Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 8 listopada 2008

Liczba wpisów: 18

nortus
 

Żigolak dla relaksu

Nowoczesne kobiety sukcesu płacą za seks

Coraz więcej Brytyjek korzysta z płatnej miłości. Zabiegane bizneswoman nie mają czasu, a czasem i chęci na zdobywanie partnera. Opłacony kochanek nie tylko zapewni chwile przyjemności, ale może również podbudować wiarę w siebie.

Jest młoda, atrakcyjna, a w dodatku robi błyskotliwą karierę. Dlaczego więc pracująca w agencji reklamowej Charlotte Smith sypia z żigolakami? To zrozumiałe, że po całym dniu w pędzącym w zawrotnym tempie świecie reklamy,
29-latka chce się odprężyć. Ale jej sposób na relaks wywołuje, delikatnie mówiąc, pewne kontrowersje. Młoda kobieta regularnie wynajmuje płatnych żigolaków, by cieszyć się seksem bez zobowiązań.

- Uwielbiam ten dreszczyk emocji płynący ze świadomości, że sama wybieram sobie mężczyznę i za każdym razem mogę nauczyć się czegoś nowego - opowiada Charlotte, zarabiająca na życie jako niezależna producentka reklam. - Jeden facet udowodnił mi, że samo pocieranie ramienia może być niezwykle erotycznym doświadczeniem, inni pokazali mi nowe pozycje w łóżku. Płacę od
200 do 300 funtów za kilka godzin fantastycznego seksu, który sprawia, że czuję się zrelaksowana. To dla mnie jak wizyta w salonie piękności albo
masaż.


Eksperci twierdzą, że nowoczesne kobiety sukcesu decydują się płacić za seks, ponieważ mają zbyt mało czasu, by poznawać mężczyzn na płaszczyźnie
towarzyskiej. - Trend ten jest bezpośrednio związany ze wzrastającą niezależnością kobiet - wyjaśnia antropolog kultury Jean Smith. - Odnoszą
coraz większe sukcesy w życiu zawodowym, a teraz chcą też przejąć kontrolę nad związkami damsko-męskimi.

Charlotte po raz pierwszy zebrała się odwagę, by wynająć mężczyznę, cztery lata temu. Ponieważ pracowała jednocześnie w Londynie i Berlinie, nie miała praktycznie czasu na związek. Pewnego wieczoru, gdy poczuła się samotnie w swoim berlińskim apartamencie, zdecydowała się więc wziąć sprawy w swoje ręce.

- Oglądałam filmy takie jak "Amerykański żigolak" z Richardem Gere. Wynajęcie mężczyzny do towarzystwa było od tamtej pory moją erotyczną
fantazją - przyznaje Charlotte. - Potem dodatkowo przeczytałam książkę o żigolakach. Po jej lekturze zdałam sobie sprawę, że wiele kobiet korzysta z ich usług. Tej nocy pomyślałam:
"Zrobię to".

Zaczęła szukać w internecie agencji towarzyskich
- Czułam się trochę jak niegrzeczna uczennica wymykająca się na niedozwolonego papierosa - mówi.
Wybrała agencję, która podkreślała,że zatrudnieni w niej mężczyźni są regularnie badani pod kątem chorób przenoszonych drogą płciową. Godzina
"podstawowych usług seksualnych" kosztowała tam 100 funtów.

- Byłam zdumiona, że to takie proste - mówi Charlotte. - Wybrałam chłopaka o imieniu Herve. Był ucieleśnieniem moich marzeń: 22 lata, seksowny brunet z rewelacyjnym ciałem. Wynajęłam go na godzinę. Agencja stawiała warunek, że ze względów bezpieczeństwa kilka pierwszych spotkań musi odbyć się w pokoju hotelowym, więc wypiłam w domu trochę alkoholu, by poczuć się pewniej i
poszłam na spotkanie.

- Herve przyjechał o 21 - Był niezwykle uprzejmy i mówił płynną angielszczyzną. Powiedział, że bardzo się cieszy,że prosiłam specjalnie o niego
Od razu się rozluźniłam. Chociaż kobieta przygoto-wała się mentalnie do zapłaty i tak była zdenerwowana. - Powiedziałam sobie, że jestem jak
Samantha z "Seksu w wielkim mieście", stawiająca z wyboru na seks bez zobowiązań. Bardzo pomogło mi to, że Herve był tak miły - wyjaśnia. - Dzięki
temu,że zapłaciłam mu zaraz na początku,poczułam, że kontroluję sytuację.

