Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 29 października 2008

Liczba wpisów: 9

nortus
 
Zdarzyło mi się to już nie raz. Nad ranem, kiedy w zasadzie już nie śpię ale leżę jeszcze w łóżku z zamkniętymi oczami i czasami o czymś śnię, jak mi się wydaje w każdym razie, czuję - wyraźnie czuję, jak Silka przechodzi koło moich nóg w stronę okna. Wyraźnie czuję jak pod każdym ruchem jej łapki ugina się kołda i lekko ugina się materac. Czuję leki nacisk kołdry na moją stopę. I tak pod każdą z jej czterech łapek, gdy ona przechodzi przez szerokość łóżka w stronę okna. Gdy przechodzi tak aby mnie nie obudzić. Zawsze tak było rano, gdy chciała przejść niezauważona. Bo gdy chciała, żebym wiedział że ona idzie to bezczelnie deptała mi po kostkach czy stopach. Nie przejmowała się,że jeszcze śpię nad ranem czy w środku nocy.

Materac lekko się ugina bo ona jednak waży 3 kg. 3 kg futra na kościach i tylko futra bo ciała to ona chyba nie ma. Gdy się ją weźmie na ręce to miałem zawsze wrażenia jakby wróciła z Auschwitz.

Ale dzisiaj przeszła sama siebie. Leżałem rano z zamkniętymi oczami i widziałem ją jak siedziała na półce w otwartej szafce mebli w sypialni i się na mnie patrzyła. Ja w tym "śnie" chodziłem po sypialni. I gdy ja taką zobaczyłem siegnąłem - jak zwykle - po aparat fotograficzny, ale za nim on się włączył to Silka spokojnie zeskoczyła z półki i poszła sobie. I znów zobaczyłem tylko jej ogon - jak w samochodzie po wypadku.

Czy to coś znaczy? Czy ona tu idzie czy już jej nie ma? Czy może jest jej dobrze na wolności? Czy ... ?  Czy może to ktoś mi wyjaśnić? Wczoraj po raz trzeci napisałem emaila do Niemców w jej sprawie. Podobno Niemcy powiedzieli znajomej, gdy tak dzwoniła pytać się o Silkę, że ona będzie zainteresowana podejściem do ludzi wtedy zacznie marznąć jej tyłek, czyli gdy nadejdą przymrozki. Wtedy będzie szukała ciepła. Może. Wiem, ży gdy ją kiedyś postawiłem na balkon gdy leżał 1 mm sniegu to ona oburzona ze wstrętem uciekła natychmiast z balkonu i otrzepywała łapki z tego białego świństwa. Bardzo nie lubiła śniegu. Gdy leżał na balkonie nie wychodziła na balkon.

Widziałem ją taką jak na tych zdjęciach robionych po ciemku. Zresztą tylko jeden raz, kilka dni przed niedokończonym wyjazdem. Chociaż gdy  pierwszy raz spojrzałem na nią to wyglądała jakby normalnie w kolorach. Za chwilę była taka nieziemska, jak w podczerwieni.
 

nortus
 
No i się zaczęło.

Zima napadla już na Norwegię.

Wkrótce napadnie na nas i my znowu będziemy bezbronni i zaskoczeni.

Zdjecia prasowe z dnia wczorajszego. Samoloty oczywiście też padły.
 

nortus
 

Oto 10 z nich:

1. Mike Tyson. Zarobił na ringu i reklamach 300 mln dolarów, a jednak ogłosił bankructwo. Jego wystawne życie przeszło do legendy : "żelazny Mike" potrafił kupować sportowe samochody jako prezenty dla swoich znajomych.
Obecnie tuła się po dziwnych miejscach, aby zarobić parę dolarów na życie.

