Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 20 listopada 2008

Liczba wpisów: 13

nortus
 
Witam,

no nie wierzę że nikt nie zna tego pana na pomniku? Takie boje były toczone o niego, że aż cała prasa polska o nim pisała.

Podpowiem, że to miasto nazywa się również Landsberg - zależy na jaką mapę się spojrzy. Pan ma na nazwisko Swinster.

Myślę, że męża tej miłej pani to znacie tylko jacyś tacy nieśmiali się staliście.

Miłego dnia
  • awatar rabczewska: czekam na odpowiedź :)
  • awatar Garfieldowa: Aż mnie zainteresowało i pogrzebałam Dowiedziałam się tyle, że pomniki są z Gorzowa Wielkopolskiego. zaś co do samych postaci: " Toporny golas z żelaza na Wełnianym Rynku latami rozpalał emocje gorzowian, padał ofiarą zamachów, raz nawet go usunięto. Dzieło jeleniogórskiego rzeźbiarza Zbigniewa Frączkiewicza ofiarował miastu radny Józef Finster. Nazwano go na cześć fundatora, ale z dodatkiem Świ-, bo dla wielu golas był obrazą moralności. Ktoś nawet chwycił za toporek, by odrąbać mu atrybut męskości. W okolicach Bożego Ciała nakrywano go płachtą. W końcu wrogowie Świnstera z magistratu zesłali go do magazynu, gdzie nieznani sprawcy połamali biedaka na kawałki. Ale złożono go, a nowy zarząd miasta postawił Świnstera na starym miejscu. Co więcej, stał się wizytówką miasta."
  • awatar Garfieldowa: czarownica: "Kilkadziesiąt metrów za plecami Świnstera, na skrzyżowaniu Wełnianego Rynku i Hawelańskiej, kolejny nagus - czarownica na miotle. I nie jest to starucha z haczykowatym nosem, ale młoda ładna dziewczyna, replika zaginionej po wojnie rzeźby. Zdobi Studnię Czarownic, pod którą podobno spotykały się oskarżone o czary kobiety. Przeciwko jej powrotowi zaprotestowała młodzież z katolickiego stowarzyszenia Życie. Czarownicy dostało się za to, że Niemka, a w dodatku poganka. Ale została i teraz gorzowianie wrzucają do studni monety na szczęście." Niestety na pytanie sensu stricte nie udało mi się znaleźć odpowiedzi :D
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
Gdy próbuję dodać wiadomość wyrzuca i podaje błąd 502.

Pozdrawiam
  • awatar ping: Dzięki za zgłoszenie, już się tym zajmujemy.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

W luksusowym apartamentowcu "Diamonds tower", naj-wyższym na polskim wybrzeżu, na ostatnim piętrze, z widokiem na morze zamieszka projektantka
Ewa Minge.


Inwestorzy podkreślają, że na razie najwyższy nad Polskim morzem jest wieżowiec w Gdyni. Ma 141 metrów. Diamentowa wieża ma mieć o 4 więcej.

Budynek,gdzie będzie się mieścił pięciogwiazdkowy hotel i luksusowe apartamenty ma być zbudowany za 3-4 lata. Projektantka przeprowadzi się tam
z Zielonej Góry.

To plan,jaki mam już w głowie od lat -powiedziała Ewa Minge. - Nie mogłam go zrealizować. Mam dom w
Zielonej Górze. Chcę poczekać aż moi synowie pójdą studia.

Na pytanie czemu wybrała Międzyzdroje,mówi, że marzy, aby mieszkać nad polskim morzem, a lepszego miejsca nie może sobie wyobrazić.

Piękną miejscowość, która posiada specyficzną atmosferę i niebywały urok - mówi Ewa Minge. - Ważna jest też dla mnie bliskość do Berlina,gdzie jest międzynarodowe lotnisko.W mojej pracy często podróżuję. Nie chcę tracić czasu na dojazdy.