Herve zaprowadził Charlotte do dużego łóżka,gdzie zaczęli się całować, a potem odbyli stosunek  seksualny używając prezerwatywy. - Nigdy nie brakowało mi pewności siebie w sypialni, więc szybko się odprężyłam. Prawdę mówiąc, byłam zdeterminowana, by się dobrze bawić i patrzyłam na to jak na nieco niegrzeczną zabawę - ocenia.

- Seks był wspaniały. Ponieważ płaciłam, czułam, że mogę zażądać dokładnie tego, na co miałam ochotę.Powiedziałam wprost,że oczekuję przynaj-mniej jednego orgazmu, a najlepiej dwóch. Wszystko koncentrowało się wokół moich potrzeb. Nie musiałam go zaspokajać - jak by to miało miejsce w przypadku chłopaka, albo nawet jednorazowej przygody.

Charlotte nigdy więcej nie spotkała Herve'a, ale to przeżycie tak jej się spodobało, że postanowiła dalej korzystać z usług żigolaków. - Praca w reklamie bywa wyczerpująca i często polega na siedzeniu do późna. Przygody na jedną noc często prowadzą do komplikacji, więc odtąd, ilekroć nie byłam z nikim w związku, korzystałam z agencji. Dla mnie to taka sama transakcja
handlowa jak każda inna - twierdzi.

Kolejny raz wynajęła żigolaka rok później, kiedy zerwała ze swoim chłopakiem i przeprowadziła się z powrotem do Londynu. Znowu poszukała cieszącej się dobrą opinią agencji i wybrała 26-letniego Irańczyka o imieniu Dinie.

Spotkanie ponownie zorganizowano w hotelu.

Tym razem Charlotte czuła się znacznie pewniej. Popijając szampana para rozmawiała o tym, skąd pochodzi Dinie, w jaki sposób trafił do agencji
towarzyskiej i jak to jest spotykać tyle różnych kobiet. - Parę razy tłumiłam chichot, kiedy opowiedział mi, jak klientki po 50-tce ubierają się dla niego w seksowną bieliznę - wspomina. - Ale potem pomyślałam sobie: "Świetnie, im też należy się coś od życia!".

Kiedy zobaczyła opalone,sprężyste ciało chłopaka, postanowiła sprawić sobie prezent i zarezerwowała go na kolejne dwie noce z rzędu.Poza tym jedno- stkowym przypadkiem nigdy nie wynajmowała dwa razy tego samego mężczyzny, ponieważ lubi różnorodności, a ponadto nie chce, by wytworzyła
się między nimi jakakolwiek więź.

W ciągu ostatnich czterech lat miała trzech stałych chłopaków, ale pomiędzy kolejnymi związkami korzystała z usług agencji. Jak twierdzi, zawsze uprawia bezpieczny seks, oraz informuje przyjaciółkę gdzie jest, a po wyjściu
żigolaka wysyła jej sms. Kolejnym partnerom szczerze przyznawała się do swoich upodobań. Utrzymuje, że podziwiali ją za przejmowanie inicjatywy.

- Fascynowało ich, że korzystałam z agencji towarzyskiej i że mam odwagę robić takie rzeczy - mówi. - Wiedzieli, że uprawiam bezpieczny seks i nie byli zazdrośni. Jeden nawet zapytał mnie, czy sądzę, że byłby dobrym żigolakiem. Niektóre moja znajome, które od roku z nikim się nie spotykają,
chciałyby mieć wystarczająco dużo pewności siebie, by pójść w moje ślady.

Charlotte ma też kilka pożytecznych rad dla tych pań, które rozważają skorzystanie z usług żigolaka: - Jeśli będziesz zbyt zdenerwowana, całe
doświadczenie nie sprawi ci przyjemności i będzie to tylko strata pieniędzy.
Ale jeśli się odprężysz, możesz przeżyć najlepszą noc swojego życia - zachęca.

- Ty płacisz i chodzi tu tylko o ciebie, masz więc prawo prosić dokładnie o to, na co masz ochotę. To świetne lekarstwo dla kobiet, które właśnie się rozwiodły albo nie potrafią otrząsnąć się po bolesnym rozstaniu. Ich pewność siebie z całą pewnością wzrośnie. Moim zdaniem kobiety mają takie same potrzeby jak mężczyźni. Skoro więc coś jest dobre dla facetów, to dlaczego
nie dla mnie?


