Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 11 listopada 2008

Liczba wpisów: 13

nortus
 



Legiony to żołnierska nuta
Legiony to straceńców los!
Legiony to żołnierska buta
Legiony to ofiarny stos.

My pierwsza brygada strzelecka gromada
Na stos rzuciliśmy nasz życia los
Na stos na stos!

O ileż mąk ileż cierpienia
O ileż krwi wylanych łez
Pomimo to nie ma zwątpienia
Dodawał sił wędrówki kres.

Nie chcemy już od was uznania
Ni waszych mów ni waszych łez
Skończyły się dni kołatania
Do waszych dusz do waszych kies.

Umieliśmy w ogień zapału
Młodzieńczych wiar rozniecić skry
Nieść życie swe dla ideału
I swoją krew i marzeń sny.

Potrafim dziś dla potomności
Ostatki swych poświęcić dni.
Wśród fałszów siać zew namiętności.
Miazgą swych ciał żarem swej krwi.

Mówili żeśmy stumanieni
Nie wierząc w to że chcieć to móc!
Lecz trwaliśmy osamotnieni
A z nami był nasz drogi wódz!













Dla Polskich żołnierzy.

GDY ZAPŁONĄŁ NAGLE ŚWIAT,
BEZDROŻAMI SZLI
PRZEZ ŚPIĄCY LAS.
RÓWNYM RYTMEM MŁODYCH SERC,
NIESPOKOJNE DNI ODMIERZAŁ CZAS.


GDZIEŚ POZOSTAŁ OGNISK DYM,
DRÓG PRZEBYTYCH KURZ,
CIEŃ SIWEJ MGŁY...
TYLKO W POLU BIAŁY KRZYŻ,
NIE PAMIĘTA JUŻ KTO POD NIM ŚPI...


JAK MYŚL SPRZED LAT,
JAK WSPOMNIEŃ ŚLAD WRACA DZIŚ.
PAMIĘĆ O TYCH,KTÓRYCH NIE MA.
ŻEGNAŁ ICH WIECZORNY MROK,
GDY RUSZALI W BÓJ,GDY CICHŁA PIEŚŃ.


SZLI,BY WALCZYĆ O TWÓJ DOM,
WŚRÓD ZIELONYCH PÓL -
O NOWY DZIEŃ.
JAK MYŚL SPRZED LAT,
JAK WSPOMNIEŃ ŚLAD,WRACA DZIŚ.


PAMIĘĆ O TYCH,KTÓRYCH NIE MA,
BO NIE WSZYSTKIM POMÓGŁ LOS.
WRÓCIĆ Z LEŚNYCH DRÓG,
GDY KWITŁY BZY.
W SZCZERYM POLU BIAŁY KRZYŻ,
NIE PAMIĘTA JUŻ,KTO POD NIM ŚPI...


W SZCZERYM POLU BIAŁY KRZYŻ,
NIE PAMIĘTA JUŻ,KTO POD NIM ŚPI.

 

nortus
 

Wykwintne menu  balu - 700 kilogramów kaczki dla gości prezydenta


Pasztet z sarny, bulion z kurcząt oraz sandacz z Mazur z kurkami i sosem z dzikich raków. Na deser kremówka z malinami, a do tego wódka na miodzie,
wina i soki. Menu jutrzejszego prezydenckiego balu może przyprawić o zawrót głowy. Imprezę przygotowuje aż dwieście osób. Na gości czeka między innymi 700 kg kaczki i 100 kg sera owczego.



To będzie wielka feta z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Polski prezydent podejmie swoich gości wykwitnymi potrawami.
"Na początku kolacji podamy plastry owczego sera z pomidorami i olejem lnianym oraz, na ciepło, pasztet z sarny w cieście maślanym z konfiturą z
borówek. Potem bulion z kurcząt z warzywami i sorbet dla przełamania smaku" - mówi odpowiedzialny za menu Arkadiusz Durant.