Projektantka będzie od wiosny prowadzić wykłady w prestiżowej włoskiej szkole wzornictwa. Jak przyznała na spotkaniu, chciałaby w przyszłości
prowadzi podobne zajęcia właśnie w Międzyzdrojach.

Pani Ewa ma też w Międzyzdrojach wielu przyjaciół i znajomych. Poza tym spośród wszystkich miast polskiego wybrzeża, uważa, że to właśnie Perła
Bałtyku urośnie do rangi kurortu nadmorskiego na
europejskim a nawet światowym poziomie.

- To też idealne miejsce do tworzenia - mówi nasza rozmówczyni. - Międzyzdroje mają wszystko, czego mi potrzeba.Piękna przyroda,dzięki parkowi
niemalże dziewicza. Cudowne widoki. Szeroka plaża.

Diamentowy budynek ma powstać w pobliżu Promenady Gwiazd. Działkę o wielkości 4 tysięcy metrów kwadratowych sprzedano kilka miesięcy temu za
ponad 15 milionów złotych.

- Inwestorzy zbudują tzw. "aparthotel" - mówi Mateusz Flotyński,zastępca burmistrza Między-zdrojów. - Część będzie hotelowa, reszta to luksusowe apartamenty.

- Ewa Minge wspominała też na spotkaniu o ekskluzywnych sklepach, kawiarniach, miejscu na konferencje, może nawet na pokazy mody.
Wszystkiego nie mogli zdradzać. Architekci mają nawet plany aby na ostatnim piętrze był basen. Dla nas mieszkańców to dobra wiadomość. Taka osoba, jak słynna projektantka w "Diamentowej wieży" to reklama miasta.


No to Gynia może się już schować ze swoją wieżą.
Pomarzyć dobra rzecz ...
 

nortus
 

Pracownicy nie zrozumieli angielskiego napisu

Sieć sklepów Media Markt reklamująca się jako
"nie dla idiotów" zaaplikowała sobie kolejną kontrowersyjną reklamę po tym,jak na jej stoiskach
muzycznych pojawił się bluźnierczy znaczek o Jezusie. Tym razem przedstawicielom MM nie jest do śmiechu - dopuścili go do sprzedaży, bo... nie rozumieją angielskiego tekstu.


Tekst o Jezusie znalazł się na sprzedawanym w Media Markt niewielkim błękitnym znaczku do wpięcia sobie w klapę.

"I may not be Jesus, but the size of my cock is a miracle" co oznacza po polsku
"Być może nie jestem Jezusem, ale rozmiar mojego kut..a to cud".

"To skandal"-pisze jeden z czytelników DZIENNIKA, który zaalarmował redakcję. Podobnie sprawę komentuje Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej
Agencji Informacyjnej: "To działanie obliczone na sensację. Obraza uczuć religijnych wywołuje napięcia, jest nośna. Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby ten znaczek był kolejnym chwytem marketin-gowym sieci handlowej" - mówi.

Media Markt zasłynął już kontrowersyjnymi kampa-niami. Między innymi dwa lata temu niemiecki oddział emitował spoty, których bohaterami byli polscy złodzieje.

Teraz jednak przedstawiciele sieci boją się konfliktu."To przeoczenie" - tłumaczy rzeczniczka MM. "Te znaczki to nasz nowy eksperyment, są dostępne w sprzedaży od niedawna w kilku sklepach w Polsce.
 

nortus
 

     Klasyczna hytta na norweskiej prowincji

Przywiązanie Norwegów do wypoczywania w hytte, czyli mówiąc po naszemu daczy z ładnym widokiem na dziką przyrodę, to jedna z europejskich ciekawostek socjologicznych.


- Czy słyszałeś, że są tacy, którzy wolą wyjechać na weekend za granicę niż do hytty? - pyta Norweg kolegi.
- Niemożliwe! Jeśli tak, to ten świat schodzi na psy.