=źrodło: News of The World

Równouprawnienie na całego.
  • awatar gostek: Wcześnie dzisiaj wstałeś Nortusie! Miłego dnia!
  • awatar malgos: Zdjecie nr 2 mołga zrobic tylko KOBIETA. Facet okazał sie spryciurem, bo kiedy rzuciła mu ręcznik, to jeszcze potrafił go szybko złapać i myślał juz o wieczornych spacerach po plazy. Jak prawdziwy romantyk.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: coś takiego mogła dopatrzyć się tylko kobieta. Miłego dnia Malgos
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Niektóre rzekomo zdrowe produkty tak naprawdę nam szkodzą Okazuje się, że jedzenie powszechnie uważane za zdrowe może szkodzić,podczas gdy oskarżane o całe zło produkty mają istotne dla funkcjonowania organizmu wartości odżywcze. Specjalista od żywienia tłumaczy, dlaczego tak
się dzieje.

Jak sądzicie: który z bohaterów naszego artykułu unika owoców i uwielbia dania smażone na smalcu:

szczupły Barry czy zmagająca się z nadwagą Laura?

Ona czuje się chronicznie zmęczona, a jej cera ma skłonności do wyprysków.
On,chociaż ma 72 lata i żołądek wypełniony fasolą
cieszy się dobrym zdrowiem i ciśnieniem krwi 20-latka. Ale, co niezwykłe, to będąca babcią Laura Larsen jada to, co większość z nas uznałaby za zdrowe, podczas gdy Barry Groves uwielbia smalec.

Przez ostatnie 30 lat podstawowe założenia zdrowej diety, jakie przekazywali nam lekarze i inni eksperci, były jasne: radzono nam ograniczyć spożycie cukru, tłuszczu, nabiału i czerwonego mięsa, a w zamian jeść więcej chudego mięsa, węglowodanów złożonych, owoców i warzyw. W 1980r, kiedy dieta Brytyjczyków była znacznie bogatsza w tłuszcze nasycone,otyłych było 6 procent mężczyzn i 8 procent kobiet. Do roku 2006 u 38 procent mieszkańców Wysp rozwinęła się nadwaga, a u 24 procent - otyłość. W dodatku, z całą pewnością, liczby te będą rosnąć.

Wraz ze wzrostem spożycia żywności niskotłusz-czowej i niskokalorycznej w Wielkiej Brytanii wzrosła zachorowalność na cukrzycę. Barry, będący
dietetykiem, jest przekonany, że niektóre rzekomo zdrowe produkty tak naprawdę nam szkodzą. Nie jest w swoich poglądach odosobniony. Badania
wykazały, że szczury karmione sacharyną tyją bardziej od tych, którym podawany jest roztwór zwykłego cukru, zaś oleje zawierające kwasy omega 6,występujące w ponoć dobrych dla nas margarynach
zwiększają ryzyko zachorowania na demencję.

Barry sądzi, że fruktoza - cukier w owocach - jest bezpośrednio powiązany z otyłością, a odtłuszczone produkty mleczne powodują raka prostaty i jajników. W swojej najnowszej książce "Trick and Treat: How Healthy Eating
Is Making Us Ill" ("Jak zdrowe jedzenie wpędza nas w chorobę"),stawia tezę, że ludzi wprowadzono w błąd odnośnie zdrowej diety, żeby następnie leczyć nas nowymi specyfikami, takimi jak obniża-jące poziom cholesterolu statyny.
Jego rada brzmi: "Ograniczcie spożycie chleba i jedzcie więcej ryb, jajek,masła - wszelkich protein pochodzenia zwierzęcego".

A oto, które z waszych ulubionych produktów Barry wprowadziłby z powrotem do waszego menu i dlaczego:

Pełnotłuste mleko czy mleko sojowe?
- Radziłbym unikać mleka sojowego - mówi Barry. - Produkuje się je z niesfermentowanej soi, przez co zawiera kwas fitowy, który wiąże potrzebne nam minerały takie jak wapń i powoduje, że organizm ich nie przyswaja. W dodatku mleko sojowe zawiera fitoestrogeny, które mogą być korzystne dla ko-biet przechodzących menopauzę,ale wręcz przeciwny
efekt przynoszą w przypadku małych chłopców: jeśli podajemy im soję, to tak jakbyśmy karmili ich pigułkami antykoncepcyjnymi.

Badania potwierdzają, że mężczyźni spożywający regularnie soję mają nawet o połowę niższą ilość spermy, zaś wytwarzane z soi tofu podnosi ryzyko chorób mózgu w średnim wieku.

