Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 23 października 2008

Liczba wpisów: 7

nortus
 

Dyplomatołek, minister oraz tokszoł- to najnowsze hity szkolnej gwary, która nieustannie się wzbogaca o nowe określenia. I tak na przykład uczniowie nie nazywają już oceny niedostatecznej pałą, ale... "samotnym białym żaglem".

"Gwara uczniowska bardzo żywo reaguje na to, co dzieje się w życiu społecznym i politycznym. I właśnie dlatego na szkołę mówi się teraz <Dom Wielkiego Brata>, a na jej dyrektora - <Bin Laden>"-mówi prof. Halina Zgółkowa z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,redaktor naczelna
"Nowego słownika gwary uczniowskiej". "Ostatnio słyszałam, że uczniowie nazywali wysokiego nauczy-ciela biologii <Saba>. Z kolei słowo <dyplomatołek>, ukute przez prof. Władysława Bartoszewskiego, w szkole oznacza głupiego ucznia" - dodaje.

Uczniowie bardzo chętnie wymyślają coraz to nowsze wyrażenia opisujące szkolną rzeczywistość
"Batman", "żałobnik" albo "krzyżak" to według najnowszych trendów szkolny katecheta. "Tokszoł" albo "rzeź niewiniątek" oznacza odpytywanie, a gabinet dyrektora to "jaskinia lwa" albo "komora gazowa". "Pokój nauczycielski nazwaliśmy <centrum seksu i hazardu>" - mówi Jakub Sautycz, uczeń z Gdańska. "Dlaczego? Bo nigdy nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się za jego drzwiami."

Wdzięcznym tematem jest też zawsze szkolna toaleta
W jednym z warszawskich liceów wiedzie do niej wymalowana markerem na ścianie strzałka z napisem
"do palarni im. Stefana Jaracza". W innej szkole średniej w stolicy uczniowie chodzą za  potrzebą
"tam, gdzie diabeł mówi dobranoc".

Najwięcej emocji budzi jednak w każdej szkole ocena niedostateczna. "Gdy dostajemy jedynkę, wolimy ją nazwać <samotnym białym żaglem> albo <pałką sterczałką>, bo to nam trochę poprawia humor" - wyjaśnia Jakub Sautycz.

Profesor Halina Zgółkowa zwraca jednak uwagę, że to właśnie ocena niedostateczna jako jedyna doczekała się określeń,które przetrwały w szkolnym
slangu całe pokolenia:"To oczywiście nieśmiertelne
<pała> albo <lufa>. Od lat wśród uczniów funkcjo-nuje też powiedzenie: <Życie nie kończy się na szkole, tylko na cmentarzu>" - śmieje się.

Uczniowie, którzy szczycą się swoją pomysłowością w wymyślaniu nowych określeń,muszą jednak pamiętać
że poczucia humoru nie brakuje również nauczycie-lom. "Na uczniów, którzy się kiepsko uczą, mówimy <warzywka>" - zdradza dyrektor jednego z warszawskich liceów.



-------------------------------------------------


Słowniczek:

bagaż umysłowy - tornister

Bin Laden, Wielki Brat, Harry Potter - dyrektor

centrum seksu i hazardu, Belweder - pokój nauczycielski

Dom Wielkiego Brata - szkoła

dyplomatołek - głupi uczeń

kaczorek,kwaczka,witamina D -ocena niedostateczna

klęczący beduin - dwója

lepper - osoba głupia, ograniczona

marzenie ściętej głowy - szóstka

minister - uczeń starszej klasy

na Irak - na pewno

replay - powtarzanie klasy

strażnik Teksasu - ochroniarz szkolny

wibrator - telefon komórkowy

udziałowiec - uczeń aktywny, działający np. w samorządzie


Szkoła chociaż w ten sposób idzie z postępem.
  • awatar Malgosia: Ja ostatnio " na prawo " wkuwałam " że " rechts". Ciekawa jestem jak w slangu brzmi " links " ? A "samotny biały zagiel" - nie jeden żeglarz pewnie by sie zdziwił .
  • awatar wewlasnejosobie: Czytałam to już dzisiaj i muszę przyznać, ze za moich czasów to tylko sie mowiło na ndts - pałka lub glan :) (a przeciez 2 lata temu wyszłam ze szkoły sredniej)heh mi do gustu przypadł tokszoł :) Pozdrawiam
  • awatar greerwebia: Szarap end drajw- Zamkinj się!!! xD Na pytanie: Dlaczego? uczeń odpowiada: Bo nie ma białegooooooo!!! (--> Legenda o białym serze) To od nas ;D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Tomasz Lis dla WP: słowo i słowo


Gigantyczna dysproporcja istnieje między tym jaką wartość ma słowo w Polsce i w świecie jednak bardziej cywilizowanym.