Taki dialog można usłyszeć chyba tylko w Norwegii
Dla Norwega hytte to często miejsce otoczone rodzajem rodzinnego kultu. Najbliższym odpowied- nikiem norweskiego hytte jest pochodzące z rosyjskiego polskie słowo "dacza", czyli domek letniskowy położony poza miastem z okalającą go
niewielką działką. O ile jednak w Polsce bogato wyposażone dacze miały być kiedyś symbolem wysokiego statusu społecznego i materialnego, klasyczna norweska hytta to domek pozbawiony wygód.W hytte najważniejsze jest to,co widzisz za oknem, a nie wystrój wnętrza.

Początkowo mianem hytte określano domki rodzin pasterzy, które wędrowały w góry wypasając owce. Pod koniec XIX wieku, kiedy rozpoczęła się historia górskiej turystyki, miłośnicy pieszych wędrówek potrzebowali miejsc na odpoczynku, zatem niektóre hytty przekształcono w niewielkie schroniska.
Inne stopniowo przeradzały się w gospodarstwa. Na przełomie XIX i XX wieku do górskich gospodarstw przenosili się często mieszkańcy miast, poszukujący pracy. O pracę w mieście nie było łatwo, a u pasterzy można było przynajmniej znaleźć dach nad głową i ciepły posiłek.

Tuż przed II wojną światową zaczęła się moda na spędzanie części lata w górskich hyttach. Z biegiem czasu i w miarę rozwoju miast, hytte zaczęto wykorzystywać jako miejsca wypoczynku. Większość domków nie nadawała się do zamieszki-wania zimą, dlatego modernizowano je. Wkrótce własną hyttę posiadała większość norweskich rodzin.Często jeden właściciel mógł się pochwalić dwoma sezonowymi domkami - jednym nad wodą do wypoczynku latem,a drugim w górach, do wypoczynku zimą.

Klasyczne hytte to bardzo skromny budynek, składa-jący się co najwyżej z dwóch izb,pozbawiony wody, kanalizacji, niekiedy nawet elektryczności.
Norwegowie utrzymują, że niewiele im potrzeba, bowiem i tak większość czasu podczas wakacji i ferii spędzają na zewnątrz.
Do hytty jedzie się latem, by łowić ryby, zbierać maliny moroszki,czy spacerować po górach, a zimą, by zjeżdżać na nartach albo podróżować na biegówkach. Domek ma być głównie miejscem do przygotowania posiłku i przespania się. Sens wyjazdu poza miasto ma polegać na naładowaniu baterii,odpoczynku od zgiełku i zespoleniu się z naturą.

Często wypad do hytte to również okazja do spędze-nia czasu ze znajomymi i dalszą rodziną. W oko-licach mają bowiem swoje domki kuzyni, ciocie i
przyjaciele, z którymi wieczorami można zrobić ognisko lub pograć w karty.
Nagromadzenie rodziny w okolicach hytty wynika z faktu, że domek sezonowy często mieści się tam, gdzie niegdyś mieszkali dziadkowie, czy pradziad-kowie. Wielu Norwegów jadąc do hytte, wraca do korzeni.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat przedstawiciele młodszych pokoleń znacznie zmodernizowali klasycz-ne hytte. Niektóre z nich to prawdziwe pałace wyposażone we wszelkie udogodnienia.Norwega szanu-jącego tradycyjny sposób spędzania wolnego czasu ozdabiająca dach sezonowego domku antena sateli-tarna razi, jednak odtwarzacz dvd, konsola do gier czy wanna jacuzzi pojawiają się w niektórych domkach.

Prawdziwie niezwykłe hytty to domki położone w bardzo trudno dostępnych miejscach - na środku niewielkiego jeziorka, na szczycie skały, w centrum puszczy.

Według twórców raportu opublikowanego przez Norweski Instytut Badań Środowiskowych NINA , w 2005r Norwegii było zarejestrowanych ponad 400tys domków sezonowych.

O przyczynach, historii i naturze norweskiego fenomenu wypoczywania w domkach sezonowych można rozprawiać długo. Warto jednak sięgnąć po wyjaś-nienia najprostsze.