Kotlet wieprzowy czy pierś z kurczaka?
- Poproszę kotlet wieprzowy - mówi Barry. - Tłuszcz jest zdrowy. Cały ten pomysł, że jedzenie tłuszczów nasyconych prowadzi do chorób serca jest oparty na dwóch starych raportach.
W pierwszym z nich, z 1950r,wykazano, że królikom karmionym pożywieniem z wysoką zawartością cholesterolu zatykały się arterie. Ale króliki są z natury roślinożerne, a dieta roślinna w ogóle nie zawiera cholesterolu.
Zatkane arterie mogły być więc skutkiem reakcji alergicznej. Drugie badanie przeprowadzono w 1953 Zabrano dane dotyczące spożycia tłuszczów i zapa-
dalności na choroby serca z 22 krajów, ale naukowcy po prostu zignorowali wyniki z 16 państw
które nie pasowały do ich hipotezy.

Masło czy margaryna?
- Masło - nie pozostawia wątpliwości Barry. - Niektóre margaryny zawierają tłuszcze uwodor-nione, sztuczną, niewystępującą naturalnie w przyrodzie formę tłuszczu, co wiąże się z obecnością tłuszczów trans.Te z kolei odpowiadają za zwiększone ryzyko przypadłości kardiolo-gicznych.

Raport przygotowany przez prestiżowe czasopismo medyczne "Lancet" potwierdził, że mężczyźni odżywiający się według wskazań rzekomo zdrowej
diety bogatej w tłuszcze wielonienasycone częściej umierali na raka i choroby serca. Niektóre tłuszcze wielonienasycone są bogate w kwasy tłuszczowe omega 6, które blokują zdolność organizmu do przyswajania innego kluczowego kwasu tłuszczowego - omega 3. Wykazano, że omega 3 zapobiega zawałom, zmniejsza ryzyko wystąpienia demencji,a także pomaga dzieciom mającym problemy z przyswajaniem wiedzy.

Tłusta śmietana czy jogurt niskotłuszczowy? - Odtłuszczony nabiał zwiększa ryzyko wystąpienia raka prostaty i jajników. Inne badanie potwier-dziło podobny związek pomiędzy niskotłuszczowym mlekiem a nowotworami u kobiet. W 1996r przepro-wadzono we Włoszech projekt badawczy, w którym wzięło udział pięć tysięcy pań. Okazało się, że te, które spożywały więcej tłuszczów, znacznie rzadziej zapadały na raka piersi. Inne, szwedzkie
badanie wykazało, że zjadanie pełnotłustych produktów nabiałowych skutkuje mniejszym odsetkiem zachorowalności na raka jelita.

Chleb biały czy pełnoziarnisty?
- Nie jadam chleba. - Ale gdybym jadał, to tylko białe pieczywo. Ziarna pszenicy i otręby są ostre,
pocierają i podrażniają ścianki przewodu pokar-mowego, co wykazało badanie w 2006 roku. Rozrywają ścianki komórek jelita. Wyniki badań Imperial Cancer Research Fund z 1996r dowodzą, że ich spożywanie jest powiązane z występowaniem zespołu jelita drażliwego, zapalenia uchyłków jelita grubego, a nawet raka jelita grubego.

Na śniadanie smażone jajka czy muesli?
- W płatkach śniadaniowych nie ma witaminy A, C ani D,zaś witaminy B i minerały są często tracone w procesie produkcji - mówi Barry, który uważa płatki kukurydziane za szczególnie szkodliwe. - Są bogate w pektyny,substancje o których wiadomo, że obniżają wchłanianie w jelicie wielu podsta-wowych składników odżywczych.Publikacje zarówno
"American Journal of Clinical Nutrition", jak i "European Journal of Clinical Nutrition" - czasopism klinicznych poświęconych żywieniu
człowieka - potwierdzają tę teorię. - Za to smażone jajka zawierają wszelkie potrzebne nam składniki odżywcze, oprócz witaminy C - dodaje Barry. Dlatego on sam najchętniej jada jajka z wątróbką.

Wódka z tonikiem czy sok owocowy?
- Dla mnie wódka - mówi Barry. - Szklanka
soku pomarańczowego ma pięć razy tyle fruktozy co jedna pomarańcza.
Fruktoza, choć jest naturalnym cukrem, powoduje zwiększenie ryzyka otyłości,cukrzycy i raka. W 25 mililitrach wódki jest tylko 55 kalorii.

Książka Barry'ego Grovesa "Trick and Treat: How Healthy Eating Is Making Us Ill" będzie dostępna od 30 października 2008r na stronie wydawnictwa Hammersmith Press www.hammersmithpress.co.uk w cenie 12,99 funta.