Daniem głównym będą mazurski sandacz z kurkami i sosem z dzikich raków lub kaczka z modrą kapustą i sosem z szarych renet z dodatkiem krupniku. Dla
wegetarian - grillowane warzywa. Na deser zaś goście Lecha Kaczyńskiego dostaną kremówki z malinami.

Nie zabraknie alkoholu. Na stole królować będzie między innymi staropolska wódka na miodzie spadziowym. Dania i napoje podawać będzie
czterdziestu kelnerów. W gali udział weźmie szesnastu szefów państw i rządów. W sumie w Teatrze Wielkim pojawi się ośmiuset gości z Polski i zagranicy.

Impreza rozpocznie się o godzinie 20:00.



Dla 800 osób 700 kg kaczki plus inne jadło. To oni musieliby tylko żreć i żreć i chlać. A to są kulturalni ludzie i głodni na bal nie chodzą.
Czyli rodzinka będzie miała wyżerkę jeszcze na wieeeeeele dni po balu.
A swoją drogą czy oni wiedzą jak się to je?

Miał być wielki Bal a wyszła potańcówka - jak powiedział jeden z polityków.
Pomijam już fakt, że osobiście gospodarz mówił w TV że zaproszenie dostaną WSZYSCY PREZYDENCI Polski. WSZYSCY a nie tylko Prezydent Aleksander
Kwaśniewski. Rozumiem, że nie wysłano zaproszenia do Prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego - choć ostatecznie po tej obietnicy  biorąc pod uwagę, że jest on pierwszym Prezydentem RP z 1989r, przy czym On jest na tyle kulturalny że sam by nie przyszedł, gdyż w przeciwieństwie od obecnego nie pcha się tam gdzie go nie chcą - ale wypadało zaprosić, skoro się publicznie powiedziału.
Tylko, że braciszkowie nie mają w zwyczaju dotrzymywać słowa. Ileż to było obietnic, łącznie z tą, że "nie będę premierem jeśli mój brat zostanie prezydentem". I jak było? Innych juz nie będę przypominał, nie teraz.




A miało byc prawie jak w Wiedniu, prawie ...









Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Dziś kolejna rocznica Narodowego Święta Niepodległości. Zwracam się do decydentów i tych na samej "górze",i tych na szczeblach regio-nalnych, wojewódzkich i gminnych, i wreszcie tych na szczebelkach sołeckich czy dzielnicowych. Szlachetni Włodarze! Niechaj choć jeden z was odważy się na precedens i zorganizuje obchody tegorocznego Święta Niepodległości w sposób radosny i wesoły.
Radujmy się w Święto Niepodległości

Odzyskanie niepodległości to nie atak Niemców i Sowietów na nasz kraj, to nie Powstanie Warszawskie czy powstanie w getcie, to także nie rocznica katyńska. Składanie wieńców w miejscach pamięci i pod pomnikami "wielkich", zapalanie zniczy na cmentarzach zasłużonych i grobach nieznanego żołnierza, okazjonalne i polowe msze - to wszystko jest bardzo ważne i konieczne, lecz niech to nie będzie "wszystko", na co nas stać. To tylko preludium do ogólnonarodowego świętowania i zabawy.

Jak do tej pory pod pomniki przychodzą tylko osoby bezpośrednio ze świętem związane. Kilkoro ostatnich weteranów, czasem nie dlatego, że walczyli,lecz po prostu urodzili się przed 1918r; grupa harcerzy i to tych nie najmłodszych; odde-legowani funkcjonariusze straży miejskiej i policji; kilku emerytowanych wojskowych; jakaś orkiestra dęta.

Ale ludzi, tych najzwyklejszych, brak. Przygodni przechodnie zatrzymują się, by popatrzeć na odświętne mundury, posłuchać orkiestry (ta zawsze przyciąga gawiedź), a niejednokrotnie nie mają pojęcia, nie kojarzą i nie pamiętają jaka to okazja, z jakiego powodu to wszystko.

