Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 24 listopada 2008

Liczba wpisów: 3

nortus
 

Norwegia ma bardzo restrykcyjne przepisy celne. Dotyczy to między innymi używania samochodów zarejestrowanych poza krajem. Jeśli mieszkając i
pracując w Norwegii, zbyt długo używasz samochodu z polskimi tablicami rejestracyjnymi, w praktyce musisz liczyć się z możliwością utraty auta.

Jeszcze kilka dni temu Tomasz mieszkający w norweskim Fredrikstad miał dwuletnie auto kupione w Polsce na kredyt. Teraz, żeby je odzyskać, musi
oprócz kary wynoszącej około 80 tys. nok oraz opłaty za przymusowy parking, zapłacić podatek importowy w wysokości około 130-150 tys. nok. W
przeliczeniu, to w sumie ponad 100 tys. złotych. Jeśli nie uda mu się zebrać pieniędzy, samochód przepadnie, a karę oraz opłatę parkingową i tak trzeba będzie uiścić.

Wracałem ze Svinesund, gdy zatrzymała mnie straż graniczna (nor. Toll)-opowiada Tomasz. - Rutynowa kontrola, pan poprosił o dokument i zapytał, czy
coś przewożę. Po chwili otworzył garaż i kazał wjechać samochodem. Wyjaśnił, że jestem już dość długo w Norwegii z autem na polskich tablicach. Po 30-tu minutach oczekiwania otrzymałem świstek papieru zamiast samochodu. Zapytano mnie, czy mam kogoś , kto może po mnie przyjechać, ponieważ moje auto zostaje zatrzymane.Od kilku dni próbują się czegoś dowiedzieć, jednak jestem odsyłany z urzędu we Fredrikstad do Svinesund i odwrotnie - opowiada.

Tylko rok, chyba że.
Każdego roku swoje samochody w Norwegii traci kilkuset obcokrajowców. Chociaż przepisy wyraźnie mówią, że samochodu z tablicami innymi niż
norweskie nie można używać dłużej niż rok, niektó-rzy jeżdżą nawet 2-3 lata.
Z decyzją o zakupie samochodu w Norwegii zwlekają jak najdłużej z prostego powodu - auta w Norwegii są dużo droższe niż w Polsce,czy innych częściach
Europy. Dla przykładu: według norweskiego portalu Finn.no za nowe Volvo V70 w Norwegii trzeba zapła-cić nie mniej niż 390tys. nok.Za ten sam samochód w polskim salonie zapłacimy 126 tys. zł, czyli w przeliczeniu około 289 tys. nok. Różnica jest jeszcze bardziej widoczna w przypadku starszych aut.Za niektóre modele w Norwegii trzeba zapłacić ponad dwa razy tyle, co w Polsce.

Według norweskich przepisów, Polak może jeździć w Norwegii samochodem zarejestrowanym w Polsce nie dłużej niż rok od momentu uzyskania pierwszego
pozwolenia na pracę. Przepis ten nie dotyczy osób prowadzących własną działalność gospodarczą, bowiem przedsiębiorcom nie wolno używać w ogóle aut innych niż norweskie. Jak mówi Aleksandra F. Eriksen z firmy konsultingowej Polish Connection, zamiaru używania auta przez rok nie musimy zgłaszać w żadnym urzędzie. Naszym obowiązkiem w razie kontroli Toll będzie udowodnienie, że nie używamy lub nie zamierzamy używać nie-norweskiego
samochodu dłużej niż rok. W takich wypadkach można okazać urzędnikowi np. umowę o pracę ograniczoną do jednego roku (oczywiście nie może to być któraś z kolei roczna umowa o pracę).

Osobny wyjątek od możliwości używania nie-norwes-kiego auta tylko przez rok stanowią osoby o statu-sie "pendler", czyli posiadające dwa gospodarstwa
domowe - jedno np.w Polsce,a drugie w Norwegii.

Nie pożyczaj
Zgodnie z norweskim prawem za kierownicą samocho-du na zagranicznych tablicach może usiąść osoba uprawniona do jego prowadzenia w Norwegii, zaś osoby trzecie wyłącznie pod warunkiem, że osoba uprawniona jest obecna w samochodzie wraz z nimi. W praktyce oznacza to, że jeśli np. odwiedzi nas brat z Polski, możemy wspólnie pojechać w podróż po Norwegii i zmieniać za kierownicą, jednak bez naszej obecności bratu nie wolno używać naszego auta nawet do przejażdżki po mieście. Oczywiście brat może przyjechać do Norwegii turystycznie (tzn. nie na dłużej niż 3 miesiące) własnym samochodem i legalnie go używać, bez obawy, że w razie kontroli auto zostanie zatrzymane.

Jeżeli polskim autem jeździ się w Norwegii dłużej niż rok, bez opłacenia podatku importowego (wyno-szącego najczęściej ponad 100% wartości auta) nie
można się go pozbyć. Nie da się go sprzedać,oddać za darmo, ani zezłomować.
Jedyny sposób na pozbycie się auta, to sprzedanie go w Polsce. Mylą się jednak ci, którzy sadzą, że po upływie roku mogą sprzedać w Polsce jedno auto kupić drugie i nowym samochodem jeździć kolejny rok w Nowegii. Prawo do rocznego używania nie-norweskiego samochodu jest przypisane do właści-ciela, a nie auta.

Więcej informacji o przepisach związanych z używa-niem w Norwegii samochodów zarejestrowanych w Polsce można uzyskać na stronach Norweskiego Urzędu Celnego: www.toll.no .
Warto zajrzeć na: www.toll.no/upload/bro
sjyrer_veiledere/0709_Utenlreg_kjoretoy_POL.pdf
(broszura z wyjaśnieniem najważniejszych prze-pisów w języku polskim).

Wszelkie wątpliwości dotyczące używania aut na polskich tablicach można wyjaśniać z urzędnikami Regionalnych Izb Celnych, do których adresy mailowe i telefony podano w broszurze.

====
Jedna uwaga: przepisy dotyczą nie tylko Polaków ale wszystkich cudzoziemców przebywających w Norwegii. Wolno jeździć w zasadzie maksymalnie przez 1 rok na obcych blachach a w nielicznych przypadkach przez max 2 lata. Później trzeba albo przejestrować wóz (czytaj zapłacić cło) bardzo wysokie lub kupić tam, droższy, samochód. I nie ma innego wyjścia.
Kiedy wreszcie Polacy zaczną myśleć i przestrze-gać prawa a nie tylko kombinować. Prawo jest prawo - dla wszystkich jednakowe.
Tam nawet król dostaje mandat jeśli przekroczy przepisy (co się zdarzyło następcy tronu) a nie jak święte krowy posłowie RP w Polsce.
  • awatar fioleczek: swietne fotki:)
  • awatar iwona: a ja sie zgadzam z tym ostatnim zdaniem...haha
  • awatar luis: oki mam pytanko jak moje auto jest w polsce ja mam legalna praze juz np. trzeci rok i wpadne na moment do norwegii to musze zaplacic clo??????
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Bomlo - wyspa w Hordaland czyli Norwegia w pigułce. Jest tam wszystko co typowe dla tego kraju: góry, fjordy, porty, lasy, miasteczka, przemysł i platformy, ludzie.