Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 16 grudnia 2008

Liczba wpisów: 8

nortus
 
Studenci, pracownicy oraz kadra akademicka Uniwersytetu Filipińskiego świętują setną rocznicę swojej uczelni. Po corocznym "biegu ofiarowania" postanowili pozować do wspólnego zdjęcia.

Ubrani jedynie... w listek figowy.

Po zdjęciu grupowym następowały zdjęcia indywi-dualne - w "pozie ofiarowania" mającej symboli-zować oddanie ludzkości oraz państwu.


Co znaczy utożsamianie się ze swoją uczelnią.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Właściciele zwierząt domowych często pozbywają się swoich pupilów, bo "nie pasują" im do mebli - podaje brytyjska organizacja charytatywna Dog Trust,która sporządziła listę najbardziej bezmyśl-nych powodów pozbycia się psa.

Niektórzy rezygnowali z psa, bo jego oczy były zbyt "diabelskie", inni chcieli po prostu wymienić starego na młodszego. Rezygnacja ze zwierzęcia, które "nie pasuje" do sofy lub szafy to też częsta praktyka.

Organizacja podała także, że w Wielkiej Brytanii spada liczba psów podarowanych pod choinkę. Aktualnie wynosi około 130 tys. psów rocznie.


Dog Trust, której hasłem przewodnim od lat jest
"Pies jest na całe życie, a nie tylko na Boże Narodzenie",podaje wiele przykładów, gdzie święta okazały się najgorszym momentem na przyjęcie zwierzaka.

Pewna rodzina wyrzuciła psa, bo rozpakował pre-zenty świąteczne, kolejna, bo zjadł kurczaka przeznaczonego na bożonarodzeniowy obiad.

Dog Trust,postanowiła w okresie bożonarodzeniowym wstrzymać wydawanie psów nowym właścicielom. Zgodnie z nowymi przepisami przyszły właściciel będzie mógł wybrać sobie zwierzę i je zarezerwować
ale odbiór możliwy będzie dopiero po Nowym Roku.

"Daily Mail" pisze także, że rośnie liczba bezpań-skich zwierząt, a właściciele, którzy zgubili psa lub kota nie wiedzą, gdzie mają szukać swoich pupili.


Czyż takich ludzi nie powinno się wieszać żywcem za najczulsze miejsca na ciele? Jakim trzeba skurw... żeby tak traktować zwierzaka. Nie chcesz mieć psa, kota czy szczura w domu to go nie bierz a jak już bierzesz to niestety tak jak byś miał nowe dziecko w domu. To obowiązek a nie tylko przyjemność.
  • awatar kasia56: Świetny blog.
  • awatar gość: oczywiście,powinno się.
  • awatar Afro-Ditta (Panna Dorotka): Mój kot bywa wnerwiający przyznaję, ale ja tez bywam. Mnie nikt z domu nie wyrzuca z tego powodu. Poza tym, mim owszyskto, ja tego siersciucha kocham i nie wiem jak mozna wyrzucic z domu czlonka rodziny..ale widac ludzie serca nie maja...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Ford najbardziej niezawodny. Audi A6 - najlepsze we wszystkich klasach. Saab pobił Audi i Toyotę. Oto najnowszy raport rzeczoznawców z niemieckiej Dekry.

Eksperci zebrali w nim dane z 15 milionów przeg-lądów. Dziennik.pl przedstawia siedem najlepszych trójek wartych zainteresowania.


Najbardziej niezawodnym autem okrzyknięto Forda S-Max/Galaxy.

Według fachowców, van jest najlepszym spośród 150 modeli opisanych w najnowszej publikacji Dekry. Stwierdzenie popierają liczbami - rodzinny ford
niemal w 97 proc. przeszedł badania techniczne bez kłopotów. Tłumacząc obrazowo - na 100 skontrolowanych aut prawie 97 zdało na piątkę.
Za S-Maxem kolejno są Renault Clio III i Mazda5.

Wśród maluchów w kategorii do 50 tys.km najlepsze jest renault clio przed samochodami japońskich marek. Na wyższych półkach dominują osobówki
niemieckie.



Ciekawie wygląda klasyfikacja w klasie średniej, gdzie saab 9-3 wygrał w dwóch kategoriach - do 50 tys. km i od 50 tys. km do 100 tys. przejechanych
kilometrów. Zdaniem specjalistów Dekry stylowy Szwed okazał się lepszy technicznie niż audi A4 i toyota avensis.

...