Dlaczego Norwegowie posiadają hytty i żywią do nich ogromny sentyment?

Bo w Norwegii są idealne warunki do letniego i zimowego wypoczynku i nie ma gminy nie posiada-jącej zapierających dech w piersiach widoków.
Ponieważ wielu Norwegów na to stać.
  • awatar gość: wymarzone miejsca na rozmyślania o ..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Raczek i jego chłopak najpiękniejszą parą!

Czego jak czego, ale braku tolerancji czytelnicz-kom "Gali" zarzucić nie można. Dlaczego? Wczoraj dzięki ich głosom Tomasz Raczek i jego partner
życiowy pisarz Marcin Szczygielski dostali "Róże Gali" i zostali okrzyknięci najpiękniejszą parą w Polsce! Gdy wyszli na scenę po obiór nagrody wszyscy zastanawiali się nad dalszym rozwojem sytuacji. Ich pocałunek na oczach widzów Telewizji Publicznej byłby nie lada sensacją.

Zwycięzcy plebiscytu ograniczyli jednak swoje wyjście na scenę tylko do podziękowań. Ale już sam fakt, że taka scena rozgrywała się na antenie Dwójki był zaskakujący.


Czyżby Telewizja Publiczna w końcu zaczęła pełnić swoją misję? Mamy taką nadzieję.

Statuetkę za najpiękniejszy debiut dostała Marta Żmuda-Trzebiatowska.
Za "Piękną zawsze" uznano Krystynę Jandę.
Wielkim zaskoczeniem była nagroda dla Artura Boruca, który wygrał w kategorii "Piękni dziś". Pewnie jeszcze kilka tygodni temu byśmy byli
uradowani jego zwycięstwem, ale po ostatnich ekscesach, Artur bardzo stracił w naszych oczach.
  • awatar Lotar King: Skończył się we mie przed kwadransem zapas cierpliwości dla Tusca też: jeszce jeden oszust!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: każda władza jest inna niż byśmy chcieli żeby była.
  • awatar rabczewska: to już są kpiny... piękna para? to jest właśnie tolerancja po polsku: "szanuj fryzjera geja - idiotko w moherowym berecie" :/
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Dziękuję. Działa nawet lepiej niż ostatnio (byle nie przechwalić). puk puk puk w deseczkę
 

nortus
 

Radny napisał do prezydenta rymowane pismo, prezydent udzielił mu odpowiedzi wierszem. To pierwszy taki przypadek w lubelskim Ratuszu - czytamy w "Dzienniku Wschodnim".

Marcin Nowak, miejski radny PO, pisał w sprawie delegacji Stanisława Fica, zastępcy prezydenta, który w trakcie delegacji do ukraińskiego Ługańska
nieoczekiwanie zmienił trasę, zahaczając o Odessę i tłumaczył to tym, że... padał deszcz. A Ratusz wyliczył,że koszty wyjazdu wzrosły przez to o 95zł

"Dziś dowiedziałem się z miejskiej prasy,
Jak Fic Stanisław ruszył na wczasy,
A ściślej mówiąc, będąc na Wschodzie
Zapragnął przyjrzeć się morskiej wodzie
I miast służbowo zmierzać za Kresy,
Skoczył opalać się do Odessy.
Przejść się po plaży, zebrać muszelki
Czy to jest taki występek wielki?
Jakiż to skandal zwietrzyła prasa?
Czy po wybrzeżu biegł "na golasa"?
Czy wlewał w siebie jakieś procenty,
I usnął w słońcu na umór ścięty?
Czy omamiła go "krasawica"?
Nie, zatem proszę zrozumieć Fica,
Wszak każdy człowiek mknąc przez bezdroża,
Chciałby na chwilę skręcić do morza"

- pisał Nowak niespełna miesiąc temu.
Radny zaapelował też, by Fic wpłacił do miejskiej kasy 95 zł.