2. MC Hammer. Pamiętacie wielki hit sprzed niemal 20 lat U can`t touch this? Wykonawca tego przeboju na początku lat dziewięćdziesiątych zarobił dziesiątki milionów dolarów, które skutecznie roztrwonił kupując sobie na przykład posiadłość ze złoconą bramą za 12 mln dolarów. Niedawno sprzedał prawa do swoich piosenek, aby spłacić część długów.Co ciekawe, prowadzi w sieci swojego bloga.

3. Aktor Burt Reynolds oświadczył że jest bankrutem w 1996 roku z 8 milionami długów. W filmach gra zazwyczaj postaci ironicznych twardzieli, ale w rzeczywistości poza ekranem nie poszło mu już tak gładko.

4. Zmarły trzy lata temu były gwiazdor Manchesteru United George Best podobnie oznajmił niewypłacalność już w 1982 roku. Jak przyznał z
rozbrajającą szczerością: "Wydałem dużo pieniędzy na alkohol, dziewczynki i szybkie samochody. Resztę po prostu roztrwoniłem."

5. Aktorka Kim Basinger kupiła całe miasteczko Braselton w stanie Georgia w 1989 roku za 20 mln dolarów. Już cztery lata później musiała je sprzedać i ogłosić własne bankructwo.

6. Michael Jackson zanim upodobnił się do białej kobiety był okrzyknięty królem popu sprzedającym miliony płyt na całym świecie. Uzależnienie od
wydawania pieniędzy na zakupach (w filmie dokumentalnym uwieczniono jak w kilka godzin udało mu się przepuścić 6 mln dolarów na różne
"drobiazgi") i dziecinne zachcianki jak wzorowana na Piotrusiu Panie posiadłość Neverland doprowadziły go obecnie do skraju bankructwa. Mimo dość kiepskiej formy artysta prawdopodobnie nagra kolejną płytę, aby podreperować swoje fundusze.

7. Wolfgang Amadeusz Mozart. Cudowne dziecko i idol osiemnastowiecznego Wiednia otrzymywał w swoim czasie olbrzymie honoraria, a jednak udało mu się przepuścić cały majątek. Gdy umierał w wieku zaledwie trzydziestu pięciu lat nic z tego nie zostało.

8. Sławny pisarz Mark Twain zarobił sporo pieniędzy jako twórca niezapomnianego Tomka Sawyera, ale błędne inwestycje w nowe wynalazki takie jak nowy typ parowozu, a wreszcie plajta jego wydawnictwa zmusiły go u schyłku życia do wędrowki z odczytami po całych Stanach, aby zarobić na utrzymanie.

9. Francis Ford Coppola jest reżyserem tak fantastycznych filmów jak "Ojciec Chrzestny" czy "Czas Apokalipsy". Niestety genialny twórca nie miał takiego szczęścia do finansów i nie dość, że ogłosił już wiele lat temu bankructwo,
to teraz nie ma chętnych do sfinansowania jego nowych obrazów poza wybitnie komercyjnymi przedsięwzięciami narzucanymi przez producentów.

10. Don Johnson znany najbardziej z seriali
"Policjanci z Miami" ("Miami Vice") czy "Nash Bridges również ogłosił bankructwo w 2004.


Każda z tych osób w pewnym momencie życia cieszyła się sławą i pieniędzmi.
Ta pierwsza przetrwała, ale gorzej z majątkiem. Przyczyny były tak różne jak hulaszczy tryb życia czy nierozważne inwestycje. Jednak, jak widzimy, nawet znane nazwisko nie stało się gwarantem sukcesu finansowego. Śmiało można stwierdzić, że żadna suma nie ochroni nas przed nędzą, jeśli będziemy postępować nierozważnie jak mieszkańcy pewnej wioski, którzy trafili dwukrotnie szóstkę w Dużego Lotka i nadal mieszkają w tym samym domku, a ich konto bankowe świeci pustkami. W Polsce majątek jest wciąż dla niektórych tematem tabu - wzbudzającym niezdrowe emocje i trudno czasem dowiedzieć się jak wygląda sytuacja finansowa znanych ludzi, ale podobnych historii jak wyżej na pewno usłyszymy coraz więcej. Sztuką jest dojść do bogactwa, ale trzeba jeszcze umieć je utrzymać. Wystarczy tylko pamiętać, żeby nie żyć ponad stan i nie wchodzić w inwestycje, na których się nie znamy. Zarówno nas jak i milionerów dotyczą te same zasady.
 