Wreszcie nowość w niemieckim rankingu, czyli wybór auta w kategorii "Najlepszy we wszystkich klasach". Tu pod uwagę jest brany uśredniony wynik
statystyk należących do najbardziej niezawodnych samochodów. Tytuł "mistrza mistrzów" zgarnęło Audi A6, przed dwoma limuzynami z Bawarii czyli kolejno BMW serii 7 i BMW serii 5

Raport Dekry na 2009 rok kontynuuje sposób oceny jaki zadebiutował w 2008 r. i prezentuje dane o awaryjności samochodów po przejechaniu określonych
przebiegów. Jeszcze dwa lata wcześniej liczył się wiek. Autorzy twierdzą, że taka zmiana bardziej podpowie kierowcom, które auto jest warte
zainteresowania, a które trzeba omijać z daleka.

Najlepsze samochody według raportu niezawodności Dekra 2009:

Maluchy

- Renault Clio III - do 50 tys. km przebiegu (drugie miejsce Toyota Aygo;trzecia lokata Mazda2)

- Mazda2 - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce Honda Jazz; trzecie miejsce Mitsubishi Colt)

- Audi A2 - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce Toyota Yaris;trzecie miejsce Ford Fiesta i Fusion)

Kompakty

- Toyota Prius - do 50 tys. km przebiegu (drugie miejsce Ford Focus; trzecia lokata Mazda3)

- VW Golf V, Jetta, Golf Plus - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce Mazda3; trzecia lokata Skoda Octavia)

- Skoda Octavia - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce Ford Focus; trzecia lokata VW Golf V, Jetta, Golf Plus)



Klasa średnia

- Saab 9-3 - do 50 tys. km przebiegu (drugie miejsce Audi A4; trzecia lokata Toyota Avensis)

- Saab 9-3 - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce Audi A4; trzecia lokata Toyota Avensis)

- Audi A4 - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce Toyota Avensis; trzecia lokata Mazda6)




Klasa wyższa średnia i wyższa

- Audi A6 - do 50 tys. km przebiegu (drugie miejsce BMW serii 7; trzecia lokata BMW serii 5)

- Audi A8 - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce BMW serii 7; trzecia lokata Audi A6)

- Audi A6 - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce BMW serii 7;trzecia lokata BMW serii 5)

Sportowe

- Mercedes SLK - do 50 tys. km przebiegu (drugie miejsce BMW Z4 Cabrio i Coupe; trzecia lokata BMW serii 3 Cabrio)

- Mercedes SLK - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce Audi A4 Cabrio; trzecia lokata BMW Z4 Cabrio i Coupe)

- BMW 3 Cabrio - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce Mazda MX-5; trzecia lokata Audi TT Cabrio i Coupe)

Terenówki i SUV-y

- BMW X3 - do 50 tys.km przebiegu (drugie miejsce Subaru Forester; trzecia lokata Hyundai Tucson)

- Porsche Cayenne - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce BMW X3; trzecia lokata Subaru Forester)

- Toyota RAV4 - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce BMW X5; trzecia lokata Mitsubishi Pajero)

Vany

- Ford S-Max, Galaxy - do 50 tys. km przebiegu (drugie miejsce Mazda5;trzecia lokata Seat Altea, Altea XL, Toledo)

- Seat Altea, Altea XL, Toledo - od 50 tys. km do 100 tys. km (drugie miejsce Ford C-Max; trzecia lokata VW Touran)

- VW Touran - od 100 tys. km do 150 tys. km (drugie miejsce VW Caddy; trzecia lokata VW T5)



Ale, ale. Jak się co się lubi to się lubi co się ma.

Szerokiej drogi wszystkim dobrym kierowcom
  • awatar kasia56: Masz bardzo ciekawy blog :) Pozdrawiam. Do mnie zapraszam.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Pan prezydent (ten co jest niby wszystkich Polaków) po raz kolejny zawetował ustawę rządową.

I tak jak cytowałem w tytule posła Palikota pokazał Polakom gdzie jest ich miejsce: w kolejce po nędzę.

Czy ktoś może mi powiedzieć w czym jest lepsza kasjerka pracująca na dworcu PKP w jakimś Pciumiu Górno-Dolnym, sprzedająca np. 10 biletów w ciągu doby od kasjerki pracującej w hipermarkecie, obsługującej do 6000 klientów na swojej zmianie?

(są takie stacje PKP i takie kasjerki marketów, to nie jest wzięte z sufitu).

Lepsza, bo ta dworcowa pracuje w PKP a ta gorsza w .... (wpisać nazwę sieci).