Nic dziwnego, że pyta jeden drugiego: "Co się dzieje?", a w odpowiedzi słyszy: "Chowają kogoś ważnego". I do głowy nie przyjdzie żadnemu z nich, że to centrum miasta, główny plac, a do najbliższego cmentarza kilka kilometrów. Trudno się jednak dziwić, bo charakter i atmosfera uroczystości sprzyjają takim porównaniom.

Smutny kilkudziesięcioosobowy przemarsz (koja-rzący się z konduktem żałobnym) można przeksz-tałcić w kolorową,roześmianą i wiwatującą paradę, w której będzie miejsce i dla pradziadka i dla prawnuczka.

Oddawanie honorów i uszanowanie pamięci tych, którym niepodległość zawdzięczamy, nie stoi w opozycji do żyjących,młodych z owej niepodle-głości cieszących się i czerpiących z niej pełnymi garściami.

Obok sztandarów niech będą transparenty, chorą-giewki, piszczałki, serpentyny i confetti. Obok dawnych marszów niech gra muzyka jazzowa, popularna, rockowa młodych i jaka się komu podoba. Niech obok weterana i mundurowego paradują przebierańcy, postaci historyczne, tancerze, artyści, rzemieślnicy itd., itp.

Tylko uwaga! Nie popadnijmy w skrajność i niech to nie będzie - jak to u nas często i z wieloma sprawami ma miejsce - nakaz kojarzący się z czasami PRL-u, niech z własnej woli idą wybrani przedstawiciele zawodów,szkół czy grup społe-cznych i niech udział w paradzie będzie dla każdego przyjemnością i zaszczytem.

Nie liczę od razu na świętowanie w skali całej wsi czy miasta, ale jeśli gdzieś w zakamarkach naszego kraju przytrafi się taki precedens, to jestem pewien, że z czasem świętować będzie dosłownie cała Polska. I o to właśnie chodzi.

Uczmy się cieszyć od Amerykanów. Skoro bierzemy od nich wszystko jak leci - nie patrząc czy dobre, czy złe, a najczęściej takie sobie - to i umiejętność radowania się też możemy zaczerpnąć. Kto nie lubi Amerykanów, może za wzór wziąć sobie Polonię (choćby nowojorską), która potrafi bawić się wspaniale.

Zatem Włodarze! Nie bójcie się i zaryzykujcie precedens,zainwestujcie w przyszłość tego święta, bo gdy już niebawem zabraknie weteranów to kto - prócz specjalnie wydelegowanych mundurowych, prezydentów miast i biskupów - będzie w nim uczestniczył, kto będzie o nim tak naprawdę pamiętał? A może to być święto o ogólnokrajowym znaczeniu. Niepodległość dla mnie to nie smutek i powaga, to powaga i radość. Jestem pewien, że słowo patriotyzm w świadomości młodych ludzi zyska na zrozumieniu, a przez to na znaczeniu. Wszystko w waszych rękach.

* Adam Solski jest muzykiem jazzowym, absolwentem Akademii Muzycznej w Poznaniu. Mieszka w Gliwicach.



Ma Pan świętą rację. Przestańmy wreszcie płakać i czcić tylko klęski.
Święto Niepodległości wszędzie jest radosne, nie tylko w Ameryce. Fak, że misiąc jest dupny ale radować się można i w listopadzie.
Tylko czy ktoś się odważy naruszyć święty obrządek?

Przykłady:








PS  obejrzałem właśnie kilka filmików z parad w NYC i CHicago: portorykańską, huinduską, żydowską, sw. Patryka czyli Irlandzką - wszystkie pełne zabawy, radości i dumy narodwej. I kilka relacji z polskich parad Pułaskiego w NYC i CHicago - i zachciało mi się płakać. Płąkać z nudy, męczeństwa, katorgi tych parad. Tylko lamenty i chwalenie się samochodami czy motorami a jak było coś zabawnego w nich to tekst: chodźcie, piwo jest darmowe.
Czy my mamy we krwi tylko płacz i lament?