nortus
 
Aby ograniczyć wypadki na trzech warszawskich skrzyżowaniach, gdzie zdarzały się one nader często, drogowcy wezwali bioenergoterapeutę - informuje "Życie Warszawy". Jego metoda na razie działa. Ale policjanci są sceptyczni.

W maju ubiegłego roku drogowcy wezwali bioenergo-terapeutę na trzy newralgiczne skrzyżowania w dzielnicy Bemowo w Warszawie. Za instalację w tych miejscach tzw. odgromników, które miały neutralizować negatywną energię, zapłacili 2600zł


Wcześniej próbowaliśmy ograniczyć liczbę wypadków metodami inżynierskimi, ale wszystkie zawiodły. Sięgnęliśmy po metodę niekonwencjonalną, bo ginęli ludzie.

"Życie Warszawy" sprawdziło policyjne statystyki. Rzeczywiście w tym roku miejsca te nie pojawiają się na mapie wypadkowej stolicy.

Czy istnieje związek między działaniem różdżki a poprawą bezpieczeństwa? Drogowcy nie chcą niczego przesądzać. A policjanci? Pierwszy raz słyszę o zainstalowaniu na Bemowie ekranów pochłaniających złą energię.Wiem że wysyłaliśmy tam policjantów. Karali mandatami kierowców łamiących przepisy - oświadczył Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika stołecznej drogówki.



Dziwne, prawda. Ale wiem, że w Szczecinie Niemcy zanim rozpoczynali budowę domów mieszkalnych i biurowych wpierw badali cieki wodne na danym terenie. I jeżeli badania były OK to rozpoczynano budowę i tak stawiano budynki,żeby unikać cieków wodnych. Nie byli śmieszni, po prostu budowali tak aby nie szkodzić ludziom.
Znajomy mieszka w rejonie osiedla Książąt Pomorskich, powstały tm osiedla w których mieszka kilkanaście tysięcy ludzi. Za Niemca były to terezy zakazane dla mieszkalnictwa (podobnie jak nie budowano na terenach zalewowych Wrocławia a Polacy postawili wielkie dzielnice). Kiedyś zaprosił do siebie gościa zajmującego się feng shui i ciekami wodnymi. Facet był przerażony: różdżka na osiedlu dostawała szału, jest tam kilkanaście nakładających na siebie cieków wodnych. Po założeniu odpromienników faktycznie znacznie uspokoiło sie odczuwanie różnych dziwnych czuć i niepokojów.
Identyczne miejsca jak na rysunkach wybierały koty w mieszkaniu znajomego. A jak wiadomo koty uwielbiają leżeć na ciekach i wszelkich promie-niujących miejscach- w odróżnieniu od psów, które wybieraja miejsca zdrowe.
Niemcy o tym wiedzieli a Polacy nie.
 

nortus
 
Tylko pierwszego dnia ataku zimy na Ostlandet straty oszacowano na 10 milionów koron (5 milionów zł). Widac zima potrafi zaskakiwac wszędzie tylko dlaczego nas zima zaskakuje również w grudniu, styczniu, lutym każdego roku od nie wiadomo ilu lat PRLu i III oraz IV i III RP. Czy w V RP też tak będzie?
 

nortus
 

Na zdjęciu uwieczniono genialnego polskiego, 22 letniego kierowce, który miał tylko 2,79 promila i zdziebko nie trafił na drodze TIRem.