No i bądź tu mądry jak się odchudzać? Każdy mówi co innego i jeszcze każdy ma rację.

=źródło: the Sun
  • awatar gostek: Myślałem,że tylko ja w sobotę rano spać nie mogę!... a tu proszę jeszcze jeden ranny ptaszek skacowany tak jak ja! Jeszcze raz pozdrawiam i życzę owocnej pracy, czyli przedruków!
  • awatar nortus: Witam. A tu zmyłka, bo ja wstałem dzisiaj dopiero o 10. ha ha ha. A wpisy zrobiłem wczoraj tuż przed godziną duchów. Pozdrawiam.
  • awatar kederalfya751: Och, oszaleć można od tych wywodów speców od żywienia. Wniosek - jedz jak chcesz i tak skończysz też zjedzony. Czas dokona należnej mu części konspumpcyjnej :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Zwykły patyk zabawką wszech czasów

Co zwyciężyło w rankingu najlepszych zabawek, które trafiły do galerii sławy?

Oczywiście...  patyk.

Bawiło się nim przecież każde dziecko. Dlatego
jest lepszy od kolejek elektrycznych, komputerów, czy innych nowoczesnych gadżetów. Razem z patykiem do galerii weszły też wyglądająca jak dziecko lalka oraz deskorolka.


"Jest naturalny, nie potrzebuje skomplikowanych instrukcji, nic nie kosztuje i może być wszystkim - od miecza do konia" - tłumaczy dyrektor galerii sławy Christopher Bensch. Według niego, bez patyka nie byłoby żadnego porządnego
bałwana, a taka zabawka znakomicie rozwija wyobraźnię.

Kolejną zabawką, która trafiła do galerii w amerykańskim mieście Rochester, jest lalka przypominająca niemowlę. Dzieci bawiły się nią już w XVIII wieku.

Według pracowników muzeum, uczy ona opieki. Na trzecim miejscu znalazła się natomiast deskorolka.

Zabawka, by trafić do amerykańskiej galerii sław, musi nie tylko być popularna przez kilka pokoleń, ale także uczyć i pomagać dziecku odkrywać świat.



I kto by pomyslał, bawiłem się najlepszą zabawką świata i nawet o tym nie wiedziałem. Ale cuda.
 

nortus
 








Kiedyś był wpis o homoseksualiźmie - a tu mały eksperyment: kto się najbardziej ogląda na ulicy gdy widzi faceta z wielką pałą w erekcji?
Jak myślicie? A przecież to nie uznaje się za homo

Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar Kawały: super xD Mają lepsze domy niż ludzie... Czasami myśle że lepiej być psem niż człowiekiem... Pozdro i zapraszam do mnie xD
  • awatar malgos: O!... pieski! Jakie ładne!...Naprawdę śliczne!... A ten w przyczepce jaka spryciulka!
  • awatar malgos: Oki, oki, prześmiewcze !!!!! Swietnie Ci to wyszło !
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar malgos: Ach jakie piękne żółte listki na tej brzózce! Naprawdę śliczne! Ach ta jesień to ma jednak swój urok!....Prawda Nortusku? Zadumałam się
  • awatar Nortus & Potworna spółka: jesien jest piekna jeśli nie jest taka jak teraz w S.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Na szczecińskich Jasnych Błoniach udało mi się niedawno zaobserwować

pomnik Władcy Sokołów

powstały w wyniku syntezy monumentalnych figur z brązu:
Pomniku Czynu Polaków i Największego z Największych Polaków.

(mmszczecin)
 

nortus
 
Stary Fryc czeka na swój dzień

Fryderyk II Wielki, król Prus z dynastii Hohenzollernów przeszedł do historii również dzięki swoim powiedzeniom. Podczas bitwy miał krzyknąć do wycofujących się grenadierów: "psy, chcecie żyć wiecznie?" Kiedy mówił do żołnierzy zaczynał słowami "wy bydlaki!"
Przedziwne jest, że zawieruchę wojenną oraz okres PRL-u przetrwał pomnik króla Prus Fryderyka II Wielkiego. Do dziś w polskim Szczecinie mamy statuę pomysłodawcy rozbiorów.

