miasta, przy Bramie Portowej. Nie jest specjalnie urodziwy, co widac na zdjęciu. Po prostu pomnik drobny. I robienie z niego ostoju polskości jest śmieszne.
 

nortus
 
I bóg stworzył kobietę i... kobietę

Powstanie Biblia dla gejów i lesbijek

Istnieje 116 wersji Biblii, ale nie ma tej dla gejów i lesbijek - chęć jej spisania zgłosił właśnie reżyser i właściciel studia filmowego Revision Studios. Jego firma najpierw opublikuje homoseksualną wersję Pisma Świętego,a później zrobi na jej podstawie miniserial.


"Wtedy to Pan sprawił, że Aida pogrążyła się w głębokim śnie i gdy spała,wyjął jedno z jej żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z kobiety, zbudował niewiastę.A gdy ją przyprowadził do kobiety, Aida powiedziała: Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!Ta będzie się zwała niewia-stą, bo ta z kobiety została wzięta".

Tak właśnie w "Biblii Księżny Diany" stworzenie człowieka opisuje Max Mitchell, reżyser filmu
"Horror na wietrze" - o pladze zmieniającej
orientację seksualną ludzi. To właśnie w tym filmie po raz pierwszy pojawia się "Biblia Księżny Diany" - jako alternatywa dla niegdyś zdominowanej przez chrześcijan Ziemi. W horrorze nowa księga zostaje narzucona przez homoseksualną większość rządzącą światem. Inne części alterna-tywnej księgi Genesis można znaleźć w internecie.

Twórcę podobnej przeróbki Biblii w Polsce czekałby
pewnie proces za obrazę uczuć religijnych. Autor tych słów może jednak spać spokojnie, bo nie
mieszka w RP - tylko na "zgniłym Zachodzie".

"Biblia Księżny Diany" to na razie twór bardziej wirtualny niż realny. Gejowska księga początku ma dopiero powstać. Na razie największe oburzenie
konserwatystów budzi nawet nie tematyka czy jej potraktowanie, ale tytuł,jaki Max Mitchell chce nadać swojej Biblii. To... "Gejowski Stary Testament i Gejowski Nowy Testament". Książka wyjdzie w 2009 roku.

Jan Sochaczewski www. dziennik.pl


ALe jak to właściwie jest. Skoro jest to Pismo Święte to skąd istnieją różne wersje?
A przecież wiadomo, że nie ma oryginału Biblii są tylko jakieś tłumaczenia, i jak się okazuje co chwilą są zmieniane. Co w tym roku zrobił zarówno Watykan jak i Episkopat Polski. Kto dał im prawo zmieniania Słowa Bożego? Chyba, że ....
  • awatar Ewangelizacja.pl: zobacz na wiki - Biblia była tłumaczona już w starożytności. Pierwsze przekłady Starego Testamentu dokonywane w III wieku p.n.e. służyły żydom mieszkającym poza Palestyną, jak też prozelitom (poganom nawracającym się na judaizm). Powstała wtedy Septuaginta, przekład z hebrajskiego na grecki, powstały w diasporze aleksandryjskiej. Ponadto, z racji tego, że po powrocie z wygnania babilońskiego w 538 roku, językiem powszechnie stosowanym przez Żydów stał się aramejski, dokonywano przekładów ksiąg biblijnych na ten język. Tak powstawały targumy, które były nie tyle dosłownym tłumaczeniem Biblii, lecz dość swobodną parafrazą wraz z dodatkowymi wyjaśnieniami. Po powstaniu chrześcijaństwa standardowym przekładem całej Biblii na łacinę, używanym w liturgii stała się Wulgata. Od II do VII wieku dokonano wielu innych przekładów m.in. na język syryjski (Peszitta), koptyjski, etiopski, gocki, ormiański i arabski. Dla ludów słowiańskich duże znaczenie miał dokonany w IX wieku przekład na język sta
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ale skoro jest kilka wersji czyli nie ma pisma świętego. są różne jego wizje. Co widać po raz któryś teraz jak Watykan dowolnie sobie zmienia jego treść. Więc być może przeciwnicy mają rację.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Mieszkanka amerykańskiego stanu Arkansas, 42-letnia Michelle Duggar,urodziła swoje osiemnaste dziecko.