Prezydent od razu oświadczył, że odpowie wierszem. I odpowiedział:

"Twój poemat Marcinie, czytam z przyjemnością,
Cieszę się, że przez dowcip, zerwałeś z wrogością
Otóż musisz wiedzieć, a propos, tematu
Że naprawdę nie było żadnego dramatu".


No i proszę jak pięknie nam się biurokracja rozwija, już wierszami do siebie pisują.
To może i kiedyś kultura zawita do naszych biur i urzędów, a mogłaby zacząc od Wiejskiej.
 

nortus
 
Dziesiątka władzy nad światem:

1. Barack Obama. 20 stycznia 2009r obejmie urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych,ale wciąż dokład-nie nie wiadomo czego po nim możemy się spodzie-wać.Z pewnością jak każdy demokrata skręci trochę w lewo, ale z drugiej strony raczej nie będzie kontynuował kosztownych wojen Busha. Już wkrótce okaże się czy jest on w stanie się zmierzyć z największym kryzysem od wielu lat. Tym razem nie wystarczy zebranie oklasków na wiecu, w której umiejętności Obama z pewnością doszedł do mistrzostwa.

2. Władimir Putin. Mówisz Miedwiediew, myślisz Putin. Z pewnością głównym strategiem imperialnej polityki Rosji pozostał właśnie on. Potęga Rosji mocno chwieje się z powodu gwałtownie taniejących surowców – popyt na nie w obliczu recesji drama-tycznie spada. Nie da się tak łatwo sterować rynkami o czym przekonali się Rosjanie zdziwieni, że ceny na giełdzie w Moskwie lecą dalej na południe mimo oficjalnie ogłoszonego przez rząd skupu akcji.Pozostaje w takim razie pobrzękiwanie szabelką i tu pewnie będą teraz bardzo aktywni. Putin sprawdzi jak daleko może posunąć się wobec Obamy. Europa jest już dość potulna - o czym świadczą ostatnie pojednawcze słowa Sarkozy’ego.

3. Ben Bernanke. Wierny uczeń Alana Greenspana zawzięcie pompuje do systemu finansowego kolejne setki miliardów dolarów. Wierzy, że remedium na obecny kryzys to dalsze obniżki stóp procentowych nawet kosztem wyższej inflacji. W tej chwili podstawowa stopa procentowa w USA wynosi 1%, przy inflacji w granicach 5%. Co zadziwiające, sam Alan Greenspan teraz przyznaje, że polityka pobudzania gospodarki przez gwałtowne zaniżanie stóp była błędna i doprowadziła do spekulacyjnych cen nieruchomości i akcji. Nie przeszkodziło mu to zarobić jako doradca Johna Paulsona, którego fundusz hedgingowy zyskał miliardy na kryzysie hipotecznym obstawiając spadki.

4. Henry Paulson. Gwiazda sekretarza skarbu w administracji Busha rozbłysła w jego ostatnich miesiącach pracy. Osławiony plan Paulsona i zamie-szanie z nim związane powiększały zmienność giełd w ostatnich tygodniach.Paulson,wcześniej związany z Goldman Sachs wzbudza wielkie kontrowersje swoim działaniem. Z jednej strony w obliczu kryzysu należy podejmować jakieś kroki, ale czemu akurat Lehman Brothers mogli upaść, a inne banki inwestycyjne są ratowane z kieszeni podatnika tego dokładnie nie wiadomo.Zresztą dość komicznym dysonansem zdają się słowa Georga Busha na trwa-jącym szczycie G20, gdzie mówi o konieczności wzmocnienia wolnego rynku zestawione z działa-niami funduszu Paulsona . Z pewnością następca Paulsona w gabinecie Obamy stanie przed jeszcze większymi problemami.

5. Szejk Ahmed bin Zayed al Nahyan. Nazwisko ma naprawdę skomplikowane i większości ludzi mówi ono niewiele.Tymczasem szejk dysponuje funduszami około 700 miliardów dolarów, za które między innymi niedawno ratował Citigroup. Ciekawe co się stanie, jeśli ceny ropy pozostaną dłużej na obecnych poziomach lub niżej? Tym bardziej, że szejk jak wielu jego kolegów słynie z wystawnego życia w przepychu.