Zameszczę poniżej kilka fotek jak wygląda Dzień Niepodległości w Norwegii i wszędzie na świecie gdzie akurat przebywają Norwedzy. Radość, flagi, stroje narodowe, muzyka, zabawy, tańce, RADOŚĆ a nie płacz. Niektózy trochę i przesadzą, ale spójrzcie na ich twarze: czy widzicie tam żal i ból, jak po zmarłym? Czy uśmiech i zadowolenie?

Takie święta Narodowego chciałbym kiedyś doczekać.
 

nortus
 
Oto współczesny, świąteczny obraz Polski za granicą. A to dzięki małostkowości i pychy Naczelnego Wodza.


"Polish hero Walesa" został wykluczony z narodowego balu - taka informacja pojawiła się na wielu zagranicznych portalach informacyjnych m.in. yahoo.com, msnbc, dailynews, metro.com. Z kolei amerykańska telewizja ABC na swoich stronach internetowych cytuje za agencja AP wypowiedź abp. Tadeusza Gocłowskiego: "Wałęsa powinien być zaproszony na pierwszym miejscu".

"Polska ikona", "polski bohater antykomunistyczny", "laureat Pokojowego Nobla" - tak o Wałęsie piszą zagraniczne portale internetowe. Fakt, że były prezydent nie został zaproszony na galę organizowaną przez Lecha Kaczyńskiego opisały m.in. przez europejskie, amerykańskie i kanadyjskie portale internetowe.

Większość z nich za agencją AP cytuje m.in. wypowiedź polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego: "co ja powiem gościom zagranicznym, jak mnie spytają dlaczego nie zaprosiliście najlepiej znanego Polaka na świecie, o którym sądzimy, że obalił komunizm i wniósł olbrzymi wkład w uwolnieniu Polski i świata od totalitaryzmu".

W depeszy przytaczanej przez liczne portale czytamy także o konflikcie Wałęsa-Kaczyński. "Kaczyński był kiedyś działaczem Solidarności i doradca Wałęsy". "Polityczne spory przerodziły się w personalny konflikt" - pisze AP. "Wałęsa zwolnił Kaczyńskiego i jego brata bliźniaka Jarosława (...) w 1992" - dowiadują się czytelnicy. "Od tamtego momentu bracia Kaczyńscy nie kryją niechęci do Wałęsy".

Media Skandynawskie wspomniały tylko, że dzisiaj jest święto Polski i że prezydent K. nie zaprosił Prezydenta Wałęsę na bal i uroczystości ale za to udział bierze Prezydent Kwaśniewski.

Dzwonili znajomi z Norwegii z pytaniem czy to prawda, że obecny prezydent nie zaprosił najważ-niejszy symbol Polski za granicą, czyli ... Prezydenta Wałęsę? I za cholerę nie mogli zrozumieć tego. W dniu święta narodowego takie zachowanie głowy państwa? Kłócić się można na codzień ale w święto narodowe.
I jak im wytłumaczyć to co się dzieje w Polsce?

Złość, nienawiść, pogardę dla wszystkich poza bratem, miłosierdzie i chrześcijaństwo, wielką małość i .... aż brak kulturalnych słów.
 

nortus
 
Osoby niepłacące alimentów nie będą już mogły bezkarnie uciekać przed swoimi zobowiązaniami za granicę. Nowe unijne przepisy, regulujące tę sprawę, wejdą w życie już w przyszłym roku - dowiedział się serwis internetowy tvp.info.

Dziś wiele zdesperowanych rodziców - najczęściej matek -musi wynajmować detektywów w celu namie-rzenia swoich byłych partnerów. By wyegzekwować alimenty ustalają ich adres zamieszkania. - Teraz osoba zainteresowana nie będzie musiała prowadzić takich poszukiwań na własną rękę.Powstanie system identyfikacji i lokalizacji dłużnika.