Oczywiście są zawody, które muszą wcześniej iść na odpoczynek ale nie wszyscy. Nie MILION ludzi a pozostałe kilka milionów składa się na ich przywileje. Tak, przywileje a nie uprawnienia.
Dostali te przywileje bo jakieś kacyki partyjne chciały się podlizać związkom zawodowym, później - po 1990r - bo nie wiedziały rządy co z nimi zrobić więc siup: macie kolejne prawa tylko siedźcie cicho. Ale to się kiedyś musi skończyć.
Gdyby poprzednie rządy (wszystkie) reformowały stopniowo sprawy emerytur nie byłoby teraz szoku. A tak jest. I musi być, bo kto będzie pracował na ich emerytury.
Nasępnym krokiem musi być mudurówka i rolnicy. Taka niestety jest konieczność. Może niektózy niezauważyli (związkowcy napewno) ale socjalizm skończył się 18 lat temu. Chyba że ma wrócić?
  • awatar kasia56: Pozdrawiam Cię serdecznie. Zapraszam do mnie PS fajny blog.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

“Dziś wszystko jest zajebiste”



Czy dzień bez przekleństw to dobry pomysł?

Jutro Dzień bez Przekleństw. W Polsce obchodzimy go od kilku lat, choć - zdaniem językoznawców - zupełnie niepotrzebnie. "Ktoś ustanawia takie święta chyba tylko po to, by usprawiedliwić używanie wulgaryzmów w pozostałe dni roku" - zżyma się profesor Jerzy Bralczyk.

Zdaniem Bralczyka posługiwanie się brzydkimi słowami jest nie tyle oznaką emocji, co świadec-twem nieudolności językowej. "Przeklinajmy, ale z
umiarem" - radzi prof. Bralczyk. Również socjolog Krzysztof Łęcki nie wyobraża sobie języka pols-kiego bez przekleństw. "Ale tak jak zupę pieprzymy
z umiarem, tak samo podczas mówienia powinniśmy pieprzyć tylko odrobinę" - mówi.


KATARZYNA ŚWIERCZYŃSKA: Razi pana powszechność brzydkich słów na polskiej ulicy?

Prof. Maciej Grochowski*: Raczej denerwuje mnie, kiedy próbuje się udawać, że tych słów w języku w ogóle nie ma. Przecież jeszcze na początku lat 90.
słowniki języka polskiego w ogóle nie dnotowywały wulgaryzmów.

A może po prostu nie ma ich zbyt wielu?

No, niezupełnie się z tym zgodzę. W moim słowniku przekleństw i wulgaryzmów jest zebranych ok. pół tysiąca haseł, ale każde z nich ma jeszcze całą masę kolejnych jednostek. Np. słowo chuj ma aż 48 jednostek. Jedno jest pewne: teraz przeklina się inaczej niż za czasów mojej młodości. Kiedy byłem
trzydziestolatkiem, czyli jakieś 30 lat temu, dominującym przekleństwem było słowo kurwa i wszelkie jego derywaty. Teraz hitem są wszelkie pochodne słowa jebać,używane zarówno jako określe-nie negatywne, jak i pozytywne.

Słowem-wytrychem jest przymiotnik "zajebisty". Dziś wszystko jest zajebiste. Owszem, na co dzień słyszymy kilka najbardziej powszechnych wulgary-zmów,ale zdarzają się i bardzo zabawne określenia.

Na przykład jakie?

Zawsze bawiło mnie powiedzonko "chuj bombki strze-lił, choinki nie będzie". Albo określenie "kisiel w majtkach", które oznacza stan podniecenia. Do dziś wspominam też kapitana prowadzącego zajęcia wojskowe na studiach, bo przeklinanie w jego wydaniu było niezwykle twórcze: "Kompania na dupę siad i z dupy powstań!" albo "Rozpiździel na kompanii, aż ochujeć można. Syf tańczy na żyrando-lach". Zabawne są też niektóre regionalne wulga-ryzmy, np. słowo kuciapka.

Kuciapka?

To po prostu żeński organ płciowy. Znam je od pewnego polskiego emigranta z Kanady, który zbierał wszelkie nędzne wierszyki,m.in. taki: "Po orawskiej stronie kąpał się dziad z babką, utonęła
babka do góry kuciapką. Nie tyle żal babki, ile tej kuciapki.Byłoby dla dziadka futerko do czapki"

Czy człowiek,który chce uchodzić za kulturalnego, może w ogóle przeklinać?