Córeczka przyszła na świat w czwartek w jednym ze szpitali w mieście Rogers.
Jordyn-Grace Makiya Duggar waży 3,26 kilograma i mierzy 51 centymetrów.

- Największy podarunek od Boga na święta. Jest po prostu piękna jak jej mama i siostry - powiedział 43-letni Jim Bob Duggar, ojciec czeredki.

Duggarowie mają dziesięciu synów i osiem córek i -jak zapowiedział Jim Bob - myślą z żoną o kolejnym potomku.

Michelle urodziła pierwsze dziecko w wieku 21lat, w cztery lata po ślubie.
Imiona wszystkich pociech zaczynają się na literę
"J". W ich gronie są dwie pary bliźniaków.

Osiemnastka Duggarów to Joshua (lat 20), John David (18), Jana (18), Jill (17), Jessa (16), Jinger (14),Joseph (13),Josiah (12),Joy-Anna (11),
Jeremiah (9), Jedidiah (9), Jason (8), James (7), Justin (6), Jackson (4),Johannah (3),Jennifer (1) i właśnie urodzona Jordyn-Grace.

 

nortus
 

Uzależnienie od wydawania pieniędzy staje się poważnym problemem.

Nie papierosy, alkohol czy narkotyki, a nałogowe wydawanie pieniędzy na zakupy może wkrótce stać się jednym z najpowszechniejszych uzależnień. Jak
pisze Rachel Dodes z "The Wall Street Journal", możliwe jest, że zostanie ono wpisane na oficjalną listę zaburzeń psychicznych prowadzoną przez American Psychiatric Association.

Instytut Leczenia Uzależnień z Illinois przygoto-wał listę symptomów, które mogą wskazywać na to, że nasz pęd do zakupów przybiera niebezpieczne formy.
Są to między innymi robienie zakupów, aby rozładować strach czy zdenerwowanie, częste kłótnie o zakupy z rodzicami, dziećmi czy partnerem, kłamstwa na temat wydanych pieniędzy, a także natrętnie pojawiające się myśli na temat zakupów.

Powody do niepokoju mamy także wtedy, gdy nagminnie kupujemy na raty lub za pomocą karty kredytowej rzeczy, na które normalnie nie byłoby nas stać.
Sygnały ostrzegawcze to również poczucie euforii podczas wydawania pieniędzy i silne poczucie winy przy regulowaniu rachunków czy spłacaniu rat kredytów.

Zakupoholicy powinni szukać pomocy u specjalistów
- terapeutów. W Stanach Zjednoczonych i na zachodzie Europy popularne są spotkania grup
"anonimowych dłużników", wzorowane na Anonimowych Alkoholikach. W Polsce pomocy szukać można między innymi w poradniach psychologicznych, a także w Stowarzyszeniu Krzewienia Edukacji Finansowej.



Ciekawe czy Polaków też już można zaliczyć do tej grupy chorych. Patrząc na wariactwa przedświąte-czne to myślę że spokojnie kwalifikujemy się.
  • awatar aGnes!: w dużej mierze przyczyniają się do tego supermarkety i domy handlowe, istnieje przecież coś takiego jak 'psychologia supermarketów' gdzie architektura, rozmieszczenie produktów, kolory itd itp mają wpłynąć na nasze uczucia i niezaspokojoną, chęć kupowania :) i chociaż wiem to wszystko to i tak często wybieram się centrum handlowego :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Niemal wszyscy Polacy zachowują świąteczne zwycza-
je w postaci ubierania choinki, dzielenia się opłatkiem i wieczerzy wigilijnej, ale na istotę Bożego narodzenia wskazuje jedynie 15% - wynika z najnowszego sondażu CBOS.

Badanie pokazuje,że zachowujemy zwyczaje wigilijne
Niemal wszyscy badani dzielą się opłatkiem, spoży-wają tradycyjne potrawy, składają sobie życzenia i ubierają choinkę (prawie 100%). 77% osób wkłada siano pod obrus, 67% odwiedza groby bliskich, 48% wiesza świąteczne wianki, 81% przygotowuje 12 potraw.