Zgodnie z nowymi przepisami, wyrok polskiego sądu nakazujący płacenie alimentów będzie  automa-tycznie uznawany w każdym innym kraju UE. - A to znacznie ułatwi procedurę dla matki czy ojca, którzy chcą odzyskać należne dzieciom pieniądze. Co ważne, wszystkie procedury dotyczące alimentów dla dzieci poniżej 21.roku życia będą bezko-sztowe - zniesione będą opłaty administracyjne, czy prowizja dla komornika.

Jedyna rzecz, do której nie udało się przekonać państw Unii,to automatyczne wchodzenie dłużnikowi na pensję. -Egzekucja będzie się odbywała zgodnie z zasadami obowiązującymi w państwie, w którym mieszka dłużnik. W większości krajów alimenty zbierają komornicy.

Organizacje kobiece wielokrotnie informowały o trudnościach, jakie mają matki, by wyegzekwować płatności od mężów, którzy wyjechali zagranicę. W sumie w Polsce ok. pół miliona Polaków nie płaci zasądzonych alimentów na dzieci. Oznacza to, że tylko ok. 12% rodziców przekazuje pieniądze. W Wielkiej Brytanii ściągalność jest o wiele wyższa - sięga 80%. Miesiąc temu Krajowy Rejestr Długów razem z organizacjami pozarządowymi zorganizował akcję społeczną piętnującą osoby nie płacące alimentów.



Wreszcie jakiś pożytek ze zjednoczenia. Trudno jak się spłodziło dzieciaka to trzeba na niego łożyć. Nie można zostawiać drugiego rodzina, choć w większości dotyczy to kobiet, ale są wyjątki, tylko z dzieckiem i problemami a z kasą uciekać. Dziecko kosztuje i trzeba o tym myśleć przed przyjemnościami a nie po fakcie.
 

nortus
 
Jeżeli nawet do tej pory ukryto to przed Prezydentem Elektem USA i sprawa zakończyła się na szczeblu ambasad i MSZtów to teraz Obama sam poczyta o sobie w gazecie. Nie ładnie .....

Wystarczy, że Barack Obama przejrzy prasę, a dowie się,co sądzi o nim polityk PiS Artur Górski
Dwie liczące się gazety z Waszyngtonu przypominają
sejmowe wystąpienie posła i słowa, że Obama "jest czarnym mesjaszem lewicy", a jego prezydentura to "koniec cywilizacji białego człowieka".

“Prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa, został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republi-kańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę”



"Głosami swoich wyborców Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina.Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił" - przestrzegał parlamentarzysta PiS.

Amerykańscy dziennikarze z "Wasington Post" oraz
"Washington Times" nie bawią się w takie karkołomne tłumaczenia jak w Polsce to usprawied-liwiano. Po prostu cytują słowa posła Górskiego. Fragment jego sejmowej wypowiedzi wybito dużymi czcionkami w ramce. Tytuł artykułu w "Washington Post": "Rasizm podnosi głowę w europejskich komentarzach na temat Obamy".

Parlamentarzysta PiS występuje w artykułach w "znamienitym" towarzystwie. Razem z nim opisano Juergena Gansela, polityka neonazistowskiej Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec, który oświadczył, że zwycięstwo Obamy to wynik
"amerykańskiego sojuszu Żydów i Murzynów". Dziennikarze przypomnieli też słowa znanego austriackiego publicysty Klausa Emmericha.
"Czarni nie są tak politycznie cywilizowani" - skomentował Austriak wynik wyborów w USA. Nie umknął im również niewybredny żart włoskiego premiera. Silvio Berlusconi stwierdził bowiem, że Obama jest "młody i opalony".

Media zauważają przy tym,że zarówno szef włoskiego
rządu, jak i parlamentarzysta PiS, przeprosili za swe słowa.

Artur Górski stwierdził jednak wczoraj, że nie żałuje swoich słów o amerykańskim prezydencie-elekcie i że nie uważa ich za rasistowskie. W specjalnym liście przeprosił jedynie marszałka Sejmu za zamieszanie.