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób to robi i jak często. Odnoszę wrażenie, że ostatnio coraz więcej ludzi używa wulgaryzmów tylko dlatego, że
nie potrafi inaczej wyrazić swoich emocji. U części to po prostu oznaka braku kultury, ale u większości to raczej pewien prymitywizm umysłowy i
wynik niezwykle ubogiego zasobu słownictwa. I niestety żaden odgórnie ustanowiony dzień bez przeklinania tego nie zmieni.

A jakich pan używa wulgaryzmów?

Żadnych wyszukanych. Jeśli coś doprowadzi mnie do szału, rzucam po prostu: "kurwa mać!"

*prof. Maciej Grochowski, autor "Słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów", członek PAU i przewodniczący Komitetu Językoznawstwa PAN.

Językoznawca dla DZIENNIKA:
wtorek 16 grudnia 2008 17:53


Ciekawe ilu Pingerowców jutro wytrzyma bez bezmyślnego przeklinania? Bo jak się przegląda niektóre wpisu to są ludzie, którzy poza kurwą nie mają nic do powiedzenia więcej i chyba im się wydaje, że są strasznie dorośli przez to.
  • awatar gość: Nie ma co się oszukiwać, przekleństwa były, są i będą. Niestety, a może stety są coraz bardziej powszechne. Swoją drogą- ciekawy artykuł. Pozdrawiam :)
  • awatar tapety: Doceniam artykuł i zapewniam że Ja wytrzymam bez przekleństw :) Tymczasem pozdrawiam i zapraszam po nowe tapety na mojego "Tapetobloga"
  • awatar Nortus & Potworna spółka: zawsze człowiek przeklinał ale wszystko ma swój umiar. Tapetki oglądam i podziwiam
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Nicolas Sarkozy nie daje spokoju Lechowi Kaczyńs-kiemu. "Polska ma prawa w Unii Europejskiej, ale także i obowiązki"- powiedział prezydent Francji. W ten sposób po raz kolejny przypomniał polskiemu prezydentowi,że powinien jak najszybciej podpisać traktat lizboński.


"Polska ma prawa w UE, ale i obowiązki. To duży kraj i nie zarzucajcie mi, że od Polski oczekuję więcej, niż od innych" - powiedział Sarkozy w
Parlamencie Europejskim.

"Dziwi mnie, że ktoś może podpisać traktat, a później odrzucać ten sam traktat w Warszawie.Trak-tat z Lizbony nie był negocjowany przez premiera Tuska, on był wynegocjowany przez prezydenta Kaczyńskiego i premiera Kaczyńskiego" - mówił Sarkozy. "Sam staram się być uczciwy i także po innych spodziewam się uczciwości.Chodzi o poszano-wanie słowa, bez którego nie ma państwa prawa. Inaczej stracimy do siebie zaufanie" - dodał francuski prezydent.

Sarkozy przypomniał, że wspierał Warszawę podczas negocjacji nad ostatecznym kształtem eurokonsty-tucji jeszcze za niemieckiego przewodnictwa w UE i "zrozumiał" polskie problemy z pakietem klimaty-czno-energetycznym.

Do pierwszego skarcenia prezydenta Kaczyńskiego doszło podczas ubiegłotygodniowego szczytu UE. Sarkozy, który przewodniczy pracom Wspólnoty, najpierw chciał się dowiedzieć,co dla przełamania
konstytucyjnego impasu robi Irlandia.

Nagle spojrzał na polskiego prezydenta, który - po tym jak Dublin odrzucił dokument w pierwszym głosowaniu - wbrew wcześniejszym obietnicom sam
wstrzymał się z podpisaniem traktatu. "Kiedy pan zamierza to zrobić?" - spytał Sarkozy.

Kaczyński miał odpowiedzieć,że nie podpisze doku-mentu do czasu, gdy Irlandczycy ostatecznie poprą traktat. I tu właśnie padły ostre słowa francus-kiego prezydenta, które w języku dyplomacji odczytywane są jednoznacznie: reprymenda. "Nie może się pan chować za plecami innych krajów. To nieodpowiedzialne" - stwierdził Sarkozy.

====

Ob braci Kaczyńskich oczekiwać dotrzymania słowa? Przecież to oczywista oczywistość że mówią to co w danym momencie myslą a później myślą, że nie powiedzieli to co powiedzieli.
 

nortus
 
A chcecie posłuchać przygody Misia Uszatka i jego przyjaciół?

To proszę bardzo.





A ja mówię dobranoc słuchając pięknych przygód