Najważniejsze w czasie świąt Bożego Narodzenia jest spędzenie czasu z rodziną - deklaruje tak prawie 60% Polaków. Dla nieco ponad 40% liczy się wyjątkowa atmosfera oraz podtrzymywanie tradycji. Dość często badani jako ważne wymieniają także wzięcie udziału w uroczystościach kościelnych 28% Na istotę świąt,czyli wspomnienie narodzin Jezusa Chrystusa zwróciło uwagę tylko 15% badanych, a na przeżycie duchowej odnowy - 14%.


Najmniej istotne w czasie świąt jest - według deklaracji - oglądanie filmów w telewizji (3%) oraz otrzymywanie prezentów (5%).

Większość Polaków (ponad 70%) spędzi wigilię w domu.Tylko co czwarty z nas wybierze się w czasie świąt do krewnych lub znajomych, a nieliczni planują wyjazd na wycieczkę lub wczasy.

Coraz częściej - w porównaniu z ubiegłymi latami -Polacy deklarują,że zamierzają zaprosić na wigilię
osoby starsze i samotne (obecnie deklaruje tak 35%, to o 12% więcej niż w 2003 r.), rzadziej natomiast - wysyłają świąteczne kartki (obecnie 77% - 12% mniej niż w 2002 r.).

Większość Polaków zamierza wydać na zaopatrzenie świątecznego stołu tyle samo pieniędzy, co w ubiegłych latach. Część badanych zadeklarowała, że chce zmniejszyć wydatki w porównaniu z ubieg-łym rokiem.Tylko co siódmy ankietowany przeznaczy więcej na ten cel. Co czwarty badany planuje wydać mniej na prezenty, a co piąty - na choinkę lub wystrój mieszkania oraz zaopatrzenie świątecz-nego stołu.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" zreali-zowano w dniach 4-10 grudnia 2008r na reprezenta-tywnej próbie losowej ponad tysiąca dorosłych mieszkańców Polski.

===

Kolejne działanie tylko na pokaz. Podobnie jak dziwny zwyczaj, na który zwrócił mi uwagę znajomy
Dlaczego w Polsce tak popularne są zasłony w oknach a w Skandynawii czy Holandii a nawet w Niemzech nie? Bo my jesteśmy katolikami, normalne jest ukrywanie brudów pod dywan (vide sąsiedzi katowanych dzieci i żon jak postępują)a w tamtych
wymienionych krajach dominuje protestantyzm, w którym życie jest otwarte i każdy może zajrzeć a jednocześnie kultura mówi nie zaglądaj komuś do gara. Ale gdy się dzieje źle to widać, nie da się zamieś pod dywan. I muszę powiedzieć, że coś w tym jest jednak. Oczywiście wyjątek potwierdza regułę.
  • awatar madziara: Również się zgadzam, że coś w tym jest. Mieszkam w Anglii i tu nikt nie ma zasłon, bo nikt nikomu przez okna nie zagląda. Tak samo jest z ogrodzeniami, to ich po prostu nie ma! Są tylko malutkie murki, nad którymi można spokojnie przejść. Nikt się tu nie izoluje i nie odgradza. Pozdrawiam :)
  • awatar aguska: zgadzam się z toba.. wiekszość ludzi chwali sie tylko tym co na zewnątrz można pokazać zwyczaje choinka ozdoby prezety i to tylko od święta a szara rzeczywistość jest inna bardzo często ranimy swoich bliskich nawet o tym niewiedząć
  • awatar Nortus & Potworna spółka: a w Polsce buduje się osiedla twierdze, takie współczesne getta i ludziom się wydaje, że to takie nowoczesne.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Ostatnio kilka razy media podawały,  że ktoś znalazł kasę i to duża i ją oddał albo policji albo właścicielowi. Chociaż może właśnie dlatego że dużą. Bo jeśli ktos gubi 70.000 zł to można podejrzewać że nie są to czyste pieniądze. A w Szczecinie jest taki fajny kabriolecik, który sobie parkuje przy jednej z głównych ulic z kluczykami w stacyjne i nie ginie. Cud? Nie do końca. Był taki jeden latem zeszłego roku, który sobie "pożyczył" go bo chciał sie przejechać i kluczyki przyniósł później właścicielowi w zębach i jeszcze błagał by ten chciał je odebrać.Dziwne? Jak się ma spluwę przyłożoną do łba to chyba jednak nie dziwne. A jeszze musiał się nabłagać żeby nie przestrzelili mu kolana. To samochodzik jednego z bonzów czegoś co złośliwi nazywają mafią ale w Polsce nie istnieje. Według policji i sądów.