U nas słowo ma wartość umowną, czyli żadną, w świecie bardziej cywilizowanym przyjmuje się, uwaga, cóż za sensacja, że słowo jednak coś znaczy i jednak zobowiązuje.

Sejmowa komisja właśnie stwierdziła, że nie ma wielkiego problemu w tym, iż kilkunastu posłów PIS-u skłamało w swych oświadczeniach, czy jak kto woli, napisało niepełną prawdę. Posłowie świadomie zbojkotowali głosowania w Sejmie, ale chcieli i zbojkotować głosowania i zgarnąć kasę za głosowania. Napisali więc jakieś bzdury w swych usprawiedliwieniach. Normalnie uznano by, że próbowali wyłudzić pieniądze, ale ci, którzy tworzą w Polsce prawo najczęściej są poza prawem. Więc ktoś tam dostał upomnienie, a wszyscy dostali trzy stówy – czy się bojkotuje czy manipuluje trzy stówki się należą, można by powiedzieć. Jakiś poseł PO z kolei nakłamał, że jest chory, a w tym samym czasie pojechał z żoną na wakacje. Też pewnie go upomną. Po prostu nakłamał. Czy ktokolwiek w Polsce dziwi się jeszcze,że polityk kłamie? Nie, Polacy zdziwiliby się, gdyby się okazało, że polityk nie kłamie.


Czy ktokolwiek w Polsce dziwi się jeszcze, że polityk kłamie? Nie, Polacy zdziwiliby się, gdyby się okazało, że polityk nie kłamie.Tomasz Lis

Pan prezydent Lech Kaczyński po powrocie z zeszło-rocznego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli powiedział, że zapisy w Traktacie Lizbońskim, które wynegocjował, to wielki sukces Polski. Zapisy były wprawdzie sprzeczne z tym co za interes Polski Pan prezydent uznał przed wyjazdem na szczyt, ale to przecież drobiazg. Był to tak wielki sukces Polski, że Pan prezydent postanowił nie podpisywać ustawy ratyfikującej ów traktat. Powie ktoś, że to nielogiczne. Drodzy moi, to jest polska polityka, proszę się tu logiki nie doszukiwać. Ale gdy prezydent Sarkozy trochę zdziwiony, że polski prezydent nie chce się podpisać pod własnym sukcesem, zadzwonił do naszego prezydenta, nasz prezydent powiedział, że on tę ustawę podpisze. Po czym oczywiście jej nie podpisał.


Pan prezydent Sarkozy się zdziwił, ale teraz najwyraźniej się denerwuje. Prezydencja Francji w Unii się kończy, a obok Irlandii, która traktat odrzuciła w referendum, jest i Polska, której prezydent wciąż nie chce się podpisać pod sukcesem, który sam uznał za sukces. Sarkozy chce więc nawet przyjechać do Polski, by skłonić polskiego prezydenta do zrobienia tego, do czego polski prezydent się zobowiązał. Może mu się uda.

Jasne, Pan prezydent Lech Kaczyński nie chce się podpisać pod Traktatem Lizbońskim, który jest jego wielkim sukcesem, bo jak się podpisze, to da coś Platformie, która wciąż nie dała mu ustawy kompetencyjnej, na której tak mu zależało. Sama Platforma ustami szefa PO zadeklarowała ostatnio, że jednak w stosunkach z prezydentem trzeba powrócić do norm cywilizowanych. W ramach tego powrotu zdecydowała się obciąć budżet Kancelarii Prezydenta, bo nic tak nie robi dialogowi z drugą stroną, jak robienie jej w trąbę.