A my znowu chcemy od nich kasę. Jeszcze trochę to zapomnijmy nawet o marzeniach o zdjęciu obowiązku wizowego dla Polaków.
  • awatar gość: Silvio B ! Wolę młodych i opalonych niż starych i łysiejących po solarium.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Mary Bach to mieszkanka Pennsylwanii, która "specjalizuje się" w tropieniu oszustw i potknięć wielkich sieci handlowych. Niedawno na celowniku kobiety znalazł się Wal-Mart.

Bach pozwała hipermarket, bo zapłaciła przy kasie dwa dolary więcej niż wynikało to z cen umieszczonych na metkach. Wal-Mart zdecydował się nie walczyć w sądzie. W związku z tym wymiar sprawiedliwości przyznał Bach rację i nakazał wypłatę 100 USD odszkodowania.

Dzielna klientka już po raz drugi pokonała Wal-Marta. W maju wygrała w takich samych okolicznościach. Produkt powinien był kosztować 3 dolary, przy kasie Bach zapłaciła 5. Sąd przyznał jej 100 USD rekompensaty. Wcześniej mieszkanka Pennsylwanii wygrała z Kmartem, który zawyżał ceny papieru toaletowego.

Kobieta twierdzi, że pieniądze nie są dla niej ważne. Chodzi o zasady.


Gdyby nasze sądy działały tak jak amerykańskie to możnaby w naszych hiper- i supermarketach nie złą kasę zarobić na tych oszustwach, którymi nas oszwabiają. Nie zła kasiorka by była.


Carrefour: 2 299 zł czyli 10 rat po... 299,90zł

Czytelników przesłał redakcji ciekawe zdjęcie. Widać na nim cenę telewizora Samsung (2 299 zł). Obok umieszczono ofertę "rat 0%".

Rat jest dziesięć, każda to 299,90zł. Jak łatwo policzyć całkowity koszt odbiornika wyniesie w takim przypadku 2 999 złotych - 700 złotych więcej niż w standardowym wariancie!

Pracownik Carrefoura zapewne nie chciał celowo wprowadzić klientów w błąd. Po prostu pomylił etykiety. Ale to i tak w żaden sposób nie usprawiedliwia obsługi, która powinna sprawdzić, czy ceny są prawidłowe.



Błąd? Jaki błąd. On nie pisał matury z matematyki
 

nortus
 

Z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości miał być wielki bal na kilkadziesiąt prezydenc-kich par. Kancelaria Prezydenta RP zaprosiła Miedwiediewa, Busha, Sarkozyego... w sumie 55 światowych przywódców. Ostatecznie bal przei-stoczył się w galę, a z 55 zaproszonych prezydentów przybyło 14.

I kanclerz Angela Merkel, która była pod Grobem Nieznanego Żołnierza, ale na wieczornej gali nie została.


Ale za to będzie na balu Lecha Wałęsy 10 grudnia

Rząd RP reprezentował minister SZ Radosław Sikorski - miał pecha, na niego wypadło i bęc. A powazniej, musiał być szef MSZ bo są zagraniczni dyplomaci. Trudne stanowisko.
Poza tym z Rządu RP nie było nikogo. Podobnie z wierchówki Sejmu i Senatu. Na bal przybył premier Tadeusz Mazowiecki.

Ale za to były: Aleksander Kwaśniewski, Józef Oleksy i szefostwo SLD.

Wyraźnie widać sojusz SLD=PiS. W Sejmie to już oficjalnie powiedzieli, że SLD będzie głosowało tak jak PiS w najwżniejszych sprawach. I dziwnym zbiegiem okoliczności sztandarpwy program PiS, czyli Pospieszalski ustępuje czasu nowemu programu gadających głów z SLD.
Dziwnie się zbiegło w czasie?
 

nortus
 

Wieczorna uroczysta gala w Teatrze Wielkim z udziałem kilkuset gości z Polski i z zagranicy zakończyła obchody 90. rocznicy odzyskania
niepodległości przez Polskę.
Prezydent Lech Kaczyński podkreślił, że to dla
naszego kraju wyjątkowo "radosne święto".