- Fryderyka II trudno nazwać przyjacielem Polski. Był inicjatorem rozbiorów Rzeczypospolitej - mówi Dariusz Okoń, historyk. - Był twórcą potęgi państwa pruskiego, niestety również naszym kosztem.  Ten król nazywany również przez
poddanych "starym Frycem" dotrwał do naszych czasów, jeśli nie w pamięci to przynajmniej jako pomnik. Może budzić mieszane uczucia. Pamiętać należy, że do historii przeszedł nie tylko jako zręczny polityk, ale także jako wybitny wódz. Jego błyskotliwe zwycięstwa dały mu miejsce wśród najwybitniejszych wodzów historii.

Fryderyk urodził się w 1712 r. Był nie tylko politykiem i wodzem, ale również filozofem i kompozytorem. Skomponował marsz, aby uczcić swoje
zwycięstwo w bitwie pod Dobromierzem. Wówczas 5. pruski regiment dragonów Bayreuth przeprowadził najsłynniejszą szarżę w dziejach armii pruskiej.
Marsz do dziś jest wykonywany podczas uroczystości
wojskowych, a można go wysłuchać również w Szczecinie podczas uroczystości w Wielonarodowym
Korpusie.

Jako polityk łamał traktaty i konwencje oraz nie dotrzymywał zobowiązań.
Wynikało to jednak z głębokiego przekonania Fryderyka, który zdawał sobie sprawę, że ze względu na położenie Prusy nie mogą pozwolić sobie na oglądanie się na sojuszników. Fryderyk prowadził pozbawioną skrupułów drapieżną polityk. W wojnie Fryderyk nie oglądał się także na moralność.
Pobierał wysokie kontrybucje, do wojska wcielał jeńców z armii przeciwnika, a czasem nawet w rozkazach zabraniał brać jeńców.

Fryderyk w Szczecinie
10 października 1793r pomnik został odsłonięty na dzisiejszym placu Żołnierza. Statuę Fryderyka Wielkiego wysokości 2,5m wykonał Johann Gottfried Schadow, który na swoim koncie ma również słynną kwadrygę na Bramie Brandenburskiej w Berlinie.

Posąg wykonano z włoskiego białego marmuru, a cokół z czarnego marmuru śląskiego. W 1877r
"stary Fryc" przeniósł się pod dach. Rzeźbę usta-wiono w holu siedziby Sejmu Stanów  Pomorskich,w obecnym budynku muzealnym przy dzisiejszej ulicy Staromłyńskiej. Na dawnym miejscu ustawiono brązowy odlew postaci monarchy.

- Gdy objąłem posadę w muzeum 10 lat po wojnie Fryderyk już był - mówi Władysław Filipowiak, były dyrektor Muzeum Narodowego. - Nie darzyłem i nie darzę go sympatią, ale wyszedł spod dłuta wybitnego Schadowa.Wtedy już był mocno poobijany. Według mnie przetrwał, bo stał pod dachem i w budynku, który był częścią muzeum.

Tajemnicę króla rozstrzyga Zofia Krzymuska-Fafius, historyk sztuki.

- Fryderyk został zabezpieczony przez Niemców pod koniec wojny i ewakuowany wraz z innymi zbiorami muzealnymi-tłumaczy.- Trafił do zamku w Swobnicy,
tam też został uszkodzony.

Mała kopia
W ratuszu staromiejskim oglądać możemy za to alabastrową kopię pomnika.

- Nie jest to kopia idealna pomnika, postać króla ma trochę inny ustawienie ciała - mówi Bogdana Kozińska, kierownik Muzeum Historii Szczecina. - Autor tego dzieła jest nieznany. Kiedy powstał panowała moda na ustawianie w domu figurek, nie tylko kopii pomników, ale również popiersi. W wielu domach takie figurki znajdowały się na biurkach. Oryginał pomnika Fryderyka znajduje się w magazynach muzealnych. Teraz trwają przy nim prace konserwatorskie.

Postać odkuto w białym marmurze. Na podstawie badań można określić, że do budowy pomnika użyto znanego z wysokiej jakości marmuru z okolic Carrary.
Materiał ten był znany już w starożytności.

Muzealnicy opracowali koncepcję konserwacji rzeźby i rekonstrukcji zniszczonych fragmentów.

- Przeprowadzono konsultacje z polskimi i niemieckimi historykami sztuki i rzeźbiarzami zajmującymi się rzeźbą marmurową, m.in. kustoszem zbiorów rzeźby z pałacu Sanssouci w Poczdamie Saskią Hueneke - mówi Lech Karwowski, dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie. - Zebrano i przeanalizowano archiwalne materiały fotograficzne
Okazało się, że w zbiorach form gipsowych w Charlottenburgu zachowały się oryginalne formy z pracowni Schadowa, które pozwolą na wierne zrekonstruowanie zniszczonych elementów.