6. Warren Buffett. Miliarder i guru inwestorów. Ostatnio bardzo aktywny na rynku otwarcie głosi, że teraz jest dobry okres do długoterminowych zakupów akcji. Trochę zabawnie brzmią te słowa w ustach człowieka, który skończył 78 lat. Niewątpliwe wielkie osiągnięcia na rynku i to na przestrzeni ponad 40 lat skłaniają do słuchania z uwagą jego opinii.

7. Jamie Dimon. Prezes banku JPMorgan Chase. Po przejęciu Washington Mutual bank nagle stał się jeszcze potężniejszym graczem na rynku deta-licznym, a jego agresywną politykę jako banku inwestycyjnego (między innymi przejęli Bear Stearns za 1.2 mld $) możemy pojąć czytając analizy na temat Polski. Niedawno ogłoszona redukcja o 10% personelu nie zmienia opinii, że JPMorgan wygląda silnie na tle innych amerykań-skich instytucji finansowych. Przykładem może być fakt, że stracił mniej na toksycznych aktywach niż szwajcarski UBS–na razie 19 mld $ vs 44 mld $

8. Ratan Tata. Najbardziej znany z rewolucyjnego projektu taniego samochodu dla mas takiego jak Ford T, właśnie od Forda odkupił w zeszłym roku Land Rovera i Jaguara.Znak nowych czasów w motory-zacji i gospodarce światowej, tym bardziej znamienny w świetle bieżących olbrzymich problemów General Motors, Chryslera i wspomnia-nego wcześniej Forda. Wszyscy amerykańscy giganci stoją na progu bankructwa. Czas skierować wzrok na wschód i to niekoniecznie na Japonię.

9 i 10. Sergiej Brin i Larry Page. Nie można ich rozpatrywać osobno, bo razem tworzą najsław-niejszy duet z branży IT. Google stara się wciąż być jak najbardziej innowacyjną firmą, ale jedno-cześnie zdobywanie nowych rynków łączyć z wymiernym zyskiem. Niektórzy analitycy powątpie-wają w możliwości dalszej ekspansji z powodu nadchodzącego spowolnienia gospodarczego, ale Google posiada solidną bazę oraz przewagę konkurencyjną.

Podana wyżej lista to tylko dziesiątka ludzi, których posunięcia mają wpływ na losy milionów i nie jest kompletna, ani nawet nią nie próbuje być.Istnieje też spora grupa zwolenników spisko-wych teorii dziejów, w których twierdzi się, że za sznurki pociągają niewidoczni czarodzieje. Zainteresowani tematem powinni obejrzeć filmy Zeitgeist oraz Endgame.

Uważam, że z pewnością nie wolno pominąć roli Chińczyków, którzy w każdej chwili mogą zachwiać porządkiem świata i powiedzieć „sprawdzam” zamieniając amerykańskie obligacje i dolary na inną walutę lub na przykład złoto. W sumie jako inwestorzy powinniśmy uważnie śledzić ruchy wszystkich wspomnianych tu wpływowych ludzi, bo rozpoznanie trendu we wczesnej fazie daje największe zyski.

www.notowany.pl - Zbigniew Papiński
 

nortus
 
Widok, jakiego w Polsce się nie widzi a tam można spotkać często. Tam się produkuje, holuje i eksploatuje. Można spotkać je na fiordzie jadąc na zachód, można spotkać w porcie czy redzie i pełno ich na morzu.

