Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 12 października 2008

Liczba wpisów: 4

nortus
 
Pomnik w hołdzie dzieciom, które zbyt wcześnie odeszły


Pomnik "Dzieciom, które zbyt wcześnie odeszły" odsłonięto na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.
Pomnik ma być miejscem, gdzie ci rodzice, którzy z różnych względów nie mogli pochować swoich dzieci, będą mogli przyjść, zapalić świeczkę -
powiedziała jedna z inicjatorek pomysłu budowy monumentu, Ewa Sokołowska.

Pomnik przedstawia dwoje rodziców w uścisku. W centralnym miejscu rzeźby jest otwór w kształcie serca - symbol miłości i tęsknoty za utraconym
dzieckiem.


Jak wyjaśniła Sokołowska, nie wszyscy rodzice po stracie przedwcześnie urodzonego dziecka mają wiedzę i siłę, by starać się o możliwość jego
pochówku. Potem oprócz pamięci o zmarłym dziecku nie zostaje im nic.

W inicjatywę budowy pomnika zaangażowali się zrzeszeni w Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych "Dlaczego". Rzeźbę
sfinansował szczeciński Rotary Club.

Pomnik odsłonięto na kilka dni przed 15 października - od 2004 roku dzięki inicjatywie Organizacji obchodzonym w Polsce jako Dzień Dziecka Utraconego.

Jak piszą na swojej stronie internetowej człon-kowie "Dlaczego", dzień ten ma "przypominać o problemach rodziców po stracie, które na co dzień są tematem tabu. Dzień ten ma również przywołać pamięć wszystkich dzieci zmarłych na każdym etapie życia i z jakiegokolwiek powodu".




Przyznam się, że gdy przeczytałem w lokalnej prasie zapowiedź odsłonięcia tego pomnika to sobie pomyślałem, że znowu jakieś dewoty zrobiły pomnik antyaborcyjny. Ale ideę tego pomnika popieram. Rodzice, szczególnie matki, którzy stracili swoje dziecko i nie moga go pochować bardzo cierpią z tego powodu.To sprawa symboli-czna ale psychika człowieka jest taka pokręcona, że potrzebuje miejsce do pożegnania. Z tym problemem również mają do czynienia rodziny marynarzy - stąd powstały symboliczne pogrzeby morskie.
 

nortus
 
Jeszcze nigdy osoba niewidoma nie prowadziła auta z tak zawrotną prędkością. Belg Luc Costermans zasiadł za kółkiem auta marzeń - pomarańczowego Lamborghini Gallardo, wcisnął pedał gazu i osiągnął prędkość 308,78 km/godz. Rekord padł na zamkniętym pasie lotniska na południu Francji.

Oto dowód, że nic nie stoi na przeszkodzie w realizacji marzeń. Nawet tych najbardziej
"chłopięcych".
Belg Luc Costermans stracił wzrok w wypadku cztery lata temu. Dziś ma na karku 43 lata i już zdążył oblecieć całą Francję, pilotując lekki samolot.

Wczoraj Belg dokonał kolejnego nietuzinkowego wyczynu - pomarańczowym Lamborghini Gallardo pędził po pasie startowym w Istres koło Marsylii 308,74 km/h. Podczas bicia rekordu, w aucie towarzyszyli mu instruktor i nawigator. "Jestem bardzo szczęśliwy. To był wysiłek zespołu" - przyznał Costermans po wyjściu z samochodu.

Mężczyzna odebrał palmę pierwszeństwa z rąk niewidomego Brytyjczyka Mike'a Newmana, którego BMW M5 trzy lata temu osiągnęło prędkość 268 km/godz. Luc Costermans zadedykował swój wyczyn kierowcy Formuły 1 Philippe Streiffowi, który - w wypadku podczas Grand Prix Brazylii 19 lat temu - doznał paraliżu wszystkich kończyn.


Bez granic, bez barier.
 

nortus
 
Lotnisko Tempelhof w Berlinie.

Wybudowane w 1923 roku,było pierwszym lotniskiem, na które było można dojechać metrem.