Prezydent Sarkozy może się zdziwić. On myśli, że dane słowo jest wiążące, ale zapomina, że mówimy o słowie danym przez polskiego polityka. My się już nie dziwimy. I choć prezydentem Francji nikt z nas nie jest, rozumiejąc to, demonstrujemy wielką przewagę nad francuskim przywódcą.


I dziwić się, że w kolejnym rankingu świata - tym razem wolności mediów - Polska znalazłą sie na równi z Ruminia i Mauretanią. Tak, tak. Zaszczytne miejsce w połowie ze 173 państw. Ale jakie to ma znaczenie dla naszych polityków? Byle dali te trzy stówy bo na kolację zabraknie.
 

nortus
 

A żeby Wm poprawić humor to tak wczoraj wyglądało Stavanger i okolice.

Spadł pierwszy śnieg - zima się zbliża.

Byle do lata. Trzymajmy się ciepło.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ha ha ha. To trochę żart, zdjęcia są stare. Ale wczoraj w rejonie Stavanger spał juz pierwszy śnieg. Nie taki wielki ale juz zrobiło się biało, a raczej białawo i mokro. A niedługo i w Polsce będzie zima. Pozdrawiam ciepło
  • awatar krzysss: ale nastraszyles nas, no no no.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
12 marca 1938r Niemcy doknały przyłącenia Autrii do III Rzeszy Niemieckiej, czyli Anschluss Osterreich.

Tak w Wiedniu uczczono 70 rocznicę tych wydarzeń, wieczorem rozpalono 80.000 zniczy tworząc Nacht des Schweigenes.
 

nortus
 

Przysłowia mądrością narodu, mawiają. I mają jak zwykle racje. Kolejny dowód,że atak jest najlepszą
obroną.

Prawicowy, ultraprawicowy polityk autriacki, wróg gejów i wszelkich odstępstw od religijnych dogmatów - Joerg Haider - był gejem. A ile pluł na ludzi o innych poglądach i zasadach.
Daleko nie trzeba szukać, u nas też jest taki jeden (nie on jeden zresztą) prawicowy polityk, nie uznający żadnych odstępstw a tak naprawdę wszyscy wiedzą że jest gejem. Ale czego nie robi się na pokaz i dla władzy.

--------------

- Joerg Haider był mężczyzną mojego życia - powie-dział 27-letni Stefan Petzner podczas wywiadu i przez chwilę nikt nie był w stanie tych słów zrozumieć i na nie zareagować. Po śmierci znanego zwolennika III Rzeszy to Petzner przejął przewod-nictwo w Sojuszu na rzecz Przyszłości Austrii, partii Haidera. Plotki o tym, że Haider jest gejem, bądź biseksualistą, pojawiły się w austriackiej prasie ponad dekadę temu - wówczas jednak skończyło się na plotkach. Teraz sprawę próbują zatuszować austriaccy konserwatyści.
 

nortus
 
Ile razy mnie tak budziłaś,
ile razy mnie deptałaś,
ile razy mnie wkur...,
ale zawsze kochana byłaś.



Nawet nie wiesz .
Jak mi trudno uwierzyć
Zamilkłaś tak okrutnie bez pożegnania!
Czekałem mając nadzieję.
Czekam i czekał będę
Choćby świat miał się zawalić
Czekał będę
A jeśli miniemy się na tym świecie
To spotkamy się
W tym lepszym świecie - na pewno.




Bez Ciebie nagle tak pusto!
A jeśli będziesz musiała iść
i będziesz już po tamtej stronie,
zabierz ze sobą ciepło mych dłoni
i moje łzy...

A jeśli będę płakać za bardzo,
to nie miej do mnie żalu-
- w końcu zabierzesz w tę podróż
cząstkę mojego serca.

Śpij spokojnie, gdziekolwiek jesteś






PS. Wybacznie, ale straciłem już wiarę w Jej powrót. Zycie jest okrutne. A pożegnać się muszę.
Ile bym dał, żeby cofnąć czas ....
Ale obiecuję, że już więcej osobistych wpisów nie będzie.
  • awatar krzysss: glowa do gory!
  • awatar greerwebia: to twój blog więc osobiste wpisy są wręcz wskazane
  • awatar pokoik: przykro mi z powodu kota,pozdrawiam
Pokaż wszystkie (3) ›