Źródło bogactwa i kłopotów, dla ekologów.
 

nortus
 

Od kilku dni widzę, że mogę przeglądać wpisy z kilku dni (teraz mam dostępnych około 1280 stron) - wcześniej można było oglądać poprzednie wpisy kilka godzin wstecz (tak mniej więcej od godz. 20 dnia poprzedniego). Nie wiem czy tak ma już być czy to przejściowe tylko, bo wydaje mi się że to niepotrzebnie obciąża łącza i pamięć kompa - przecież grafiki jest multum na pingerku.
Ale może jest to i dobry pomysł - sprawdzi się w praktyce.
Pozdrawiam
  • awatar Tomasz Wójcikowski: To wróci do poprzedniego stanu. Ani łącza ani pamięci Twojego kompa to w żaden sposób nie obciąża. Najwyżej troszeczkę nasze serwery :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: piękne zdjęcia :) mieszkając nad nim się go nie docenia ;(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: zawsze tak jest. Pozdrawiam. Fotki oczywiście nie są moje, tym razem, ale spodobały mi się.
  • awatar pipi: zdjecie 2 - wybrzerze południowego Baltyku ? To chyba molo w Miedzyzdrojach ?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

W popularnym serwisie internetowym można obejrzeć unikatowe fotografie Warszawy z lat 40. Możemy na nich oglądać hitlerowskich dygnitarzy uwiecznio-nych podczas defilady w Alejach Jerozolimskich albo zniszczone polskie bombowce Łoś stojące na murawie lotniska Okęcie.

Dziesięć milionów zdjęć z całego całego świata udostępnił poprzez wyszukiwarkę Google amery-kański tygodnik "Life" w ramach wystawy interne-towej wystawy "Life in picture”, czyli "Życie w obrazach”. Wśród nich znajdziemy setki unika-towych zdjęć z Warszawy m.in. z okresu II wojny światowej. O udostępnieniu internautom niesamo-witej kolekcji napisał na swojej stronie znany warszawski bloger roody102.

Autorem unikatowych fotografii, które pokazują Warszawę z pierwszych chwil okupacji jest Hugo Jaeger.Współpracownik nadwornego fotografa Adolfa Hitlera Heinricha Hoffmanna, uwiecznił Warszawę na fotograficznych kliszach w październiku 1939 roku. W 1970r Jaeger sprzedał swoje zdjecia magazynowi "Life". A ten teraz zdecydował się pokazać ją internautom.

Jak znaleźć unikatową kolekcję? W googlowej wyszu-kiwarce zdjęć www.google.pl wpisujemy: warsaw source:life.Wówczas pojawi się kilkaset kolorowych
fotografii ze stolicy. Natomiast pełna, licząca 10 milionów fotografi kolekcja zdjęć z całego świata jest dostępna na stronie "Life".

Tam też znajdziemy zdjęcia powojennej Warszawy - uwieczniono na nich Pałac Kultury i Nauki (1956 r.) czy też wizytę jeszcze wtego wiceprezydenta Richarda Nixona (1959 r.).

Tygodnik "Life" to jedno z najstarszych pism zza oceanu. Dla wielu osób marka niemal kultowa. Jego znakiem rozpoznawczym były ilustracje bardzo dobrej jakości.  Magazyn do sprzedaży po raz pierwszy trafił w 1936 roku. Przez ponad 40 lat ukazywał się co tydzień.

Na jego łamach swoje zdjęcia publikowali najsłyn-niejsi fotograficy. Miał go ze sobą każdy amery-kański żołnierz podczas II wojny światowej. Logo tygodnika było wówczas tak samo rozpoznawalne jak Coca-Coli czy gumy do żucia Juicy Fruit. Później jednak dla tytułu nadeszły gorsze czasy. W 1978r. został przekształcony w miesięcznik, a osiem lat temu został zamknięty. W 2004 roku tytuł został reaktywowany,jednak jedynie jako dodatek do kilku amerykańskich dzienników, m.in. "Washington Post" i "Chicago Tribune".

Warto zajrzeć, jest dużo fajnych fotek histo-rycznych Warszawy. Ciekawe co jeszcze tam można
znaleźć?
  • awatar gość: hitler do gazu!!!!!!!!!!!!
  • awatar gość: hitler do gazu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pokaż wszystkie (2) ›