W rejonie Oslo w 2008 r już zatrzymano 640 pijanych kierowców, 13% stanowili kierowcy z państw południowoeuropejskich i 9,8% to byli Polacy.
Zawsze jesteśmy w czołówce, echhhh ta fantazja ułańska.
  • awatar A r i a n n a: Ja bym powiedziała , ze zdźiebełko to przesada on tylko OCIUPINKĘ nie trafił na drodze swoim wypasionym TIRKIEM ;-)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

W szczecińskim szpitalu Zdunowo oddano do użytku najnowocześniejsze na świecie windy IV generacji dla operowanych pacjentów. Cud techniki. Tego nawet w Ameryce nie mają. Co najmniej XXIII wiek.


Specjalnie wynajęci noszowi transportują pacjen-tów między piętrami szpitala w Zdunowie. Noszą ich z oddziału na blok operacyjny i z powrotem. Do końca listopada windy szpitalne będą nieczynne

Strasznie się denerwowała- opowiada bliski jednej z pacjentek.- Martwiła się,czy nie jest za ciężka
Jeszcze nie dadzą rady albo im spadnie,jak zaczną wywijać, by zmieścić się między poręczą a ścianą. Kazała mi iść sprawdzić, jak to wygląda. Uspokoiłem ją, że panowie sobie radzą i lepiej, żeby sobie tym głowy nie zaprzątała, bo i tak już nie da rady schudnąć do operacji.

Od października noszowi (szpital wynajął firmę Impel)dyżurują tak jak personel i lekarze - przez całą dobę.Muszą, bo w szpitalu nie działają windy.

Trzeba już było wymienić je na nowoczesne,właśnie to robimy - dr hab. Tomasz Grodzki, dyrektor szpitala w Zdunowie,tłumaczy,że układ architekto-niczny nie pozwalał na inne rozwiązanie niż zatrudnienie noszowych.Windy są tylko trzy, każda w innym skrzydle placówki. Skrzydła nie są ze sobą połączone. Nie można było wyłączać ich po kolei i wykorzystywać pozostałych.

Dr Dariusz Larysz, ordynator oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej, przyznaje, że początkowo miał obawy. Jego pacjenci z parteru noszeni są na operacje piętro wyżej. - Ale to idzie naprawdę sprawnie - mówi dr Larysz.-Cięższe, skomplikowane przypadki staramy się operować na drugim bloku na naszym piętrze.

Zdaniem dyrektora szpitala,transport jest "abso-lutnie bezpieczny", bo odbywa się pod nadzorem personelu medycznego. - Zawsze w asyście jest pielęgniarka - mówi Tomasz Grodzki.

Noszowi wędrują z pacjentami przed i po zabiegach
Idą z nimi także do pracowni diagnostycznych na badania albo z izby przyjęć do oddziału.

Panowie z Impela dostali do dyspozycji jedną salę
Mają tam stoły,łóżka i potrzebne sprzęty, głównie nosze.Po dźwiganiu wychodzą na balkon na papierosa
-Ale ciągle jesteśmy czujni,pod telefonem -mówią.

Chorzy chodzący, na operację wędrują klatką schodową o własnych siłach,także w asyście pielęg-
niarek. Jedna z pacjentek: - Martwię się, bo widziałam pana w koszuli szpitalnej. Musiał naciągać ją, by nie było mu widać pupy. Czy mnie to czeka?

Dyrektor: - Pacjent musi przed operacją włożyć szpitalne ubranie. Gdy są za krótkie, może dostać koc i owinąć się.


Pomysłowość podstawą rozwoju świata jest.
 

nortus
 
Fajny tekst przed chwilą usłyszałem w TV Polsat na jakimś filmie.

Dwóch facetów gada o kobietach. I nagle jeden pyta drugiego:

- wiesz co najlepsze jest w obciąganiu?

- Oooooooooooooooo????

- 10 minut ciszy.

Męski żart.