Tymczasem trwają kontrowersje związane z listą gości na gali. Według TVN24 w ostatniej chwili wycofał się prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i prezydent Gruzji Michail Saakaszwili.

Przypominam, że natomiast wśród gości są Aleksande Kwaśniewski i Józef Oleksy.

Informację o nieobecności Prezydentów : Ukrainy -Juszczenki i Gruzji - Saakaszwilego potwierdza RMF FM.

Prezydent Ukrainy i prezydent Gruzji z niewia-domych powodów po godzinie 17, po rozmowie z Lechem Kaczyńskim, odlecieli do swoich krajów.

Kancelaria Prezydenta nie komentuje tych doniesień - podaje RMF FM.



Ciekawe, dlaczego tak pilnie opuścili bal?

Kilka fotek z balu, z powodu błędu na stronie onet.pl musiał je zrzucić.
 

nortus
 

Premier Donald Tusk oświadczył, że "trudno mu zaakceptować" sytuację, w której Lech Wałęsa nie otrzymał zaproszenia na organizowaną przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego uroczystą galę z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości.

- Mamy dziś Święto Niepodległości, więc wolałbym nie używać takich sformułowań, które by zepsuły atmosferę - dodał premier.

Zdaniem Tuska, Wałęsa to jeden z niekwestiono-wanych bohaterów walki o niepodległość.
- Musimy pamiętać, że skromny robotnik z gdańskiej stoczni stanął w panteonie bohaterów, w jakimś sensie obok tych największych, takich
jak Józef Piłsudski - zaznaczył premier.

Ocenił, że nie ma powodu, aby "tak trochę bulwarowo szukać sensacji dotyczącej gali". Dodał jednocześnie, że gala "jest kontrowersyjna".

Premier, który nie wybiera się na galę, był także pytany, czy nie byłoby lepiej, gdyby w rocznicę odzyskania niepodległości jednak się na niej
pojawił. - Może tak, ale nie możecie państwo wykluczyć sytuacji, że nieobecność Lecha Wałęsy, a moja obecność (na gali) mogłaby spowodować
wrażenie, że ja akceptuję sytuację (niezaproszenia
Wałęsy) - odparł szef rządu.

- Gala, bal, koncert nie mają wagi cudu nad Wisłą, czy wojny o niepodległość. Nie przesa-dzajmy z tym. To bardzo ważne polityczno-
towarzyskie wydarzenie z punktu widzenia Kancelarii Prezydenta - ocenił szef rządu.

Jak podkreślił, to nie są najlepsze czasy, aby w formie gali obchodzić 90. rocznicę odzyskania niepodległości. - Ale też nikomu nie możemy odbierać prawa, żeby taką, a nie inną, formę przyjął - zaznaczył premier.

Zdaniem Tusk dziennikarze interesują się galą dużo bardziej niż opinia publiczna. - To nie jest tak, że każda polska rodzina żyje galą i tym, kto
jest (zaproszony), a kto nie - podkreślił.

Szesnastu szefów państw i rządów przyjechało na organizowane 11 listopada przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego uroczystości z okazji 90. rocznicy
odzyskania niepodległości przez Polskę.
O godz. 20.00 rozpoczęła się uroczysta gala w Teatrze Wielkim.

W gali nie wzięli udziału:
Kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz Prezydenci
Ukrainy - Juszczenko i Gruzji Szaakaszwili, którzy po krótkiej rozmowie z prezydentem Kaczyńskim nagle odcieli do swoich krajów.
  • awatar kederalfya751: Nie ma sprawy, ten milusiński z gestem Kozakiewicza jest Boski, podobny do mnie :D, ;)
Pokaż wszystkie (1) ›