Trudno określić, kiedy zakończą się prace przy pomniku. Trudno też będzie znaleźć rzeźbiarza, który potrafi zrekonstruować w marmurze uszkodzone elementy.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Fryderykiem zainteresowani są Niemcy, którzy chcieliby go widzieć swoich zbiorach w Poczdamie.



Jaka przewrotna jest historia. Tyle pomników zniszczono a ten właśnie ocalał.
  • awatar malgos: No popatrz Nortusku, jak mu się udało przetrwać? Prawda?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: dziwne koleje losu, ale wolałbym jednak Sedinke
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Zdjęcia zrobiono na konkurs flash na cmentarzu centralnym w Szczecinie - jakże inaczej wygląda
 

nortus
 


We're used to seeing stunning images of cascading waterfalls in all their fluid glory, but have you ever wondered how they would look if Jack Frost
was let loose on them? Well, you need wait no longer as we have compiled a range of fantastic frozen waterfalls?

1. This enchanting image of an ice waterfall perfectly captures the force and flow of the water underneath the ice, making it hard to comprehend how it ever manages to

2. Ice climbers flock to The Fang in Vail, Colorado. The enormous ice pillar forms from the cascading waterfall only on exceptionally cold winters, and when it does the column can measure up to 50 meters high and has been known to have a base measuring 8 meters wide.

3. If you think climbing an ice waterfall is scary, imagine the fear factor when part of the cascade breaks off and collapses to the ground mere meters from you and your buddy. That's exactly what happened climbers Albert Leichtfried and Markus Bendler on their ascent of a frozen waterfall near Hokkaido, Japan. Their friend managed to capture the frightening moment on
camera. Both climbers made it to safety soon after.


4. Thick layers of ice sit on St Louis Falls in Beauharnois, Quebec. The area is home to one of the largest hydroelectric generating stations in the world.


5. This fantastic shot shows the waterfall freezing from outside in; there's still a considerable waterfall flowing within the ice lume.


6. Undulating waves and nodules of ice give this waterfall in Starved Rock State Park, Illinois, such wonderful texture.

7. This random waterfall was discovered on the road side of a seldom travelled road near Hamilton, Canada

8. The folds at the bottom of this waterfall demonstrate how slowly waterfalls can freeze, and are in stark contrast to the jagged, spiky
icicles hanging from the edge of the rock.


9. This great image was taken in Oak Creek Canyon near a place called Temple of Mother Earth on the West Fork Trail, Sedona, Arizona.


10. A simply fabulous shot from the bottom of the ice waterfall looking up.
Just look how the ice has built up from the spray on surrounding twigs.
That's what you call natural beauty.
  • awatar malgos: Nortusie ! Gratulacje !!! Ponad 100 tysięcy odwiedzin w 207 dni ! ?? Sprawdz , czy nie jesteś już w Księdze Ginessa. Możesz byc dumny !
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Dzięki, do rekordu to mi baaaardzo daleko. Ale fajnie że czasami i ślepiej kurze trafi się ziarno. Miłego wieczorku
  • awatar malgos: Och przecież nie jesteś całkiem ślepy Nortusku kochany!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar whiteandblack: Gratuluje takiego wyniku... pozdrawiam
  • awatar Nortus & Potworna spółka: dzięki, i wzajemnie
  • awatar Malgos: Jaki piękny wyniczek! ho! ho! ho! Tak trzymaj Nortusku kochany do milionka już niedaleko! Trzymam za Ciebie kciuki!...Fu! Fu! Fu!
Pokaż wszystkie (15) ›
 

nortus
 

Oto przykład jak można schrzanić przebudowę domu.
Jeszcze kilka lat temu mieścił tu się jedyny a później główny oddział PKO BP.
Budynek z XIXw, nie należał jeszcze do zabytków ale był ładny i charakterystyczny dla centrum miasta. PKO BP wybudowało sobie nową siedzibę i sprzedało budynek. Nowy inwestor zobowiązał się, że zachowa wygląd zewnętrzny dopasowując środek do swoich potrzeb.
Budynek po przebudowie centrum w latach 70. stał się zawalidrogą, więc trzeba było go przesunąć.
No i go zburzono i odbudowano kilka metrów dalej, ale wygląda, deliatnie mówiąc, nie ciekawie.
Szkoda.
  • awatar malgos: Ach ci nasi budowlańcy!...Wszystko potrafią zepsuć! ...Jak mi ostatnio łazienkę zrobili to pożal się Boże!..... Nie ma kto ich przypilnować!....a rząd nic nie robi w tym kierunku!
  • awatar pamiętliwa: Mnie to jak kiedyś jeden zrobił to do dzisiaj pamiętam!.....................ile mi jest winien za zaległe alimenty!
  • awatar malgos: zostań pamiętliwą - na pewno znajdziesz na niego sposób. Czytaj nowości legislacyjne.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Poseł PiS: Obama wyznawcą czarnej teologii wyzwolenia

Barack Obama to wyznawca "czarnej teologii wyzwolenia", a jego rządy spowodują "koniec cywilizacji białego człowieka".