Ale pocieszające jest, że jednak są jeszcze uczciwi wśród nas. Chociaż pamiętacie reklamę jednego z banków? "Wszyscy biorą". Dla mnie było to ewidentne łapówkarstwo ale podobno chodziło o kredyty, że niby takie dobre. Albo skrycie powiedzieli, że jak dasz to dostaniesz.


Uczciwy Polak bohaterem na Wyspach

Polski kierowca oddał prawie 3000 funtów  

Polski kierowca z brytyjskiego Bristolu znalazł na siedzeniu autobusu nietypową zgubę. Starsza kobieta, ogarnięta świąteczną gorączką zakupową,
zostawiła w pojeździe torbę, w której było prawie 3 tys. funtów. Polak wykazał się dużą uczciwością i oddał pieniądze. Zarówno starsza kobieta, jak
i brytyjskie media są mu bardzo wdzięczni.

Starsza pani wyjęła z banku 2,75 tys. funtów, włożyła do torby i jechała autobusem linii 21 na przedświąteczne zakupy. Po drodze jednak źle się
poczuła i postanowiła wysiąść na świeże powietrze
O torbie zwyczajnie zapomniała.

Pasażerowie poinformowali o tym kierowcę, 48-letniego Polaka, Grzegorza Książczyka. "Nie mogłem uwierzyć, że ktoś zostawił taką ilość gotówki w autobusie" - stwierdził polski kierowca w rozmowie z serwisem ThisIsBristol. Nie zastana-wiając się, przekazał torbę z pieniędzmi do zajezdni, która powiadomiła policję i innych kierowców.

Tymczasem starsza kobieta zorientowała się, że nie ma przy sobie torby i poszła zgłosić zgubę na komisariat.Jej sąsiad poszedł z kolei do zajezdni,
by zapytać, czy niczego nie znaleziono. Szybko okazało się, że tak. W ten sposób, w kilka godzin po zgubieniu pieniędzy ich właścicielka je
szczęśliwie odzyskała. Grzegorz Książczyk i cały personel firmy First Bristol dostali od kobiety gorące podziękowania.

"Ludzie z First i policjanci byli wspaniali. Nie wiem, jak wyrazić im swoją wdzięczność" - powie-działa kobieta, która poprosiła o zachowanie jej
nazwiska w tajemnicy.

"Miło mi, że mogliśmy jej zwrócić całą kwotę, zwłaszcza w ten świąteczny czas" - powiedział polski kierowca, który mieszka i pracuje w Bristolu od czterech lat.



Ale się Anglicy musieli dziwić. Wiadomo jaką opinię Polacy wyrobli sobie za granicą. A tu proszę.
Więcej takich Rodaków proszę to nie będzie nam tak wstyd za Odrą i Bałtykiem.
 

nortus
 
Krzystek najlepszy od 15 lat.

Joachim Brudziński, lider szczecińskiego PiS, wzbudza największą nieufność szczecinian.
Piotr Krzystek został uznany za najlepszego prezydenta Szczecina ostatnich piętnastu lat


W opublikowano wyniki sondażu ukazującego prefe-rencje polityczne szczecinian. Wynika z niego, że zarówno wybory parlamentarne, jak i samorządowe wygrałaby Platforma Obywatelska przed PiS i SLD

Jednak poparcie dla PO jest w Szczecinie wyraźnie niższe od wyników tej partii uzyskiwanych w ogólnopolskich sondażach. Powód? Szczecinianie źle oceniają rządy Platformy w swoim mieście i są wyraźnie zdegustowani serią skandali z udziałem jej działaczy.

Przedstawiamy wyniki badania zaufania szczecinian do lokalnych liderów partii politycznych, a także ocenę prezydentów rządzących Szczecinem w ostat-nich piętnastu latach.

Rekordzistą w rankingu szczecińskich polityków wzbudzających największą nieufność jest Joachim Brudziński (PiS). Nie ufa mu aż 59% badanych, a
zaufanie ma do niego tylko 16,8%(pozostali nie mają zdania).
Brudzińskiemu wierzy głównie PiS-owski elektorat, najczęściej ludzie z podstawowym wykształceniem i po sześćdziesiątce.