W okresie międzywojennym Tempelhof, było jednym z najważniejszych lotnisk na świecie.

w czasie II Wojny Światowej W tunelach pod budyn-kiem lotniska znajdowała się fabryka samolotów. Przed zdobyciem Berlina przez aliantów, niemieccy
żołnierze pozostawili dużo min-pułapek na tere-nach zakładu. Żołnierze radzieccy zalali 3 naj-niższe poziomy wodą. Są one niedostępne aż do
dzisiaj - podziemie nigdy nie został oczyszczone z min.

W latach 1948-1949 Związek Radziecki, zablokował wszystkie drogi lądowe prowadzące do Berlina Zachodniego. Wojska alianckie postanowiły utworzyć most powietrzny, którym dostarczano wszystkie produkty potrzebne do funkcjonowania miasta. Większość samolotów lądowało na lotnisku Tempelhof.

Samoloty aliantów (głównie brytyjskie i amery-kańskie) dostarczały do Berlina około 4500 ton produktów dziennie. Lotnisko Tempelhof w 1984r.
W latach osiemdziesiątych na lotnisku lądowały samoloty z uciekinierami z Polski. Samoloty były porywane przez pasażerów, lub uprowadzane przez załogę.W tym czasie,żartobliwie nazwę LOT rozwi-
jano jako Linie Okęcie-Tempelhof rozwijanie nazwy polskiego narodowego przewoźnika LOT, jako skrótu od Landing On Tempelhof (ang.lądowanie na lot-
nisku Tempelhof!), Landet Oft in Tempelhof (niem. ląduje często na Tempelhof).


Port miał przypominać orła, gdzie hala odlotów jest jego głową, a hangary - skrzydłami

Hala odlotów, podobnie jak reszta jest w stylu modernistycznym Samoloty po wylądowania wjeżdżały do hangaru, co chroniło pasażerów przed zimnem i deszczem.


Port lotniczy Berlin-Tempelhof (niem. Flughafen Tempelhof) - port lotniczy położony blisko centrum Berlina, ok. 4 km od centrum, w dzielnicy
Tempelhof-Schöneberg. Kod IATA: THF, kod ICAO: EDDI. W 2005 obsłużył około 545,6 tys. pasażerów, ale już w 2007 obsłużył tylko 350 tys. pasażerów.
Złote dni lotniska przypadaja na lata siedemdzie-siąte, wówczas pasażerów odprawianych było w 1973 aż 4.779 mln. Lotnisko to jest czynne obecnie tylko to 31 października 2008 roku. Potem będzie ogłoszony konkurs na projekt zabudowy tego placu w sercu miasta. Obecnie są plany budowy stadionu
piłkarskiego lub budowy parku rozrywki.



Szkoda, legenda przechodzi do wieczności.
Powstanie nowe lotnisko centralne - BBI - Berlin
Ale o tym trochę później.
 

nortus
 
Po zjednoczeniu miasta w jeden organizm będący stolicą wielkich Niemiec nadszedł czas na jego nowoczesne przebudowanie.

Po sztandarowych nowych miejscach Potsdmamer Plaz i nowego dworca centralnego Berlin Hauptbahnhof (oddany w 2006r) nadszedł czas na budowę nowego lotniska.

Berlin Brandenburg International (BBI) - najnowsze lotnisko rozpocznie działaność w 2011r na bazie dawnego lotniska NRDowskiego Schönefeld.
Budowę rozpozęto w 2006r. Lotnisko będzie skomuni-kowane z miastem autostradą i metrem. Na początku ma obsługiwac około 30 milionów pasażerów rocznie a następnie będzie rozbudowany do obsługiwania 50 milionów pasażerów. Z chwilą uruchomienia BBI zostanie zamknięte również lotnisko Tegel.









Od lat można powiedzieć że miejskie lotnisko Szczecina to nie Goleniów ale właśnie Berlin. Po wybudowaniu BBI wreszcie będą godne warunki do podróżowania przez szczecinian po świecie. Mam nadzieję, że do tego czasu Niemcy wreszcie poprawią autostradę Szczecin-Berlin nazwaną zemstą Honeckera, gdyż do dziś kilka kilometrów tej drogi jest takiej, że można uszkodzić samochód a dojazd zajmuje prawie 2 godziny. Niedługo już będzie można dojechać spokojnie w 1 godzinę samochodem i niewiele dłużej pociągiem.