To nie urywki z rasistowskiej prasy czy hasła z wiecu skinheadów. To fragmenty sejmowego wystąpienia posła PiS - pisze Newsweek.

- Prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa, został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republi-kańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę - oświadczył z trybuny sejmowej Artur Górski. - Głosami swoich wyborców Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powie-dział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił - dodał.


Poseł długo wyliczał wady nowego prezydenta USA. Zarzucał mu nawet to, że jeszcze jako senator w swoim gabinecie miał portret Abrahama Lincolna. Podobiznę człowieka, który "zgniótł konserwatywne południe" i,o zgrozo,przyczynił się do zniesienia w Ameryce niewolnictwa.

Prowadzący obrady wicemarszałek Szmajdziński nie próbował przerwać tyrady. -Oświadczenia poselskie to rodzaj Hyde Parku - tłumaczy się polityk SLD. Zszokowany za to jest ambasador USA w Polsce. - Komentarz tego rodzaju jest naganny i nie odzwierciedla poglądów Polaków - oświadczył Victor Ashe.

Szef klubu Przemysław Gosiewski ucina sprawę: - To wystąpienie to prywatna sprawa posła Górskiego
Nie było to oficjalne stanowisko klubu parlamentarnego PiS.

Artur Górski w rozmowie z "Newsweekiem" zapewnia, że w jego wystąpieniu nie było żadnych podtekstów rasistowskich. - Takie zastrzeżenie mogą wyrażać tylko media lewackie. Ja przedstawiłem fakty i zinterpretowałem je zgodnie z moimi konserwa-tywnymi poglądami - zaznacza.

Jak się dowiaduje tygodnik "Newsweek", wystąpienie
posła PiS może być tematem spotkania przedstawi-cieli USA i polskiego MSZ.



Przecież politycy PIS nie robią niczego bez polecenia naczelnego wodza partii. I trudno się dziwić skoro popiera pedałów i aborcja. Ktoś taki nie może być przyjacielem kaczer i Rydzyka.
  • awatar tempaki: zapraszam do glosowania w rankingu!
  • awatar malgos: I znowu Ci Kaczyńscy rozrabiają!?.......Bosze!...znowu?..... Może dlatego, że Barack nie chce się przyjaźnić z obama ?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: No i proszę. Po prostetach Ambasady USA i opisaniu przez media PISek wycifuje się rakiem i będzie anwet karać posła - pewnie Jarek pogrozi mu paluszkiem. Ciekawe którym?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Tak się ucieszył z bramki, że... umarł

77-letni kibic Liverpoolu FC tak cieszył się z bramki Stevena Gerrarda w meczu Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia, że nabawił się urazu głowy i zmarł - informuje angielska bulwarówka "Daily Mirror".

Liverpool z marsylczykami grał w pierwszej kolejce, ale dopiero teraz gazeta dotarła do przyczyn śmierci Jamesa Carvera. Staruszek tak cieszył się z wyrównującej bramki Stevena Gerrarda,że spadł z krzesła.Został natychmiastowo odwieziony do szpitala, gdzie zmarł cztery dni później na skutek drugiego upadku.

Patolog dr Terry Marshall stwierdził jednak, że kluczowy dla śmierci był uraz z 16 września. "The Reds" mecz z Olympique ostatecznie wygrali 2:1. Drugą bramkę z rzutu karnego zdobył Gerrad.

"Oglądałam telewizję na górze, kiedy to się stało. Jim już kilka razy spadał z krzesła, ale myślałam, że podskoczył z radości gdy Liverpool strzelił gola.Miał już wyjść do domu ze szpitala, ale upadł po raz drugi" - mówi wdowa po kibicu.

  • awatar malgos: O kim Ty teraz Nortusku mówisz?.........O Rakowskim?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: no nie, nie tym razem. o biednym kibicu tylko.
  • awatar malgos: Klonie przedbrzydły ! Tak tez umiem !
Pokaż wszystkie (10) ›