Tak samo kiepsko wypada Grzegorz Napieralski. Nie ufa mu 56%, a ufa 28,8%.Ten wynik można też odczy-tać jako sukces szefa SLD. Wzbudza on bowiem trzy razy większe zaufanie niż jego partia (w wyborach
parlamentarnych na SLD zagłosowałoby tylko 10,3% szczecinian).

Kolejny jest Sławomir Nitras.Brak zaufania: 53,3% Zaufanie: 29,8%. Szef szczecińskiej PO cieszy się w Szczecinie prawie dwa razy mniejszym zaufaniem
niż jego partia i przegrywa ze swoimi partyjnymi kolegami. Płaci zapewne rachunek za swój niewypa-rzony język, bratobójczą wojnę w szczecińskiej PO i wpadki swoich ludzi.

Na tle swoich partyjnych kolegów dobrze wypada natomiast prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Ufa mu 41,8% badanych. Krzystek ma lepsze wyniki, bo
stara się być prezydentem "apolitycznym", unika personalnych sporów i kładzie nacisk na rozwój miasta, na którym tak zależy jego mieszkańcom.
[dodam, że w rankingu prezydentów miast w Polsce Krzystek znalazł się na 2. miejscu - od końca]

Krzystek najlepszy z kiepskich

Ankieterzy pytali szczecinian, którego z prezy-dentów rządzących Szczecinem w ostatnich 15 latach uważają za najlepszego.

Zwycięzcą tego rankingu jest obecny prezydent Piotr Krzystek, którego 30,3% badanych uznało za najlepszego prezydenta.Taki wynik może zaskakiwać
zważywszy na fakt, że przed pięcioma tygodniami w sondażu firmy SMG/KRC, zleconym przez "Gazetę", Krzystek zajął przedostatnie miejsce w rankingu
prezydentów polskich miast (gorzej wypadł tylko prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki). Nasuwa się tylko jedno rozwiązanie: szczecinianie słabiej
ocenili Krzystka niż mieszkańcy innych miast swoich prezydentów, bo w mniejszym stopniu spełnia ich oczekiwania, ale na tle poprzedników Krzystek i tak wypada korzystnie. Obecnego prezy-denta najlepiej oceniają kobiety i ludzie młodzi.

Drugie miejsce w tym rankingu zajął Bartłomiej Sochański, którego za najlepszego prezydenta uznało 21,8%uczestników sondażu. Jego prezyden-turę najlepiej oceniają mężczyźni i ludzie z wyższym wykształceniem, którzy zapewne cenią klasę, znajomość języków i otwarcie na świat tego
wziętego adwokata.

Za nim uplasował się Edmund Runowicz. Za najlep-szego gospodarza miasta uznało go 13,3% badanych. Runowicza wolą mężczyźni i ludzie słabiej
wykształceni.

Legendarny przywódca Sierpnia '80 Marian Jurczyk tylko dla 6,8% ankietowanych był najlepszym prezydentem. Większość szczecinian pamięta jego
antyeuropejskość, zastój gospodarczy miasta, zerwaną umowę z Niemcami, za którą wszyscy zapłaciliśmy 10 mln zł i serię kompromitujących gaf. Jurczyka najlepiej oceniają ludzie mający wykształcenie zawodowe, czyli robotnicy.

Zaskoczeniem mogą być fatalne notowania Marka Koćmiela, którego za najlepszego prezydenta uznało tylko 1,4% badanych szczecinian. On
pełnił swój urząd najkrócej, niczym się nie wyróżnił i miał bardzo kiepski PR.

Znamienne, że na pytanie ankieterów "Którego z prezydentów Szczecina oceniasz najlepiej?", aż 26,4% odpowiedziało: żadnego.To nic nowego. Szcze-cinianie od lat uważają, że za sprawą marnych włodarzy ich miasto przesypia swoją szansę na rozwój i zazdroszczą prezydentów innym miastom.


Badanie przeprowadziła w Szczecinie firma Millward Brown SMG/KRC w dniach 10-13 grudnia na reprezentatywnej grupie 500 osób. Maksymalny błąd pomiaru - 4,5%.